Odcinek ten, na zlecenie Generalnej Dyrekcji Dróg i Autostrad, buduje konsorcjum Budimex-Dromex, które wyceniło swoje usługi na 175 mln euro. Inni wykonawcy żądali więcej. Według ABW, kwota mogła zostać zaniżona, a faktyczne koszty będą wyższe na przykład w wyniku wprowadzania aneksów do umowy.
- Badamy wszystkie okoliczności związane z warunkami przetargu, wyborem zwycięzcy i przebiegiem budowy - mówi mjr Wojciech Barański, rzecznik łódzkiej ABW.
40-kilometrowy odcinek A2 jest częścią największej w Polsce inwestycji drogowej, współfinansowanej przez Unię Europejską. W razie stwierdzenia nieprawidłowości w przetargu, Polsce może grozić konieczność zwrotu UE ponad 100 mln euro.
Sprawą autostrady zajmuje się też Centralne Biuro Śledcze, które sprawdza, czy łódzka spółka Tegola Polonia ltd. użyła właściwej papy do izolowania asfaltu na wiaduktach. Przedstawiciele Tegoli utrzymują, że podejrzenia dotyczące nieodpowiednich właściwości papy są bezpodstawne.
Dziennik Łódzki
(jusz)
































































