REKLAMA
PIT 2023

Paliwowe zawirowania nie wykoleiły dezinflacji. Inflacja CPI najniższa od 2 lat

Krzysztof Kolany2023-11-30 10:00, akt.2023-11-30 12:48główny analityk Bankier.pl
publikacja
2023-11-30 10:00
aktualizacja
2023-11-30 12:48

Efekt wysokiej zeszłorocznej bazy okazał silniejszy od efektu „orlenowskiego” i mocnego wzrostu cen paliw. Dzięki temu inflacja CPI w listopadzie okazała się minimalnie niższa niż w październiku.

Paliwowe zawirowania nie wykoleiły dezinflacji. Inflacja CPI najniższa od 2 lat
Paliwowe zawirowania nie wykoleiły dezinflacji. Inflacja CPI najniższa od 2 lat
fot. Wlodzimierz Wasyluk / / FORUM

W listopadzie indeks cen towarów i usług konsumpcyjnych (CPI) był o 6,5% wyższy w porównaniu z analogicznym miesiącem ubiegłego roku – wynika z szybkiego szacunku Głównego Urzędu Statystycznego. To rezultat nieznacznie niższy od 6,6% odnotowanych w październiku, a zarazem najniższy od października 2021 roku. Przypomnijmy też, że odnosimy się tu do listopada 2022 roku - czyli miesiąca, w którym wskaźnik CPI wzrósł o 0,7% mdm i był o 17,5% wyższy niż przed rokiem.

Jest to także odczyt niższy od prognoz większości ekonomistów. Rynkowy konsensus zakładał, że inflacja CPI w listopadzie ukształtuje się na tym samym poziomie co w październiku i wyniesie 6,6%.

Reklama

Decydujący wpływ na ten rezultat miały mieć wahania cen paliw. Przypomnijmy, że przez większość października w Orlenie trwała „przedwyborcza” promocja, dzięki której mogliśmy tankować taniej, niżby to wynikało z cen światowych. GUS oszacował spadek cen paliw na 4,2% względem września. Według obliczeń Bankier.pl w listopadzie za benzynę Pb95 płaciliśmy średnio o 6,6% więcej niż w październiku, a olej napędowy podrożał o 7,7%. Ceny LPG wzrosły średnio o 1,3%.

Kotecki, RPP: Dużo trudniej będzie zejść z 6-proc. inflacji do 2,5 proc. niż z 18 do 6 proc.

Dużo trudniej będzie zejść z inflacją z poziomu 6 proc. do celu 2,5 proc., niż z 18 proc. do 6 proc. - ocenił członek RPP Ludwik Kotecki w trakcie Kongresu Polskiego Kapitału Forbesa.

"Inflacja - my nie załatwiliśmy sprawy inflacji jeszcze. Dzisiaj GUS opublikował flash za listopad. Wstępny odczyt inflacji w listopadzie to 6,5 proc. To jest niby mało (...) ale to jest ciągle dużo więcej niż byśmy chcieli widzieć" - powiedział Kotecki.

"Tutaj jest problem, osiągnąć redukuję inflacji z 18 do 6 proc. było łatwiej niż 6 do 2,5 proc. Ona się stała uporczywa. Każdy z nas działa, jakbyśmy żyli w środowisku podwyższonej inflacji 6-7 proc. Trzeba sobie z tym jak najszybciej poradzić" - dodał. (PAP Biznes)

tus/ osz/

- Sądzimy, że ceny w listopadzie wzrosły o 0,8 proc. w ujęciu miesiąc do miesiąca i to paliwa w największym stopniu napędzały ten wzrost. Wprawdzie ceny paliw zaczęły rosnąć już w II połowie października, ale ze względu na sposób zbierania danych przez GUS – który robi to w połowie miesiąca – pełny wzrost cen paliw będzie widoczny w inflacyjnych danych dopiero w listopadzie. Sądzimy, że ceny paliw w listopadzie mogły wzrosnąć o prawie 8 proc. – powiedział PAP  ekonomista Pekao Kamil Łuczkowski.

Natomiast statystycy GUS oszacowali, że paliwa w listopadzie były o 8,8% droższe niż w październiku, lecz równocześnie o 5,7% tańsze niż rok temu. Wiemy także, że ceny żywności i napojów bezalkoholowych wzrosły o 0,8% względem poprzedniego miesiąca i były o 7,2% wyższe niż w listopadzie ’22. Nośniki energii potaniały o 0,1% względem października i była o 7,9% droższa niż przed rokiem.

Jest to dopiero „szybki szacunek” listopadowych statystyk CPI. Pełne dane z podziałem na poszczególne kategorie poznamy 14 grudnia. Teraz wiemy też, że względem października indeks cen konsumpcyjnych (CPI) podniósł się o 0,7% po wzroście o 0,3% miesiąc wcześniej. Był to najsilniejszy miesięczny przyrost od kwietnia.

Po trwającej przez 5 miesięcy stabilizacji jesienią wskaźnik CPI znów zaczął rosnąć. Inflacja CPI skumulowana od początku roku wyniosła 6%. Warto tu przypomnieć, że cel inflacyjny Narodowego Banku Polskiego wynosi 2,5% i po raz ostatni był zrealizowany 33 miesiące temu.

Malejącą inflację w ujęciu rocznym nazywamy dezinflacją. Ale proces ten nie oznacza, że wszystkie ceny (lub chociaż znaczna część) zaczęły spadać. Do tego potrzebowalibyśmy deflacji – czyli wzrostu siły nabywczej pieniądza

- Z październikiem minęliśmy okres wysokiej bazy statystycznej z ubiegłego roku. To oznacza, że o dalsze spadki inflacji będzie już teraz znacznie trudniej niż widzieliśmy to na przestrzeni 2023 r. – odnotował Kamil Łuczkowski, ekonomista Pekao.

Warto też spojrzeć na kwestię inflacji w nieco dłuższym horyzoncie czasowym. Permanentny spadek wartości pieniądza jest wpisany w fundamenty współczesnego systemu finansowego. Inflacja (rozumiana jako roczna dynamika CPI) raz jest niższa, raz wyższa, ale prawie nigdy nie notuje wartości ujemnych. Przez ostatnie trzy lata indeks CPI podniósł się aż o 38,7%. Oznacza to, że w zaledwie trzy lata polski złoty stracił blisko 28% swej siły nabywczej.

Konfederacja Lewiatan: wyniki szybkiego odczytu inflacji to pewne zaskoczenie

Inflacja zakończyła okres szybkiego spadku, wskaźnik CPI w Polsce w listopadzie wyniósł 6,5 proc. rdr wobec 6,6 proc. miesiąc wcześniej. Wraz z poprawiającą się konsumpcją prywatną, w kolejnych kwartałach trudno będzie o dezinflacyjny klimat w gospodarce.

KONFEDERACJA LEWIATAN:

"Wyniki szybkiego odczytu inflacji to pewne zaskoczenie. Spodziewaliśmy, że średnioroczna inflacja w listopadzie w relacji do minionego roku może być wyższa niż w październiku. Tymczasem okazało się, przynajmniej na ten moment, że ceny w ciągu roku wzrosły o 6,5 proc., tj. o 0,1 pkt proc. mniej niż przed miesiącem" – stwierdził w komentarzu do danych GUS ekspert ekonomiczny Konfederacji Lewiatan Mariusz Zielonka.

Dodał, że głównym czynnikiem utrzymującym roczną inflację w ryzach są ceny paliw, mimo że ceny na stacjach są o 5,7 proc. niższe niż przed rokiem.

"Paliwa w ciągu miesiąca podrożały jednak aż o 8,8 proc. To oczywiście efekt wyborczy orlenowskiego cudu cenowego" – stwierdził ekspert ekonomiczny Lewiatana.

"W relacji miesięcznej też można dostrzec, że nie pożegnaliśmy się jeszcze z podwyższoną inflacją. Ceny w ciągu miesiąca wzrosły średnio o 0,7 proc. Przy czym za żywność płacimy więcej o 0,8 proc. Biorąc pod uwagę, że ceny hurtowe dla firm zaczęły ponownie rosnąć, po kilku miesiącach deflacji, nie należy oczekiwać większego cudu jeśli chodzi o stabilizację cen" – dodał Zielonka.

POLSKI INSTYTUT EKONOMICZNY (X/Twitter):

"Inflacja w listopadzie pozostała stabilna na poziomie 6,5 proc. Dane GUS wskazują, że to głównie efekt skokowego wzrostu cen paliwa – te powiększyły się o 8,8 proc. w skali miesiąca. Zmiana zrekompensowała spowolnienie tempa wzrostu cen żywności i spadek inflacji bazowej.

W grudniu inflacja ponownie wzrośnie w okolice 7 proc. Będzie to efekt silniejszego wzrostu cen energii. Ze względu na rosnące koszty ogrzewania, ich dynamika ponownie będzie dwucyfrowa. To jednak chwilowe. Zamrożenie cen energii oznacza niewielkie zmiany w pierwszym półroczu 2024.

Szacujemy, że inflacja w 2024 r. oscylować będzie w pobliżu 6 proc., nieco powyżej mediany prognoz analityków. Wciąż nie znamy jednak decyzji dotyczących zerowego VAT na żywność. Utrzymanie preferencyjnej stawki obniży CPI o około 0,8 pkt."

GRZEGORZ OGONEK, SANTANDER BP:

"Tak duże, na na to, czego się spodziewaliśmy, wzrosty w zakresie cen żywności i paliw, podpowiadają, że inflacja bazowa w listopadzie była trochę niższa niż zakładaliśmy. Wydawało nam się, że ta miara inflacji zejdzie z 8,0 proc. do 7,5 proc., a być może będzie to bliżej 7,2 proc.

W danych o PKB za III kw. wyróżnia się siła konsumpcji prywatnej, konsumpcja będzie jeszcze silniejsza. Przed nami zatem szereg kwartałów, w których raczej nie będzie dezinflacyjnego klimatu. Mamy zaskoczenie na plus, że ożywienie w konsumpcji prywatnej ruszyło i jeśli tu mamy przełom, a perspektywa dochodowa gospodarstw domowych jest całkiem niezła, to musi się odbijać na inflacji i przeszkadzać w jej spadku.

Kluczowe dla ścieżki inflacji są też decyzje z zakresu niebazowych kategorii - cen prądu, gazu. To póki co stały element niepewności".

PKO BP (X/Twitter):

"Inflacja CPI zakończyła okres szybkiego spadku, ale w listopadzie nadal się obniżała - do 6,5 proc. rdr z 6,6 proc. rdr w październiku. Drugi miesiąc z rzędu poziom cen wzrósł w ujęciu miesięcznym (o solidne 0,7 proc. mdm), m. in. za sprawą powrotu sezonowych podwyżek cen żywności (0,8 proc. mdm) oraz podwyżek cen na stacjach paliw (8,8 proc. mdm) po dwóch miesiącach spadków mdm. Oczekujemy, że na spadek inflacji poczekać będzie trzeba na początek 2024".

MIKOŁAJ RACZYŃSKI, PORTU (e-mail):

"Dane są zbliżone do oczekiwań analityków i zapewne pomiędzy odczytem 6,5 proc. a 6,6 proc. zaważyły kwestie zaokrągleń. W szerszym spojrzeniu inflacja osiągnęła poziomy, które zagoszczą z nami na dłużej. Spodziewałbym się, że przedział 5,0-7,5 proc. będzie tym, w jakim w najbliższych 12 miesiącach inflacja w ujęciu rocznym powinna się przemieszczać, z dołkiem w okolicach kwietnia i następnie wzrostami w dalszej części przyszłego roku.

Silniejsze spadki inflacji w strefie euro oraz umocnienie złotego zwiększają jednak prawdopodobieństwo, że ostatecznie znajdziemy się bliżej dolnego ograniczenia tego kanału".

MBANK (X/Twitter):

"Potwierdzone: inflacja w listopadzie 6,5 proc. rdr (flash). Kompozycja inna niż zakładaliśmy głównie w temacie żywności (+0,8 proc. mdm) oraz paliw (aż 8,8 proc. mdm). Wychodzi na to, że inflacja bazowa spadła z 8,0 proc. rdr do 7,3 proc. rdr, co niewątpliwie jest dobrą informacją. Inflacja bazowa jest szczególnie intrygująca. Jeśli wartości się potwierdzą, będzie to oznaczało istotne wyhamowanie rozpędu cen bazowych, co w obecnych warunkach makro wydaje się dość przypadkowe. Obstawiamy tu jakiś 'jednoraz'. Ciekawe jaki". (PAP Biznes)

pat/ ana/

Źródło:
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy
Sprawdź kredyt hipoteczny w Citi Handlowy!

Sprawdź kredyt hipoteczny w Citi Handlowy!

Komentarze (33)

dodaj komentarz
bha
Cóż... Znowu ta sama co m-c rynkowa śpiewka coraz niby większej poprawy i niby stałego trendu spadkowego inflacji szczególnie spadku w ekonomicznych wygodnych słupkach i tabelach!!!!!. Wygodna statystyka która coraz mocniej niestety jest oderwana od rzeczywistości szczególnie tej obecnej coraz mocniej dojnej cenowo inflacji detalicznej!Cóż... Znowu ta sama co m-c rynkowa śpiewka coraz niby większej poprawy i niby stałego trendu spadkowego inflacji szczególnie spadku w ekonomicznych wygodnych słupkach i tabelach!!!!!. Wygodna statystyka która coraz mocniej niestety jest oderwana od rzeczywistości szczególnie tej obecnej coraz mocniej dojnej cenowo inflacji detalicznej!!!!,zmieniającej się, rosnącej jak w kalejdoskopie i to nie rzadko co nowa dostawa!!!. Wystarczy tylko w ciągu ostatniego okresu licząc tylko 1 rok czy 1,5 wstecz dokładnie porównać wiele, wiele cen artykułów i produktów itd. szczególnie tych w detalu, które niestety po ich porównanie raczej wzrosły w większości od 40 % w górę i nie rzadko, nie rzadko nawet i 100% i więcej. Więc o czym ta mydląca oczy co m-c podawana statystyka inflacyjna??? , o tym że niby inflacja tak non stop wciąż niby maleje i maleje?????.Cóż inflacja maleje ale raczej tylko w wygodnych oficjalnych statystykach niestety ta szczególnie ta coraz mocniej i mocniej namacalna codzienie dla wielu, wielu osób dojna inflacja detaliczna niestety ona nadal jest wysoka, najwyższa i to już od dawna na rynku i coraz, coraz, coraz mocniej daje się ona wielu wielu ludziom coraz szerzej i szerzej we finansowe zadłużeniowe znaki. To taka raczej jest obecnie dawkowana co m-c stystyczna nie tylko rynkowa................ obłuda inflacyjna mydląca oczy - niestety rzeczywistości coraz smutniejszej, nie pewnej jutra, coraz szerzej jest to tragiczniejsza rzeczywistość codziennego życia milionów ludzi w wysoko inflacyjnym dojnym cenowo detalu, życie coraz szerzej rujnujące finasowo budżety domowe u wielu wielu rodzin i osób!!!!!!!!!!!.Niestety brak na to ............. już więcej słów
jas2
Podane dane dotyczą tylko i wyłącznie inflacji w detalu, detalicznej, takiej w sklepach, nawet jarząbek o tym wie.
Nazywa się to inflacja CPI, (ang. consumer price index), czyli wskaźnik zmiany cen towarów i usług konsumpcyjnych. To najpopularniejsza na świecie miara inflacji lub deflacji. Oczywiście w detalu. :)
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
krokus12
To czemu PiS zamrażał ceny prądu w 2022 i 2023 r zamiast inwestować Dlaczego w 2016 r zatrzymał rozwój wiatraków teraz nie musiało by być żadnego mrożenia .
grzegorzkubik
Zbliża się czas dwóch rewaloryzacji dla emerytów. Tusk obiecał, że inflacja powyżej 5% w 2024 roku, zaowocuje przyznaniem drugiej waloryzacji. Ja tylko przytaczam jego 100 konkretów. Weryfikujcie dokładnie obietnice tego cwaniaczka.
pstrzezek
Ty cwaniaczku obiecałeś mi wygarnąć po wynikach wyborów 15/10 i do dziś siedzisz cicho w tym temacie :) Weryfikuje dokładnie twoje obietnice
piewcateorii
A ja przytaczam poczynania twojej ulubionej partii "100aferpis.pl". Nawet niespełnione obietnice nie miały by takiego destrukcyjnego znaczenia, jak 8 lat rządów grupy przestępczej dla Polski.
inwestor.pl
Inflacja jest zawsze wywołana przez dodruk pieniądza.
marcinrap
Szkoda że twoje założenia są niekompletne. Dodruk pieniądza jest od zawsze bo to się aktualnie napędza gospodarki i świat. Jeżeli do tego dodamy wybuch wojny i grę na rynkach surowców to mamy inflację. Nie wprowadzaj ludzi w błąd. Tak naprawde dzięki tej inflacji stałeś się zapewne bogatszym człowiekiem, napewno bogatszym w stosunku Szkoda że twoje założenia są niekompletne. Dodruk pieniądza jest od zawsze bo to się aktualnie napędza gospodarki i świat. Jeżeli do tego dodamy wybuch wojny i grę na rynkach surowców to mamy inflację. Nie wprowadzaj ludzi w błąd. Tak naprawde dzięki tej inflacji stałeś się zapewne bogatszym człowiekiem, napewno bogatszym w stosunku do zachodnich społeczeństw gdzie cały czas ich gonimy.
sajetan
To kto tyle EURO dodrukował Litwie Łotwie i Estonii ? EBC? Od stycznia 2019 zaliczyli skumulowaną inflację praktycznie taką samą jak Polska w tym okresie.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki