Jak wyjść z długów: alimenty, banki, mieszkanie

redaktor Bankier.pl

Długi mogą wynikać nie tylko z braku regulowania zobowiązań kredytowych, ale również alimentacyjnych czy opłat czynszowych. Wyjaśniamy, jakie działania mogą podjąć poszczególne instytucje w celu ich ściągnięcia oraz podpowiadamy, jakie prawa posiada dłużnik.

Można wyróżnić trzy podstawowe rodzaje spraw egzekucyjnych, tj. egzekucję grzywien sądowych i kosztów procesu, sprawy o alimenty i wszystkie pozostałe, w tym z niespłacone kredyty, umowy ubezpieczeniowe, odszkodowawcze czy zaległości czynszowe. Z wyjątkiem spraw alimentacyjnych, gdzie ustawodawca wprowadził bardziej restrykcyjne przepisy, procedura przebiega podobnie. Jednak w każdym z tych przypadków pewne jest jedno – dłużnik musi odpowiedzieć za swoje zobowiązania.

Ten artykuł to kolejny poradnik z serii edukacyjnej Bankier.pl "Jak wyjść z długów?". W poprzednich poradnikach przeczytacie m.in.:

"Jak wyjść z długów" - seria edukacyjna Bankier.pl. Kliknij, aby przejść do innych artykułów z tego cyklu
"Jak wyjść z długów" - seria edukacyjna Bankier.pl. Kliknij, aby przejść do innych artykułów z tego cyklu (Bankier.pl)

Długi alimentacyjne co czeka dłużnika?

Należy na wstępie zaznaczyć, że w przypadku braku regulowania alimentów mamy do czynienia z tzw. przestępstwem niealimentacji. Dotyczy ono osób, które uchylają się od wykonania obowiązku alimentacyjnego, w skutek czego ich zaległości stanowią równowartość co najmniej 3 świadczeń okresowych albo jeżeli opóźnienie zaległego świadczenia, innego niż okresowe, wynosi co najmniej 3 miesiące. Natomiast dłużnik alimentacyjny podlegać może karze grzywny, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

W przypadku dłużnika alimentacyjnego komornik zobowiązany jest z urzędu przeprowadzić dochodzenie w celu ustalenia zarobków i stanu majątkowego oraz jego miejsca zamieszkania. Takie dochodzenie powinno być przeprowadzone okresowo w odstępach nie dłuższych niż 6 miesięcy. Co oznacza, że nie jest łatwo uciec przed odpowiedzialnością za swoje zobowiązania.

W celu ułatwienia prowadzenia tego typu spraw, wierzyciel alimentacyjny nie ponosi opłat związanych z wszczęciem i prowadzeniem postępowania egzekucyjnego, które są wymagane w pozostałych sprawach. Zasadą jest bowiem, że strona inicjująca postępowanie musi zapłacić określoną kwotę pieniędzy na wydatki związane ze wszczęciem i kontynuacją postępowania. Jednak zważywszy, jak istotne są kwestie alimentacyjne, koszty w ich przypadku pokrywa prezes Sądu Rejonowego, przy którym działa komornik prowadzący sprawę.

Uchylenie się od płacenia alimentów nie jest łatwe, ponieważ sprawa nie musi trafić nawet do komornika celem wszczęcia postępowania egzekucyjnego. Jak wskazuje Monika Janus, rzecznik prasowy Krajowej Rady Komorniczej, jeżeli tylko wierzycielowi znane jest miejsce pracy dłużnika, może on bezpośrednio zwrócić się do pracodawcy, aby ten dokonywał potrąceń z wynagrodzenia dłużnika. Podstawą działania zakładu pracy jest wniosek wierzyciela i tytuł wykonawczy.

Przydatne:

Jednak, pomimo że alimenty mają uprzywilejowany charakter, istnieją przewidziane prawem ograniczenia egzekucji, które mają za zadanie chronić w pewnym zakresie określone prawa dłużnika:

  • potrącenie z wynagrodzenia za pracę może nastąpić do wysokości trzech piątych wynagrodzenia, przy czym nagroda z zakładowego funduszu nagród, dodatkowe wynagrodzenie roczne oraz należności przysługujące pracownikom z tytułu udziału w zysku lub w nadwyżce bilansowej podlegają egzekucji w pełnej wysokości;
  • w przypadku gdy dłużnik pobiera minimalne wynagrodzenie za pracę, przysługujące pracownikom zatrudnionym w pełnym wymiarze czasu pracy, wolna od potrąceń jest kwota wynagrodzenia za pracę w wysokości 75 proc. przy potrąceniu zaliczek pieniężnych udzielonych pracownikowi;
  • jeżeli dłużnik jest zatrudniony w niepełnym wymiarze czasu pracy, kwoty potrącenia ulegają zmniejszeniu proporcjonalnie do wymiaru czasu pracy;
  • sumy przyznane dłużnikowi przez Skarb Państwa na specjalne cele, np. stypendia, wsparcia, podlegają zajęciu do 3/5 części;
  • świadczenia z pomocy społecznej, świadczenia pieniężne wypłacane w przypadku bezskuteczności egzekucji alimentów, świadczenia rodzinne, dodatki rodzinne, pielęgnacyjne, porodowe, dla sierot zupełnych, zasiłki dla opiekunów nie podlegają egzekucji;
  • przy egzekucji alimentów ze świadczeń emerytalnych i rentowych potrącenia na zaspokojenie należności alimentacyjnych mogą być dokonywane do wysokości 60 proc. świadczenia.

Długi kredytowe. Co może bank?

Działania, jakie bank może podjąć w stosunku do dłużnika niespłacającego zaciągnięte zobowiązanie, określa ustawa z dnia 29 sierpnia 1997 r. Prawo bankowe. Zgodnie z nią bank ma prawo wezwać dłużnika do dokonania spłaty, wyznaczając mu termin nie krótszy niż 14 dni roboczych. Przy czym przedmiotowe pismo powinno zawierać również informację o możliwości złożenia wniosku o restrukturyzację w ciągu 14 dni roboczych od dnia otrzymania wezwania.

Restrukturyzacja polega na podjęciu działań zmierzających do wznowienia wypłacalności dłużnika i przeciwdziałaniu jego upadłości. Bank po otrzymaniu wniosku kredytobiorcy winien umożliwić restrukturyzację zadłużenia poprzez zmianę określonych w umowie warunków lub terminów spłaty kredytu, jeżeli jest to uzasadnione dokonaną przez bank oceną sytuacji finansowej i gospodarczej kredytobiorcy. Podkreślenia wymaga, że użyto określenia „bank powinien”, co wskazuję, że bank nie ma obowiązku zgodzić się na restrukturyzację, w szczególności jeżeli sytuacja kredytobiorcy w ocenie banku na to nie pozwala. Niemniej jednak wniosek kredytobiorcy w tym zakresie musi zostać przez bank rozpatrzony. W sytuacji gdy bank nie zgodzi na się zaproponowaną przez kredytobiorcę restrukturyzację zadłużenia, winien on bez zbędnej zwłoki przekazać kredytobiorcy w formie pisemnej szczegółowe wyjaśnienia przyczyny nieuwzględnienia wniosku o restrukturyzację – informuje adwokat Tomasz Gurdek.

Jeśli działania podjęte przez bank nie przyniosą rezultatu, kolejnym krokiem będzie wystąpienie na drogę postępowania sądowego. Jak wyjaśnia Tomasz Gurdek, najczęściej wybieraną przez banki drogą jest pozew o wydanie nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym. Sąd może wydać nakaz zapłaty, jeżeli bank dochodzi roszczenia na podstawie wyciągu z ksiąg bankowych podpisanego przez osoby upoważnione do składania oświadczeń w zakresie praw i obowiązków majątkowych banku i opatrzonego pieczęcią banku oraz dowodu doręczenia dłużnikowi pisemnego wezwania do zapłaty. Wydając nakaz zapłaty, sąd nakazuje tym samym, aby dłużnik zapłacił wierzycielowi określoną kwotę dochodzoną pozwem wraz z odsetkami i kosztami postępowania w terminie dwóch tygodni od dnia doręczenia nakazu albo wnieść w tym terminie zarzuty. Przy czym wniesienie zarzutów od nakazu zapłaty wydanego w postępowaniu nakazowym podlega opłacie sądowej w wysokości 3/4 części opłaty od pozwu. Dłużnik, składając zarzuty od nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym, może wnieść o zwolnienie go od kosztów w całości lub w części, jeśli ich pokrycie wiązałoby się z uszczerbkiem dla utrzymania jego i jego najbliższej rodziny.

Wydany nakaz zapłaty stanowi podstawę do wszczęcia przez bank postępowania zabezpieczającego prowadzonego przez komornika, zanim nakaz się uprawomocni. Prowadzone postępowanie zabezpieczające ma natomiast na celu zabezpieczenie przyszłej egzekucji. – Wystąpienie z pozwem o wydanie nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym nie jest jedyną możliwością dochodzenia swoich roszczeń przed sądem przez bank, jednakże najczęściej wybieraną – wskazuje Tomasz Gurdek.

Długi czynszowe - co robić?

Zgodnie z prawem członkowie spółdzielni czy wspólnoty mieszkaniowej, którym przysługują prawa do lokali, są zobowiązani do pokrywania kosztów związanych z eksploatacją i utrzymaniem nieruchomości w częściach przypadających na dany lokal poprzez uiszczanie opłat zgodnie z postanowieniami statutu.

Nawet jeśli dłużnik jest właścicielem mieszkania, nie powinien bagatelizować zaległości w opłatach, ponieważ mogą one doprowadzić do utraty nieruchomości. Spółdzielnia lub wspólnota mieszkaniowa mogą bowiem podjąć wobec dłużnika działania windykacyjno-prawne. Na tym etapie właściciel mieszkania może wynegocjować z zarządem rozwiązanie swoich problemów finansowych, jednak, jeśli sprawa trafi do komornika, może dojść nawet do licytacji lokalu mieszkalnego.

Co istotne, za długi czynszowe odpowiadają wyłącznie osoby pełnoletnie. Jednak należy podkreślić, że odpowiedzialność nie leży wyłącznie po stronie najemcy czy właściciela, ale wszystkich osób zamieszkujących lokal solidarnie. – Osoba pełnoletnia, stale zamieszkująca wspólnie z najemcą lokalu mieszkalnego (może to być członek jego rodziny, a także osoba z nim niespokrewniona), w wypadku gdy zadłużenie ma związek z opłatami za zajmowany lokal, odpowiada solidarnie na podstawie art. 688 kc za zapłatę czynszu i innych należnych opłat. Odpowiedzialność ta jest jednak ograniczona do wysokości czynszu i innych opłat należnych za okres ich stałego zamieszkiwania – wyjaśnia radca prawny Robert Nogacki z Kancelarii Prawnej Skarbiec.

Jak dodaje Robert Nogacki, specyficzną odpowiedzialność za długi kreuje art. 4 ust. 6 ustawy z dnia 15 grudnia 2000 r. o spółdzielniach mieszkaniowych, w myśl którego za opłaty za spółdzielcze prawa do lokali odpowiadają solidarnie z członkami spółdzielni, właścicielami lokali niebędącymi członkami spółdzielni lub osobami niebędącymi członkami spółdzielni, którym przysługują spółdzielcze własnościowe prawa do lokali, osoby pełnoletnie stale z nimi zamieszkujące w lokalu, z wyjątkiem pełnoletnich zstępnych pozostających na ich utrzymaniu, a także osoby faktycznie korzystające z lokalu. Natomiast za zobowiązania dotyczące nieruchomości wspólnej odpowiada wspólnota mieszkaniowa bez ograniczeń, a ponieważ nie posiada osobowości prawnej, za jej zobowiązania ponoszą odpowiedzialność właściciele lokali – w częściach odpowiadających ich udziałom w tej nieruchomości.

Ryzyko utraty mieszkania pojawia się wówczas, kiedy dłużnik nie doszedł do porozumienia ze wspólnotą czy spółdzielnią i sprawa została skierowana na drogę sądową. Jeśli nakaz zapłaty wydany przez sąd nie jest skuteczny, wówczas jedyną metodą odzyskania długu jest skierowanie wniosku o wszczęcie postępowania w ramach egzekucji komorniczej. Komornik natomiast podejmuje działania polegające na zajęciu nieruchomości.

Kolejnym krokiem jest dokonanie przez komornika na wniosek wierzyciela tzw. opisu i oszacowania czynności, w ramach której biegły sądowy – rzeczoznawca majątkowy - wycenia nieruchomość i określa jej wartość rynkową. Jest to niezbędne do przegotowania przyszłej licytacji. – Istotną kwestią jest to, iż po dokonaniu zajęcia, rozporządzenie przed dłużnika nieruchomością nie ma wpływu na dalsze postępowanie. Nabywca może uczestniczyć w postępowaniu w charakterze dłużnika. W każdym razie czynności egzekucyjne są ważne tak w stosunku do dłużnika, jak i w stosunku do nabywcy. Natomiast rozporządzenia przedmiotami podlegającymi zajęciu razem z nieruchomością po ich zajęciu są nieważne – wyjaśnia Monika Janus, rzecznik prasowy Krajowej Rady Komorniczej.

Podsumowując - dłużnik, który dopuścił się zaniedbania w regulowaniu swoich zobowiązań, powinien niezwłocznie podjąć rozmowy z wierzycielem w celu ustalenia systemu spłaty należności. Każda zwłoka, a tym bardziej ignorowanie tematu, zbliża sprawę ku drodze sądowej. Należy jednak pamiętać, że w momencie wkroczenia komornika, dłużnik może zostać eksmitowany z powodu nieuiszczania należnych opłat za lokal bądź w przypadku zaległości alimentacyjnych – jego wynagrodzenie zostanie zajęte, a nawet grozi mu kara pozbawienia wolności.

Katarzyna Rostkowska

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
1 1 mapli

teraz w długi łatwo wpaść za cokolwiek. coraz więcej takich osób mam w swoim otoczeniu. niestety. ale da się to jakoś ogarnąć, mając dobrego windykatora jak choćby kruk, nie robią pod górkę i są fair.

! Odpowiedz
0 0 biznespolska

W przypadku spraw windykacyjnych związanych z nieruchomościami polecam firmę: www.kancelarianieruchomosci.net Profesjonalna pomoc w zakresie prawa nieruchomości. Ich doświadczenie nie ogranicza się tylko do spraw związanych z usługami na rynku budowlanym. To normalna kancelaria zajmująca się wszelkimi sprawami.

! Odpowiedz
0 0 sadinternetowypl

Udać się do komornika, aby oddłużył

! Odpowiedz
0 3 open_mind

No masz a ta znowu swoje nic się pani Katarzyna nie uczy: „Jak wyjść z długów?” Przecież dług to pieniądz według nowoczesnych i postępowych teorii ekonomicznych, to klucz do bogactwa narodów i ludzkości. Dług to towar którym się handluje, ma ogromną wartość. Więc o czym pani Katarzyna wspomina ? Chce z nas zrobić biedaków – stanowcze nie. WIĘCEJ długu oto motto dzisiejszego świata, pani Kasiu z czym do ludu! Bierzcie przykład z bogatych i więcej długu mają tym bogatsi. Np. USA , Japonia, zachodnia Europa, Banki świata, mnożyć można bez końca. Świat długiem stoi. A Rosja ma mały dług i bida że aż piszczy, i nie maja poważania - w bogatym w dług zachodzie..

Powiem więcej. Jednostki nie zaciągające i nie posiadające długu, do wrogowie świata ekonomicznego, wrogowie dobrobytu, i wprost wrogowie ludu. Docierają do mnie informacje że rządy świata pracują nad globalną zmianą kodeksu karnego i chcą wprowadzić kary długoletniego więzienia za nie posiadanie długu.

Jeśli ktoś nie posiada długu to co będzie robił z nadmiarem kasy? No co. Zwariuje i jeszcze nie daj bóg kupi metale szlachetne- Brrrrr. Długiem dzisiaj wszystkim zaimponujesz i liczą się s tobą. A jak można zaimponować kobietom, podjeżdżasz drogim długiem na kółkach i oświadczasz zobacz tylko jaki jestem bogaty i co tu ćwok bez długu może powiedzieć i zaimponować, wstyd. Ja polecam jak ktoś ma gotówkę aby ciemną nocą to spalić chociaż to bardzo nie ekologiczne – może lepiej dać na przelew w monopolowym albo po prostu na przemiał.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 4 lukasgoldman

Rady są według mnie sensowne ale jest jeszcze jedna rzecz, a mianowicie prewencja. Ludzie życie jest tylko jedno, podejmujcie przemyślane decyzje. Przez złe decyzje finansowe można stracić 5-10 lat a nawet więcej i zamiast cieszyć się i czerpać przyjemność z czasu który mamy to nerwy, stres, depresja. Aby być szczęślowym nie trzeba mieć milionów, ale nie można mieć też problemów finansowych (moja opinia).

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 1 dziki_losos

Można też do tematu podejść inaczej - zadłużyć się na miliony bez zamiaru spłacenia tego kiedykolwiek. Bo życie jest tylko jedno...

! Odpowiedz
0 5 prs

Czasy w ktorych zyjemy sa bardzo ciekawe.
Nie trzeba konczyc technikow, ogolniakow, studiow itd, natomiast trzeba byc inteligentnym finansowo.
Myslenia o finansach uczy samo zycie, wazne by wyciagac z doswiadczen wnioski.
Czasami jest tak, ze pieniadze przychodza gdy sie o nich zupelnie zapomni, gdy nie przyćmiewaja myslenia, kiedy czlowiek mysli o swojej pracy, firmie, trudnych decyzjach, przyszlosci, stara sie swoje zadania wypelnic jak najlepiej...
Obojetnie od sytuacji (dlugi czy nie, niema sytuacji bez wyjscia) - pieniadze to nie "wszystko", to tylko(!) premia za dobre myslenie a by ja dostac, trzeba czasami odwalic kawal solidnej roboty...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 0 doninik

Czasami też przydaje się trochę znajomości języka, bo bez tego o żadnej firmie nie pomyślisz.

! Odpowiedz
3 9 kaczka-po-smolensku

najlepiej ukryc majatek i oglosic updalosc konsumencka

! Odpowiedz
0 8 glos_rozsadku

ukryć do majtek.

! Odpowiedz