REKLAMA

Gorzkie wyniki Wawelu

Adam Torchała2019-08-22 14:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2019-08-22 14:00

Produkująca słodycze spółka pokazuje coraz słabsze wyniki finansowe. Zyski Wawelu są obecnie najniższe od siedmiu lat.

Wawel w środę wieczorem zaprezentował wyniki finansowe i rozczarował nimi inwestorów. Przychody w II kwartale 2019 roku wprawdzie wzrosły rok do roku z 93,6 mln zł do 97,7 mln zł, jednak był to trzeci przypadek na 36 ostatnich kwartałów (9 lat), gdy w 3-miesięcznym okresie rozliczeniowym Wawel nie potrafił wygenerować sięgającego 100 mln zł obrotu swoimi towarami.

Rozczarował i zysk netto, który wyniósł ledwie 1,6 mln zł, czyli był najniższy od... 2003 roku! Rozminął się też z oczekiwaniami analityków. Ci ankietowani przez PAP wskazywali bowiem, że Wawel zarobi w przedziale od 2,4 mln zł do 3,1 mln zł względem 4,3 mln zł w II kwartale ubiegłego roku. Jeszcze gorzej prezentuje się zysk operacyjny, który sięgnął w II kwartale 2019 roku ledwie 720 tys. zł. Spółka ledwie na operacyjnej wyszła więc na plus. 

fot. / / Bankier.pl

I oczywiście - trzeba mieć świadomość specyfiki drugiego kwartału, który regularnie bywał najsłabszy dla spółki w całym roku. Wawel produkuje bowiem słodycze oparte na czekoladzie, konsumpcja czekolady w upalne dni zaś wyraźnie spada. Problem jednak, że tegoroczny II kwartał nawet na tle wcześniejszych II kwartałów wygląda słabo. Dodatkowo najważniejsze dla spółki I i IV kwartał też wypadają coraz gorzej.

Gorzka pigułka dla inwestorów

By odsezonować wyniki, warto spojrzeć na dwunastomiesięczną sumę kroczącą, która dla danego kwartału pokazuje łączne wyniki za 4 ostatnie kwartały. Wówczas okazuje się, że przez ostatni rok Wawel zarobił netto 65,6 mln zł. To najsłabsze 12 miesięcy w wykonaniu firmy od 2012 roku, czyli siedmiu lat. Spadają też przychody, które w latach 2015-2017 przekraczały 600 mln zł, teraz zaś znajdują się poniżej 550 mln zł.

Słabość widać na notowanych na GPW akcjach Wawelu, które tylko po publikacji środowego raportu tracą w czwartek blisko 4 proc. Dziś za jedną akcje Wawelu trzeba zapłacić 642 zł, podczas gdy jeszcze na początku 2018 roku za papiery te płacono ponad 1000 zł. W ostatnim czasie szczególnie mocno Wawel taniał na przełomie marca i czerwca, gdy w trzy miesiące wycenia spółki skurczyła się o 1/3.

fot. / / Bankier.pl

Niestety, spółka nie jest zbyt wylewna w swoich raportach okresowych i niechętnie tłumaczy się akcjonariuszom z przyczyn stojących za pogorszeniem się wyników. W raporcie półrocznym nie znajdziemy ani słowa wytłumaczenia na temat spadku przychodów, spółka wspomina zaś o kosztach, które rosły (mimo spadku przychodów). 

- Zwiększenie wartości kosztów sprzedaży wynika przede wszystkim ze zwiększonych wydatków w zakresie funkcjonowania pionu handlowego obsługującego wszystkie kanały dystrybucji. Natomiast wzrost kosztów ogólnego zarządu wynika w szczególności z intensyfikacji działań marketingowych w praktycznie wszystkich istotnych kanałach komunikacji. Kampanie reklamowe realizowane były w telewizji, radiu, przestrzeni miejskiej (na billboardach) i internecie - czytamy w raporcie. Nieco bardziej wylewna spółka była w raporcie za 2018 rok. Tam wspomniała, że "możliwy jest spadek sprzedaży w ujęciu r/r", który "dotyczy w głównej mierze kanału nowoczesnego, w tym współpracy z kluczowym partnerem handlowym".

Słowo klucz: Biedronka

Nie jest tajemnicą, że spółka wcześniej miała problemy z Biedronką, która odgrywa bardzo ważną rolę w finansach Wawelu. Przez ostatnie lata jej udział w przychodach producenta słodyczy regularnie przekracza 20 proc., w samym 2018 roku było to 22,1 proc. O sporze obu firm było głośno m.in. w 2015 i 2017 roku, gdy nie dogadały się one co do cen i przez chwile istniało ryzyko, że Wawel w ogóle zniknie z półek sieci handlowej. Kryzysu zażegnano, jednak układ nadal nie jest zdrowy, Biedronka jest bowiem na tyle wielka i na tyle znacząca dla Wawelu, że ma dużo lepszą pozycję negocjacyjną, przez co Wawel ma problem, by podnosić marże.

Nie chodzi zresztą i o samą Biedronkę. Aż 57 proc. sprzedaży Wawelu trafiło w 2018 roku do sieci handlowych. Oprócz Biedronki na sumę tę złożyli się m.in: Tesco (które ma swoje problemy), Carrefour, Makro Cash and Carry czy Auchan. Duże sieci handlowe zyskują rynek kosztem mniejszych sprzedawców, są jednak dużo trudniejszym partnerem do negocjacji dla dostawców takich jak Wawel. To realny problem dla firmy, która z marketami kocha się trudną miłością, bez nich jednak funkcjonować nie może.

fot. Jacek Lagowski / / FORUM

W otoczeniu narosło też sporo innych problemów. Pierwszy to kwestia zakazu handlu w niedziele, którą odczuli odbiorcy słodyczy, a więc pośrednio i sam Wawel. Drugi to kakao, główny dla firmy surowiec, który po mocnej przecenie w 2017 roku przez ostatnie kilkanaście miesięcy sukcesywnie drożeje. Podobny trend widać i na dolarze, który od początku 2018 roku umacnia się względem złotego. Wawel jest importerem (kupuje surowiec poza Polską, podczas gdy z eksportu generuje ledwie 12 proc. przychodów), dla niego korzystniejszy jest więc mocny złoty. 

Wawel dostrzega też ryzyka zagraniczne. W związku z niestabilną sytuacją polityczną i gospodarczą na Ukrainie zdaniem spółki istnieje ryzyko w działalności spółki Lasoszczi, w której ma 48,5 proc. udziałów. - W związku z powyższym zarząd nie wyklucza w kolejnych okresach sprawozdawczych dokonania odpisu wartości posiadanych udziałów oraz udzielonych pożyczek spółce Lasoszczi - napisano w raporcie.

Źródło:
Adam Torchała
Adam Torchała
redaktor Bankier.pl

Redaktor zajmujący się rynkami kapitałowymi. Zdobywca tytułu Herosa Rynku Kapitałowego 2018 przyznanego przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Swoją uwagę skupia głównie na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie, gdzie trzyma rękę na pulsie nie tylko całego rynku, ale także poszczególnych spółek. Z uwagą śledzi również ogólnogospodarcze wydarzenia w kraju i poza jego granicami.

Tematy
Jak zyskać kartę bez opłat i 300 zł?

Jak zyskać kartę bez opłat i 300 zł?

Komentarze (2)

dodaj komentarz
obronca_przebraza
Milka!! Wawel nie odpowiedział na poważną konkurencję! Zawsze staram się kupować polskie produkty, ale tak, Milka jest tańsza już od Wedla(wiem sprzedany) i Wawelu, a przy tym równie smaczna. Na miejscu właścicieli wprowadził bym produkty podobne smakowo do Milki!
talmud
totalne bzdury - trzeba zmienic asortyment zwolnic czesc prezesow odchudzic biurokracje poszukac nowych rynkow zbytu ......ale do tego trzeba zmienic socjalistyczne myslenie na kapitalistyczne .....najlepiej szukac "przyczyn" w zmianie klimatu - tydzien ma tylko 7 dni a nie 8 czy braku warunkow do uprawy kakao w pl

Powiązane: Prognozy i wyniki finansowe

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki