REKLAMA
PIT ZA 2025

Chwilówki bez gotówki? Tak zrobiła Słowacja

Michał Kisiel2015-04-02 11:37analityk Bankier.pl
publikacja
2015-04-02 11:37

Pożyczki pozabankowe w Polsce nadal pozostają działalnością nieregulowaną. Prace prowadzone z inicjatywy Ministerstwa Finansów przeciągają się, a szanse ich zakończenia przed wyborami parlamentarnymi wydają się niewielkie. Tymczasem u naszych południowych sąsiadów weszło w życie nowe prawo określające zasady działania pożyczkodawców.

Chwilówki bez gotówki? Tak zrobiła Słowacja
Chwilówki bez gotówki? Tak zrobiła Słowacja
/ Thinkstock

Od początku września firmy pożyczkowe będą mogły prowadzić działalność tylko jeśli posiadają licencję wydaną przez Narodowy Bank Słowacji. Sankcje są surowe – umowa zawarta z podmiotem, który nie ma odpowiedniego pozwolenia, zostanie uznana za nieważną.

Firmy pożyczkowe mogą wybrać jedną z dwóch możliwości. Uproszczone przepisy stosuje się tylko firm (i osób) udzielających pożyczek na kwotę nieprzekraczającą 10 tys. euro rocznie. Pozostali spełnić muszą rygorystyczne wymogi, m.in. dotyczące formy własności (spółka akcyjna lub z o.o.), kapitału (min. 500 tys. euro), stworzenia osobnego departamentu audytu oraz procedur weryfikacji klientów. W zamian mogą udzielać pożyczek bez ograniczeń kwotowych.

Rejestr i zakaz gotówki

Firmy pożyczkowe zmuszone także zostały do stworzenia rejestru pożyczek konsumenckich, w którym będzie można weryfikować sytuację potencjalnych klientów. Ustawa zakłada, że istniejące do tej pory bazy danych nie są wystarczające, a nowy twór musi powstać jako inicjatywa stowarzyszenia pożyczkodawców.

Wcześniej weszły w życie inne ograniczenia dotyczące sektora chwilówek. Jednym z nich jest zakaz udzielania pożyczek w gotówce. Transfer środków może odbyć się wyłącznie w formie bezgotówkowej – na rachunek bankowy lub np. za pomocą karty przedpłaconej. Firmom pożyczkowym zakazano również kontaktów z klientami po godzinie 18 oraz w weekendy. Ograniczenie dotyczy wizyt domowych i rozmów telefonicznych, chyba że klient z własnej inicjatywy tego sobie zażyczy.

Regulacje uderzyły w szczególności w firmy obsługujące klientów bezpośrednio, w oddziałach lub w domach. W wywiadzie dla serwisu „Investujeme.sk” Ales Janka, zarządzający firmą Provident na Słowacji, wskazał, że potentat musiał zmienić model działania. Klient po spotkaniu z przedstawicielem i podpisaniu umowy musi czekać na przelew bankowy. Jego zdaniem powoduje to spadek liczby nowych pożyczek, ale również wzrost odsetka zobowiązań spłacanych nieterminowo, gdy klient nie może skomunikować się z pożyczkodawcą w sprawie zmiany warunków umowy.


Szybkie pieniądze przez internet? Jedni decydują się na nie, nie mając zdolności kredytowej w banku, inni ze względu na krótki czas dostarczenia środków, jeszcze inni, ulegając sugestywnym reklamom. Co jest największą zaletą oferty firm pożyczkowych, a co największym utrapieniem ich klientów?

Podziel się z nami swoją opinią i wypełnij ankietę. Jeśli korzystałeś z szybkich pożyczek w sieci - skorzystaj ze swoich doświadczeń, jeśli nie - po prostu wyraź własne zdanie.

Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje, jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona. Telefon: 501 820 788

Tematy
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj premię
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj premię

Komentarze (7)

dodaj komentarz
~kkk
Jasne ze wielcy gracze lobby wali za ta ustawa bo to ograniczylo konkurencję i podniesie ceny. Słowacy sami zrobili się w balona bo pada płacić więcej. Pieniądz to pieniądz. Jest taki sam od firmy mającej 500 tys euro jak i tej mające 100 tys
~george
Wygląda na to że to lobbing dużych firm pożyczkowych typu Provident który wyeliminuje małe rodzime firmy często tańsze . U nas też chcą wprowadzić wymóg kapitału min 200 tys zł- w ten sposób duże lichwiarskie firmy ( przeważnie zagraniczne) chcą się pozbyć rodzimej konkurencji . Mam nadzieję że nasz UOKiK nie dopuści do tego
~miro
polska to dzika kupa kamieni
~wolność_gospodarcz
- wymogi m.in. dotyczące kapitału (min. 500 tys. euro), no fajnie, ciekawe ilu słowackich drobnych przedsiębiorców ma taki kapitał? a część z nich mogła udzielać pożyczek na takich samych zasadach jak wielkie międzynarodowe korporacje. Ciekawe czy ktoś lobbował... ;)

A gdyby tak zrobić minimalny kapitał zakładowy, w ogóle
- wymogi m.in. dotyczące kapitału (min. 500 tys. euro), no fajnie, ciekawe ilu słowackich drobnych przedsiębiorców ma taki kapitał? a część z nich mogła udzielać pożyczek na takich samych zasadach jak wielkie międzynarodowe korporacje. Ciekawe czy ktoś lobbował... ;)

A gdyby tak zrobić minimalny kapitał zakładowy, w ogóle w odniesieniu do każdej firmy, na poziomie np 100 mln euro, to w zasadzie korporacje by już konkurowały same ze sobą. Ja rozumiem ograniczenia typu: przejrzysta umowa, uczciwe zasady, wolno działać tak, a tak nie wolno, ale ograniczenie w stylu "wolno robić biznes jak masz 500 tys. euro" to jakaś patologia! Ciekawe co na to ich uokik - w końcu to urząd chroniący nie tylko konsumenta ale i KONKURENCJI. Pewnie Słowacy mają u siebie jakiś uokik.

Aha - tylko nie piszcie, że banki też mają kapitały zakładowe ogromne. Banki zbierają depozyty od ludzi i mają gwarancję państwa, że jak zbankrutują, to państwo się zrzuci na te depozyty. Więc to inna para kaloszy. Te firmy porównałbym bardziej do wypożyczalni rowerów, tyle, że zamiast roweru wartego 1000 zł, pożycza się 1000 zł.
~Adam222
Co ty bredzisz. Które prywatne banki mają gwarancje ze strony państwa? Żadne, bo to by było sprzeczne z prawem.
A wprowadzenie wymogu kapitałowego jest słuszne i logiczne. Chcesz pożyczać gotówkę a sam jej nie masz. To co ty pożyczasz?
~wolność_gospodarcz odpowiada ~Adam222
Banki mają BFG, który gwarantuje wypłatę depozytów nawet przy bankructwie banku. Czytaj dokładnie - nie napisałem, że państwo zrzuci się na banki, tylko, że banki mają gwarancję państwa, że jak zbankrutują, to państwo zrzuci się na te depozyty. Chodziło mi o BFG.

Swoją drogą np. w USA państwo też się zrzucało na banki jako
Banki mają BFG, który gwarantuje wypłatę depozytów nawet przy bankructwie banku. Czytaj dokładnie - nie napisałem, że państwo zrzuci się na banki, tylko, że banki mają gwarancję państwa, że jak zbankrutują, to państwo zrzuci się na te depozyty. Chodziło mi o BFG.

Swoją drogą np. w USA państwo też się zrzucało na banki jako takie. Były ratowane z budżetu, żeby nie zbankrutowały, bo obawiano się konsekwencji. Normalnych firm tak się nie ratuje.

Ale generalnie banki przyjmują depozyty od ludzi i jestem skłonny zrozumieć wymóg kapitałowy dla banków, bo chodzi o ochronę pieniędzy ludzi, którzy powierzyli bankom swoje oszczędności. Firma pożyczkowa jednak nie oferuje lokat ludziom, więc ryzykuje tylko swoje środki. Kogo ma niby więc chronić wymagany kapitał zakładowy?

Co do wymogu kapitałowego, to jest ograniczanie konkurencji. Pytasz - chcesz pożyczać gotówkę a sam jej nie masz. Odpowiadam: a jeśli mam tylko 400 tys. euro, to nie mogę ich pożyczać? Bo jestem za biedny do prowadzenia działalności, bo jakiś urzędas (pewnie nie za darmo) wymyślił, że taki biznes wolno prowadzić jak masz co najmniej 500 tys. euro.

A gdybym nawet miał tylko 10 tys. euro, to czemu ktoś ma mi zabraniać robienia działalności w mikro skali. Przecież nawet wielkie firmy powstają czasem w garażach. Jeśli ograniczysz możliwość powstawania małych firm, to ograniczasz konkurencję dla dużych firm. A brak konkurencji oznacza wyższe ceny dla klientów. Więc na wymogu kapitałowym zyskują duże podmioty, a tracą małe firmy (nie mogą działać) i tracą klienci.
~NC odpowiada ~wolność_gospodarcz
Ale ja kie to ma znaczenie ??? Przecież firmy pożyczkowe nie oferują lokat tylko pożyczają własną kasę lub pożyczoną z rynku.

Powiązane: Słowacja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki