REKLAMA

10 wykresów z raportu NBP o inflacji, które warto zobaczyć

Michał Żuławiński2021-07-13 06:00analityk Bankier.pl
publikacja
2021-07-13 06:00
10 wykresów z raportu NBP o inflacji, które warto zobaczyć
10 wykresów z raportu NBP o inflacji, które warto zobaczyć

Inflacja to obecnie jeden z głównych tematów debaty ekonomicznej zarówno wśród analityków, jak i u cioci na imieninach. Oto dziesięć wykresów z najnowszego raportu NBP, które rzucają nieco światła na gorącą kwestię wzrostu cen.

Liczący 92-strony raport Narodowego Banku Polskiego o inflacji nie jest lekturą, którą pasjonują się szerokie rzesze osób. Owszem, w poniedziałek na dokument czekali ekonomiści, dziennikarze i inne osoby związane z szeroko pojętym analizowaniem gospodarki. To jednak garstka – towarzyszącą publikacji raportu konferencję prasową śledziło na żywo raptem kilkadziesiąt osób. W tym samym momencie miliony Polaków było w pracy, uczyło się lub robiło coś ich zdaniem ciekawszego od przyswajania złożonych analiz ekonomicznych.

Jest jednak jeden element raportu, który może zrobić wrażenie także na przeciętnym Kowalskim. Mowa o wykresach. Cokolwiek by nie mówić o ostatnich działaniach Narodowego Banku Polskiego i Rady Polityki Pieniężnej (a jakie kontrowersje one budzą, najlepiej sprawdzić w sekcji komentarzy pod artykułem opisującym ostatnie wystąpienie prezesa Glapińskiego), to z pełnym przekonaniem należy stwierdzić, że Departament Analiz Ekonomicznych polskiego banku centralnego wykresy potrafi robić jak mało kto.

To właśnie wykresom opisującym inflację poświęcamy kolejny artykuł z cyklu „Wykresy, które warto zobaczyć”.

10 mgnień inflacji

W ostatnim czasie inflację wyraźnie podbijają ceny paliw (wchodzące w skład kategorii „energia”), o których piszemy co piątek. Przed rokiem spadały one w pierwszej reakcji na pandemię (wraz z cenami ropy naftowej), dziś na fali ożywienia wyraźnie odbijają. Końcowego wyniku inflacji nie obniża też żadna inna kategoria – w przeszłości w roli tej występowała żywność czy towary. Deflacji w sektorze usług raczej nie widać i próżno jej w najbliższym czasie oczekiwać.

NBP

Wejdźmy głębiej w kategorię „energia”, która mieści w sobie zarówno paliwa, jak i prąd czy opał. W takim rozbiciu jeszcze wyraźniej widać, jak mocno na inflację wpływały ceny paliw. Nałożyło się to także na wzrost cen energii elektrycznej (po wprowadzeniu opłaty mocowej) – do tego widoku musimy się przyzwyczaić w związku z kosztowną (i zaniedbaną przez kolejne ekipy rządzące) transformacją energetyczną naszego kraju.

NBP

Wróćmy do ogólnego wskaźnika inflacji CPI (ang. Consumer Price Indeks, Indeks Cen Konsumenckich). Na wykresie (fioletowa linia) widać ilustrację do ostatnich słów prezesa Glapińskiego, który stwierdził, że inflacja jest podwyższona głównie ze względu na ceny, na które RPP nie ma wpływu.

- W tym roku roczny wskaźnik cen utrzyma się powyżej górnej granicy odchylenia od celu, czyli 3,5 proc. Wynika to wyłącznie z wcześniejszych podwyżek cen energii, paliw i opłat za wywóz śmieci. To już się dokonało, nie mamy na to wpływu. Większość z tych czynników wygaśnie w przyszłym roku, baza ulegnie zmianie. Wraz z ich wygaśnięciem statystycznym inflacja się obniży i będzie kształtować się w granicach celu inflacyjnego, prawie dokładnie – powiedział Glapiński w miniony piątek.

NBP

Ponownie zejdźmy niżej, do kategorii „ceny administrowane”. Znajduje się w niej wywóz śmieci, który od ubiegłego roku często pojawia się w analizach ekonomistów. Jak widać, kategoria ta w ubiegłym roku dokładała do inflacji o wiele więcej niż w latach poprzednich – GUS raportował, że usługa ta jest o 50 proc. droższa niż w 2019 r. Obecnie wywóz śmieci nie jest już „królem inflacji” – w marcu został przegoniony przez drożejące jeszcze szybciej usługi finansowe – jednak wciąż trzyma się mocno. Nowe dane na temat zmiany cen w poszczególnych kategoriach szczegółowych poznamy w czwartek 15 lipca.

NBP

Dzięki obliczeniom NBP na inflację i czynniki za nią stojące spojrzeć można także przez pryzmat istotnych wydarzeń czy trendów rynkowych.

- Ten wykres pokazuje, że polska gospodarka nie wydała z siebie jak dotąd solidnej, popytowej presji inflacyjnej. Inflacja bywała wysoka, ale przez ceny administrowane, akcesję do UE, ceny producentów, surowce, COVID-19. Czasem walczyły oczekiwania inflacyjne, ale bez przekonania – napisali w komentarzu ekonomiści mBanku.

NBP

Jednym z najczęściej używanych obecnie pojęć dotyczących inflacji (i innych danych gospodarczych) jest „efekt bazy”. W obecnych warunkach za bazę rocznej inflacji przyjmowane są kolejne miesiące 2020 r., jeszcze sprzed rozwoju programu szczepień i znoszenia obostrzeń. Na jesień bazą będzie jesienny lockdown, co – podobnie jak w przypadku danych z wiosny – odbije się na wykresach i dynamikach.

Na wykresie najłatwiej zobrazować sobie ten efekt przez pryzmat paliw. W kwietniu 2020 r. odejmowały one od wskaźnika inflacji, w kwietniu 2021 r. mocno się do niego dokładają.

NBP

Chociaż prognozy dotyczące inflacji często przekazywane są w postaci jednej liczby, to najczęściej jest ona jedynie „projekcją centralną”, od której z odpowiednim prawdopodobieństwem nastąpić mogą odchylenia (i z góry to wiadomo). Im szerszy zakres inflacji, tym większe prawdopodobieństwo, że się w nim „zmieścimy” – jak widać na wykresie, zdaniem analityków NBP inflacja niemal na pewno znajdzie się między 1 a 6 proc. Tabelę ze ścieżkami centralnymi projekcji NBP znajdziesz w artykule „NBP: gospodarka przyspieszy, ale inflacja też”.

Papier (również ten elektroniczny) przyjmie wszystko, wobec czego warto spojrzeć, jak lipcowa projekcja inflacji wygląda na tle marcowej. Różnice są wyraźne – cztery miesiące temu analitycy nie przewidywali tak wysokiej inflacji. Warto brać poprawkę na ten fakt, analizując również dziś stawiane prognozy. Bez żadnej złośliwości - rzeczywistość gospodarcza jest na tyle zmienna (szczególnie ostatnio), że trudno o dokładne prognozy.

NBP

Inflacja konsumencka, na której do tej pory się skupialiśmy, to nie wszystko. Od kilku miesięcy w centrum uwagi znajdują się także ceny produkcji sprzedanej przemysłu (PPI, ang. Producer Price Index – Indeks Cen Producentów). Jak widać miara ta, uzależniona od trendów cenowych w przetwórstwie przemysłowym, jest obecnie najwyższa od lat.

NBP

Na koniec jeden z ciekawszych wykresów związanych z inflacją, opisujący czynniki kreacji pieniądza. Więcej na temat tego, jak NBP mierzy podaż pieniądza, pisaliśmy w czerwcowym artykule „Do kogo trafiły nowo wykreowane pieniądze?”.

Z kolei na poniższym wykresie należy zwrócić uwagę na ograniczenie przez banki akcji kredytowej (np. przez związane z pandemią wzrost ryzyka czy spadek popytu) oraz wejście do gry „kapitana państwo”, który rozmaitymi sposobami (w tym krytykowanymi ostatnio przez Najwyższą Izbę Kontroli) generowały nowy pieniądz, emitując dług.

NBP

Wszystkim, które powyższe wykresy zaciekawiły i mają ochotę na więcej, polecamy lekturę pełnego, 92-stronnicowego raportu NBP o inflacji.

Źródło:
Michał Żuławiński
Michał Żuławiński
analityk Bankier.pl

Redaktor prowadzący działu Rynki Bankier.pl. Wraz z zespołem śledzi bieżące wydarzenia na polskiej giełdzie i globalnych rynkach finansowych, analizuje dane gospodarcze z kraju i ze świata, monitoruje politykę banków centralnych itp. Miłośnik nowych technologii, zarówno w obszarze mediów, jak i szeroko pojętego inwestowania. Laureat nagrody specjalnej w konkursie dla dziennikarzy ekonomicznych Narodowego Banku Polskiego im. Władysława Grabskiego. Tel: 604 678 518

Tematy
Program BIZNESTANK w aplikacji ORLEN VITAY – najlepszy dla firm! Zamień kartę plastikową na eKartę.

Program BIZNESTANK w aplikacji ORLEN VITAY – najlepszy dla firm! Zamień kartę plastikową na eKartę.

Wpisz kod z karty BIZNESTANK w appkę ORLEN VITAY i korzystaj z rabatów na paliwo już dziś!

Powiązane: Wykresy, które warto zobaczyć

Komentarze (16)

dodaj komentarz
jas2
Na dwóch pierwszych i pięciu ostatnich jest wspaniale i mądrze opisana oś X.

PS
To żart.
1984
Dwie uwagi do tekstu:

1) Opłata mocowa to mały pikuś. Największy wpływ ceny energii ma wzrost opłat za CO2 oraz drożejące paliwa. Zwłaszcza gaz ziemny który w jeden rok w UE zaliczył kilkukrotny wzrost ceny. O tym, że nie chodzi o "zacofanie" polskiej energetyki świadczą ceny w Europie. Dzisiaj w Polsce
Dwie uwagi do tekstu:

1) Opłata mocowa to mały pikuś. Największy wpływ ceny energii ma wzrost opłat za CO2 oraz drożejące paliwa. Zwłaszcza gaz ziemny który w jeden rok w UE zaliczył kilkukrotny wzrost ceny. O tym, że nie chodzi o "zacofanie" polskiej energetyki świadczą ceny w Europie. Dzisiaj w Polsce min. cena MWh prądu wynosi ok. 77 euro, a max ok. 90 euro. Większosć UE (m. innymi Francja i Niemcy) min też na poziomie 77 euro ale max na poziomie 110 euro! Wysokie ceny prądu i gazu to przede wszystkim efekt "zazieleniania" Europy. Do czasu aż EU się z tego nie wycofa będzie drogo, bardzo drogo!
2) Prezes Glapiński mówiąc o tym, że paliwa wzrosły i to już koniec nie ma pojęcia o mechanizmach rynkowych. Nawet gdyby ropa już nie drożała toz jej powodu gaz pójdzie w górę. Wynika to z indeksowanie jego ceny ceną Brent z wielomiesiecznym (prawie rocznym) poślizgiem. I widać to w cenach gazu który na granicy niemieckiej w maju osiągnął kilkuletnie max i nic nie wskazuje na to aby zaczął tanieć. A w Polsce od lipca ok. 30% wzrost cen gazu dla firm. Jak Glapiński powie, że też był "jednorazowy" to pod koniec roku będzie wzrost dla klientów indywidualnych. Jak znam życie dla RPP "jednorazowy"... a gaz jest wykorzystywany w produkcji benzyny więc koszt produkcji paliw samochodowych też skoczy nawet jak ropa stanie w miejscu!
men24a
Rocznie rząd ma do dyspozycji za ponad 30 mld zł certyfikaty CO2. Co zrobi, obniży cenę prądu czy sprzeda wszystkie limity na giełdzie Europejskiej ? Zrobi to co od kilku lat robi....Polska sprzedała uprawnienia do emisji CO2 po 43,90 euro 14.04.2021r. 11:01
Niemiecka giełda European Energy Exchange (EEX), w imieniu Polski,
Rocznie rząd ma do dyspozycji za ponad 30 mld zł certyfikaty CO2. Co zrobi, obniży cenę prądu czy sprzeda wszystkie limity na giełdzie Europejskiej ? Zrobi to co od kilku lat robi....Polska sprzedała uprawnienia do emisji CO2 po 43,90 euro 14.04.2021r. 11:01
Niemiecka giełda European Energy Exchange (EEX), w imieniu Polski, przeprowadziła 12 maja 2021 kolejną w tym roku aukcję uprawnień do emisji CO2 (EUA).

Przeprowadzona 14 kwietnia na EEX w imieniu Polski aukcja uprawnień do emisji dwutlenku węgla została rozliczona po kursie 43,90 euro.

Polska w 2020 roku sprzedała uprawnienia CO2 za ponad 3 mld euro.

Już wiecie przygłoopy pisowskie dlaczego Polska ma najdroższą energię w Europie dla przedsiębiorstw ? Wina Unii albo Tuska........Ta cena za CO2 to dla Pisu dar z niebios.
men24a odpowiada men24a
Pieniądze z opłat za emisję CO2 trafiają co prawda do budżetu państwa, ale ten znacznej części nie może wydać na to, co chce, czyli np. zwrócić wydatek elektrowniom, ale musi przeznaczyć środki na efektywność energetyczną. Dyrektywa ETS zaleca wykorzystanie co najmniej połowy wpływów z aukcji uprawnień na niskoemisyjną Pieniądze z opłat za emisję CO2 trafiają co prawda do budżetu państwa, ale ten znacznej części nie może wydać na to, co chce, czyli np. zwrócić wydatek elektrowniom, ale musi przeznaczyć środki na efektywność energetyczną. Dyrektywa ETS zaleca wykorzystanie co najmniej połowy wpływów z aukcji uprawnień na niskoemisyjną modernizację. Co z drugą połową? To dodatkowy wpływ do budżetu.

Zapytaliśmy Ministerstwo Finansów w związku z tym o możliwości obniżenia VAT i akcyzy, żeby ten ekstra wpływ zrównoważyć i odciążyć nas od kosztów płacenia za dynamiczne wzrosty uprawnień CO2. Skoro do budżetu wpływają miliardy z tytułu sprzedaży praw do CO2 – w samym marcu 2021 było to 523 mln zł – to obniżając podatki na energię, można by część podwyżek prądu oddać ludziom z powrotem.

Nie udzielono jednak odpowiedzi o możliwości obniżenia VAT, który na rachunkach za energię wynosi 23 proc. Sprzedaż poboru wody i odprowadzania ścieków komunalnych oraz wywozu śmieci jest opodatkowana stawką w wysokości 8 proc., a sprzedaż energii elektrycznej i cieplnej stawką podatku w wysokości 23 proc. – zgodnie z ustawą o VAT. Obniżenie VAT uniemożliwiają unijne traktaty? Nic bardziej mylnego. Wystarczy przyjrzeć się temu, jakie podatki za energię płaci się w Unii.

W Grecji odbiorcy energii elektrycznej płacą stawkę obniżoną 6 proc. VAT (standardowa – 18 proc.), w Irlandii – 13,5 proc. (standardowa 23 proc.), we Włoszech 10 proc. (standardowa 22 proc.), w Luksemburgu – 8 proc. (standardowa 17 proc.) – wynika z danych Komisji Europejskiej. We Francji gospodarstwa domowe o niskich dochodach muszą płacić tylko 5,5 proc. przy 20 proc. stawki podstawowej. W Wielkiej Brytanii jest to 5 proc. wobec stawki podstawowej 20 proc. w przypadku, jeśli zainstalujesz konkretne urządzenia oszczędzające energię w domu. Można
Mimo teoretycznej troski o wzrost cen i po części słusznego zrzucania winy na rosnące ceny praw do CO2, a pośrednio na Komisję Europejską, państwo ochoczo pobiera środki ze sprzedaży uprawnień.

W latach 2021–2030 Polska będzie mogła sprzedać na aukcjach uprawnienia do emisji 984 mln ton CO2 o obecnej wartości ponad 49 mld euro (225 mld zł). Na Fundusz Modernizacyjny energetyki trafi 135 mln uprawnień o wartości prawie 7 mld euro (31 mld zł), a na fundusz celowy ministra energii – 275 mln ton o wartości prawie 14 mld euro (63 mld zł).

W sumie to prawa do 1394 mln ton CO2, co przy obecnej cenie daje 69,7 mld euro, czyli według bieżącego kursu średniego NBP wychodzi z tego astronomiczna kwota 319 mld zł. Dzieląc ją na dziesięć lat mamy średnio 31,9 mld zł w dyspozycji budżetu rocznie.
men24a odpowiada men24a
Najbardziej się śmieję jak przygłoop pisowski mi wmawia że firmy nie płacą podatków a ceny rosną.
men24a odpowiada men24a
To koniec pracy dla stalowni i wielkiego pieca krakowskiej huty należącej do ArcelorMittal Poland. Część surowcowa zostaje ostatecznie zamknięta - donosi PAP. Decyzja ta bezpośrednio dotknie 650 pracowników.
Główny właściciel stwierdził, że w Polsce są wysokie ceny energii, wobec czego będzie musiał zamknąć
To koniec pracy dla stalowni i wielkiego pieca krakowskiej huty należącej do ArcelorMittal Poland. Część surowcowa zostaje ostatecznie zamknięta - donosi PAP. Decyzja ta bezpośrednio dotknie 650 pracowników.
Główny właściciel stwierdził, że w Polsce są wysokie ceny energii, wobec czego będzie musiał zamknąć piec. Przyczyną miał być rosnące koszty uprawnień do emisji CO2

A co robi rząd PiSu, który dostaje darmowe uprawnienia CO2 dla wsparcia energochłonnych zakładów ? Woli je sprzedać !!!
1984 odpowiada men24a
Aby wiedzieć o co chodzi z tym CO2 polecam wywiad (na youtube) Łukasza Warzechy z posłem Kowalskim. Przede wszystkim uprawnienia jakie Polska dostaje od UE to za mało. BRakujące tzreba kupić za granicą co powoduje pogorszenie salda obrotów bieżących czyli dodatkowo osłabia złotego. Tylko część pieniędzy za CO2 jest Aby wiedzieć o co chodzi z tym CO2 polecam wywiad (na youtube) Łukasza Warzechy z posłem Kowalskim. Przede wszystkim uprawnienia jakie Polska dostaje od UE to za mało. BRakujące tzreba kupić za granicą co powoduje pogorszenie salda obrotów bieżących czyli dodatkowo osłabia złotego. Tylko część pieniędzy za CO2 jest zwykłym dochodem budżetowym. resztę należy wydac na redukcję emisji itp, unia dokładnie tego pilnuje. Ale jest też możliwość rekompensaty za podwyżki - ciekawe czy to zrobią.

Jakby nie było CO2 to tylko niewielka część problemów które wynikają z "zazieleniania" UE. Tanio już było!
men24a odpowiada 1984
Od UE dostaliśmy bardzo dużą pulę bezpłatnych certyfikatów, jako "poduszkę" pozwalającą na łagodne przejście na nowe technologie. Wiesz, co nasza kochana władza ludowa z tymi certyfikatami zrobiła? Sprzedała je za bezcen, jak były jeszcze tanie.
Masz jakieś dane odnośnie ile Polska przez 6 lat rządów
Od UE dostaliśmy bardzo dużą pulę bezpłatnych certyfikatów, jako "poduszkę" pozwalającą na łagodne przejście na nowe technologie. Wiesz, co nasza kochana władza ludowa z tymi certyfikatami zrobiła? Sprzedała je za bezcen, jak były jeszcze tanie.
Masz jakieś dane odnośnie ile Polska przez 6 lat rządów dobrej zmiany zakupiła brakujących tych limitów CO2? Oj wydaje mi się że dopiero po dobrej zmianie będziemy je kupować gdy będą po 80 euro
1984 odpowiada men24a
Jeszcze raz zachęcam do obejrzenia wywiadu z posłem Kowalskim bo najwyraźniej wiesz że dzwoni ale... Po pierwsze od tego roku w EU ETS obowiązuje nowy okres rozliczeniowy. Certyfikaty z ubiegłych lat SA NIEWAZNE. Można nimi rozliczyć tylko emisje do 31 grudnia 2020r.

Po drugie od pewnego czasu wszystkie certyfikaty
Jeszcze raz zachęcam do obejrzenia wywiadu z posłem Kowalskim bo najwyraźniej wiesz że dzwoni ale... Po pierwsze od tego roku w EU ETS obowiązuje nowy okres rozliczeniowy. Certyfikaty z ubiegłych lat SA NIEWAZNE. Można nimi rozliczyć tylko emisje do 31 grudnia 2020r.

Po drugie od pewnego czasu wszystkie certyfikaty jakie dostajemy MUSZA być sprzedane na giełdzie, tego wymaga unijne prawo! Darmowe derogacje którymi można było dowolnie dysponować skończyły się (o ile dobrze pamietam) w 2019r.

Po trzecie NIGDY nie dostaniemy tyle limitów CO2 aby wystarczyło Polsce. Choćby dlatego, że mamy rozwiniete ciepłownictwo sieciowe które podlega pod EU ETS co daje "dodatkową" emisję. W cudzusłowie bo gdyby zamiast dużych ciepłowni na każdym osiedlu zainstalować małe nie trzeba certyfikatów chociaż emisja CO2 może być wtedy większa. Co gorsza KE tnąc limity sprawia, że roku na rok odsetek CO2 których Polsce zabraknie jest wiekszy. Nie tylko Polsce, równie mocno protestuje Dania gdzie jest najwięcej OZE w UE. Dlaczego? Bo tam ciepłownictwo sieciowe ma jeszcze większy udział niż u nas wiec CO2 bije w ich obywateli równie mocno. A w Niemczech spoko bo tam są małe lokalne kotły nie podlegajace pod EU ETS - sprytnie tę UE urządzono!
lebero654
Nie wiem, kto to liczy. Zaliczam się do osób średnio sytuowanych, ale na pewno powyżej średniej krajowej. Jeżeli z moich rachunków wychodzi, że osobista moja inflacja to co najmniej 8%, to ci na minimalnej krajowej muszą mieć 20%. Jeżeli Prezes NBP liczy na swojej pensji, to mu wyjdzie nawet 2%, albo i nie bo sobie ją Nie wiem, kto to liczy. Zaliczam się do osób średnio sytuowanych, ale na pewno powyżej średniej krajowej. Jeżeli z moich rachunków wychodzi, że osobista moja inflacja to co najmniej 8%, to ci na minimalnej krajowej muszą mieć 20%. Jeżeli Prezes NBP liczy na swojej pensji, to mu wyjdzie nawet 2%, albo i nie bo sobie ją podwyższy i wtedy z pełną odpowiedzialnością może stawiać tezę, że inflacja nie dotyka zarabiających, bo rosną płace. Poza wszystkim innym inflację generuje państwo, bowiem najbardziej wzrastają ceny ustalane administracyjnie, media, wywóz śmieci, podatki i opłaty administracyjne, bo za armię urzędników płaci obywatel, a urzędników nie ubywa, a wręcz przybywa, skoro pojawiają się "tłuste koty".

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki