Grudniowa inflacja w Polsce okazała się nieco niższa od oczekiwań ekonomistów i w ten sposób znalazła się minimalnie poniżej 2,5-procentowego celu NBP. Jeśli wierzyć rządowym statystykom, w grudniu koszyk dóbr konsumpcyjnych kosztował tyle samo co w listopadzie.


W grudniu 2025 roku indeks cen towarów i usług konsumpcyjnych (CPI) był o 2,4% wyższy w porównaniu z analogicznym miesiącem ubiegłego roku – wynika z szybkiego szacunku Głównego Urzędu Statystycznego. Był to rezultat nieco niższy od oczekiwań większości ekonomistów, którzy zakładali, że pod koniec roku inflacja CPI w Polsce pozostanie bez zmian na poziomie zbieżnym z 2,5-procentowym celem Narodowego Banku Polskiego.
Całoroczna inflacja konsumencka w Polsce w 2025 roku ukształtowała się na poziomie 3,6% - podał GUS. To tyle samo co w roku poprzednim, ale też wyraźnie mniej niż w latach ubiegłych. Wynik za rok 2023 to bowiem 11,4%, w 2022 r. średnioroczna inflacja wyniosła aż 14,4%, a w 2021 roku 5,1%.
Warto przy tym mieć na uwadze, iż malejąca inflacja CPI nie oznacza, że ceny spadają. Nic z tych rzeczy! One nadal rosną, tyle że w wolniejszym tempie niż w poprzednich miesiącach. Przy czym warto zwrócić uwagę na fakt, że w ostatnim czasie miesięczny przyrost wskaźnika CPI był już bardzo niski.
W grudniu gusowski koszyk dóbr konsumpcyjnych kosztował tyle samo co w listopadzie - miesięczna dynamika CPI wyniosła 0,0%. Miesiąc wcześniej podniósł się ledwie o 0,1% mdm, a przez poprzednie dwa miesiące pozostawał na niezmienionym poziomie (tj. dynamika miesięczna wynosiła 0,0% mdm). W efekcie inflacja CPI zrealizowana przez poprzednie 8 miesięcy wyniosła zaledwie 0,4%.
Nie można jednak zapomnieć, że zaledwie przez 5 z poprzednich 74 miesięcy inflacja CPI kształtowała w ramach 2,5-procentowego celu banku centralnego. W rezultacie cel inflacyjny został trwale przekroczony i to zarówno w średnim, jak i długim terminie. Średnia (geometryczna) inflacja CPI za ostatnie 5 lat wyniosła 7,45%, za 10 lat to 4,56%, a za 20 lat ukształtowała się na poziomie 3,36%.
Był to „szybki szacunek” grudniowej inflacji, więc nie dysponujemy pełnymi danymi w rozbiciu na poszczególne kategorie i wyszczególnione konkretne dobra. Te informacje pokaże raport, który zostanie opublikowany w połowie stycznia. Dodajmy też, że przez następne dwa miesiące zwyczajowo nie poznamy „szybkich szacunków” inflacji CPI. Te wrócą do jadłospisu dopiero pod koniec marca, gdy GUS dokona rutynowej corocznej rewizji „koszyka inflacyjnego” – czyli systemu wag poszczególnych kategorii w indeksie CPI.
Po dzisiejszych danych wiemy tylko, że w grudniu ceny żywności i napojów bezalkoholowych poszły w górę o 2,4% rdr (oraz pozostały bez zmian względem listopada), co jest dynamiką znacznie niższą niż w poprzednich miesiącach. Z kolei o 2,8% więcej niż rok temu kosztowały nas nośniki energii. Tańsze niż przed rokiem okazały się natomiast paliwa do prywatnych środków transportu (o 3,1% rdr.).

























































