Zamieszanie wokół giełdowego Albatrosa

Skup akcji własnych może czasem rodzić "ciekawe" scenariusze. Właśnie przekonują się o tym akcjonariusze iAlbatros Group, gdzie akcje własne zamiast umorzyć, oddano pod kontrolę podmiotowi, który dzięki temu stał się największym akcjonariuszem spółki. Tuż przez ważnym WZA.

O Albatrosie na GPW głośno było pod koniec marca. To wówczas spółka przeprowadzała dosyć niekonwencjonalny skup akcji. Albatros sprzedał swoje główne aktywa i uzyskaną w ten sposób gotówkę - 120-160 mln zł - postanowił przeznaczyć na buy-back. Problem polegał na tym, że wówczas jej kapitalizacja wynosiła niecałe 140 mln zł, a dodatkowo w warunkach skupu zaznaczono, że spółka nie chce przekroczyć 33% udziału (przy czym 12,1% akcji własnych posiadała już wcześniej). Efektem była spora redukcja i gwałtowny spadek ceny po skupie, w bilansie Albatrosa znalazło się jednak łącznie 3 839 642 akcji własnych

Wspomniane akcje miały trafić do umorzenia, jednak wciąż odgrywają one znaczącą rolę w akcjonariacie spółki. I nie chodzi nawet o fakt, że Albatros stał się właścicielem 1/3 samego siebie. Bardziej o to, jak te akcje można wykorzystać. Oczywiście istnieje zakaz wykonywania prawa głosu z akcji własnych, wiele wskazuje jednak na to, że ów zakaz udało się obejść. 

Akcje za wstrzymanie roszczenia

Aby zrozumieć całą sytuację, warto cofnąć się o niecały miesiąc - do 18 maja. Wówczas to Albatros otrzymał od Centrum Innowacyjnych Rozwiązań Biomedycznych (CIRB) wezwanie do zapłaty 4,8 mln zł. Emitent poinformował, że sprawę dokładnie przeanalizuje, po czym podejmie odpowiednie kroki.

Te podjęte zostały niewiele ponad tydzień później, 26 maja. W komunikacie ESPI Albatros poinformował o zawarciu porozumienia z CIRB. W jego ramach Centrum miało wstrzymać się ze swoimi roszczeniami do 2 stycznia 2018 roku, w zamian otrzymywało zaś drogą kupna 3 839 642 akcji Albatrosa, które wcześniej funkcjonowały jako wspomniane akcje własne. Dodatkowo obie strony otrzymały opcje odkupu/odsprzedaży owych akcji po tej samej kwocie, po której CIRB dokonał zakupu 26 maja.

Promocyjna cena, dodatkowe głosy

Porozumienie to wywołało sporo kontrowersji. Pierwszą jest zapisana w nim cena akcji - 26 groszy. Wprawdzie Albatros posiada opcję odkupienia tych papierów, jednak cena 26 groszy, w momencie gdy na rynku jedna akcja spółki warta była niemal 2 zł, gryzie w oczy. Tym bardziej, że średnia cena, jaką spółka zapłaciła za te papiery, wynosi aż 48,18 zł. Nieadekwatność ceny udowodnił zresztą Walton Spencer, który później zaoferował 2 zł za każdą akcję własną Albatrosa + opłacenie długu wobec CIRB. Transakcja nie doszła jednak do skutku.

Kontrowersje budzi także powód, który doprowadził do podpisania porozumienia. W swoim roszczeniu CIRB powołuje się bowiem na porozumienie zawarte 30 czerwca 2014 roku pomiędzy Centrum a spółką, Albatros zaś, choć przyznał, że takie porozumienie miało miejsce, nigdy o nim nie informował. Ani w raporcie bieżącym, ani w okresowym.

Trzecia kontrowersyjna kwestia to fakt, że akcje, które skupowano w celu umorzenia, nagle stają się przedmiotem rozgrywki. A przypomnijmy, że mowa tutaj o 33% akcji spółki, ich ewentualny powrót do obiegu diametralnie zmienia perspektywę patrzenia na spółkę. Przykładowy akcjonariusz, który posiada dajmy na to 2% z obecnie funkcjonujących akcji spółki, wiedząc o umorzeniu akcji własnych, mógł kalkulować, że jego akcje niebawem będą odpowiadały 2,99% udziałów w spółce. Z jego punktu widzenia wartość każdej z akcji - w przypadku braku umorzenia - spadłaby o 1/3. 

Od momentu podpisania porozumienia wartość Albatrosa spadła właśnie o mniej więcej 1/3
Od momentu podpisania porozumienia wartość Albatrosa spadła właśnie o mniej więcej 1/3 (Bankier.pl)

I choć formalnie Albatros szybko może odzyskać kontrolę nad owym 33-procentowym pakietem, to CIRB obecnie zawiaduje tymi akcjami. W ten sposób "nieme" akcje odzyskały głos. Dotychczasowi akcjonariusze stracili część swojego wpływu na spółkę, nastąpiła więc w pewnym sensie sytuacja opisana w powyższym akapicie.

Wszystkie siły na walne

I to właśnie ta kwestia budzi obecnie największe kontrowersje, szczególnie jeżeli nałożone na siebie zostaną pewne daty. Otóż porozumienie zawarte zostało w piątek 26 maja. Tymczasem w poniedziałek 29 maja upływał czas na rejestrację uczestnictwa w WZA, które odbędzie się 14 czerwca. Rzutem na taśmę zmieniono więc układ sił na walnym, to CIBR przystąpi do niego w roli największego akcjonariusza. A wszystko to za niewielką cenę.

Szczególnie, że wspomniane WZA będzie bardzo ważne dla przyszłości spółki. Akcjonariusze będą m.in. głosowali nad zmianami statutu - w tym zmianą nazwy spółki, czy zmianą zasad emisji oraz przede wszystkim nad roszadami w radzie nadzorczej. A rada jest przecież kluczem do panowania nad spółką. 

Adam Torchała

Źródło:
Firmy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 ~Leszek

United prezes, prezesem i Albatrosa !!!ale jazda

! Odpowiedz
2 0 ~Mi_

Chyba nie będą działać na szkodę spółki bo akcje spadła i będzie zero to tak na logike

! Odpowiedz
3 12 ~Niewiem

Jeśli ktoś jest krętacz, to w niego nie inwestujmy. A moze wolnoc Tomku w swoim domku?

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne
IALBGR -1,60% 0,25
2019-12-11 15:00:00
WIG 1,18% 56 186,53
2019-12-12 14:48:00
WIG20 1,59% 2 079,89
2019-12-12 15:03:45
WIG30 1,47% 2 387,93
2019-12-12 15:03:00
MWIG40 0,06% 3 837,49
2019-12-12 14:48:45
DAX -0,24% 13 115,51
2019-12-12 15:02:00
NASDAQ 0,44% 8 654,05
2019-12-11 22:03:00
SP500 0,29% 3 141,63
2019-12-11 22:08:00

Znajdź profil

Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.