
Źródło: iStockPhoto/ Thinkstock
Konferencja po dzisiejszym spotkaniu Angeli Merkel z greckim premierem Antonisem Samarasem nie wniosła niczego nowego. Politycy zapewnili, że wierzą w integralność strefy euro oraz skuteczność greckich reform. Ponadto rządzący czekają na zdecydowane ruchy do czasu opublikowania raportu Trojki o postępach zmian.
Podobne odczucia wzbudziły wcześniejsze spotkania kanclerz Niemiec z prezydentem Francji Francois Hollandem, a także spotkanie szefa ateńskiego rządu z przewodniczącym Eurogrupy Jean-Claude’m Junckerem.
Brak jasnych rozwiązań w kwestii greckiego kryzysu przełożył się na osłabienie złotego. Ponadto polskiej walucie zaszkodziły wątpliwości w kwestii trzeciej tury quantitative easing.
Gołębia RPP
Czynniki ryzyka znalazły przełożenie na notowania złotego. Polskiej walucie zaszkodziło ponadto gołębie nastawienie Rady Polityki Pieniężnej. Przedstawiony wczoraj protokół z lipcowego posiedzenia pokazał, że podczas ostatniej dyskusji złożono dwa wnioski o obniżenie stóp procentowych.
W piątek po 14.00 za euro płacono ponad 4,10 złotego wobec niespełna 4,06 złotego na początku tygodnia. Frank zdrożał z okolic 3,38 złotego do prawie 3,42 złotego. Za dolara płacono ponad 3,28 złotego.
| » Jak inwestor traci na giełdzie? |
Władze monetarne wielokrotnie pokazały, że troska o stabilność cen ma mniejszą wagę niż walka o utrzymanie wzrostu gospodarczego. Stąd mimo inflacji na szkodliwie wysokim poziomie w okolicach czterech procent, pod koniec roku Rada może podjąć pierwsze kroki w kierunku poluzowania polityki pieniężnej. Takie zestawienie przemawia za osłabieniem złotego.
Piotr Lonczak
Bankier.pl
p.lonczak@bankier.pl
























































