REKLAMA

Fed osłabił dolara, Facebook próbuje ratować wizerunek

2018-03-21 21:22
publikacja
2018-03-21 21:22

Podwyżka prognoz dla ścieżki stóp proc. i wzrostu PKB USA przez Fed nie zdołały wesprzeć notowań USD, który stracił na wartości po posiedzeniu amerykańskiego banku centralnego. Indeksy na Wall Street zakończyły sesję na niewielkich minusach. Na rynku surowcowym uwagę zwróciły ponad 3-proc. zwyżki cen ropy naftowej.

Prezes Fedu Jerome Powell / fot. Joshua Roberts / Reuters

Dow Jones Industrial na zamknięciu spadł 0,18 proc., do 24.682,31 pkt.

S&P 500 stracił 0,18 proc. i wyniósł 2.711,93 pkt.

Nasdaq Comp. zniżkował o 0,26 proc., do 7.345,29 pkt.

Najmocniej zwyżkowały spółki paliwowe, a najwięcej straciły w środę firmy z sektora dóbr podstawowych i nieruchomości.

Wydarzeniem dnia na rynkach finansowych były wyniki posiedzenia amerykańskiej Rezerwy Federalnej.

Zgodnie z oczekiwaniami, Fed podwyższył główną stopę procentową o 25 pb do 1,50-1,75 proc.

Bankierzy z Fed wciąż oczekują trzech podwyżek stóp proc. w 2018 r., lecz spodziewają się większej niż poprzednio skali podwyżek w latach 2019-2020.

W najnowszych prognozach makroekonomicznych Fed podwyższył prognozy wzrostu gospodarczego - do 2,7 proc. i 2,4 proc. na lata 2018-19, i obniżył prognozy bezrobocia - do 3,6 proc. w 2019 i 2020 r.

Jerome Powell, prezes Rezerwy, ocenił na konferencji prasowej, iż perspektywy dla gospodarki amerykańskiej poprawiły się w ostatnich miesiącach, m.in. za sprawą bardziej stymulacyjnej polityki fiskalnej.

Rynek spodziewał się jednak większej ilości jastrzębich sygnałów ze strony Powella i jego kolegów - po posiedzeniu Fed na wartości mocno stracił dolar, spadły rentowności amerykańskiego długu.

Indeks dolara DXY spadł o 0,8 proc. do 89,66. EUR/USD wzrósł o 0,55 proc. względem poziomów sprzed publikacji komunikatu Rezerwy Federalnejdo 1,2345.

W dół przesunęła się natomiast, na niemal całej długości, krzywa rentowności amerykańskich obligacji. Dochodowość 2-letnich papierów USA spadła o 3 pb. do 2,31 proc, 5-letnich o 1 pb. do 2,67 proc., a 10-letnicj o 1 pb. do 2,88 proc.

Powell wskazał w środę, iż w ocenie Fed ryzyka dla stabilności systemu finansowego USA są "umiarkowane" z uwagi na m.in. wysokie dokapitalizowanie sektora bankowego przy wysokiej płynności, czy niezbyt wysokie wylewarowanie gospodarki. Dodał przy tym, iż wyceny na niektórych obszarach rynku finansowego są podwyższone w porównaniu do historycznych poziomów, np. na rynku akcji i nieruchomości komercyjnych.

Facebook próbuje ratować wizerunek

Nad kreskę, po zanotowaniu od początku tygodnia ponad 10 proc. spadków, wyszedł kurs Facebooka.

Po kilku dniach ciszy prezes spółki Mark Zuckerberg zabrał głos w sprawie wycieku danych z 50 milionów profili użytkowników portalu społecznościowego, udostępnionych firmie Cambridge Analytica, która z kolei wykorzystała te dane w kampanii prezydenckiej w USA w 2016 roku.

Zuckerberg obiecał wszcząć audyt wśród wszystkich partnerów Facebooka, którzy mają dostęp do danych użytkowników - jeżeli dana firma nie zgodzi się na przegląd, wówczas portal zerwie z nią współpracę.

We wtorek szef Facebooka został wezwany przed Parlament Europejski oraz brytyjską Izbę Gmin w celu odniesienia się do całej sprawy. Niemiecki rząd oczekuje od Facebooka "wyjaśnienia" w sprawie wycieku.

Straty odrabiał także Twitter - walory spółki, które straciły do wtorkowego zamknięcia w ciągu dwóch sesji ponad 12 proc., zdrożały w środę o 4,4 proc. Inwestorzy pozbywali się akcji spółki po wypowiedzi ministra sprawiedliwości Izraela, który zagroził Twitterowi "konsekwencjami prawnymi", jeżeli firma nie przestanie ignorować wniosków Jerozolimy o usuwanie kont, które - jej zdaniem - wspierają terroryzm.

Komisja Europejska oficjalnie zaproponowała w środę nałożenie na duże spółki internetowe 3-proc. podatku od obrotu, by zmusić je do płacenia danin w miejscu generowania przychodów, a nie ich rejestracji. Podatek ma być nałożony na zyski z reklam w zależności od kraju ich pochodzenia.

USA mogą już w czwartek nałożyć cła na Chiny, Pekin szykuje odwet

Administracja Białego Domu może już w czwartek nałożyć nałożyć cła na szereg kategorii chińskiego eksportu, w odpowiedzi na kradzież amerykańskiej własności intelektualnej - wynika z doniesień amerykańskiej prasy. Termin ten może ulec zmianie, z uwagi na intensywne opady śnieżne w Waszyngtonie. Niewykluczone, że stanie się to po zamknięciu amerykańskiej giełdy - informuje BBG.

W piątek w życie wchodzą ogłoszone na początku marca taryfy na importowaną przez USA stal (25 proc.) i aluminium (10 proc.). Niektóre państwa i regiony zostaną zwolnione z obowiązku celnego - w tym najprawdopodobniej UE, Australia, Argentyna, Korea Pd. czy Brazylia - poinformował w środę R. Lighthizer, odpowiedzialny za politykę handlową Białego Domu.

W związku z zapowiadaną przez administrację Donalda Trumpa antychińską ofensywą celną, Chiny szykują się do działań odwetowych. "Wall Street Journal" podaje, że Chiny mogą oclić amerykańską soję, sorgo oraz trzodę chlewną. Zdaniem analityków, Chiny przyjmą strategię celowania w dobra szczególnie ważne w tzw. swing states, tj. stanach które odgrywają kluczową rolę w amerykańskich wyborach.

Kolejne "zamknięcie rządu" w USA coraz bliżej

Amerykański Kongres ma czas do piątku, by uchwalić ustawę zapewniającą finansowanie urzędów z federalnego poziomu administracji rządowej. Ciągle nie jest wykluczony kilkudniowy "shutdown".

Stosowna ustawa, opiewająca na 1,3 bln USD i regulująca funkcjonowanie agend federalnych do końca września, nie została upubliczniona do zamknięcia giełd w USA w środę.

Republikanie nadal nie mogą dojść do porozumienia w sprawie finansowania muru na granicy z Meksykiem, wartego niemal 1 mld USD projektu kolejowego między Nowym Jorkiem a New Jersey oraz w kwestiach podatkowych.

Głosowanie w niższej izbie Kongresu zaplanowano na czwartek. Ustawa będzie procedowana na mocy specjalnej procedury, skracającej okres między głosowaniami obu izbach Kongresu, by zdążyć przed piątkowym terminem - donosi BBG.

W bieżącym roku doszło już do dwóch krótkich przerw w działalności agend federalnych - w lutym i styczniu.

Agencja S&P szacuje, że każdy tydzień pauzy kosztowałby amerykańską gospodarkę 6,5 mld USD, czyli 0,2 pkt. proc. PKB.

Ropa na 6-tygodniowych szczytach

Notowania ropy naftowej zakończyły środową sesję z 3-proc. wzrostami i dotarły na 6-tygodniowe maksima. Inwestorzy spekulują o wzroście geopolitycznej premii za ryzyko na ropie i analizują dane z USA.

Baryłka WTI w dostawach na maj w Nowym Jorku na zamknięciu była wyceniana 65,17 USD, a Brent w dostawach na maj w Londynie zdrożał do 69,47 USD za baryłkę.

Zapasy ropy naftowej w USA w ubiegłym tygodniu spadły o 2,62 mln baryłek, czyli 0,6 proc., do 428,31 mln baryłek. Rynek oczekiwał tymczasem wzrostu o 3,25 mln b.

Wydobycie ropy w USA ponownie wzrosło na nowe historyczne szczyty - do 10,407 mln b/d.

Na wzrost cen surowca oddziaływały w środę również spekulacje o możliwości ponownego nałożenia sankcji przez USA na Iran, co ograniczyłoby eksport tamtejszej ropy.

Taki scenariusz podsunął inwestorom w środę prezydent USA D. Trump, który zasugerował wycofanie się USA z międzynarodowego porozumienia ograniczającego irański program nuklearny. (PAP Biznes)

tus/ rsw/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Najtańsze konta osobiste z premią – listopad 2020 r.

Najtańsze konta osobiste z premią – listopad 2020 r.

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki