REKLAMA
PORTFEL GWIAZD

Kolacja na barce

2006-07-21 12:17
publikacja
2006-07-21 12:17
Wrocław znów będzie miał restaurację na wodzie. Lokal na gruntownie przebudowanej starej barce chcą otworzyć właściciele hotelu Tumskiego. Jeśli ich plany się powiodą, pierwsi goście zasiądą do obiadu na statku wiosną przyszłego roku.

Na pomysł uruchomienia restauracji na wodzie właściciele firmy Integer i hotelu Tumskiego wpadli dwa lata temu. - Wzięliśmy sobie do serca słowa prezydenta Rafała Dutkiewicza, że Wrocław powinien odwrócić się do Odry - opowiada Jerzy Ludwin, przewodniczący rady nadzorczej Integer. - W Budapeszcie, Pradze czy Kolonii jest zresztą wiele takich restauracji na statkach przycumowanych wzdłuż rzeki. I to jest duża atrakcja.

Fot. Marcin Maziej


Nowy lokal ma powstać na barce przycumowanej do hotelu Tumskiego, na przeciwko placu Bema. Inwestycja nie jest jednak prosta - ilość różnych pozwoleń, które trzeba uzyskać jest bowiem większa niż w przypadku restauracji w zwykłym budynku.

- Nasza barka musi się np. znaleźć w Polskim Rejestrze Statków. Musimy również uzyskać pozwolenie na cumowanie z Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej, a także spełnić wszystkie wymagania stawiane normalnym restauracjom - wylicza Jerzy Ludwin. - Na szczęście urzędnicy traktują nas ze zrozumieniem i starają się pomóc.

Na dole pub, u góry taras widokowy

Udało się również znaleźć odpowiednią barkę. To tzw. koszarka (od koszar), która wcześniej pływała po Odrze jako ruchomy warsztat naprawczy. Jak mówi Jerzy Ludwin, właśnie trwa ustalanie szczegółów transakcji z jej obecnym właścicielem.

Barka zostanie gruntownie przebudowana. Tak, żeby powstała 2-poziomowa restauracja z tarasem widokowym na trzecim poziomie. Na dole - poniżej lustra wody będzie mieścił się pub lub klub muzyczny. - Ale dla nieco starszych klientów. Chcemy, by było w nim dużo muzyki na żywo - dodaje Jerzy Ludwin. Na najniższym poziomie znajdzie się również kuchnia, wyżej będzie restauracja (z rozsuwanymi ścianami), a na samej górze - na otwartym tarasie - kawiarnia. Autorami tej koncepcji są Ewa i Maciej Wosiowie z wrocławskiej Pracowni "Perspektywa".

Menu w pływającym lokalu nie jest jeszcze ustalone. Na pewno jednak nie będzie ono tak bogate jak w hotelowej Karczmie Młyńskiej, bo na statku po prostu nie ma takich możliwości.

Zanim barka przycumuje pod hotelem trzeba przebudować nabrzeże. Potem dobudować ostatnie piętro. Nie będzie można tego zrobić w stoczni, bo barka nie zmieściłaby się pod wrocławskimi mostami. Jerzy Ludwin ocenia, że wszystkie prace uda się skończyć do wiosny przyszłego roku. I wtedy restauracja na wodzie otworzy swoje podwoje.

- Oczywiście, jeśli nie wystąpią jakieś nieprzewidziane trudności np. konieczność uzyskania dodatkowych zezwoleń - zastrzega przewodniczący rady nadzorczej Integer.

Koszt budowy i otwarcia restauracji nie powinien przekroczyć 900 tysięcy złotych. Inwestorzy liczą, że klienci dopiszą. Nie tylko wśród turystów.

- To będzie dobre miejsce, by wpaść na lunch np. dla pracowników biurowca Ghelamco, który powstaje przy placu Bema - zaznacza Ludwin.

W pływającej restauracji ze 140 miejscami będzie można również organizować różne konferencje. Będzie ona ogrzewana i czynna przez cały rok.

Tramwaje wodne i iluminacja

Nazwa nowego lokalu nie jest jeszcze znana. Wiadomo natomiast, że będzie miał wejście również od strony wody. To specjalnie dla tych, którzy zamiast spaceru, wolą pływanie kajakiem lub rowerem wodnym. Mimo że na razie jest kłopot z ich wypożyczeniem, to zmieni się to, gdy powstanie marina śródmiejska. Przy ulicy Księciego Witolda zamierza ją wybudować spółka Topacz Investment należąca do Doroty i Tomasz Kurzewskich, głównych akcjonariuszy Grupy ATM. W marcu za ponad milion złotych kupili w tym miejscu działkę od miasta. Oprócz restauracji ma się tam znaleźć także sklep żeglarski, wypożyczalnia sprzętu wodnego i przystań tramwajów wodnych. Prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz chciałby, żeby kolejna przystań powstała na tyłach wieży ciśnień przy ulicy Na Grobli. Na razie na wieży zostały zainstalowane 124 lampy, które będą podświetlały budynek. Inwestycja to część wartego 10 milionów złotych miejskiego programu iluminacji nabrzeży Odry. Podświetlone są już m.in. Gmach Główny Uniwersytetu, Ossolineum i most Gruwaldzki. W planach ujęte są m.in. Muzeum Narodowe i most Sikorskiego. Przy okazji przebudowy ulicy Grodzkiej remontowane jest również nabrzeże. Prace trwają także na Wyspie Słodowej.


Były nawet gondole
Przed II wojną światową we Wrocławiu zarejestrowane było ponad 2 tysiące różnych jednostek pływających. Kursowały statki wycieczkowe. Było też kilka restauracji na wodzie, m.in. w okolicach ogrodu zoologicznego. Działało aż 39 przystani, a po Odrze pływały najprawdziwsze gondole. Na wycieczkę jedną z nich można było wyruszyć z tzw. Zatoki Gondol obok dzisiejszego Muzeum Narodowego.


Odrzańskie bractwo
Jeden z budynków, który zajmuje dziś hotel Tumski był do wybuchu II wojny światowej siedzibą korporacji zrzeszającej studentów z Nadrenii-Palatynatu „Rheno-Palatia” Heimverein. Parter zajmowała kuchnia, piętro wyżej mieściła się stołówka, a na drugim piętrze sala bankietowa z browarem piwnym (dzisiejsza sala czarna). Członkowie bractwa lubili huczne zabawy - wykorzystywali do nich również pobliską Odrę. Dwóch z nich stawało na jej przeciwległych brzegach z kuflem piwa lub lampką szampana w dłoni. Na sygnał wskakiwali do rzeki, stukali się na jej środku kuflami bądź lampkami i płynęli do drugiego brzegu. Tam dopiero wypijali trunek.


Dom na wodzie
We Wrocławiu powstaje pierwszy w Polsce dom na wodzie. Zbuduje go Kamil Zaremba, właściciel firmy internetowej epartner.pl. Jego projekt to nowoczesna parterowa konstrukcja mieszkalna, która powstanie w stoczni. Ma mieć 8 metrów szerokości i 20 metrów długości. Swój projekt Kamil Zaremba nazwał DomyNaWodzie.



Dawid Kocik
Źródło:
Tematy
Wyprzedaż Rocznika 2026. Hybrydowe SUV-y Forda
Wyprzedaż Rocznika 2026. Hybrydowe SUV-y Forda

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Wrocław

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki