Szef Kancelarii Sejmu Marek Siwiec poinformował, że według jego wiedzy marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty planuje pójść na najbliższą Radę Bezpieczeństwa Narodowego. - Jest zaproszony. Planuje pójść, z tego, co wiem. Według mojej wiedzy z wczorajszego popołudnia, planuje udział - mówił Siwiec w piątek.


Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty podczas czwartkowej konferencji prasowej wskazał na kwestię udziału w RBN przedstawicieli Konfederacji Korony Polskiej. Przekazał, że skierował do prezydenta Karola Nawrockiego pismo, w którym proponuje, by rozważył możliwość niezapraszania Konfederacji Korony Polskiej na RBN. Jak ocenił, nie ma on pewności, czy przedstawiciele środowiska Grzegorza Brauna nie przekażą dalej tajnych informacji.
Pytany na konferencji, czy Lewica weźmie w udział w RBN, jeżeli prezydent podtrzyma zaproszenie dla ludzi Brauna, Czarzasty powiedział, że w tej sprawie stanowisko zajmie prezydium klubu.
Szef Kancelarii Sejmu Marek Siwiec został zapytany piątek w radiu TOK FM, czy marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty byłby gotów wziąć udział w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego, w której braliby udział również przedstawiciele Grzegorza Brauna.
- Jest zaproszony. Planuje pójść, z tego, co wiem. Według mojej wiedzy, wiedza datuje się, może nie jest aktualna, z wczorajszego popołudnia, planuje udział - powiedział Siwiec. Dodał również, że marszałek Czarzasty dopełnił formalności, „ponieważ to nie jest tak, że się po prostu przychodzi. Trzeba przedstawić odpowiednie dokumenty. Wcześniej zaproszenie jest bardzo profesjonalnie sformułowane, przez Biuro Bezpieczeństwa Narodowego”.

Siwiec wyraził także swoje wątpliwości, że nie wie, co się wydarzy w tej kwestii do wtorku. - Jesteśmy dzisiaj w sytuacji takiej, że dynamika wydarzeń dezaktualizuje nasze mądre myśli w ciągu kilku godzin. Więc ja nie wyprzedzam wypadków. Jeszcze raz mówię, na wczorajsze popołudnie planował udział i miał wątpliwości, które wyraził wcześniej. Nie wiemy, jaka będzie ostateczna reakcja prezydenta. Jaka będzie reakcja pozostałych koalicjantów. Po prostu to się wszystko dzieje - podsumował szef Kancelarii Sejmu.
Sprawę zapraszania poszczególnych osób na RBN skomentował w czwartek na X rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz.
„Każdy poseł posiada na mocy obowiązujących przepisów prawa dostęp do informacji niejawnych o klauzuli tajne. Dobrym zwyczajem stosowanym od lat jest zapraszanie na posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego przewodniczych klubów i kół parlamentarnych” - napisał rzecznik prezydenta.
Podkreślił, że jeśli „rządząca od trzech lat koalicja ma jakiekolwiek wątpliwości co do obecności niektórych posłów na RBN, to powinna zmienić obowiązujące prawo”. „Mają większość sejmową do tego, by takie zmiany przeprowadzić, zamiast rozkręcać kolejny propagandowy teatr” - dodał.
Prezydent Nawrocki w październikowym wywiadzie dla „Rzeczpospolitej” powiedział m.in., że ugrupowanie Brauna „ma swoją reprezentację w parlamencie” i jest „siłą polityczną, która według sondaży ma poparcie części Polaków, więc należy ją traktować jako obecną w polskiej polityce”.
Prezydent zwołał Radę Bezpieczeństwa Narodowego na przyszły wtorek; jak wskazał szef BBN Bartosz Grodecki, dyskusja ma dotyczyć obecnej sytuacji bezpieczeństwa, a także kwestii zbudowania w Polsce stałej bazy wojsk amerykańskich.
Zgodnie z konstytucją Rada Bezpieczeństwa Narodowego jest organem doradczym prezydenta RP w zakresie wewnętrznego i zewnętrznego bezpieczeństwa państwa. Posiedzenia Rady zwołuje prezydent, określając jednocześnie ich tematykę.
W skład RBN wchodzą: marszałkowie Sejmu i Senatu, premier, ministrowie: obrony, spraw zagranicznych, spraw wewnętrznych i administracji, koordynator służb specjalnych, przedstawiciele klubów i kół parlamentarnych, szef BBN i szef prezydenckiej kancelarii.
Konfederacji Korony Polskiej, która ewidentnie demonstruje swój dystans do polityki państwa polskiego, nie powinno być na RBN - ocenił minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak. Jego zdaniem zwyczaj zapraszania na RBN przedstawicieli kół poselskich, obniża jakość dyskusji.
Minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak zaznaczył w piątek w RMF FM, że mówiąc o tym, że Konfederacji Korony Polskiej nie powinno być na RBN, to jest kwestia nie tyle stosunku do tej partii, co „jakości dyskusji” na RBN.
Wskazał, że kiedyś w RBN udział brali szefowie klubów, a spotkania miały wysoką klauzulę tajności. - Wtedy to były prawdziwe dyskusje. W jakimś momencie prezydent (Andrzej) Duda, czy jego ludzie, zdecydowali o tym, że też są zaproszeni szefowie kół. Zrobiło się bardzo wiele osób - ocenił koordynator służb specjalnych. Zaznaczył, że obecnie jest problem w jakości dyskusji. Jak wyjaśniał, chodzi m.in. o to,„jakie rzeczy można zdradzać ludziom, którzy ewidentnie demonstrują swój dystans do polityki państwa polskiego”.
(PAP)
azk/ mro/



























































