GetBack w końcu pokazał zaległe wyniki. Gigantyczna strata

GetBack w końcu zaprezentował sprawozdanie finansowe podpisane przez audytora. W latach 2017-2018 strata netto spółki sięgnęła 2,9 mld zł.

- Rok 2018 r. był niewątpliwie najtrudniejszym okresem w historii GetBacku. Nieodpowiedzialne decyzje poprzedniego zarządu doprowadziły spółkę do utraty płynności i gigantycznej straty finansowej. Spółka stanęła na krawędzi bankructwa. Dodatkowym problemem stała się jej zła sława, co bardzo utrudniło działalność windykacyjną – czytamy w liście, pod którym podpisali się p.o. prezesa Magdalena Nawłoka i wiceprezes Przemysław Dąbrowski.

- W chwili obecnej czekamy na uprawomocnienie układu i rozpoczęcie spłat pierwszych rat układowych. Ważnym zadaniem zarządu jest również przeniesienie aktywów spółki do nowego TFI i zakończenie negocjacji z zabezpieczonymi wierzycielami spółki – czytamy dalej.

- Najważniejszym obecnie wyzwaniem stojącym przed spółką jest kontynuacja procesu odbudowy operacji windykacyjnych, które umożliwią wygenerowanie odzysków niezbędnych do sfinansowania spłaty rat. Jednocześnie finalizowane są prace nad nową strategią spółki do 2023 r., której fundamentem będzie budowa silnej pozycji spółki jako outsourcera windykacyjnego – dodano.

Ujemne przychody i ogromne straty

Sprawozdanie zawiera przebadane przez audytora wyniki za 2018 rok oraz przekształcone dane za 2017 rok. W 2018 roku GetBack zanotował 343,6 mln zł ujemnych przychodów, 659,4 mln zł straty na działalności operacyjnej oraz przeszło 1,1 mld zł straty netto. To wyniki lepsze od tego, co spółka opublikowała w maju, gdy światło dzienne ujrzało niezbadane sprawozdanie. Wówczas przychody netto wynosiły -730 mln zł, strata netto była zaś bliska 1,6 mld zł.

Z drugiej strony sporo pozmieniało się w wynikach za 2017 rok, które uległy wyraźnemu pogorszeniu. Wcześniej GetBack raportował, że w 2017 roku miał 478,6 mln zł ujemnych przychodów i 1,3 mld zł straty netto. W opublikowanym dziś zaudytowanym sprawozdaniu za 2018 rok GetBack pokazuje, że w 2017 roku miał 945 mln zł ujemnych przychodów i aż 1,8 mld zł straty netto. W sumie netto za lata 2017-2018 strata wyniosła 2,9 mld zł.

Liczne zniekształcenia w raporcie za 2017 rok

Zarząd Spółki zidentyfikował istotne zniekształcenia w jednostkowym sprawozdaniu finansowym za 2017 rok. Zniekształcenia dotyczyły głównie wartości godziwej certyfikatów inwestycyjnych funduszy inwestycyjnych kontrolowanych przez Spółkę oraz pakietów wierzytelności. Wartość godziwa certyfikatów inwestycyjnych funduszy ustalana jest na podstawie wartości ich aktywów netto, na którą to wartość znaczący wpływ ma wycena portfeli wierzytelności. Portfele wierzytelności posiadane przez fundusze oraz posiadane bezpośrednio przez Spółkę były wycenione w sprawozdaniu finansowym za 2017 rok na podstawie założeń, które nie uwzględniały między innymi skutków wynikających ze zmian w prawie dotyczących skrócenia okresów przedawnienia oraz właściwego poziomu kosztów windykacji - czytamy w komentarzu audytora.

Na zagadnienie to zwróciła zresztą uwagę i sama spółka, która w sprawozdaniu napisała wprost: " W trakcie sporządzania sprawozdania  finansowego za okres od stycznia 2018 roku do 31 grudnia  2018  roku zidentyfikowano, że w sprawozdaniu finansowym za okres od 1 stycznia 2017 roku do 31 grudnia 2017 roku występują błędy, które zniekształcają obraz sytuacji finansowej". Do nieprawidłowości doszło na wielu polach - spółka szeroko opisuje je na czterech stronach raportu w nocie 4.16.

Dramat w bilansie

W efekcie ogromnych strat zobowiązania spółki znacząco przekroczyły poziom aktywów. Na koniec 2018 roku GetBack posiadał ujemne kapitały własne na poziomie 2,24 mld zł (!) przy aktywach na poziomie ledwie 523 mln zł. Obecnie struktura bilansu spółki wygląda zdecydowanie inaczej, zaakceptowany został bowiem układ, w ramach którego ścięto zadłużenie GetBacku względem wierzycieli i rozłożono spłaty na raty. W 2019 roku sprzedano także część istotnych aktywów firmy.

Mimo wszystko GetBack wciąż musi walczyć o przetrwanie, o czym informuje i sama spółka w sekcji ryzyka. - W związku z ryzykiem umorzenia przyśpieszonego postępowania układowego oraz ryzykiem wysuwania przeciw Spółce roszczeń, nie objętych z mocy prawa układem (ryzyko braku płynności i wykonania układu), Spółka nie może wykluczyć ryzyka konieczności skierowania do sądu upadłościowego właściwego ze względu na siedzibę Spółki wniosku o ogłoszenie upadłości. Spółka bierze również pod uwagę możliwość skierowania takiego wniosku przez wierzycieli Spółki - czytamy w raporcie. Spółka zwraca również uwagę, że ryzyko dotyczy założeń dotyczących jej bieżącej działalności oraz sprzedaży aktywów.

- Brak płynności finansowej lub jej pogorszenie może mieć istotny, niekorzystny wpływ na działalność, wyniki, sytuację lub perspektywy rozwoju Spółki, w szczególności brak płynności finansowej stanowi przesłankę braku możliwości wykonania układu lub utraty zdolności do bieżącego zaspokajania kosztów postępowania i zobowiązań powstałych po jego otwarciu oraz zobowiązań, które nie mogą zostać objęte układem. Powyższe okoliczności mogą stanowić natomiast podstawy do umorzenia przyśpieszonego postępowania układowego - czytamy w raporcie.

Czy akcje zostaną odwieszone?

Przypomnijmy, że nowy zarząd GetBacku miał podwójny problem ze sprawozdaniami finansowymi. Po pierwsze stary zarząd pozostawił bałagan w księgach, spółka miała zaś nieadekwatnie wycenione portfele oraz wcześniej dokonywała transakcji mających na celu ukrycie jej realnego stanu posiadania. W maju 2018 roku KNF w raporcie stwierdził, że spółka żaglowała portfelami, by obejść przepisy, teraz zaś kolejne TFI otrzymują kary za nienależyty nadzór nad funduszami powierzonymi GetBackowi. Najpierw karę otrzymał Saturn TFI, w poniedziałek zaś Trigon TFI. Obie firmy straciły zezwolenia na działalność.

Drugi problem nowego zarządu GetBacku dotyczył audytora. Stary, firma Deloitte, skompromitował się "przyklepując" wcześniejsze raporty GetBacku i nie zgłaszając do nich zastrzeżeń - pojawiły się one dopiero w lipcu 2018 r., przy raporcie za 2017 r., przez co odstąpiono od wyrażenia opinii. Stało się to jednak już po wybuchu afery GetBack, która wstrząsnęła polskim rynkiem finansowym w połowie kwietnia 2018 r. W uzasadnieniu do swojej decyzji Deloitte podał m.in., że nie był w stanie uzyskać wystarczających i odpowiednich dowodów badania dotyczących zasadności przyjętego przez zarząd GetBacku założenia kontynuacji działalności (szczegółowe powody uzyskały dziś potwierdzenie w najnowszym raporcie). Wcześniej z kolei firma z "wielkiej czwórki" odpierała zarzuty o brak bezstronności audytorskiej.

We wrześniu 2018 r. Deloitte'owi "podziękowano", jednak problem polegał na tym, że sprawa GetBacku była na tyle gorąca i skomplikowana, ze ciężko było znaleźć zastępcę. W końcu wyzwania podjął się PKF Consult (grudzień 2018 roku), jednak na zaudytowany raport za 2018 rok musieliśmy czekać aż do dziś.

Warto dodać, że brak zaudytowanych raportów, to główny argument GPW za utrzymywaniem zawieszenia akcji GetBacku. Te początkowo zawieszono w związku z kłamstwem Konrada K., ówczesnego prezesa GetBacku, dotyczącym zaangażowania w spółkę zewnętrznych podmiotów. K. stracił wówczas stanowisko, afera nabrała rozpędu, a GetBack zawieszono do czasu wyjaśnienia sprawy. W tej wciąż jest wiele znaków zapytania, po drodze przegłosowano jednak układ z wierzycielami, wymieniono zarząd i audytora, oraz sprzedano część działalności spółki, notowania wciąż jednak pozostają zawieszone. Niestety publikacja raportu za 2018 rok nie musi dostarczać argumentu do ich odwieszenia, mamy listopad 2019 roku i GetBack zalega np. ze zaudytowanym sprawozdaniem za pierwsze półrocze 2019 roku. Dat kolejnych publikacji niestety nie znamy. Podobnie wygląda sytuacja z raportem za III kwartał 2019 roku, na którego publikację czas jest do końca listopada.

Adam Torchała, Michał Żuławiński

Źródło:
Firmy:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 17 kaman9

W nas mediach afera Amber Gold odbywała się w świetle jupiterów. Teraz panuje dziwna cisza.

! Odpowiedz
40 44 staryznajomy

Sprawdzić od kogo Getback kupował wierzytelności, czy byly wsrod tych firm instytucje państwowe (np pzu, pkobp) bo dla mnie to byla firma w końcowym etapie do topienia zlych i nie sciagalnych wierzytelności. "Wszyscy" sobie wyniki i finznse a dlugi utopili w Getbacku kosztem ogligatoriuszy pod czujnym okiem panstwowego KNF ministra finansów rzadu PiS i premiera Morawieckiego.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 23 silvio_gesell

Nieściągalne długi są nieuniknione jeśli populacja spada, a stopy są dodatnie. Ciekawe tylko jak to się stało, że nieściągalne długi zostały skoncentrowane w jednej firmie.

! Odpowiedz
14 4 pan_stanislaw_bezdomny

Oczywiście QE jest bez znaczenia.

! Odpowiedz
2 1 silvio_gesell odpowiada pan_stanislaw_bezdomny

Tak, to jest efekt braku QE. Albo nieściągalne długi są prywatyzowane jak w przypadku GetBacku, albo nacjonalizowane jak w przypadku QE. Nie ma innych opcji.

! Odpowiedz
22 21 samsonn

Tak samo bedzie z PPK

! Odpowiedz
6 8 silvio_gesell

Nie przesadzajmy, 70% aktywów PPK to będą obligacje skarbowe krajów Unii Europejskiej, obligacje komunalne, obligacje banków centralnych UE (w tym EBC), a także w depozyty o terminie zapadalności nie dłuższym niż 180 dni. PPK nie zbankrutuje, tylko realne stopy zwrotu z PPK będą ujemne. ¯\_(ツ)_/¯

! Odpowiedz
28 18 pluto85md

Te 3 mld zl zostaly wydane na niesciagalne dlugi bankow, glownie PKO i Pekao. To wyglada jak sprawa SKOKow, ale zostala wytransferowana w zewnetrzna firme, ktora padla.

! Odpowiedz
1 52 leonidass

"Nieodpowiedzialne decyzje poprzedniego zarządu doprowadziły spółkę do utraty płynności i gigantycznej straty finansowej." - tak miało być, taki był biznesplan tej spolki i został dowieziony do końca.

! Odpowiedz
13 81 skaurus

Tytuł wprowadza w błąd, te 3 mld to strata ale i zysk. Po prostu pieniądze zmieniły właściciela: od naiwnych, nieświadomych ludków do ludzi którzy zorganizowali proceder i dzisiaj piją mojito na Riwierze.
Chciwość i nadzieja, dwa motory cywilizacji na które zawsze możemy liczyć, odkąd pra-ojciec pierwszy raz zlazł z drzewa napędzają stada owiec w ręce wilków.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne
WIG 0,42% 57 859,91
2019-11-22 11:10:00
WIG20 0,64% 2 193,44
2019-11-22 11:25:45
WIG30 0,57% 2 485,22
2019-11-22 11:25:00
MWIG40 0,40% 3 730,08
2019-11-22 11:10:45
DAX 0,17% 13 160,34
2019-11-22 11:23:00
NASDAQ -0,24% 8 506,21
2019-11-21 22:03:00
SP500 -0,16% 3 103,54
2019-11-21 22:08:00

Znajdź profil

Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.