REKLAMA

Jest źle a będzie gorzej....

Jacek Maliszewski2002-05-05 15:00
publikacja
2002-05-05 15:00

W kwietniu Zakład Ubezpieczeń Społecznych przesłał na konta Otwartych Funduszy Emerytalnych niespełna 452,9 miliona złotych. Podobnie jak w grudniu minionego roku oraz w lutym roku bieżącego to najgorszy pod tym względem miesiąc od końca 1999 roku. Co ciekawe w styczniu oraz marcu przelewy te były rekordowo wysokie. Jednak obraz sytuacji jest wyraźnie zaciemniony z uwagi na całkowity brak regularności przesyłu składek, która to regularność występowała w poprzednich latach. Jeśli wyliczymy średnią z ostatnich pięciu miesięcy (grudzień 2001-kwiecień 2002), to okaże się, iż średnio miesięcznie w tym okresie ZUS przelewał do OFE tylko 677,6 miliona złotych, co jest wartością grubo poniżej przeciętnej z ostatnich dwóch lat.

Różowo więc nie jest, a ma być jeszcze gorzej. Jak informuje Pani Prezes Wiktorow, w nadchodzących miesiącach składki przesyłane do funduszy mają być jeszcze dodatkowo mniejsze o około 60 milionów złotych, co skutkiem stopniowego przechodzenia ZUS ze starego na nowy system ewidencji informatycznej. Tym samym zadłużenie Zakładu wobec funduszy w dalszym ciągu będzie wzrastać i prawdopodobnie do końca roku osiągnie kwotę 10 miliardów złotych, z czego prawie połowę stanowić będą odsetki od tego zadłużenia.

Z uwagi na fakt, iż przelewy z ZUS do OFE stają się z miesiąca na miesiąc coraz mniej regularne, do celów porównawczych warto robić zestawienia narastające. W tabeli porównano lata 2000, 2001 oraz 2002 pod względem wysokości kwot uzyskanych przez OFE. Z danych tam zawartych wynika, iż bieżący rok 2002 jest gorszy od roku poprzedniego. W okresie styczeń-kwiecień na konta OFE popłynęła kwota 3,008 miliarda złotych w roku bieżącym oraz dla porównania 3,186 miliarda w roku 2001. Jeśli dodamy do tego jeszcze dane za grudzień (do grudnia przelewy wpływały względnie regularnie), to wynik będzie jeszcze gorszy - w ciągu ostatnich pięciu miesięcy 3,388 miliarda złotych oraz 3,859 miliarda złotych rok temu. Jedynie porównanie ostatnich kolejnych dwunastu miesięcy jest na korzyść roku bieżącego, lecz należy mieć na uwadze, iż na wynik ten wpływają wysokie składki w okresie lipiec-listopad 2001. Jeśli przez najbliższe trzy-cztery miesiąc (zgodnie z zapowiedzią Prezes Wiktorow) składki z ZUS będą jeszcze mniejsze, to i to porównanie zacznie przemawiać za wyraźnym pogorszeniem omawianej statystyki.

Cóż dodać? Reforma Emerytalna zapoczątkowana kilka lat temu grzęźnie coraz bardziej. Z jednej strony mamy marne wyniki inwestycyjne osiągane przez zarządzających naszymi kontami oraz horrendalnie wysokie opłaty za prowadzenie naszych interesów. Z drugiej strony Zakład Ubezpieczeń Społecznych zdaje się coraz mniej panować nad sytuacją. Gdzieś chyba zgubiono po drodze cały sens oraz ideę główna tego przedsięwzięcia. Jeśli tak dalej pójdzie, to wkrótce zapanuje totalny chaos. Szczególnie jest to istotne w obliczu nadchodzącego terminu wyliczania kapitału początkowego na indywidualnych kontach w ZUS.

Jestem przekonany, iż zwykły obywatel nie zajmujący się na co dzień finansami, nie prowadzący skrzętnie historii rozliczeń na swym koncie emerytalnym, nie będzie w stanie zweryfikować poprawności wszystkich wpłat, jakie zostały dokonane na jego konta. Już widzę miliony pism wysyłanych przez czujących się pokrzywdzonymi klientów towarzystw emerytalnych, którzy nagle stwierdzą, iż na ich konta nie wpłynęły wszystkie deklarowane przez ich zakład pracy pieniądze. Pisma te będą odsyłane z powrotem do petentów. Petenci zaczną słać listy do ZUS, a ten będzie winę zrzucać na zakłady pracy. Słowem, Poczta Polska troszkę zarobi. Nie mam nic przeciwko temu, by przedsiębiorstwo Poczta Polska skorzystała na całym tym zamieszaniu i poprawiła swe wyniki (szczególnie przed prywatyzacją). Szkoda tylko, że za wszystko to zapłacimy my - i to podwójnie: w postaci wyższych podatków (trzeba będzie pokryć straty ZUS z tego wynikające) oraz wyższych opłat za zarządzanie naszymi pieniędzmi (dodatkowe koszta dla PTE).

I pomyśleć, że wszystko byłoby tak proste, gdyby zamiast przymusu urzędniczego - dla naszego dobra rzec jasna - dać wszystkim ludziom wolną rękę. Jedni wybraliby ZUS, ufając renomie tego przedsiębiorstwa, inni wybrali by OFE, mając nadzieję, iż niedługo coś się poprawi, jeszcze inni skierowaliby swe kroki do TFI, a ostatni pieniądze odkładaliby do banku. Ktoś powie - a co z tymi, którzy swe pieniądze na emeryturę by roztrwonili. Odpowiadam - czyż człowiek nie powinien być kowalem swego losu?

Jacek Maliszewski

e-mail:

Jacek.Maliszewski@waw.bankier.pl

 

 

Źródło:
Tematy
Wyprzedaż Rocznika 2025. Hybrydowe SUV-y Forda
Wyprzedaż Rocznika 2025. Hybrydowe SUV-y Forda

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki