Przewodniczący Światowego Kongresu Żydów (WJC) Ronald Lauder powiedział, że wygrana premiera Izraela Benjamina Netanjahu we wtorkowych wyborach będzie porażką tego państwa. Netanjahu nie przestrzega zasad demokracji, Izrael przypomina bananową republikę - ocenił Lauder w rozmowie z dziennikiem „Haarec”.


- Milczałem przez 20-30 lat. (...) Jedną z rzeczy, które wyróżniały Izrael na tle innych państw, była prawdziwa demokracja. To, co obserwujemy teraz, przypomina bardziej bananową republikę - powiedział Lauder izraelskiemu dziennikowi.
- Mamy do czynienia z dyktatorem, to teatr jednego aktora. Izrael jest demokracją, ale Netanjahu nie przestrzega zasad demokracji - dodał 82-letni amerykański miliarder i filantrop, który kieruje WJC od blisko 20 lat. To jedna z największych na świecie federacji organizacji żydowskich, zrzeszająca instytucje z ponad 100 państw.
Lauder był przez lata jednym z najbardziej zaufanych powierników i przyjaciół Netanjahu - zaznaczył „Haarec”. W obszernym wywiadzie dla dziennika przewodniczący WJC opowiedział o długiej, sięgającej lat 80. XX wieku znajomości z premierem Izraela.
Z czasem ta relacja zaczęła się psuć. Lauder powiedział, że w latach 90. wynegocjował porozumienie o normalizacji stosunków Izraela z Syrią. Według jego relacji Netanjahu zgadzał się na umowę, ale ostatecznie jej nie podpisał, kierując się własnym interesem politycznym.
- Teraz jest czas, by to powiedzieć: Netanjahu wybrał politykę ponad pokój, przedłożył swoją polityczną przyszłość ponad tę umowę. I wtedy przestałem go rozumieć. (...) Zdradził mnie. To cały Bibi - powiedział miliarder „Haarecowi”.
Izraelska scena polityczna jest silnie spolaryzowana, a jedną z głównych linii podziału jest stosunek do postaci Netanjahu. Obecny premier Izraela rządzi krajem z przerwami od blisko 20 lat. W 2022 r. wygrał wybory i stworzył najbardziej prawicowy rząd w historii kraju, opierając się na koalicji partii religijnych i radykalnych ugrupowań nacjonalistycznych.

Krytycy premiera od lat zarzucają mu, że chce przejąć niezależne dotąd instytucje państwa, kierując kraj w stronę autorytaryzmu. Od ataku Hamasu 7 października 2023 r. Netanjahu jest oskarżany o brak prawidłowej reakcji na ten najazd i uwikłanie Izraela w niekończące się wojny. Pod adresem premiera padają najcięższe zarzuty, w tym o to, że zdradza interes państwa, stając się zakładnikiem skrajnych ugrupowań, od których zależy jego polityczne przetrwanie. Przeciwko Netanjahu toczy się też proces, w którym jest oskarżany m.in. o korupcję, a jego rządom towarzyszyły liczne skandale. Premier odrzuca wszystkie te oskarżenia.
- Jeśli partie Ben Gwira i Smotricza (przywódcy ugrupowań skrajnie prawicowych - PAP) będą mieli w przyszłości wpływ na rządy, Izrael czeka katastrofa - podkreślił Lauder. Przewodniczący WJC zaznaczył, że polityka Netanjahu doprowadziła do spadku poparcia dla Izraela w Europie i USA.
Według sondaży przed wtorkowymi wyborami ugrupowania popierające Netanjahu cieszą się zbliżonym poparciem do partii, które są mu zdecydowanie przeciwne. (PAP)
adj/ rtt/





























































