H&M testuje nowe rozwiązanie, które ma pomóc w walce o ochronę środowiska – wprowadza możliwość wynajmu ubrań. Póki co opcja dostępna jest tylko w jednym sklepie w centrum Szwecji, jednak sieć nie wyklucza rozszerzenia programu na inne kraje.
Ostatni raport ONZ wskazał, że branża odzieżowa odpowiedzialna jest za ok. 10 proc. globalnej emisji gazów cieplarnianych i zużywa więcej energii niż lotnictwo czy żegluga (!). Sieci te postanowiły z tym walczyć, wśród nich jest między innymi szwedzki gigant – H&M.
Mimo niedawnych słów prezesa Karla-Johana Perssona, który stwierdził, że ruchy ekologiczne tak naprawdę szkodzą gospodarce, H&M postanowił walczyć o środowisko i rozpoczął testy wynajmu swoich ubrań. Program dostępny jest na razie tylko w jednej placówce dla członków klubu lojalnościowego. Tygodniowy koszy wypożyczenia odzieży to 350 koron (ok. 143 zł) i obejmuje 50 modeli z kolekcji.
Przeczytaj także
H&M zamierza testować rozwiązanie przez najbliższe trzy miesiące, jeśli testy przyniosą dobre wyniki, możliwa jest ekspansja projektu na inne kraje. „Bardzo wierzymy w wynajem, ale nadal chcemy przeprowadzać wiele testów, uczyć się oraz wprowadzać poprawki i zmiany” – powiedział Daniel Claesson, dyrektor ds. rozwoju biznesu H&M, cytowany przez portal Business of Fashion.
To nie pierwsza propozycja sieci, która ma na celu walkę z marnotrawstwem – w październiku pisaliśmy o internetowej sprzedaży używanych ubrań. H&M do 2040 roku chce zredukować emisję zanieczyszczeń tak, by osiągnąć ją na ujemnym poziomie.
Firmy odzieżowe od jakiegoś czasu próbują być bardziej przyjazne środowisku. Niektóre rezygnują ze sprzedaży naturalnych futer, jak na przykład Prada czy Chanel, Zalando testuje opakowania wielokrotnego użytku, a CCC wycofuje plastikowe torby.
DU



























































