Inflacja bazowa w czerwcu ustanowiła kolejny rekord, coraz mocniej oddalając się od celu inflacyjnego Narodowego Banku Polskiego. Oznacza to, że za wzrost cen w znacznej mierze odpowiadają dobra inne niż żywność, paliwa i energia.


W czerwcu inflacja CPI w Polsce osiągnęła 15,5% w skali roku, osiągając najwyższy poziom od 25 lat. Zdaniem ekonomistów inflacja konsumencka utrzyma się na dwucyfrowych poziomach przez kolejne miesiące. Warto przy tym mieć świadomość, że tylko część tej inflacji jest „importowana” do Polski poprzez skokowy wzrost cen ropy naftowej, płodów rolnych, węgla czy gazu ziemnego. Za ponad połowę najwyższej od ćwierć wieku inflacji CPI odpowiadają czynniki krajowe, widoczne w tzw. inflacji bazowej.
Według opublikowanych w poniedziałek danych Narodowego Banku Polskiego w czerwcu 2022 r. inflacja w relacji rok do roku:
- po wyłączeniu cen żywności i energii wyniosła 9,1 proc. wobec 8,5 proc. miesiąc wcześniej. To najwyższy odczyt w sięgającej roku 2000 historii tych statystyk. Niemniej jednak wynik ten okazał się niższy od 9,3% oczekiwanych średnio przez ekonomistów.
- po wyłączeniu cen administrowanych (podlegających kontroli państwa) wyniosła 15,9 proc. wobec 14,0 proc. miesiąc wcześniej;
- po wyłączeniu cen najbardziej zmiennych wyniosła 11,2 proc. wobec 10,4 proc. miesiąc wcześniej;
- tzw. 15-proc. średnia obcięta, która eliminuje wpływ 15 proc. koszyka cen o najmniejszej i największej dynamice, wyniosła 10,7 proc. wobec 10,1 proc. miesiąc wcześniej.
Spośród czterech wskaźników inflacji bazowej najczęściej używanym przez ekonomistów oraz bankierów centralnych jest wskaźnik pomijający ceny żywności i energii (pierwszy na powyższej liście). Waga obu kategorii w koszyku inflacyjnym wynosi bowiem łącznie ponad 40 proc. Warto przy tym pamiętać, że tzw. inflacja bazowa nie jest wyłącznie skutkiem przewagi krajowego popytu nad podażą, więc nie znajduje się pod pełną kontrolą banku centralnego, szczególnie w środowisku tak gwałtownych szoków.
- Narodowy Bank Polski co miesiąc wylicza cztery wskaźniki inflacji bazowej, co pomaga zrozumieć charakter inflacji w Polsce. Wskaźnik CPI pokazuje średnią zmianę cen całego, dużego koszyka dóbr kupowanych przez konsumentów. Przy wyliczaniu wskaźników inflacji bazowej analizie są poddawane zmiany cen w różnych segmentach tego koszyka. To pozwala lepiej identyfikować źródła inflacji i trafniej prognozować jej przyszłe tendencje. Pozwala też określić, w jakim stopniu inflacja jest trwała, a w jakim jest kształtowana np. przez krótkotrwałe zmiany cen wywołane nieprzewidywalnymi czynnikami - zaznacza NBP.
NBP definiuje „stabilność cen” jako wzrost koszyka CPI o 2,5 proc. rocznie z dopuszczalnym odchyleniem o jeden punkt procentowy w obie strony. Powyżej 2,5-procentowego celu od wielu miesięcy utrzymują się wszystkie rodzaje inflacji bazowej obliczanej przez NBP i wszystkie bardzo znacząco wykraczają poza dopuszczalne pasmo odchyleń.
Od października Rada Polityki Pieniężnej zaczęła reagować na inflację znacząco przekraczającą cel. Za nami dziesięć podwyżek stóp procentowych w Polsce, w wyniku których stopa referencyjna NBP wzrosła z 0,1% do 6,5%. Bieżący cykl zacieśnienia polityki pieniężnej jest najbardziej gwałtowny w XXI wieku. Dlaczego wzrost kosztu pieniądza nadal nie zbił inflacyjnej gorączki? Prezes NBP Adam Glapiński tłumaczył, odwołując się do teorii ekonomii i badań empirycznych, że wpływ podwyżek będzie wyraźnie widoczny po 4-6 kwartałach.
Jednakże w dalszym ciągu nominalne stopy procentowe w Polsce są znacznie niższe zarówno od bieżącej jak i oczekiwanej inflacji CPI. Co więcej, inflacja CPI w ostatnich miesiącach rośnie nawet szybciej niż stopy procentowe w NBP, przez co pogłębia się stan realnie ujemnej stopy procentowej w Polsce, co jest czynnikiem sprzyjającym dalszemu spadkowi siły nabywczej pieniądza.
Wszystkie istotne informacje o inflacji w Polsce i na świecie znajdziesz tutaj.
























































