KE zażądała wyjaśnień od siedmiu państw eurolandu ws. budżetów na 2017

Komisja Europejska zwróciła się o wyjaśnienia do siedmiu państw strefy euro, m.in. Włoch, Portugalii i Hiszpanii, w sprawie projektów ich budżetów na przyszły rok. Zastrzeżenia dotyczą m.in. niewypełniania rekomendacji dotyczących oszczędności.

          KE zażądała wyjaśnień od siedmiu państw eurolandu ws. budżetów na 2017
KE zażądała wyjaśnień od siedmiu państw eurolandu ws. budżetów na 2017 (fot. Toby Melville / Reuters)

"W niektórych przypadkach nasze wstępne analizy otrzymanych projektów budżetów pokazały, że potrzebne są wyjaśnienia od władz krajowych" - powiedział na środowej konferencji prasowej w Brukseli unijny komisarz ds. gospodarczych i finansowych Pierre Moscovici.

We wtorek Komisja wysłała listy w tej sprawie do Włoch, Portugalii, Hiszpanii, Litwy, Belgii, Cypru oraz Finlandii. Moscovici wskazał na trzy grupy krajów z różnymi problemami.

W przypadku Hiszpanii i Litwy KE domaga się zapewnienia, że nowe rządy w tych krajach będą wypełniały zobowiązania i przedstawią zaktualizowany plan finansowy na przyszły rok.

Niedzielne wybory parlamentarne na Litwie wgrał Litewski Związek Chłopów i Zielonych, który miał w upływającej kadencji zaledwie jednego posła. Z kolei w Hiszpanii po 10-miesięcznym impasie politycznym ma powstać mniejszościowy rząd konserwatystów.

W przypadku Belgii i Portugalii wstępna ocena Komisji wykazała, że projekty budżetów są wprawdzie zgodne z unijnymi zasadami, ale Komisja chciałaby mieć informacje dotyczące działań, jakie planują te kraje. Powodem są wątpliwości dotyczące wypełnienia celów strukturalnych.

Z kolei jeśli chodzi o Włochy, Cypr i Finlandię KE odnotowała niezgodność projektów budżetów z rekomendacjami wobec tych trzech krajów.

Rzym powinien przeprowadzić dostosowanie strukturalne (czyli zmniejszenie wydatków i/lub zwiększenie wpływów) na poziomie 0,6 proc. PKB. Analiza urzędników z Brukseli pokazała tymczasem, że zamiast zaciskania pasa włoskie władze planują jego poluzowanie. Włochy korzystały z elastyczności w ramach unijnego paktu na rzecz stabilności i wzrostu, który stoi na straży dyscypliny wydatków państw UE. Od 2017 roku kraj miał realizować program oszczędnościowy.

Komisja chce też, by Rzym przedstawił wyjaśnienia w sprawie kwot, jakie chce przeznaczyć z budżetu na działania związane z niedawnym trzęsieniem ziemi oraz napływem migrantów. W przeszłości Bruksela godziła się bowiem, by wydatki te były wyłączone podczas oceny budżetu.

Podobne problemy co Włochy ma również Finlandia, która też powinna przeprowadzić dostosowanie w wysokości 0,6 proc. PKB. Helsinki wnioskowały jednak o zastosowanie elastyczności w związku z długofalowymi reformami, które w pierwszym etapie mogą być kosztowne.

W przypadku Cypru Komisja wytknęła tamtejszym władzom, że projekt wydatków na przyszły rok jest daleki od celu zrównoważonego budżetu w ujęciu strukturalnym.

Bruksela czeka na odpowiedzi

Kraje strefy euro mają zgodnie z unijnymi wymogami planować wydatki tak, by budżet w kategoriach strukturalnych (czyli bez uwzględnienia cykli koniunkturalnych) był bliski równowadze.

"Czekamy na odpowiedzi od tych krajów (...) i na tej podstawie będziemy kontynuować nasz dialog z rządami. Moje podejście do tych dyskusji będzie otwarte i konstruktywne, zgodne z regulacjami" - zaznaczył Moscovici.

Dodał, że Komisja nie chce karać krajów członkowskich, ale ma różne możliwości działania. Jedną z opcji jest odrzucenie projektu budżetu, co zmusiłoby kraj do przedstawienia kolejnej jego wersji.

Państwa eurolandu miały czas na złożenie projektów swoich budżetów na przyszły rok do 15 października. Teraz ich analizą zajmuje się KE, która w przyszłym miesiącu przedstawi swoją opinię w tej sprawie. Później planami wydatków zajmą się ministrowie finansów krajów strefy euro.

Z Brukseli Krzysztof Strzępka (PAP)

stk/ akl/ ro/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 1 ~eurokołchoz_drukarz

goldman sucks bankster draghi nie wydrukuje biliardauzena kolejnych pierrrrdyliardów euromakulatury, ojojj żal

! Odpowiedz
7 7 ~Plutarch

apeluję do 2 mln moich rodaków Ukrainców o wyjazd na front do Doniecka, bronić kraju, to wstyd okradać Polaków z i tak już słabego ich budżetu

! Odpowiedz
2 8 ~warszawa

A jutro będą mówić tym krajom na co każde euro można wydać. CZyli w rzeczywistości zaczną rządzić w tych krajach. Dzięki temu że jeszcze nie mamy Euro jesteśmy względnie bezpieczni przed za dużą ingerencją związku socjalistycznych republik europejskich.

! Odpowiedz
3 25 ~silvio_gesell

Problem nie leży w luźnej polityce fiskalnej, ale we wspólnej walucie. Każdy z krajów strefy euro ma inną demografię, kulturę pracy, stopień rozwoju, inne uwarunkowania geograficzne i klimatyczne. Każdy z nich ma więc inną naturalną stopę procentową, czyli poziom realnych stóp gwarantujacy pełne zatrudnienie. Dlatego, każdy kraj strefy zasługuje na własną politykę monetarną, czyli własny bank centralny.

A tak euro ucieka z krajów południowych, bo jest zbyt mocne i przestaje spełniać swoją podstawową funkcję, czyli bycie medium wymiany. Jeśli pieniądz ucieka z miejsc gdzie jest potrzebny to ludzie jadą za pieniądzem. Stąd wielka migracja młodego pokolenia do krajów Starej Unii. Oczywiście koszty społeczne migracji są ogromne - zerwanie więzów rodzinnych, zadłużenie w związku z wysokimi cenami mieszkań - co dodatkowo zmniejsza dzietność, powoduje starzenie się społeczeństwa i obniża naturalne stopy procentowe jeszcze bardziej.

Jeśli monopol euro nie zostanie zlikwidowany to martwica UE będzie postepować dalej, aż do całkowitej utraty konkurencyjności tej największej gospodarki świata. Grecy potrzebują drachmy, Włosi liry, a Hiszpanie pesety - słabych walut pozwalających im żyć we własnym kraju z turystyki, produkcji na eksport artykułów spożywczych (np. win, oliwek, serów), czy chociażby inwestycji w źródła energii odnawialnej. Potrzebują słabych walut, tak by znowu opłacało się inwestować i zatrudniać w tych krajach.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 2 ~Maro

Zgadzam się poza "poziom realnych stóp gwarantujacy pełne zatrudnienie". Co to takiego?

! Odpowiedz
0 3 ~silvio_gesell odpowiada ~Maro

Natural interest rate - the equilibrium real interest rate consistent with stable inflation when the economy is at full employment.

! Odpowiedz
0 3 ~Eltor odpowiada ~Maro

"poziom realnych stóp gwarantujacy pełne zatrudnienie". Co to takiego?"
Rojenia keynesizmu. Młodzi ludzie się na to nabierają, bo myślą, że książki wystarczająco opisują świat. Ci u władzy to wykorzystują, bo daje im to mechanizm transferu bogactwa.
A myślących, którym z wiekiem zdobyli wystarczająco dużo doświadczenia życiowego by rozumieć jak ten cały cyrk działa, wkurza niemiłosiernie.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 3 ~silvio_gesell odpowiada ~Eltor

Masz rację, keynesizm nie jest idealny, bo to jest optymalizacja gospodarki pod maksymalizację PKB i zatrudnienia. Tylko co z tego że wszyscy będą mieli zatrudnienie jeśli będą od świtu do zmierzchu malować trawę na zielono? Dlatego właśnie nam taki nick jaki mam.

! Odpowiedz
1 1 ~Komentator1962

Przyczyną problemów tych krajów jest stały i wysoki brak równowagi budżetowej w związku z przyzwyczajeniem plityków do wydawania większej ilości pieniędzy niż powini, co zawsze w tych krajach było równoważone wysoką inflacją, a więc dodatkowym opodatkowaniem wszystkich obywateli.
Kiedy możliwość sterowania inflacją (czyli dużego dodruku pustych pieniędzy) się skończyła, okazało się, że przy rosnących kosztach (płace rosnące nieproporcjonalnie do wzrostu wydajności pracy, wysoki socjał itd.) ich gospodarki stają się mniej konkurencyjne. I to jest istota problemu. Politycy chcąc przyciągnąc wyborców rozdaj pieniędzy ile mogą i to tyle w temacie

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 2 ~silvio_gesell odpowiada ~Komentator1962

Brak równowagi budżetowej jest wynikiem zbyt mocnej lub słabej waluty. Nie da się mieć poprawnej polityki fiskalnej jeśli nie ma się własnej waluty i polityki monetarnej.

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,6% IX 2019
PKB rdr 4,4% II kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,2% VIII 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 125,26 zł VIII 2019
Produkcja przemysłowa rdr 5,6% IX 2019

Znajdź profil