REKLAMA

Koszyk ciągle po 4 złote

Jacek Maliszewski2001-01-12 10:45
publikacja
2001-01-12 10:45

Koszyk ciągle po 4 złote

Jeszcze nie teraz, jeszcze nie dziś. Złotówka co prawda już się nie umacnia, ale także nie ma ochoty na osłabienie, czego dowodem jest stabilizacja kursu koszyka walutowego na poziomie 4 złotych. Wczoraj na koniec dnia za koszyk (50% euro i 50% dolar) płacono 4,0075 wobec 4,0112 złotego dzień wcześniej. Takie zachowanie się złotówki jest dość ważne z tego względu, że im dłużej notować będziemy małe oscylacje na kursie koszyka wokół 4 złotych, tym silniejszy będzie ruch po wybiciu się z takiej bazy. W chwili obecnej daję większe prawdopodobieństwo wybicia w górę. Oczywiście to która waluta (euro czy dolar) będzie bardziej zwyżkować zależy od wzajemnych relacji kursu euro do dolara na rynkach międzynarodowych. Tam jednak dużo lepiej wygląda euro i sądzę, że to właśnie na tej walucie będzie można więcej zarobić. Należy jednak zachować czujność, gdyż na naszym rynku mogą zachodzić bardzo szybkie i duże zmiany kursowe obydwu walut.

Patrząc na wykres kursu euro do złotego możemy dostrzec coraz wyraźniejszy trend rosnący. To daje spore szansę na utrzymanie takiego rozwoju wydarzeń w przyszłości. Ważą się natomiast losy kursu dolara. Obecnie po wcześniejszym mocnym spadku, kurs dolara ustabilizował się. Jeżeli zdoła się przebić w górę powyżej 4,16 złotego na zamknięcie tygodnia, to pojawi się ładna wzrostowa świeczka (zielona) na wykresie tygodniowym, a to może dać impuls do dalszej zwyżki. Bardzo złe czasu przychodzą jednak dla szefów firm mających spory obrót w dewizach. W zależności od dnia płatności mogą oni stracić bądź zyskać kilka procent. Pamiętam, jak jedna z dużych firm szczecińskich dokonywała kupna dolarów lub marek niemieckich (kupowała waluty bezpośrednio na rynku za pośrednictwem dealing roomu) na płatności i prawie zawsze trafiała w górkę podczas kupna lub w dołek podczas sprzedaży. Myślę, że jest to problem większości firm w Polsce, o czym zresztą pisałem już wielokrotnie.

Zastanówmy się wobec tego jak może się zmienić kurs dolara i euro w niedalekiej przyszłości oraz w przyszłości nieco dalszej. Jak przedstawiłem w ostatnim komentarzu tygodniowym, wzięcie kredytu w walucie obcej wydaje się bardzo opłacalne nawet teraz. Wystarczy tylko zawrzeć odpowiedni aneks do umowy pozwalający na przewalutowanie kredytu w dowolnym momencie. W chwili gdyby kurs waluty zaczął zbliżać się do granicznego kursu, przy którym koszt spłaty kredytu walutowego byłby wyższy od kredytu złotowego, należałoby dokonać odpowiedniej zmiany formy spłaty tego kredytu. Jeżeli chodzi o osoby oszczędzające, to nadal zdecydowanie bardziej opłacalne jest oszczędzanie w złotówkach. Jeżeli ktoś jednak do tej pory nie sprzedał posiadanych wcześniej dolarów, marek czy funtów, to myślę, że warto poczekać parę tygodni, gdyż można będzie je sprzedać drożej. I właśnie taki jest mój punkt widzenia na przyszłość najbliższą, czyli wzrost kursów walut obcych.

A teraz kilka informacji codziennych. Wczoraj kurs dolara do złotego spadł na koniec dnia do 4,1100 wobec 4,1365 na koniec środy. Kurs euro wzrósł do 3,9050 na koniec dnia wobec 3,8860 dzień wcześniej na koniec dnia. Na rynku euro-dolar doszło do ponownej zwyżki kursu euro, za które trzeba było płacić na koniec dnia 0,9528 dolara (dzień wcześniej 0,9369). Podtrzymuje swoje wczorajsze twierdzenie, że dla osób grających na kontraktach terminowych nadszedł czas zajmowania długich pozycji z linią obrony 3,85 dla euro oraz 4,10 na dolarze. (JM)

Źródło:
Tematy
Weź udział w promocji i zgarnij premię
Weź udział w promocji i zgarnij premię

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Waluty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki