REKLAMA

Inflacja przywróciła wynagrodzenia do normalności

Ignacy Morawski2019-08-21 07:33główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData
publikacja
2019-08-21 07:33

Wynagrodzenia w Polsce rosną w nieprzerwanie solidnym tempie. Nominalnie. Bo rosnąca inflacja wyżarła nieco wzrostu płac, przywracając ich realną dynamikę do bardziej normalnych poziomów po szalonym roku 2018. W dłuższym okresie dochody pracowników powinny rosnąć nieznacznie szybciej niż dochody właścicieli firm, ale ta różnica nie będzie już tak duża jak w minionych kwartałach.

Przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw wzrosło w lipcu o 7,4 proc. rok do roku, po wzroście o 5,4 proc. w czerwcu (poziom przeciętnej płacy to ok. 5180 zł – po odjęciu przejściowych wahań wynikających z wypłat premii i prac sezonowych). Nominalny wzrost wynagrodzeń wrócił zatem na wysoką ścieżkę. Sytuacja na rynku pracy jest dziś prosta – chcesz zatrudnić pracownika, musisz mu zapłacić dużo więcej, niż sobie wyobrażasz.

Ale oczywiście gospodarka ma to do siebie, że różne nadzwyczajne zjawiska mijają. Nominalne wynagrodzenia nie chcą zwolnić, to pracę wykonuje inflacja. Realny wzrost wynagrodzeń wyniósł w lipcu 4,1 proc. To wprawdzie więcej niż 3 proc. zanotowane w czerwcu, ale jak widać na wykresie, przeciętne przyrosty są znacznie niższe niż jeszcze kilka miesięcy temu.

Inflacja przywróciła wynagrodzenia do normalności
Inflacja przywróciła wynagrodzenia do normalności
fot. Szymon Laszewski / / FORUM
fot. / / SpotData

Na tym samym wykresie pokazałem też jaki wzrost wynagrodzeń jest spójny ze zmianą stopy bezrobocia. Realne płace i bezrobocie idą ręka w rękę w średnim i dłuższym okresie. Szare pole pokazuje, w jakim przedziale powinien mieścić się realny wzrost płac gdyby utrzymała się historyczna relacja między obiema zmiennymi (historyczna, czyli estymowana na danych do 2013 r.). Wyraźnie widać, jak wyjątkowy był rok 2018 – kombinacja szybkiego nominalnego wzrostu płac i niskiej inflacji dała realną dynamikę płac, która „oderwała się” od fundamentów.

Można zastanawiać się, czy przyspieszenie inflacji nie sprawi, że pracownicy zwiększą żądania płacowe, które podbiłyby nominalną dynamikę wynagrodzeń jeszcze bardziej – do 8-9 proc. Ale dane, które pokazuję, sugerują, że nie powinno się to wydarzyć. Obecne przyrosty i tak są solidne, prawdopodobnie lekko wyższe niż wzrost wydajności pracy. Taka sytuacja może utrzymać się w dłuższym okresie jeżeli gospodarka nie wytraci swojej dynamiki. Ale fala największej hossy płacowej już za nami.

Chcesz codziennie takie informacje na swoją skrzynkę? Zapisz się na newsletter SpotData.

Chcesz samodzielnie analizować dane ekonomiczne? Platforma SpotData to darmowy dostęp do ponad 40 tysięcy danych z polskiej i światowej gospodarki, które można analizować, przetwarzać i pobierać w formie wykresów i tabel do Excela. Sprawdź na: https://spotdata.pl/ogolna.

Źródło:
Ignacy Morawski
Ignacy Morawski
główny ekonomista „Pulsu Biznesu” i dyrektor SpotData

Pomysłodawca projektu i szef zespołu SpotData. Przez wiele lat pracował w sektorze bankowym (WestLB, Polski Bank Przedsiębiorczości), gdzie pełnił rolę głównego ekonomisty. W latach 2012-16 zdobył wiele wyróżnień w licznych rankingach, zajmując m.in. dwukrotnie miejsce na podium konkursu na najlepszego analityka makroekonomicznego organizowanego przez "Rzeczpospolitą" i Narodowy Bank Polski. W 2017 roku znalazł się na liście New Europe 100, wyróżniającej najbardziej innowacyjne osoby Europy Środkowej, publikowanej przez „Financial Times”. W 2019 r. wyróżniony przez ThinkTank jako jeden z 10 ekonomistów najbardziej słuchanych przez polski biznes. W tym samym roku projekt SpotData, który założył, został nominowany do nagrody GrandPress Digital. Absolwent ekonomii na Uniwersytecie Bocconi w Mediolanie i nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim.

Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 zł. Skorzystaj z wyjątkowej oferty dla firm!
Nawet 6 miesięcy za 0 zł. Skorzystaj z wyjątkowej oferty dla firm!
Advertisement

Komentarze (16)

dodaj komentarz
zimeq
Ja sie caly czas glowie jak mozna przezyc w Warszawie za takie np 1700zl ; S
mieszkajac w schronisku dla bezdomnych i przechodzac na freeganizm?
meryt
"Rząd pompuje pieniądze (czytaj drukuje pusty nominał) i jego wartość spada. Dolar już ponad 3.90 PLN!"

Wartość nie spada od 19 lat.
Dolar był po 4,6 PLN w 2000 r.
marianpazdzioch
Problem w tym, że trzeba sobie jeszcze tę podwyżkę "wynegocjować", bo nie każdy pracuje w urzędzie i nie ma jej z automatu. A to rodzi oczywiście konflikty i dużą rotację.
silvio_gesell
I bardzo dobrze, to jest właśnie przewaga posiadania własnej waluty, a nie jak w Grecji gdzie realne płace rosły przed kryzysem jak w całej strefie euro pomimo braku wzrostu produktywności.
mith21
No cóż. To dlaczego w Argentynie z inflacją na poziomie 50% jeszcze nie podbili świata?
silvio_gesell odpowiada mith21
Bo optymalna inflacja jest niska, w granicach 2-4%, gdyż taka jest średnia stawka amortyzacji co oznacza że pieniądz odzwierciedla naturalne starzenie się dóbr. Argentyńczycy przy inflacji 50% inwestują w dobra kapitałowe o trwałości tylko 2 lat.
pull_up_terrain_ahead
Czy to wina waluty Euro że w Grecji stało się to co się stało? Jeśli patrzysz na wszystko z perspektywy chłopka roztropka to owszem.
pull_up_terrain_ahead odpowiada silvio_gesell
Biedni Argentyńczycy, wszystko sprzysięgło się przeciw nim.
zmr1
Peany na cześć inflacji. HAHAHA :)
pluto85md
Realne -realne place pod koniec roku w okolicach 0. Bo brutto to beda rosly o te 3-4%, ale dojdzie skladka na PPK 2% ze strony pracownikow, oraz wzrosnie podstawa przez skladke po stronie pracodawcow-wzrosnie podatek. Obnizka o 1 p.p. podatku do progu zrowna sie z przyrostek podatnikow wpadajacych w II prog. W przyszlym roku jesli Realne -realne place pod koniec roku w okolicach 0. Bo brutto to beda rosly o te 3-4%, ale dojdzie skladka na PPK 2% ze strony pracownikow, oraz wzrosnie podstawa przez skladke po stronie pracodawcow-wzrosnie podatek. Obnizka o 1 p.p. podatku do progu zrowna sie z przyrostek podatnikow wpadajacych w II prog. W przyszlym roku jesli zniosa prog, to przy prognozowanej wyzszej inflacji, w rekach pracownikow pozostanie realnie mniej pieniedzy niz w 2019. Oczywiscie przy solidnym wzroscie wynagrodzen brutto. Taka magia.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki