REKLAMA
TYLKO U NAS

Wyłudzają dane kart klientów mBanku

Wojciech Boczoń2016-10-07 07:23analityk Bankier.pl
publikacja
2016-10-07 07:23

Na losowo wybrane adresy e-mail trafiły wiadomości informujące o blokadzie konta w mBanku. Są to wiadomości wysłane przez oszustów. Znajdują się tam odnośniki do fałszywej strony banku, która do złudzenia przypomina oryginał.

Wyłudzają dane kart klientów mBanku
Wyłudzają dane kart klientów mBanku
/ YAY Foto

Strona wygląda praktycznie tak samo, jak prawdziwa witryna mBanku. Nie zgadza się oczywiście adres, który kieruje na stronę http://pomoc-mbank.pw. Adres ten nie jest też zabezpieczony kłódką, gwarantującą bezpieczne połączenie.

Pretekstem do zalogowania się jest rzekoma blokada na rachunku. Żeby odblokować konto, należy się zalogować, podając w standardowym formularzu login i pełne hasło. W następnym kroku wyświetla się okno z prośbą o wpisanie numeru karty kredytowej, daty jej ważności i kodu CVV. Są to informacje potrzebne do wykonania płatności internetowej. Jeśli użytkownik nieopatrznie je wpisze, może stracić pieniądze.

Ostrzegamy, że autorem tych wiadomości nie jest mBank. Banki nigdy nie informują klientów o blokadzie konta w ten sposób. Nie wysyłają też odnośników kierujących do serwisów transakcyjnych. O tym, czego jeszcze nie robią banki - a chętnie robią oszuści - pisaliśmy w artykule pt. „Nie daj się nabrać. Tego nigdy nie robi twój bank”. Osoby, które nieopatrznie wpisały tam swoje dane, powinny niezwłocznie skontaktować się z infolinią mBanku.

Nie daj się nabrać. Tego nigdy nie robi twój bank

Nie daj się nabrać. Tego nigdy nie robi twój bank

Złodzieje nie atakują zabezpieczeń bankowych, żeby dostać się do pieniędzy. O wiele łatwiej jest im oszukać użytkownika bankowości internetowej. Dlatego podszywają się pod bank i próbują wyłudzić informacje. Łamią przy tym pewne zasady, do których stosują się banki. Jeśli je znasz - łatwo rozpoznasz oszusta.

W listopadzie mBank wprowadzi dodatkowe zabezpieczenia do płatności kartami w internecie. Pojawi się usługa 3D Secure, która będzie wymagała wprowadzenia podczas transakcji kartą nie tylko danych z rewersu i awersu, ale także kodu z SMS. Wówczas podobny atak będzie nieskuteczny. Dziś jednak wciąż jest groźny.

Źródło:
Wojciech Boczoń
Wojciech Boczoń
analityk Bankier.pl

Ekspert z zakresu bankowości. Autor komentarzy, poradników, artykułów i raportów o bankowości skierowanych zarówno do branży, jak i jej klientów. Redaktor prowadzący branżowego serwisu PRNews.pl. Autor cyklu raportów "Polska bankowość w liczbach". Dziennikarz Roku 2013 według Kapituły Konkursu IX Kongresu Gospodarki Elektronicznej przy Związku Banków Polskich. Dwukrotnie nominowany do nagrody Dziennikarskiej im. Mariana Krzaka oraz laureat tej nagrody w 2014 r. Finalista Nagrody Dziennikarstwa Ekonomicznego Press Clubu Polska za 2019 r. Tel. 881 083 389.

Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (4)

dodaj komentarz
~yomek
Banki muszą po prostu częściej sprzedawać nasze dane osobowe! Wtedy problem na pewno rozwiąże się sam :)
~Ktoś1
Kolejny "znawca". A co ma jedno do drógiego? Zastanów sie nad artykułem i potem może coś rozsądniejszego skrobniesz.
A wracając do tematu nadal się dziwie że ludzie daja się nabrac na takie emilki, telefony itd. KAŻDY z nas ma telefon do banki i nie jest to problem zadzwonić czy nawet stracić troche czasu i wpaść osobiście.
Kolejny "znawca". A co ma jedno do drógiego? Zastanów sie nad artykułem i potem może coś rozsądniejszego skrobniesz.
A wracając do tematu nadal się dziwie że ludzie daja się nabrac na takie emilki, telefony itd. KAŻDY z nas ma telefon do banki i nie jest to problem zadzwonić czy nawet stracić troche czasu i wpaść osobiście. Przecież tu chodzi o naszą kase. A potem oczywiście pretensje do wszytkich tylko nie do siebie za głupotę.
~amchu odpowiada ~Ktoś1
nie po to ulatwiam sobie zycie komputerem w rozliczeniach z bankami, zeby dzwonic, latac , czas tracic i NERWY aby sie grzecznie jakiejs mlodej pani zapytac , ktora w odpowiedzi i tak niejest pewna tego co mowi i pyta sie kolezanek.Jak strace przez takich glaganow komputerowych forse to nie bank straci tylko ja, ale jak banki zaczna nie po to ulatwiam sobie zycie komputerem w rozliczeniach z bankami, zeby dzwonic, latac , czas tracic i NERWY aby sie grzecznie jakiejs mlodej pani zapytac , ktora w odpowiedzi i tak niejest pewna tego co mowi i pyta sie kolezanek.Jak strace przez takich glaganow komputerowych forse to nie bank straci tylko ja, ale jak banki zaczna padac no to sa jego pieniadze a ja jesli bede jeszcze zyl to mam udowadniac ile tego bylo. kompy zgasna, wszystko bedzie wyczyszczone, jesli wogole bank w razie zajecia przez ruskich np. Hrubieszowa bedzie w Swiebodzinie jeszcze otwarty. Nie bedzie otwarty jesli chodzi o taka zalegalizowana kradziez to leci ona jak blyskawica.Pieniadze do banku ziemskiego a te do zycia to skarpeta jedna od pary sie przyda, kiedy druga dziurawa jest.
~Ktoś1 odpowiada ~amchu
Czarny scenariusz. owszem masz racje ale nieodpisywanie na takie emilki TO PODSTAWA. Jak ktoś dostaje cos takiego powienin najpierw skontaktować się z bankiem (telefonicznie lub osobiście) a nie klikac i potem narzekać. Nieprawda?

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki