Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych i Solidarność wraz z Lewicą i PSL-em apelują o wyjęcie z sejmowej zamrażarki projektu o emeryturach stażowych. Politycy chcą nadania mu numeru druku i włączenia go do porządku obrad.


- Apeluję do prezydenta, prezesa Kaczyńskiego i premiera o jak najszybsze wprowadzenie emerytur stażowych. Proszę nie przygotowywać nowych projektów, bo są już gotowe co najmniej cztery: OPZZ-u, „Solidarności”, Lewicy i PSL-u – mówił w Sejmie wiceprzewodniczący OPZZ Sebastian Koćwin, cytowany na stronie OPZZ.
W maju Andrzej Duda zapowiedział, że liczy na wprowadzenie emerytur stażowych do końca swojej kadencji (2025 rok). Pod projektem OPZZ w 2010 roku, który zakładał dodatkowe prawo do emerytury dla kobiet po przepracowaniu 35 lat i dla mężczyzn po 40 latach pracy, zebrano niemal 800 tys. podpisów. Posłowie wówczas projekt odrzucili, ale kolejni przedstawili swoje propozycje.
W czerwcu podobny projekt zgłosiła również Solidarność. Pod pomysłem można nadal się podpisać, a związkowcy nie chcą odpuścić tematu.
"Emerytura stażowa to dodatkowa, nowa możliwość przejścia na emeryturę bez względu na wiek po wykazaniu się okresem ubezpieczeniowym – 40 lat dla mężczyzn i 35 lat dla kobiet. Oznacza to, że jeśli w tym czasie wpłaciło się składki pozwalające na wypłatę co najmniej minimalnej emerytury, każdy będzie miał prawo dokonać wyboru, czy chce dalej pracować, czy zakończyć swoją aktywność i dzięki wypracowanemu przez lata kapitałowi przejść na zasłużony odpoczynek. Bo emerytura stażowa będzie prawem, a nie obowiązkiem" - podaje "S" na stronie internetowej poświęconej projektowi emeryturazastaz.pl.

WS




























































