REKLAMA

Mija 8 lat od debiutu CD Projektu na GPW. Nie zawsze było różowo

Adam Torchała2019-07-26 13:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2019-07-26 13:00

W tym tygodniu mija osiem lat od pojawienia się CD Projektu na GPW. Droga na giełdę producenta "Wiedźmina" i "Cyberpunka" nie była jednak standardowa. Największy obecnie giełdowy producent gier przed wejściem na rynek znajdował się w sporym kryzysie, a jego drogi skrzyżowały się wówczas z podupadłym Optimusem.

Optimus - nazwa tej firmy na przełomie XX i XXI wieku była w Polsce synonimem postępu, niestety jej losy potoczyły się tragicznie. Wokół polskiego producenta komputerów atmosfera zaczęła psuć się w 2002 roku i niestety sporą rolę odegrały w tym organy państwowe. W związku z zarzutem matactw podatkowych Roman Kluska, prezes Optimusa, trafił do aresztu, I choć NSA orzekł później, że organy skarbowe działały niezgodnie z prawem, to dla Optimusa było za późno. Potęga spółki i mit Romana Kluski zmieniającego wszystko w złoto prysł. Pojawił się za to Optimus - ofiara władzy. A w zasadzie systemu, bo na "system" organy państwowe zwaliły winę za aresztowanie Kluski.

Na wstrząs związany z zatrzymaniem Kluski, na giełdowych notowaniach nałożyło się pęknięcie bańki internetowej. Bańki, w której Optimus, jako producent komputerów i założyciel Onetu (nazwa wzięła się po prostu od słów Optimus Net) był gwiazdą. Giełdowa historia Optimusa po 2002 roku to jednak dogorywanie i wyznaczanie kolejnych minimów. Do czasu.

fot. / / Bankier.pl

21 października 2009 roku Optimus i CDP Investment zawarły umowę inwestycyjną. W jej konsekwencji, 1 maja 2010 roku, Optimus nabył 100 proc. udziałów w spółce CDP Investment, formalne połączenie CDP Investment i Optimusa nastąpiło zaś 28 grudnia 2010 roku. W praktyce przejęta spółka zdominowała przejmującego. Nagle głównym polem działania Optimusa stała się produkcja gier, w związku z czym zaplanowano zmianę nazwy. 25 lipca 2011 roku, notowany na GPW od 1994 roku Optimus stał się CD Projektem RED. Tak zaczął się nowy rozdział w historii spółki.

W CD Projekcie wcale nie było różowo

CD Projekt nie był firmą nową, od lat 90. działał na rynku dystrybucji gier, miał też na koncie już pierwsze sukcesy w produkowaniu własnych tytułów. Optimus zresztą CD Projektu nie przejął ot, tak. Było to większe przedsięwzięcie, w którym brali udział Optimus, CD Projekt oraz Zbigniew Jakubas. Optimus był wówczas w rozsypce, miał jednak markę i był notowany na giełdzie. CD Projekt zaś potrzebował finansowania. Firma już od dawna myślała o wejściu na GPW, jednak najpierw musiała stawić czoła poważnemu kryzysowi. I to mimo że gracze już zachwycali się pierwszym "Wiedźminem", który na rynku pojawił się w 2007 roku.

- Szykowaliśmy się do wejścia na giełdę jeszcze przed kryzysem, mieliśmy wówczas bardzo rozpędzony biznes. Choć wtedy był już pierwszy „Wiedźmin” to jednak główną część naszych przychodów stanowił biznes dystrybucyjny i z dnia na dzień gry zaczęły się gorzej sprzedawać. Myśmy wtedy poszerzali portfolio, tymczasem klienci kupowali tylko gry dobre. Sprzedaż gier średnich mocno spadła, my zaś mieliśmy podpisane na nie długoterminowe umowy. Pojawiły się zatory finansowe, konieczność cięć, tymczasem na IPO i dofinansowanie z giełdy nie było wówczas szans. Na szczęście spotkaliśmy się z Optimusem, który szukał dla siebie pomysłu - opowiadał Adam Kiciński, prezes CD Projektu, na konferencji WallStreet 23, podczas rozmowy z Pawłem Sołtysem, dziennikarzem BankierTV

Jakubas wykłada pieniądze

Kluczową postacią w "dealu" Optimusa z CD Projektem okazał się Zbigniew Jakubas, który już wcześniej podkupował akcje Optimusa. - Pan Jakubas był inwestorem. Myśmy wówczas rozmawiali z głównym inwestorem Optimusa, jednak to były pieniądze pana Jakubasa. To on miał decydujący głos jeżeli chodzi o ten "deal". Myśmy się bardzo bali, ponieważ nie mieliśmy żadnego doświadczenia w tego typu transakcjach. Mieliśmy tremę jak to się wszystko skończy, czy nie okaże się, że jest inaczej niż nam się to wszystko wydawało. Mieliśmy dobrych prawników, ale druga strona też miała dobrych prawników. Koniec końców okazało się, że wszystko jest super, że jest dokładnie tak jak się umawialiśmy i cały "deal" z Optimusem okazał się pozytywnym doświadczeniem - wspominał Kiciński.

fot. Marek Wiśniewski / / Puls Biznesu

Optimus dzięki CD Projektowi zyskał drugie życie, CD Projekt z kolei zyskał dostęp do giełdy. Dodatkowo firmę pożyczką wsparł wspomniany Jakubas, co pozwoliło CD Projektowi przetrwać ciężkie chwile. Pożyczka Zbigniewa Jakubasa została później skonwertowana na akcje CD Projekt, wówczas w cenie 1 zł.

Kto kupił, nie żałuje

Sam Jakubas akcje CD Projektu sprzedał w okolicach 7 zł i uznawał to za świetną inwestycję. Niestety, później przyznał, że mocno pluł sobie w brodę, CD Projekt okazał się bowiem giełdową gwiazdą. Wprawdzie, gdy w 2011 roku pojawiał się "Wiedźmin 2" akcje spółki notowane były jeszcze po 7 zł, przy premierze "Wiedźmina 3" (maj 2015), CD Projekt dobijał jednak już do 25 zł. To nie był koniec rajdu, "Wiedźmin 3" zgarnął kilkaset nagród za najlepszą grę, a CD Projekt z kopciuszka sprzedającego gry, stał się rozpoznawalnym na całym świecie deweloperem, który potrafi skraść całe show podczas największych targów w branży.

Dziś akcje CD Projektu są wyceniane na 223 zł. To pokłosie zarówno sukcesu "Wiedźmina 3", jak i oczekiwań związanych z "Cyberpunkiem 2077", który ma się pojawić w kwietniu 2020 roku. Choć nie brakuje opinii, że wycena CD Projektu oderwała się od fundamentów, to jednak spółka odniosła realny sukces. Skorzystali na tym także akcjonariusze. Ktoś, kto zainwestował 1000 zł w akcje CD Projektu w momencie zmiany nazwy (25 lipca 2011 roku), dziś na swoim koncie ma akcje warte niemal 32 tys. zł. Po drodze pojawiło się także 2,1 zł dywidendy, które wprawdzie w dzisiejszej skali wydaje się kwotą niewielka, jednak w odniesieniu do cen z 2011 roku to całkiem spory procent.

Źródło:
Adam Torchała
Adam Torchała
redaktor Bankier.pl

Redaktor zajmujący się rynkami kapitałowymi. Zdobywca tytułu Herosa Rynku Kapitałowego 2018 przyznanego przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Swoją uwagę skupia głównie na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie, gdzie trzyma rękę na pulsie nie tylko całego rynku, ale także poszczególnych spółek. Z uwagą śledzi również ogólnogospodarcze wydarzenia w kraju i poza jego granicami.

Tematy
Konto Przekorzystne z premią do 300 zł

Konto Przekorzystne z premią do 300 zł

Advertisement

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Gry komputerowe

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki