REKLAMA

Zwolnienia grupowe w 2021 roku. Tysiące osób straci pracę

Weronika Szkwarek2020-12-18 06:00redaktor Bankier.pl
publikacja
2020-12-18 06:00
fot. Karolina Grabowska / Pexels

Jesień i końcówka roku przyniosły kolejne zapowiedzi zwolnień grupowych lub informację o przedłużających się rozmowach na linii pracodawcy – związki zawodowe. Podsumowujemy, kto w 2021 roku straci zatrudnienie i które firmy ogłosiły redukcje.

„Wraz z rozwijającą się drugą falą epidemii z miesiąca na miesiąc zmniejszyło się zapotrzebowanie pracodawców na nowych pracowników i tak w październiku mogliśmy zaobserwować już zmniejszającą się liczbę ofert”, podsumowują ostatnie miesiące roku autorzy raportu OLX „Prognozy przyszłości – OLX Praca. Know-how 2021”.

Obronną ręką z pandemii poniekąd wychodzi branża logistyczna czy produkcja. Lwia część sektorów mierzy się obecnie z planowaniem zwolnień grupowych z powodu zmiany strategii firmy czy nierentowności niektórych gałęzi biznesowych.

Zapowiedzi zwolnień grupowych w urzędach pracy

Według ostatniego badania dotyczącego planów pracodawców Instytutu Randstad. 59 proc. firm spodziewa się recesji, utrzymała się niska ocena kondycji firm, obecnie nadal tylko 43 proc. ocenia ją jako dobrą lub bardzo dobrą. 17 proc. firm zamierza zwiększać zatrudnienie w ciągu najbliższego półrocza, co oznacza utrzymanie się niskiego wskaźnika, większość przedsiębiorstw planuje pozostawić poziom zatrudnienia na obecnym poziomie.

Wśród WUP-ów, które raportują zgłaszane zwolnienia grupowe, największe redukcje zamierzały przeprowadzić przedsiębiorstwa z województwa śląskiego, wielkopolskiego i mazowieckiego. 

Zgłoszone zwolnienia grupowe w wybranych wojewódzkich urzędach pracy w listopadzie 2020 roku

Województwo

Liczba pracodawców

Liczba pracowników

Podlaskie

2

8

Lubuskie

0

0

Śląskie

Brak danych

3057

Świętokrzyskie*

3

37

Małopolskie*

6

281

Warmińsko-mazurskie*

1

5

Opolskie*

1

51

Wielkopolskie*

9

1200

Mazowieckie

12

1082

Źródło: Bankier.pl na podstawie informacji miesięcznych gromadzonych przez wojewódzkie urzędy pracy

*dane za październik 2020 r.

W samym województwie mazowieckim w październiku 2020 roku zamiar zwolnienia pracowników zgłosiło 15 pracodawców (o dwóch więcej niż w poprzednim miesiącu), którzy planowali zwolnić 3111 osób. Ostatecznie na koniec miesiąca redukcje przeprowadziło 18 pracodawców. W listopadzie natomiast 12 pracodawców zgłosiło zamiar zwolnienia 1082 osób. Według danych wojewódzkiego urzędu pracy w województwie mazowieckim zwolnień dokonywały firmy z takich branż, jak finansowa, handlowa czy związana z obsługą rynku nieruchomości.

Zwolnienia w bankowości

Choć w kontekście pandemii mówi się, że najbardziej ucierpiały branże takie, jak turystyka czy gastronomia, zdecydowane redukcje zapowiedział również sektor bankowy. Jak pisał Wojciech Boczoń na łamach Bankier.pl, tylko w ciągu ostatniej dekady z pracą w bankach pożegnało się 30 tys. osób. Niektóre instytucje zapowiedziały również przeprowadzenie zwolnień w 2021 roku.

Ostatnie doniesienia dotyczą BNP Paribas, który poinformował o planowanych redukcjach. Zwolnieniami zostanie objętych nie więcej niż 800 pracowników, a odbędą się one w latach 2021-2023. Powodem uszczuplenia kadry jest zdaniem banku zmiana sytuacji rynkowej, dynamiczny rozwój technologiczny oraz realizowane przez bank projekty w obszarze digitalizacji.

Z kolei zarząd Santander Bank Polska podjął ostatnio uchwałę w sprawie uruchomienia procedury zwolnień grupowych. Do 31 grudnia 2022 roku instytucja zamierza zredukować do 2 tys. stanowisk, co stanowi łącznie 18,52 proc. wszystkich zatrudnionych pracowników. Jako powody wymieniane są: digitalizacja, tendencja wykorzystywania kanałów cyfrowych oraz obciążenia fiskalne i regulacyjne.

Za pracownikami tego sektora ciężki rok, jak podaje Wojciech Boczoń na łamach PRNews.pl w ciągu ostatniego roku stan zatrudnienia w PKO BP zmniejszył się o 1,4 tys. etatów, w Pekao o 1 tys., w BNP Paribas o 956 osób, w Getin Banku o 849 osób, w Alior Banku o 337 osób, a w Santander Consumer Banku o 365 osób.

Zwolnienia w gastronomii

Dwie tury zamknięcia branży, konieczność zmian w prowadzeniu biznesu dotknęły zatrudniających w gastronomii. Według danych Izby Gospodarczej Gastronomii Polskiej epidemia pochłonęła już 130 tys. miejsc pracy i przyczyniła się do upadłości około 7-8 tys. lokali gastronomicznych. Według szacunków IGGP od początku pandemii do końca 2020 roku pracę straci 200 tys. osób, a łącznie 15 tys. lokali ogłosi upadłość. Zwolnienia nie skończą się jednak na 2020 roku, niektóre spółki już informują, że zwolnienia zostaną przeniesione na kolejny rok.

Sfinks Polska podał, że w tym roku straci do 20 mln zł w związku z pandemią. Aby utrzymać rentowność, zdecydowano o niewznawianiu niektórych działalności po pierwszym lockdownie, część placówek firmy została zamknięta na stałe.

"W wielu lokalach zostaliśmy z nadzieją, że będzie lepszy rynek, mimo iż nie udało się renegocjować warunków najmu. Teraz to olbrzymie obciążenie i nie można wykluczyć, że będziemy zamykać kolejne lokale, wypowiadać umowy, z powodu siły wyższej", powiedział PAP Biznes Sylwester Cacek.

Zwolnienia w górnictwie

Trudne lata czekają również pracowników górnictwa. W związku z podpisanym porozumieniem do 2049 roku ma nastąpić wygaszanie kopalń. Już w tym roku zapowiedziano zwolnienia grupowe w jednej ze spółek górniczych.

Zatrudniająca niespełna 39,8 tys. osób Polska Grupa Górnicza zamierza 360 pracowników, którzy nabyli już uprawnienia emerytalne. "Z uwagi na konieczność zmniejszenia zatrudnienia, spowodowaną trudną sytuacją finansową, pracodawca zamierza dokonać zwolnień grupowych pracowników PGG posiadających uprawnienia emerytalne, z przyczyn niedotyczących pracowników. Zamiarem zwolnienia może być objętych 360 pracowników" - potwierdził rzecznik spółki Tomasz Głogowski.

W sierpniu z kolei poinformowano o zwolnieniach w PG Silesia. Redukcje miały objąć około 250 osób i potrwać do marca 2021 roku. Jednak przeprowadzenie zwolnień chwilowo zawieszono. Jak podaje „Dziennik Zachodni”, PG Silesia zdecydowała się zawiesić proces, a intencją tej decyzji było wsparcie dla ewentualnych inwestorów, którzy mieliby przejąć kopalnię. – Inwestorzy są. A czy po zrobieniu due dilligence będą dalej zainteresowani, dowiemy się za jakiś kwartał, bo tyle będzie trwało samo badanie kopalni. Zobaczymy, co pokażą im te badania. Dla Solidarności najważniejsze to utrzymać kopalnie i miejsca pracy. A kto będzie właścicielem to już inna sprawa – zaznacza Grzegorz Babij, przewodniczący związkowej Solidarności w PG Silesia w rozmowie z Dziennikiem Zachodnim.

Polska Grupa Energetyczna natomiast uruchomiła z końcem września program dobrowolnych odejść dla pracowników zatrudnionych w centrum korporacyjnym Grupy Kapitałowej. Jeżeli nie uda się tym sposobem zredukować około 20 proc. załogi, spółka przeprowadzi zwolnienia grupowe. Pierwsza tura miała trwać do połowy grudnia, a druga – na przełomie marca i kwietnia 2021 roku.

Z kolei Rafako, producent kotłów oraz urządzeń ochrony środowiska dla energetyki, zapowiedział, że do 31 marca 2021 zwolni maksymalnie 400 pracowników. Ostateczna liczba osób objętych redukcją miała zostać podana po podpisaniu porozumienia ze związkami zawodowymi, jednak do takiego nie doszło.

Zwolnienia związane z branżą turystyczną

Według badania Izby Gospodarczej Hotelarstwa Polskiego od stycznia do końca listopada 38 proc. zatrudnionych bezpośrednio w hotelarstwie straciło pracę. Hotelarze zwracają uwagę na to, że bez konkretnego wsparcia kolejne 16 procent pracowników zostanie bez pracy w tym roku. Szacuje się, że w skali całego rynku hotelowego, biorąc pod uwagę wszystkie zarejestrowane obiekty noclegowego, zniknąć może nawet 110 rys. miejsc pracy.

– Wprowadzane od wiosny tak zwane tarcze i rozwiązania pomocowe okazały się zbyt słabe dla branży hotelarskiej, która jest już na skraju wyczerpania. Musimy zdawać sobie sprawę, że jeśli pomoc nie nadejdzie, zagrożone jest kolejne 44 tysiące miejsc pracy, a osoby zwolnione zasilą szeregi bezrobotnych – mówi prezes IGHP Ireneusz Węgłowski.

Zwolnienia nie ominą pracowników branży lotniczej. Szacuje się, że liczba lotów komercyjnych z powodu pandemii spadła o 82 proc. W polskich zakładach amerykańskiej firmy Pratt&Whitney podpisano porozumienie między firmą a stroną pracowniczą, które zakłada redukcję 303 stanowisk w Rzeszowie i 218 w Kaliszu. Co ciekawe, o ile firma w kolejnym roku będzie chciała powrócić do stanu kadrowego sprzed kryzysu, w pierwszej kolejności ma ponownie przyjmować osoby objęte zwolnieniami.

Zwolnienia grupowe w handlu

Kryzys nie ominął pracowników handlu. Tysiąc osób w ciągu kolejnych dwóch lat straci zatrudnienie w Grupie Eurocash. Spółka zapewnia, że wspomniane tysiąc stanowisk nie powinno zostać przekroczone, a część osób zostanie oddelegowana do innych obowiązków. Niektóre z naszych biznesów są w trakcie procesów konsolidacyjnych, inne muszą przejść procesy restrukturyzacyjne – jak np. jednostka zajmująca się zaopatrzeniem gastronomii – mówi w rozmowie z „Pulsem Biznesu” Jan Domański, rzecznik Eurocashu.

Trudny rok mają za sobą również zatrudnieni w Auchan, gdzie zwolnienia zostały przestawione 293 osobom czy w Tesco, które ostatecznie rok miało zamknąć z liczbą 900 wypowiedzeń. Hebe natomiast zaplanowało zamknięcie aptek, które skutkowało redukcją 290 miejsc pracy. Z kolei Carrefour planował przeprowadzenie zwolnień grupowych, które miały objąć 400 pracowników, jednak ostatecznie z tego planu się wycofał w tym roku. Jak podaje serwis Wiadomoscihandlowe.pl, zatrudnieni otrzymują jednak propozycje nowych warunków zatrudniania. Według portalu sieć postanowiła jedynie odsunąć w czasie na 2021 zwolnienia, aby lepiej się do tego procesu przygotować.

Pesymizm zagościł niemal we wszystkich branżach w związku z epidemią. Z kryzysem mierzą się nie tylko małe  firmy, ale i międzynarodowe korporacje (IBM, Lufthansa, BMW, HSBC) . O tym, jak pandemia ostatecznie zmieni rynek pracy i plany pracodawców, będziemy dowiadywać się na własnej skórze. 

Źródło:
Weronika Szkwarek
Weronika Szkwarek
redaktor Bankier.pl

Zajmuje się tematyką prawa pracy. Pisze o związanych z nim nadużyciach i wyzwaniach, jakie stoją przed obecnym rynkiem pracownika. W swoich artykułach zajmuje się również problemami polskich i zagranicznych konsumentów. Autorka cyklu "Życie po etacie", w którym opowiada historie osób decydujących się na zamianę umowy o pracę na własną działalność gospodarczą.

Tematy
Boom na hipoteki oswoil spoleczenstwo z ubezpieczeniami

Boom na hipoteki oswoil spoleczenstwo z ubezpieczeniami

Komentarze (20)

dodaj komentarz
mirek6504
Ja tam mogę wrócić do epoki kamienia łupanego siedzieć w jaskini z łukiem połowa c na dziki i za nic nie płacić
428ustka
siedzi taki duren w banku i wciska POLISOLOKATY
open_mind
Teorie spiskowe mówiły że będzie nowy porządek świata! A tu w jakim kierunku globu byś nie spojrzał nastał nowy nieporządek a będzie kompletny bałagan. Pozdrawiam.
grzegorzkubik
Bzdury. Strach ma wielkie oczy.
jpelerj
Twój PIS realizuje hasło Polska w ruinie. Brawo wy. Cieszysz się?
syn_kornela
Jako były pracownik sektora bankowego powiadam wam nie lękajcie się zwolnienia. Brać odprawę, troszku posiedzieć na zwolnieniu i do roboty (oczywiście nie w banku)
428ustka
do biedry na nocki tira rozladowac
bha odpowiada 428ustka
Na zlecenie, dzieło czy 1/2
samsza
Przecież zapowiedziano, że Morawiecki przywiózł niewyobrażalną kasę i że przez 2 lata będzie nieustanny bal... kto by się przejmował jakimiś zwolnieniami.
anty12
Wazne ze Zjednoczone Szytostwo doplaca do ukraincow. Szytki nienawidza Polakow i Polski wiec sprowadzaja swoich z Ukrainy. Trzymajcie sie tam w tym Polin, za miske ryzu.

Powiązane: Praca

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki