Czas na wyszarpanie podwyżek

redaktor Bankier.pl

Pracownicy budżetówek nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa. Lekarze, pielęgniarki czy służby mundurowe nadal chcą walczyć o swoje, czyli przede wszystkim o wyższe wynagrodzenia. Do puli protestujących dołączą również taksówkarze, którym nie podoba się powszechność wśród mieszkańców miast aplikacji takich, jak Uber czy Taxify.

Okres przedwyborczy to czas również działań pracowników, którzy chcą zwrócić uwagę na ich zdaniem pogarszające się warunki pracy. Nadal część lekarzy ma problemy z uzyskaniem „podwyżki Szumowskiego”, pielęgniarki z głodowego protestu przechodzą w protest absencyjny, a swoją kulminację miał ostatnio protest mundurowych. Ulice sparaliżują na chwilę taksówkarze żądający zmian w prawie. Co czeka pracodawców w październiku?

(fot. Krystian Maj / FORUM)

Budżetówka nadal na zakręcie

Pielęgniarki zatrudnione w szpitalu w Przemyślu zakończyły rotacyjny strajk głodowy na rzecz strajku absencyjnego. Blisko 200 pracownic przeszło na zwolnienia lekarskie, co spowodowało zablokowanie planowanych przyjęć w Wojewódzkim Szpitalu im. Św. Ojca Pio. Jak podaje Polsat News, zarząd województwa poinformował, że podwyżki w 2020 roku dawałyby wynagrodzenie zasadnicze około 4,5 tys. zł brutto, natomiast licząc z dodatkami – ponad siedem tysięcy złotych brutto na miesiąc. Pielęgniarki chcą godnie zarabiać i żądają 1,2 tys. podwyżki od 1 sierpnia tego roku. Sprawą w okresie wyborczym zainteresowała się Platforma Obywatelska, która odwiedziła w miniony poniedziałek protestujące.

Protestować mogą również pracownicy Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 3 w Rybniku. Na początku września przeprowadzili bowiem referendum, gdzie mogli opowiedzieć się za przeprowadzeniem takiej akcji. Związki zawodowe zażądały 1200 zł brutto podwyżki, natomiast dyrekcja szpitala, jak podaje regionalny serwis raciborz.com, zgodziła się jedynie na 100 zł brutto podwyżki dla części zatrudnionych i 150 zł brutto dla drugiej grupy.

Ci natomiast, którzy podwyżkę wywalczyli, czyli rezydenci, muszą mocno pilnować, aby je otrzymać. Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy poinformował o wielu nadużyciach ze strony dyrektorów szpitali. – Podwyżki płac dla lekarzy rezydentów i lekarzy specjalistów przysługują (pod określonymi warunkami) z mocy ustawy. To oznacza, że o przyznaniu podwyżki nie decyduje ani dyrektor placówki, ani dyrektor oddziału NFZ, ani żadna inna osoba. Trzeba o tym pamiętać, bo otrzymujemy (jako ZK OZZL) informację od niektórych lekarzy, że dyrektor tej czy innej placówki odmówił przyznania podwyżki, albo przyznał ją pod dodatkowymi warunkami, nie przewidzianymi w ustawie, albo przyznał ją w części, a nie w pełnej wysokości, albo przyznał na okres czasowy (chociaż lekarz złożył oświadczenie bezterminowe) albo przyznania podwyżki odmówił … dyrektor NFZ przedstawiając swoją interpretację ustawy – podaje OZZL.

Służby mundurowe przeprowadziły 2 października manifestację, która miała na celu zwrócenie uwagi na problemy, z jakimi muszą borykać się zatrudnieni funkcjonariusze. W ramach protestu żądano:

  • przyznania dodatkowych środków na motywacyjny wzrost uposażeń w roku bieżącym, do kwoty 650 zł w przeliczeniu na jednego funkcjonariusza,
  • podjęcia prac legislacyjnych mających na celu przywrócenie systemu emerytalnego funkcjonariuszy, który obowiązywał do 31 grudnia 2012 roku,
  • odmrożenia waloryzacji uposażeń funkcjonariuszy,
  • wprowadzenia pełnej odpłatności za czas służby przekraczający normy określone dla poszczególnych formacji mundurowych 0 nadgodziny i służby w dni ustawowo wolne od pracy,
  • zrównania statusu funkcjonariuszy przyjętych po raz pierwszy do służby po 1 stycznia 1999 r, ze statusem funkcjonariuszy przyjętych przed tą datą w zakresie art. 15a ustawy o zaopatrzeniu emerytalnym funkcjonariuszy,
  • przywrócenia pełnego uposażenia za czas absencji chorobowej w służbie nieprzekraczający 30 dni w roku.

Jednak protestującym nie udało się porozmawiać z żadną osobą odpowiedzialną konstytucyjnie za służby mundurowe. – To upokorzenie – mówią policyjni związkowcy, którzy próbowali wręczyć petycję na ręce premiera Morawieckiego – czytamy w komunikacie po zakończeniu manifestacji na stronie Niezależnego Samodzielnego Związku Zawodowego Policjantów.

Okazuje się, że demonstrantów przyjął podsekretarz stanu, z relacji związkowca wynika, że urzędnik nie wiedział nic o manifestacji. – Jeszcze nigdy nie było nas tylu w stolicy – powiedział Rafał Jankowski, przewodniczący Zarządu NSZZ Policjantów. Jeśli nasze postulaty nie zostaną spełnione, wkrótce nie będzie policjantów, ale tych w służbie. Zabraknąć może ich już w przyszłym roku – podano w relacji.

Taksówkarze zablokują ulice Warszawy

18 października taksówkarze zamierzają przeprowadzić swój protest. Kierowcy zrzeszeni w związku zawodowym „Warszawski Taksówkarz” domagają się wprowadzenia ustawy transportowej, która regulowałaby przewóz osób. Ich zdaniem policja i urzędy, wokół których zamierzają przejechać kolumną, nie robią nic, jeśli chodzi o ściganie nielegalnych przewoźników.

 

Taksówkarze wyruszą 18 października 2018 roku o godzinie 11:00 z parkingu pod Cmentarzem Północnym przy ulicy Wóycickiego, a zakończą protest przy ulicy Sokolej.

Weronika Szkwarek

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
10 9 glos_rozsadku

Ludzie jeździjcie autkami na minuty. 4Mobility, Panek, Vozilla...

! Odpowiedz
5 8 glos_rozsadku

za co minusy? zapraszam do dyskusji.
Plusy autek na minuty:
- tansze od taksówek
- frajda z jazdy
- nowe, wygodne autka (wiekszosc ma mniej niz 5000 km przejechane, modele np. Hyundai i30, Nissan Leaf, Toyota Yaris, Mini Copper, BMW 3, Audi A2, Audi Q3, BMW ix)

! Odpowiedz
1 16 msciwy_ogorek odpowiada glos_rozsadku

Jest wiele minusów ale jeden z nich przekreśla samochody na minusy: Trzeba być trzeźwy..
Ja wsiadam w Ubera/Taxify tylko wtedy kiedy wracam z imprezy, w dzień nigdy nie jechałem taxi.

Dochodzą do tego kolejne minusy:
- Trzeba miec prawo jazdy
- Jest dużo osób które boi się jeżdzić po nieznanym terenie
- Dużo osób boi się jeżdzic po wielkich miastach gdzie są tramwaje itd
- Musisz znać miasto żeby gdzieś dojechać szybko
- W taxi masz taki komfort że cie ktoś wiezie a nie wiele więcej zapłacisz za ubera niż za samochód na minuty.

Oczywiscie samych samochodów na minuty nie przekreślam bo sam często używam np jadąć na większe zakupy, albo do znajomych na przeciwległy koniec miasta.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
3 4 msciwy_ogorek odpowiada msciwy_ogorek

P.S też nie rozumiem skad minusy do twojego posty, pewnie złotówy to dały :)

! Odpowiedz
0 10 druzjan odpowiada glos_rozsadku

Przeczytałem punkty 7.5 - 7.8 regulaminu Vozilla. Ruszając z miejsca takim wehikułem potwierdzasz, że sprawne są "inne elementy Pojazdu zgodnie z obowiązującymi przepisami Ustawy Prawo o ruchu drogowym". Takie inne elementy to np. amortyzatory, hamulce. Jak nie zgłosisz ich uszkodzenia przed rozpoczęciem jazdy, to "możesz zostać wezwany do naprawienia szkody". Na "dokonanie oceny sprawności Pojazdu" masz wg regulaminu 5 minut. Szerokiej drogi.

Poczytaj sobie, dlaczego Paryż wycofuje się z takich samochodów.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 1 glos_rozsadku odpowiada druzjan

druzjan, w 4mobility za drobną opłatą miesieczną znosisz całkowity udział w szkodzie nawet jak spowodujesz z własnej winy. Przy ruszaniu były sprawne, ale w trakcie jazdy się zepsuły w razie czego powiesz. Tu bardziej pewnie chodzi o dupokrytkę, bo jeszcze się okaże, że przed każdą jazdą operator musiałby sprawdzać samochód.

! Odpowiedz
0 2 glos_rozsadku odpowiada druzjan

mozęsz opowiedzieć co się dzieje w Paryżu, że wycofują?

! Odpowiedz
8 22 msciwy_ogorek

Boże jak ja kocham kiedy grupa zawodowa zamiast siedzieć cicho to strzela sobie w kolano i stope równocześnie <3 <3 <3

W USA Amazon ma zamiar otworzyć 3,5 tyś sklepów samoobsługowychw tym roku. 1 sklep będzie wymagał max 2-3 osoby w razie awarii i tyle. Dziękuję do widzenia uprzywilejowana kasto co nie pracuje w niedziele bo przecież tak bardzo się napracowała siedzenie na tyłku i przesuwaniem kodu po skanerze. I pamiętajcie że to nie jest daleka przyszłość, max 5 lat i będziecie bezrobotni chodząc po ulicy i dawać za 10 zł żeby przeżyć.

To samo czeka złotówy co mają wielki problem z Uberami taxify itd. Człowiek nigdy nie wygra z technologią. Macie 2 tyś lat dowodu na to i zamiast teraz się przebranżowić to nie ciśnienie w uparte. Pamiętajcie że szewców już nie ma a kiedyś dobry szewc był bardzo zamożną osobą :)

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne