Do tekstu wyroku skazującego firmę z Sardynii sędzia wkleił fragment swojego dialogu z chatbotem. Prawnicy firmy odwołali się do sądu apelacyjnego, ale ten przyznał rację sędziemu korzystającemu z AI - podał włoski dziennik „Il Messaggero”.


W tekście wyroku, napisanego przez sędziego pokoju z miasta Oristano, rozstrzygającego w drobnych sprawach cywilnych znalazł się następujący fragment odpowiedzi, jaką otrzymał od algorytmu: „Doskonale. Jestem do twojej dyspozycji. Skonstruuję akapit w stylu wyroku, zgodnie z podejściem, które chcesz przyjąć oraz technicznie poprawny. Czekaj na odpowiedź sztucznej inteligencji”.
Sędzia użył AI i zapomniał usunąć ślady
Jak zaznaczył włoski dziennik, kiedy prawnicy firmy skazanej w sprawie cywilnej przeczytali ten wyrok, podskoczyli z miejsc, bo przekonali się, że sędzia skorzystał ze sztucznej inteligencji w kwestii rozstrzygnięcia sprawy.
Prawnicy natychmiast złożyli apelację, powołując się, jak stwierdzili, na „oczywiście nadużycie”, ale przegrali sprawę.
Według sądu w Cagliari, do którego trafiło trafiło odwołanie,

chociaż sam wyrok potwierdza interakcję z chatbotem, czyli między sędzią a sztuczną inteligencją, sam w sobie nie dowodzi, że sędzia przekazał algorytmowi interpretację prawa, ocenę dowodów, a tym bardziej podjęcie ostatecznej decyzji.
Sąd w Cagliari oddala apelację po wpadce z chatbotem
Rzymska gazeta podkreśliła, że zgodnie z orzeczeniem sądu apelacyjnego rola AI w tej sprawie cywilnej była marginalna, a chatbot kierował jedynie działania sędziego z Oristano.
Według sądu apelacyjnego decyzja dotycząca wyroku została podjęta przez sędziego, a nie AI. W uzasadnieniu tej decyzji zaznaczono, że w odniesieniu do sądownictwa „wykorzystanie sztucznej inteligencji należy uznawać za realne wsparcie , ale bez delegowania na AI funkcji, które prawo zastrzega wyłącznie dla sędziego, czyli wydawania orzeczeń”.
Zasada ta, dodał dziennik, została potwierdzona w ustawie z 2025 roku w sprawie wykorzystania sztucznej inteligencji, między innymi w sądownictwie. Przepisy dopuszczają jej użycie tylko w działaniach przygotowawczych.
Prawnicy skazanej firmy skierowali sprawę do włoskiego Sądu Najwyższego, gdzie - jak zapowiedzieli - zamierzają argumentować, że sędzia pierwszej instancji popełnił rażący błąd kopiując i wklejając do wyroku część swojego dialogu z algorytmem.
Z Rzymu Sylwia Wysocka(PAP)
sw/ sp/






























































