W mijającym roku polski rynek pracy zmagał się z jedną z największych fal zwolnień grupowych ostatnich lat. Redukcje dotknęły zarówno duże korporacje, jak PKP Cargo, Poczta Polska czy Fujitsu, jak i mniejsze przedsiębiorstwa produkcyjne, a ich głównymi przyczynami były restrukturyzacje, spadek zamówień, automatyzacja oraz rosnąca konkurencja.


W 2025 roku w Polsce rynek pracy doświadczył znaczącej fali zwolnień grupowych. Według danych Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, od stycznia do września pracodawcy zgłosili zamiar objęcia zwolnieniami grupowymi blisko 89,5 tys. pracowników. Jednak nie zawsze oznacza to redukcje, a liczba osób, które tracą pracę, jest z reguły mniejsza i zależy od realizacji tych planów. Z ostatnich danych resortu wynika, że od początku 2025 r. do końca sierpnia faktycznie rozwiązano umowy z ok. 18,9 tys. osób w ramach procedur monitorowanych.
Największe ogłoszone redukcje zatrudnienia
W ciągu mijającego roku zwolnienia grupowe zgłaszały zarówno podmioty prywatne, jak i państwowe. Do największych redukcji należały te w firmach:
- PKP Cargo - spółka początkowo zapowiedziała redukcję około 1 tys. pracowników, tłumacząc to trudną sytuacją finansową i spadkiem przewozów. Jednak we wrześniu jej przedstawiciele poinformowali, że ostatecznie pracę straci 500 osób w ramach zwolnień grupowych. Byli to m.in. maszyniści, odprawiacze, rewidenci, pracownicy administracyjni oraz członkowie zespołów utrzymania taboru.
- Poczta Polska - plany tej spółki obejmowały zwolnienie nawet 9,3 tys. osób, głównie w ramach Planu Transformacji i Programu Dobrowolnych Odejść. Jednak ostatecznie firmę opuściło około 6,3 tys. osób. Jej przedstawiciele podkreślali, że nie prowadzi ona odrębnego procesu zwolnień grupowych, a działania dotyczą raczej odejść dobrowolnych oraz przejść na emeryturę.
- Beko Europe - w związku z zamknięciem fabryki w Łodzi, gdzie zakończono produkcję kuchenek, suszarek i komponentów plastikowych, pracę straciło blisko 1100 osób. Z kolei we wrocławskiej fabryce lodówek zwolnienia objęły 700 pracowników.
- Rafako - prawie 700 osób straciło zatrudnienie w wyniku procesu upadłościowego i likwidacji zakładu w pierwszej połowie 2025 r.
- Fujitsu Technology Solutions - firma zgłosiła zamiar zwolnienia 834 pracowników w Polsce. Redukcje objęły głównie biura w Łodzi i Katowicach
- Black Red White - producent mebli zwolnił w 2025 r. ponad 420 osób, jednak do 2026 roku redukcje mają objąć około 800 zatrudnionych.
- UBS - szwajcarski gigant finansowy w lutym ogłosił zamknięcie swojego warszawskiego oddziału i zwolnienie około 1200 pracowników. Cały proces został rozłożony na lata 2025-2026.
- Lear Corporation - koncern motoryzacyjny zwolnił w swoim polskim oddziale w Pikutkowie 608 osób.
- Eko-Okna - w związku z reorganizacją firma rozstała się z blisko 700 pracownikami.
- Makro Cash and Carry - z końcem września sieć zamknęła cztery hale: w Zabrzu, Rybniku, Toruniu i Słupsku. Pracę straciło tam blisko 400 zatrudnionych.
- HSBC Service Delivery - ten globalny bank ogłosił zwolnienie 190 osób w swoim krakowskim centrum usług wspólnych, między innymi z powodu przeniesienia procesów do innych lokalizacji i ograniczenia kosztów.
- Carrefour - w swoich oddziałach w Warszawie i Bydgoszczy sieć zwolniła blisko 200 pracowników.
- Heineken Polska – według nieoficjalnych danych w krakowskim centrum usług wspólnych firmy pracę mogło od 500 do 700 osób.
Nie tylko wielcy zwalniają
Z utrzymaniem załogi nie poradziło sobie też wiele mniejszych przedsiębiorstw. Wśród nich znalazły się m.in.:
- Firma Urbański - na początku roku zwolniła niemal całą załogę swojego zakładu produkującego szkło i lustra w Mosinie, czyli około 100 osób.
- Sanity - przedsiębiorstwo ogłosiło upadłość, w związku z czym bez pracy od stycznia 2025 r. została cała 150-osobowa załoga pilskiej fabryki produkującej obuwie.
- Stoll - ta niemiecka spółka wytwarzająca części do maszyn rolniczych zlikwidowała swój słupski oddział. W lutym zatrudnienie straciło tam łącznie 90 osób - 67 pracowników produkcji i 23 administracji.
- Horizon Sport - producent sprzętu sportowego powiadomił, że pożegna się z blisko 40 pracownikami. Tu cięcie etatów zakończyło się w lutym 2025 r.
- Inofama S.A. - w ramach restrukturyzacji przedsiębiorstwa działającego głównie w branży metalowej i maszynowej pracę straciło blisko 70 zatrudnionych.
- Shiloh Industries – ten koncern motoryzacyjny zaplanował w tym roku zwolnienie 180 osób.
- Zakład Elektrotechniki Motoryzacyjnej w Ełku zaplanował redukcję około 241 pracowników.
- Spółdzielnia Pracy Tarnowska Odzież – zwolniła 72 osoby. Powodem jest likwidacja produkcji.
- Hymon Fotowoltaika – tu pracę straci 72 zatrudnionych.
- Aptiv - firma z branży motoryzacyjnej zwolniła w tym roku 392 osoby. Pracodawca tłumaczył cięcia spadkiem zamówień i koniecznością dostosowania produkcji do rynku.
- Ceramika Paradyż – producent płytek ceramicznych ogłosił plan redukcji zatrudnienia o 140 osób. Powodem okazały się wysokie koszty produkcji oraz rosnąca konkurencja m.in. z Azji.
Konieczne restrukturyzacje i rosnąca konkurencja
Najczęściej wskazywane przyczyny zwolnień grupowych w 2025 roku to:
- restrukturyzacje wewnątrz firm,
- spadek zamówień - szczególnie w sektorach produkcyjnych i motoryzacyjnych,
- zmiany technologiczne i automatyzacja procesów pracy,
- konkurencja z importem,
- ogólne spowolnienie gospodarcze
- redukcje kosztów w przedsiębiorstwach.
Rok 2025 cechował się jedną z większych fal zwolnień grupowych w ostatnich latach w Polsce, zarówno pod względem liczby zgłoszonych redukcji, jak i zróżnicowania branż, w których do nich dochodziło. Dotknęły one wiele sektorów - od przemysłu i produkcji, przez usługi i handel, po branżę technologiczną i finansową. Cięcia dotknęły zarówno duże międzynarodowe korporacje (np. Fujitsu, Heineken), centra usług (HSBC), jak i zakłady produkcyjne czy firmy przemysłowe (Aptiv, Ceramika Paradyż, Inofama). Choć część firm ograniczyła skalę planowanych zwolnień i skala niektórych redukcji nieco zmalała w drugiej połowie roku w porównaniu z jego początkiem, to liczba zgłoszeń i realne działania firm pokazują, że rynek pracy wciąż stoi przed wyzwaniem stabilizacji zatrudnienia.


























































