Płatności mobilne w Chinach osiągnęły tak wysoki poziom popularności, że niektórzy handlowcy przestają przyjmować gotówkę. Bank centralny poczuł się zmuszony, by przypomnieć, że taka praktyka jest nielegalna i podważa zaufanie do pieniądza.
520 milionów zarejestrowanych użytkowników i 150 milionów aktywnych płatników korzystających z aplikacji co najmniej raz w miesiącu – takimi wynikami może pochwalić się chiński system płatności mobilnych Alipay. Jego konkurent, WeChat, aplikacja łącząca w sobie funkcje komunikatora, sieci społecznościowej i mobilnego portfela, ma około 800 mln aktywnych użytkowników za Wielkim Murem.
Popularność płatności mobilnych na chińskim rynku zaowocowała „żabim skokiem” w rozwoju płatniczej infrastruktury. Smartfonem można zapłacić w większej liczbie punktów handlowych niż plastikowymi kartami. Tempo rozwoju tej innowacji rodzi jednak także problemy – niektórzy sprzedawcy przestają przyjmować gotówkę jako formę zapłaty.
10 grudnia 2018 r. Ludowy Bank Chin na oficjalnym koncie w serwisie WeChat przypomniał, że odmowa akceptacji pieniądza gotówkowego jest nielegalna. W komunikacie wskazano, że marginalizowanie gotówki może doprowadzić do podważenia zaufania do tej formy pieniądza. Jednocześnie podkreślono, że praktyki sprzedawców są nieuczciwe szczególnie wobec osób starszych, nienawykłych do korzystania z nowoczesnych technologii i zamieszkujących w gorzej rozwiniętych częściach kraju.
Z konsekwencjami procesu odchodzenia od pieniądza gotówkowego zmagają się także inne banki centralne. W listopadzie 2018 r. szwedzki Riksbank przygotował dokument, w którym zdecydowanie opowiedział się za wprowadzeniem regulacji prawnych, które zagwarantują utrzymanie gotówki w obiegu. Zaproponowano m.in. nałożenie na instytucje bankowe obowiązku obsługi transakcji gotówkowych i zobowiązanie wybranych podmiotów do akceptowania banknotów i monet.






















































