REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Banki zaskakują wynikami. Pomagają wysokie prowizje

Adam Torchała2021-04-28 15:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2021-04-28 15:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Pierwsze bankowe raporty zwiastują, że I kwartał 2021 roku mógł być dla sektora nieco lepszy niż spodziewali się analitycy. Pomagają w tym m.in. rosnące wpływy z prowizji.

Banki zaskakują wynikami. Pomagają wysokie prowizje
Banki zaskakują wynikami. Pomagają wysokie prowizje
fot. Krzysztof Zuczkowski/Forbes / / FORUM

Otwarcie bankowego sezonu wynikowego za I kwartał przyniosło dwa pozytywne zaskoczenia. Zysk netto grupy Santander Bank Polska w I kwartale 2021 roku spadł do 151,8 mln zł z 170,9 mln zł rok wcześniej, analitycy spodziewali się jednak dużo gorszego scenariusza. Z prognoz wynika, że rzeczywisty wynik okazał się 23 proc. wyższy od spodziewanych przez analityków 123,2 mln zł. Konsensus pobił także Alior Bank. Zysk netto grupy w I kwartale 2021 roku wzrósł do 108,1 mln zł z 72,1 mln zł rok wcześniej - 39 proc. powyżej oczekiwań analityków.

fot. / / Bankier.pl

Inwestorzy pozytywnie przyjęli te dane. Notowania Aliora idą w trakcie środowej sesji o 6,2 proc. w górę, Santander Polska rośnie z kolei o 1,6 proc. Dobrze radzi sobie jednak cały sektor, o ponad 3 proc. rośnie BOŚ, blisko 2 proc. zyskują PKO i Pekao, ponad 1 proc. nad kreską notowane są Millennium i ING, bliski tej granicy jest także mBank. W sumie indeks WIG-Banki zyskuje dziś 1,7 proc. i warto podkreślić, że wzrost ten wypracował bez "wsparcia" konferencji zapowiadającej zniesienie części koronawirusowych obostrzeń. Taki efekt widać np. na WIG-Odzież, gdzie skokowe wzrosty nastąpiło po godzinie 10, WIG-Banki najmocniejszy z kolei był jeszcze przed 10, co wiązać można właśnie z reakcją na wspomniane wyniki.

Duet z niższym saldem rezerw

Skąd pozytywne zaskoczenie w wynikach banków? Po pierwsze duet Alior-Santander wykazał niższe rezerwy i odpisy. W przypadku pierwszego z banków saldo rezerw wyniosło -244 mln zł względem oczekiwanych -283 mln zł, było także o 17 proc. niższe niż przed rokiem. Santander wykazał z kolei saldo rezerw na poziomie -363 mln zł wobec oczekiwanych -372 mln zł i -446 mln zł przed rokiem.

Temat rezerw i odpisów jednak wciąż postrzegany jest przede wszystkim jako ryzyko dla sektora. Szczególnie w kontekście zbliżających się kluczowych dni dla tematu kredytów frankowych. W maju tematem zajmie się Sąd Najwyższy, już jutro (29 kwietnia) TSUE zapowiedział wydanie orzeczenia w sprawie C-19/20 zainicjowanej pytaniem prejudycjalnym Sądu Okręgowego w Gdańsku. Wśród pytań znajduje się m.in. to dotyczące przedawnienia roszczeń banku o zwrot kapitału oraz o słuszność samego wynagrodzenia dla banku za korzystanie z kapitału. Także jutro światło dzienne ujrzy pełny roczny raport PKO BP za 2020 rok. Bank podał już wstępne wyniki, w międzyczasie walne PKO BP zdecydowało jednak, że bank stworzy fundusz na pokrycie strat zw. z ugodami z frankowcami, a sam zarząd poinformował, że wynik netto za 2020 rok uszczupli najprawdopodobniej 2,5-2,6 mld zł związane z frankowymi ugodami.

Wakacje na giełdzie

Prowizje wsparły wyniki

Drugim istotnym czynnikiem wyróżniającym się w wynikach omawianego duetu były prowizje. W przypadku Santandera był to czynnik, który zrobił największą różnicę względem konsensusu. Bank pokazał w I kwartale 2021 roku 611 mln zł wyniku prowizyjnego względem oczekiwanych 564 mln zł. Dodatkowo wynik okazał się 14 proc. wyższy rok do roku i 7 proc. wyższy kwartał do kwartału.

Bank podał w rapocie, że zanotował m.in. dobre wyniki w prowizjach maklerskich dzięki wysokiej zmienności na rynkach kapitałowych (+60 proc. rdr i 8 proc. kdk) i kredytowych wskutek obsługi transakcji finansowania projektów konsorcjalnych oraz z tytułu kart debetowych związany ze wzrostem liczebności tych kart i wyższych obrotów transakcji bezgotówkowych.

fot. / / Bankier.pl

Oczekiwania dotyczące wyniku prowizyjnego pobił także, choć delikatnie, Alior: 178 mln zł w raporcie względem 174 mln zł oczekiwań. Warto dodać jednak, że w przypadku Aliora wzrost rok do roku wyniku prowizyjnego sięgnął aż 29 proc., czym zdecydowanie wyróżniał się na tle innych raportowanych pól. Jak poinformowano w raporcie, wzrost wyniku prowizyjnego bank zawdzięcza głównie wyższym prowizjom związanym z prowadzeniem rachunków, przelewami i wpłatami, od udzielonych kredytów i leasingu, z działalności maklerskiej oraz związanym z kartami płatniczymi.

Wzrost prowizji to szerszy trend obserwowany w całej bankowości, który niejednokrotnie opisywaliśmy na Bankier.pl. Jednym z impulsów do przyspieszenia działań na tym polu były tegoroczne obniżki stóp procentowych, które uderzyły w wynik odsetkowy. Widać to w raportach Aliora i Santandera, gdzie w I kwartale 2021 rok do roku wynik ten okazał się gorszy o ok. 15 proc. Przypomnijmy, że obniżki stóp miały miejsce wiosną 2020 roku i największy impet związany ze zmianą było widać w wynikach właśnie przed rokiem. Teraz w obu raportach banków widać, że kwartał do kwartału spadki wyniku odsetkowego wyhamowały, a analitycy oczekiwali nawet lekkich wzrostów.

Sezon dopiero nabiera tempa

Pewien wzgląd w bankowe wyniki i kondycję sektora dają nam póki co także dane Komisji Nadzoru finansowego za okres styczeń-luty 2021 roku, które opublikowane zostały na początku kwietnia. Wynika z nich, że zysk sektora wyniósł w tym okresie 1,36 mld zł, co oznacza, że w porównaniu do analogicznego okresu 2020 roku spadł o 24 proc. Kluczową rolę odebrał spadek wyniku z tytułu odsetek (-15 proc.), wynik z tytułu prowizji wzrósł z kolei aż o 13 proc.

Oczywiście wszystko to dopiero jedynie jaskółki pełnego sezonu wynikowego i choć można się doszukiwać zapowiedzi pewnych podobieństw i tendencji wspólnych dla całego sektora, to jednak każdy bank inaczej prowadzi swój biznes. Stąd na pełny obraz giełdowej bankowości za I kwartał będziemy musieli jeszcze trochę poczekać, najbliższe w kolejce są publikacje mBanki i Handlowego (29 kwietnia), a w kolejnym tygodniu w kalendarzu znajdują się m.in. raporty ING i Pekao (oba w czwartek 6 maja). Na kwartalne sprawozdanie lidera sektora - PKO BP - inwestorzy poczekają aż do 28 maja. Wcześniej, 29 kwietnia, światło dzienne ujrzy wspomniany raport za 2020 rok. Podobnie długo z publikacją rocznego sprawozdania zwleka i BOŚ.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Rektor UW chce zdobyć kapitał żelazny i emitować obligacje. „Na dobry początek przydałoby się 10 mld zł”
Adam Torchała
Adam Torchała
redaktor Bankier.pl

Redaktor zajmujący się rynkami kapitałowymi. Zdobywca tytułu Herosa Rynku Kapitałowego 2018 przyznanego przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Swoją uwagę skupia głównie na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie, gdzie trzyma rękę na pulsie nie tylko całego rynku, ale także poszczególnych spółek. Z uwagą śledzi również ogólnogospodarcze wydarzenia w kraju i poza jego granicami.

Tematy

Komentarze (4)

dodaj komentarz
adam1ad
Jutro wyrok w sprawie franków żeby nie okazało się że dziś to ubieranie ulicy
kimdzongtusk
Kroili frajerów na frankach teraz kroją na prowizjach z czapy.
prezestak
Frankowcy to mają teraz kredyt zero procent i średnio 10 procent odsetek a zlotowkowicze jeszcze 15 lat spłacania na tych prowizjach
bzyk_01
Panie Adamie, a przypadkiem jutro nie mają pojawić się raporty za I kwartał z MBK i BHW??

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki