REKLAMA

Kolejny miesiąc spadku rocznej inflacji. Mamy deflację w ujęciu miesięcznym

Michał Kubicki2023-07-31 10:00, akt.2023-07-31 10:20redaktor Bankier.pl
publikacja
2023-07-31 10:00
aktualizacja
2023-07-31 10:20

Wzrost cen w lipcu 2023 r. okazał się niższy niż przed rokiem, wynika ze wstępnych danych opublikowanych przez GUS. Wskaźnik cen dóbr konsumpcyjnych rósł najwolniej od lutego 2022 r. i pierwszy raz od tego czasu zaliczył spadek w ujęciu miesiąc do miesiąca. To już piąty miesiąc z rzędu spadku dynamiki rocznej inflacji.

Kolejny miesiąc spadku rocznej inflacji. Mamy deflację w ujęciu miesięcznym
Kolejny miesiąc spadku rocznej inflacji. Mamy deflację w ujęciu miesięcznym
fot. Chumakov Oleg / / Shutterstock

W lipcu indeks cen towarów i usług konsumpcyjnych (CPI) wzrósł o 10,8% w porównaniu z analogicznym miesiącem ubiegłego roku – wynika z szybkiego szacunku Głównego Urzędu Statystycznego. To najniższy rezultat od lutego 2022 roku, kiedy to inflacja w ujęciu rok do roku sięgnęła 8,5%. Nie zmienia to jednak faktu, że ceny w Polsce rosną ciągle w dwucyfrowym tempie i kilkukrotnie przekraczają cel inflacyjny wynoszący 2,5%.

Bankier.pl

Lipcowy spadek inflacji był powszechnie oczekiwany przez ekonomistów. Mediana prognoz zakładała odczyt na poziomie 11%, ale prognozy analityków zawierały się w przedziale 10,7-11,3%. Proces dezinflacji postępuje i lipiec był już piątym miesiącem z rzędu spadku rocznej dynamiki wskaźnika CPI, po tym jak w czerwcu wyniósł on 11,5%, w maju inflacja CPI obniżyła się do 13,2%względem 14,7% odnotowanych w kwietniu oraz 16,1 % z marca. Wtedy to bieżący proces się rozpoczął, bo w lutym ze względu na efekt niskiej bazy na cenach paliw inflacja konsumencka osiągnęła najwyższy poziom od 26 lat.

Malejąca inflacja w ujęciu rocznym to dezinflacja, ale to nie oznacza, że ceny w sklepach zaczęły spadać. Do tego potrzebowalibyśmy deflacji – czyli wzrostu siły nabywczej pieniądza. Taki proces nieśmiało pokazał nam się ujęciu miesiąc do miesiąca. Prognozy ekonomistów zakładają, że w kolejnych miesiącach inflacja CPI nadal będzie się obniżać i za kilka miesięcy osiągnie ona poziomy jednocyfrowe. W przyszłym roku wygaśnie jednak efekt bazy, a silny rynek pracy będzie czynnikiem proinflacyjnym. 

Względem czerwca ceny koszyka dóbr konsumpcyjnych (CPI) spadły po raz pierwszy od lutego 2022 r. o 0,2%, a ekonomiści spodziewali się spadku o 0,1%. W prognozach pojawiał się też scenariusz braku zmian mdm, tak samo jak w czerwcu oraz maju, gdy miesięczna dynamika CPI wyniosła 0,0%. Z kolei w kwietniu miesięczna dynamika wyniosła 0,6%., a w marcu CPI był o 1,1% wyższy niż w lutym, w lutym o 1,2% wyższy niż w styczniu, a w styczniu aż o 2,5% wyższy niż w grudniu.

Według danych GUS, Żywność i napoje bezalkoholowe podrożały w lipcu o 15,6% rdr, nośniki energii o 16,7%, ale ceny paliw do prywatnych aut spadły o 15,5%, wobec cen w lipcu 2022 r., kiedy jednak były rekordowo drogie. Ceny nośników energii  zostały bez zmian w ujęciu mdm. Dynamika inflacyjna paliw nieznacznie przyspieszyła do 0,4% mdm.

"Uwagę zwraca pierwszy od 2 lat (nie licząc Tarczy w lutym ‘22) spadek cen w ujęciu miesięcznym (-0,2% m/m). Głównym motorem spadku żywność (-1,2% m/m). Inflacja bazowa także w dół do ok. 10,6-10,7% r/r." - napisali analitycy Banku Pekao.

"Ustępują zewnętrzne szoki. Kraje wschodzące już tną stopy (Chile, Węgry). NBP dołączy we wrześniu. Czy to ostatecznie wygrana wojna? Niekoniecznie..." - to z kolei wpis ekspertów z ING. 

O tym, że okres podbicia cen wojennym szokiem za nami piszą natomiast analitycy z mBanku. "Miary rozpędzenia inflacji bazowej nie są już na szalonych poziomach. Wciąż to jednak okolice 6% w ujęciu rocznym. Ważne jest również to, że postęp się zatrzymał. Presja inflacyjna jest na poziomie tej z 2021 roku. Okres podbitki szokami wojennymi za nami" - czytamu w komentarzu. 

Przypomnijmy, że cel inflacyjny w Polsce wynosi 2,5 proc. z dopuszczalnym odchyleniem o jeden punkt procentowy. Według wszelkich prognoz cel ten nie zostanie osiągnięty przynajmniej do końca 2025 roku. Środowe szacunki mają charakter wstępny. Finalne dane za lipiec zostaną opublikowane przez GUS 14 sierpnia.

Źródło:
Michał Kubicki
Michał Kubicki
redaktor Bankier.pl

Redaktor działu Rynki Bankier.pl. Absolwent finansów i rachunkowości na UMCS w Lublinie. W czasie studiów zainteresował się giełdą i rynkami finansowymi, które to zainteresowania rozwinął na SGH w Warszawie na kierunku Bankowość Inwestycyjna. Na co dzień obserwuje notowania warszawskiej giełdy, by przekazać czytelnikom portalu najważniejsze informacje z parkietu oraz przybliżyć istotne wiadomości ze spółek. Telefon 728 927 242

Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 zł. Skorzystaj z wyjątkowej oferty dla firm!
Nawet 6 miesięcy za 0 zł. Skorzystaj z wyjątkowej oferty dla firm!
Advertisement

Komentarze (90)

dodaj komentarz
bha
Najbardziej spada raczej w rynkowej i nie tylko wygodnej wielu nie bez celu propagandzie.Niestety w detalu spadków nie widać.
jas2
Za drugi kwartał mamy deflację 0,2%.
Lemingi oczywiście niezadowolone.
bha
Inflacja spada w marzeniach w statystykach i w rynkowej i nie tylko grze pozorów nie bez celu. Cóż... najbardziej swoje prawdziwe oblicze pokaże jak spadnie statystycznie niby już w okolicach 0, niestety a sekretnie wysokie dojne detaliczne ceny po niej nadal tajemnie na trwale pozostaną. Niestety
jas2
Ciągle mylisz inflację PPI z inflacja CPI.

Wskaźnik PPI to "inflacja w hurcie" (nazywany inaczej indeksem PPI, inflacją cen producenckich lub wskaźnikiem cen dóbr produkcyjnych), jest jednym z kluczowych mierników poziomu inflacji. Ukazuje, jaki poziom cen ustalają producenci na kolejnych etapach wytwarzania towarów
Ciągle mylisz inflację PPI z inflacja CPI.

Wskaźnik PPI to "inflacja w hurcie" (nazywany inaczej indeksem PPI, inflacją cen producenckich lub wskaźnikiem cen dóbr produkcyjnych), jest jednym z kluczowych mierników poziomu inflacji. Ukazuje, jaki poziom cen ustalają producenci na kolejnych etapach wytwarzania towarów oraz usług.

Wskaźnik CPI to "inflacja w detalu", (consumer price index) wskaźnik zmiany cen towarów i usług konsumpcyjnych, stanowiący zarazem najpopularniejszy wskaźnik inflacji i deflacji, obliczany na podstawie średniej ważonej cen towarów i usług nabywanych przez przeciętne gospodarstwo domowe.

W artykule mowa jest o inflacji w detalu. O wskaźniku CPI.
zops
Utrzymanie więźniów w Polsce kosztuje. A przecież można ich wysłać na granicę polsko-białoruską. Alleluja i do przodu.
nasch_tschalnik
A oto wiekopomne słowa wróża Koładzieja na temat glapinflacji: "Ona spadnie dopiero wtedy, gdy żaba pocałuje kartofla i okaże się, że jest on w istocie przystojnym, wysokim jak topola angielskim księciem, gadającym perfekt po angielsku, francusku, niemiecku i mandaryńsku".
ppooll
Jak zaczną obniżać stopy % to warto będzie wejść w fundusze obligacji. One już wzrosły dość znacznie przewidując obniżki stóp. Gorzej jest z funduszami akcji. Chodzi o koszty zarządzania w polskich funduszach akcji. U nas kroją naiwnego Kowalskiego. Udają że dla niego inwestują, zarządzają itp., a tak naprawdę zarabiają na nim. Nasze Jak zaczną obniżać stopy % to warto będzie wejść w fundusze obligacji. One już wzrosły dość znacznie przewidując obniżki stóp. Gorzej jest z funduszami akcji. Chodzi o koszty zarządzania w polskich funduszach akcji. U nas kroją naiwnego Kowalskiego. Udają że dla niego inwestują, zarządzają itp., a tak naprawdę zarabiają na nim. Nasze fundusze akcyjne pobierają 2-2,5% za zarządzanie rocznie, amerykańskie ETF do 0,07-0,1%. A więc polskie biorą 20-30 razy więcej. Trzymając kasę na polskim funduszu akcyjnym przez 20 lat minimum połowę naszych wpłaconych pieniędzy przejmie TFI. To w porządku? No ale takie rzeczy trzeba wiedzieć, samemu przeczytać bo elitom finansowym zależy na utrzymywaniu ludzi w niewiedzy, bo wtedy łatwiej nam odebrać pieniądze. Widzieliście ksiązkę pt. Jak stworzyć system transakcyjny do inwestowania na giełdzie? Tam o tym piszą. Można poznać jak skutecznie inwestować, jak stworzyć system dopasowany do siebie, mechaniczny eliminujący emocje, kiedy kupować i sprzedawać, ile zainwestować (zarzadzanie wielkością pozycji). Przy spadkach taki system uchronił od strat.
men24a
Znów wróciliśmy na pierwsze miejsce z Węgrami jeżeli chodzi o najwyższą inflację w Europie.
A tak podskakiwali że na Litwie czy Estonia taka wysoka inflacja.
Pytanie kiedy odbicie inflacji które na 100% nastąpi dlatego tak mocno się spieszą z obniżką stóp procentowych bo okazji większej nie będzie.
forfun
skoro jest tak dobrze to dlaczego jest tak źle ?

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki