REKLAMA

Akcje: Psychologiczne bariery zostałe pokonane

2001-12-06 16:26
publikacja
2001-12-06 16:26
Wczorajsze wzrosty na giełdach Nowego Jorku muszą zadawalać nawet najbardziej optymistycznych inwestorów.

Oba najpilniej obserwowane indeksy Dow Jones (+2,2%) i Nasdaq (+4,3%) pokonały swoje psychologiczne poziomy, odpowiednio: 10 tys. i 2 tys. Bezpośrednim czynnikiem, który dał początek wczorajszym wzrostom w USA, był opublikowany wskaźnik aktywności w usługach (NAMP w usługach). Skoczył on w listopadzie do 51,3 pkt. Analitycy spodziewali się jego wzrostu do zaledwie 42 pkt. Wartość powyżej progu 50 pkt. oznacza wzrost tego sektora gospodarki USA. W październiku, w następstwie ataków terrorystycznych, indeks NAPM spadł do 40,6 pkt. Wiadomo, że potęga gospodarcza USA w dużej mierze opiera się na sektorze usług. ¾ PKB Stanów Zjednoczonych generowane jest właśnie w usługach, więc inwestorzy uznali, iż nastąpił przełom w procesie spowolnienia gospodarczego a wniosek z tego taki: należy kupować akcje (dyskontowanie przyszłej poprawy). Wraz z poprawą wskaźnika NAMP, ukazało się kilka prognoz dotyczących poprawy rentowności spółek, głównie z branży hightech (np. Cisco), dzięki czemu popyt miał gotową pożywkę do końca notowań. Pytanie, które zadają sobie teraz inwestorzy na całym świecie dotyczy trwałości tak optymistycznych zachowań. Nasdaq i Dow Jones zaszły już dość daleko (w stosukowo krótkim czasie) i korekta, nawet głębsza nie byłaby niczym nadzwyczajnym. Jutro w USA poznamy dane , dotyczące bezrobocia w listopadzie i wtedy okaże się czy i w tym przypadku (podobnie jak NAMP) niekorzystny proces przybywania nowych bezrobotnych został już zahamowany. Dzisiejsze dane o nowo zarejestrowanych amerykanów pozostających bez pracy wskazują na częściową poprawę sytuacji (spadek o 18 tys.), chociaż analitycy liczyli na więcej (28-33 tys.).

W ślad za Wall Street mocno urosły ceny akcji na innych światowych giełdach. Niemiecki DAX zyskał wczoraj aż 5%. Co ciekawe również dzisiaj indeks ten nie wykazywał większych chęci do korekty. W tych okolicznościach rodzimi gracze wykazują nadzwyczajna ostrożność w podejmowaniu decyzji inwestycyjnych. W tym tygodniu jedynie wtorek przyniósł zauważalną zwyżkę na WIG20. Podobnie jak miało to miejsce we wczorajszych notowaniach, dzisiaj tylko początek sesji nosił znamiona entuzjazmu. Próby wypychania indeksów w górę na razie kończą się tak szybko jak się zaczynały. Wydaje się, że na rynku brakuje bardziej zdecydowanych inwestorów, gotowych coraz wyżej kupować akcje. Ta ostrożność może wynikać, po pierwsze z rosnącego prawdopodobieństwa wystąpienia w końcu większej korekty w Ameryce. Ponadto z krajowego podwórka zaczynają dochodzić niepokojące wieści. Spór pomiędzy rządem a RPP zaczyna nabierać rumieńców, chociaż dzisiaj Minister Belka próbował rozładować nerwową atmosferę, tłumacząc ostatnie wypowiedzi Leszka Millera iż są one nawoływaniem do współpracy i nie można ich traktować jako ultimatum. Zapędy kupujących mogły zostać również osłabione wiadomością listopadowej redukcji portfeli akcyjnych Funduszy Emerytalnych.

W połowie sesji WIG20 zbliżył się na odległość zaledwie 3 pkt. do swojego wczorajszego zamknięcia. W tym momencie z pomocą przyszedł Pekao, który zyskując ponad złotówkę podniósł indeks w górę wciągając w grę także inne blue chipy (TPSA, KGHM, Prokom). Najgorzej zachowywał się Elektrim, którego ponad 3%-owy spadek był wynikiem obniżenia ratingu polskiej spółki przez Agencję Standard & Poor's. Pod koniec sesji inwestorzy grający na krótko postawili na spadki na zagranicznych parkietach, co uwidoczniło się w „małej” wyprzedaży polskich akcji doprowadzając do szybkiej zniżki WIGu20.
Źródło:DM Polonia NET
Tematy
Firmowe konto i rachunek w euro. Te oferty wyróżniają się na rynku
Firmowe konto i rachunek w euro. Te oferty wyróżniają się na rynku

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki