REKLAMA
PROMOCJA

Jak zarobić na nieruchomościach?

2012-05-30 07:40
publikacja
2012-05-30 07:40

Polacy wciąż wskazują nieruchomości jako jedną z najlepszych inwestycji. Jednak nie każdy zakup w obecnej sytuacji rynkowej przysporzy nam profitów. Jak zarobić na nieruchomościach?


Z ankiety przeprowadzonej dla Wealth Solutions przez portal Bankier.pl wśród jego użytkowników wynika, że nieruchomości są wskazywane wśród najbardziej zyskownych inwestycji. Respondenci poproszeni o podanie aktywów, które w ciągu najbliższych pięciu lat przyniosą najwyższą stopę zwrotu, wskazali na pierwszym miejscu akcje, na drugim złoto, a na trzecim… nieruchomości. Rzeczywiście rynek nieruchomości nadal może zaoferować spore stopy zwrotu, ale nie każdemu i nie wszędzie takie same.

Zyski z najmu

Mieszkania, które do 2008 r. — czyli podczas gwałtownego boomu na rynku — oferowały swoim właścicielom wysokie zyski, również obecnie mogą zarabiać. Jednak jeśli jeszcze kilka lat temu wystarczyło nabyć mieszkanie w większym mieście i cieszyć ze wzrostu jego wartości, właściwie nic z nim nie robiąc, to aktualnie trzeba dobrze przemyśleć zakup i późniejsze działania. Obecnie zyski czerpać można z najmu dobrze wybranego mieszkania. Najpopularniejsze są lokale dwupokojowe o powszechni ok. 50 m². Na takie mieszkania najłatwiej można pozyskać najemcę i je później sprzedać.

Jednak nie tylko wielkość jest ważna. Warto zwracać uwagę również na takie czynniki, jak bliskość terenów zielonych i infrastruktury oświatowej czy komunikacja z centrum miasta, ale także na kondygnację. Najwyższe piętra zapewniają najlepszy dostęp światła i powietrza, a często też większe poczucie prywatności i przestrzeni oraz lepsze widoki. Takie mieszkania cieszą się po prostu lepszym wzięciem. Atrakcyjność nieruchomości zwiększyć można przez odmalowanie ścian na jasny kolor oraz drobne naprawy, takie jak sprawdzenie przymocowania wszystkich klamek, kranów czy kontaktów. Mało opłacalne może się okazać natomiast dokonywanie większych, kosztownych remontów.


Jeśli chcemy obliczyć faktyczną rentowność wynajmu, musimy uwzględnić koszty transakcyjne ponoszone przy zakupie, podatek i czynsz, który będziemy płacić jako właściciel. Wiadomo też, że mieszkanie nie będzie wynajęte non stop — kilkumiesięczne przerwy są nieuniknione. Należy też założyć, że po 3-4 latach wynajmowania konieczny będzie remont, by nieruchomość korzystnie sprzedać. Z drugiej strony, przy odrobinie optymizmu, można pokusić się o założenie kilkuprocentowego wzrostu wartości mieszkania. Co wynika z obliczeń? Wynajmując przez 5 lat mieszkanie w Warszawie, powinniśmy zarobić ok. 6 proc. w skali roku.

Okazuje się, że więcej zarobimy, finansując mieszkanie w całości kredytem. Będzie to nawet 7,8 proc. w przypadku zakupu mieszkania w Warszawie na kredyt w złotych. Jak to możliwe, że mimo kosztu kredytu zarabiamy więcej? Rentowność wynajmu obliczamy za pomocą tzw. wewnętrznej stopy zwrotu, która uwzględnia fakt, że pieniądz z czasem traci swoją wartość. Skoro 100 zł zapłacone za kilka lat będzie mniej warte niż ta sama kwota dzisiaj, to warto koszty odroczyć.

Od domu lepsza ziemia

Znalezienie najemcy na dom jednorodzinny jest o wiele trudniejsze niż w przypadku mieszkania. Liczenie z kolei na zysk wynikający tylko ze wzrostu rynkowej wartości nieruchomości może okazać się zbytnim optymizmem. Do tego należy dodać fakt, że domy są mniej płynne niż mieszkania. Co w takim wypadku możemy zrobić? Lepszym rozwiązaniem jest inwestycja w grunty pod przyszłe domy. Wprawdzie te położone w obrębie dużych miast czy ich bezpośrednim sąsiedztwie spotkała korekta cen podobna do tej z rynku mieszkaniowego, ale już parę kilometrów dalej sytuacja jest odmienna.

10 kroków do dobrej
zdolności kredytowej
W większej odległości od centrów miast rynek ziemi okazał się bardziej stabilny, a popyt na grunty budowlane nie zmalał. Według danych GUS inwestorzy indywidualni, którzy budują domy jednorodzinne, obecnie oddają więcej inwestycji niż deweloperzy mieszkań — 57,8 proc. oddawanych lokali mieszkalnych to obecnie właśnie ich zasługa.

Jednak podobnie jak w przypadku mieszkania czy domu, tak i przy inwestycji w ziemię nie wystarczy tylko dokonać zakupu i czekać na wzrost wartości. Ta z pewnością nastąpi, ale w dłuższej perspektywie. Co w takim razie należy zrobić, by osiągnąć wyższą stopę zwrotu? Można rozważyć zakup gruntu rolnego na terenach podmiejskich oraz jego przekształcenie, podział i uzbrojenie. — Dzięki ogromnej dysproporcji w cenach gruntów rolnych i budowlanych można liczyć na stopy zwrotu wysokości kilkudziesięciu procent rocznie przy pięcioletnim horyzoncie inwestycyjnym — wyjaśnia Hubert Telecki z Wealth Solutions — Inwestycje Ziemskie.

Jednak takie rozwiązanie wymaga większej wiedzy oraz doświadczenia niż inwestycje na rynku mieszkaniowym. Liczba czynników do uwzględnienia i pułapek czyhających na inwestora jest duża. Do tego dobrze jest inwestować w kilka działek jednocześnie, tak żeby nie być uzależnionym od wyników inwestycji w jednym miejscu. Taka dywersyfikacja wymaga jednak zaangażowanie większego kapitału — od kilku do kilkunastu milionów złotych. Co w takim wypadku ma zrobić inwestor z mniej zasobnym portfelem? Na rynku dostępne są już od paru lat grupowe formy inwestowania, w których można wziąć udział z kwotą 100 tys. zł. Takie rozwiązanie jest też bezpieczniejsze od samodzielnych prób lokowania pieniędzy w ziemię rolną, ponieważ całym procesem w naszym imieniu zajmują się specjaliści.



Piotr Suchodolski / Wealth Solutions
Źródło:
Tematy
Tanie konto firmowe i wysoki procent na lokacie
Tanie konto firmowe i wysoki procent na lokacie

Komentarze (25)

dodaj komentarz
~bembe
JARTOM opublikował nie tak dawno raport. Jasno z niego wynikało to co teraz się dzieje - ceny najmu powierzchni są coraz wyższe. Trudno przewidzieć skalę podwyżek, ale zakładam, że przy najbardziej atrakcyjnych nieruchomościach po prostu wiele będzie się działo.
~GOLDI
Paragwaj - to kraj tanich gruntów rolnych, niskich podatków i taniej
siły roboczej ( 10Euro na dzień ) !
Tam się teraz inwestuje !
~gabon
Najlepszy interes robi się na nieruchomościach komercyjnych, przynajmniej teraz. Przejmujecie hale Jartomu, wynajmujecie całą powierzchnię, a nieruchomość sprzedajecie, kiedy pojawi się cenowa okazja. W ten sposób właśnie robi się w Polsce dobre interesy i duzi gracze po prostu to wykorzystują.
~szybki bil.
LUDZIE,a może inwestować w nieruchomości za granicą np.Chorwacja,Węgry,Hiszpania itp.
~BOJKOT
WEALT SOLUTIONS musi utworzyc nowy produkt pod nazwa Inwestycje Ziemskie 2 i kupić wszystkie działki z Inwestycje Ziemskie i bedzie zysk 2000% w ciagu roku. Ale jeszcze na to nie wpadli :)
~max
Kupując nieruchomość np. działkę to musisz zapłacić wszystkie opłaty administracyjne u notariusza a są one duże bo zależne od ceny transakcyjnej ( założyć też księgę wieczystą jeżeli jej nie ma, wykupić wyrys i wypis z ewidencji gruntów), opłacać podatek rolny i pośrednika( należy nie korzystać z jego usług). Notariusz przesyła umowę Kupując nieruchomość np. działkę to musisz zapłacić wszystkie opłaty administracyjne u notariusza a są one duże bo zależne od ceny transakcyjnej ( założyć też księgę wieczystą jeżeli jej nie ma, wykupić wyrys i wypis z ewidencji gruntów), opłacać podatek rolny i pośrednika( należy nie korzystać z jego usług). Notariusz przesyła umowę do Urzędu Skarbowego a temu musisz udowodnić skąd masz kasę. Potem jeżeli sprzedasz działkę
przed upływem 5 lat od kupna to zapłacisz 19% podatku dochodowego. Musisz pilnować
aby na działce było czysto bo zapłacisz karę itp. Rynek mało płynny. Kupować okazyjnie
wyłącznie dla siebie. Nie dawać zarabiać naciągaczom jakich wielu z namnożonych instytucji.
~Goły i wesoły
Ciekawe co i kto musiałby napisać aby nie pojawiły się oszołomiarskie komentarze typu, naganiacze, złodzieje, banksterzy itp. ? Daleko nam jeszcze do normalności, tj. kultury wypowiedzi, wyważonych i obiektywnych opinii, zdrowego rozsądku itd. Ja też m.in. inwestuję w nieruchomości i żadni naganiacze ani banksterzy mi w tym nie Ciekawe co i kto musiałby napisać aby nie pojawiły się oszołomiarskie komentarze typu, naganiacze, złodzieje, banksterzy itp. ? Daleko nam jeszcze do normalności, tj. kultury wypowiedzi, wyważonych i obiektywnych opinii, zdrowego rozsądku itd. Ja też m.in. inwestuję w nieruchomości i żadni naganiacze ani banksterzy mi w tym nie przeszkadzają. Wręcz przeciwnie, czasem pomogą. Jest tylko kwestia zdrowego rozsądku, kalkulacji i przemyślanych działan.
~sam
Do :"goły i wesoły". Albo pracujesz dla naciągaczy z..... albo jesteś typowym jeleniem.
Oba warianty żałosne. W kryzysie ceny nieruchomości będą przez lata jeszcze spadać stąd
takie poruszenie u naciągaczy.
~Goły i wesoły odpowiada ~sam
Sam, widzisz a jednak pudło, nie trafiłeś. Jestem przedsiębiorcą - średniej wielkości firma produkcyjna. W ciągu ostatnich dwóch lat miałem zwrot na nieruchomościach na poziomie 25-30%. Czytaj dokładniej, no, chyba, że nie umiesz czytać. No, może umiesz ale nie ze zrozuieniem.
~QW odpowiada ~Goły i wesoły
To teraz przykład.
Mieszkanie w Warszawie 40m2, cena za m2 5900 co daje w sumie 236 tyś, pewnie można coś takiego znaleźć w dzielnicy blisko centrum w wielkiej płycie. Rata kredytu dla czegoś takiego to ponad 1450 PLN miesięcznie, do tego ubezpieczenie niskiego wkładu własnego, ubezpieczenie mieszkania ale powiedzmy że 1450.
Do
To teraz przykład.
Mieszkanie w Warszawie 40m2, cena za m2 5900 co daje w sumie 236 tyś, pewnie można coś takiego znaleźć w dzielnicy blisko centrum w wielkiej płycie. Rata kredytu dla czegoś takiego to ponad 1450 PLN miesięcznie, do tego ubezpieczenie niskiego wkładu własnego, ubezpieczenie mieszkania ale powiedzmy że 1450.
Do tego należy dodać czynsz, obecnie standardem jest czynsz na poziomie 10 PLN za m2 wraz z mediami, to nam daje koszty na poziomie 1850 miesięcznie.
A teraz spróbuj wynająć takie mieszkanie za 1800 PLN.

Powiązane: Nieruchomości

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki