REKLAMA

Ograniczenie biurokracji czy sposób na tani opał? Wycinka drzew ma być prostsza

2022-10-06 11:00
publikacja
2022-10-06 11:00

W Sejmie trwają prace nad ustawą liberalizującą procedurę usunięcia drzewa z prywatnej działki. Autorzy projektu przekonują, że celem nowych przepisów jest wyeliminowanie przeciągających się w czasie czynności administracyjnych. Ekolodzy twierdzą jednak, że tak naprawdę chodzi tu o ułatwienie dostępu do taniego opału. 

Ograniczenie biurokracji czy sposób na tani opał? Wycinka drzew ma być prostsza
Ograniczenie biurokracji czy sposób na tani opał? Wycinka drzew ma być prostsza
fot. Filip Blazejowski / / Gazeta Polska / FORUM

Poselski projekt ustawy o zmianie ustaw w celu likwidowania zbędnych barier administracyjnych i prawnych przewiduje m.in. zwiększenie o 20 cm – w porównaniu do aktualnie obowiązujących wymiarów – obwodu pnia drzewa (mierzonego na wysokości 5 cm), od którego wymagane jest zgłoszenie wycinki do urzędu gminy.

Wycinka drzewa na prywatnej posesji. Kiedy trzeba będzie powiadomić urząd gminy? 

I tak, już po wejściu w życie nowych przepisów, właściciel działki będzie musiał zawiadomić organy samorządowe, jeżeli obwód pnia przekracza: 

  • 100 cm  w przypadku topoli, wierzb, klonu jesionolistnego oraz klonu srebrzystego,
  • 85 cm  w przypadku kasztanowca zwyczajnego, robinii akacjowej oraz platanu klonolistnego,
  • 70 cm – w przypadku pozostałych gatunków drzew.

Projektodawcy chcą także, by skróceniu uległy terminy na dokonanie przez organ oględzin zgłoszonych do wycinki drzew (z 21 do 14 dni), a także na wniesienie przez urzędników ewentualnego sprzeciwu (z 14 do 7 dni). Ustawa wprowadzi też 14-dniowy termin na rozpoznanie odwołania od sprzeciwu wniesionego przez organ.

„Nowelizacja ma na celu w pierwszej kolejności ograniczenie sytuacji, w których planowane usunięcie drzew, które rosną na nieruchomościach stanowiących własność osób fizycznych i są usuwane na cele niezwiązane z prowadzeniem działalności gospodarczej, wymaga zgłoszenia do właściwego organu, który może sprzeciwić się ich usunięciu” – wskazują autorzy projektu. Przekonują ponadto, że dzięki uproszczonym regulacjom właściciele nieruchomości będą mogli w szerszym zakresie korzystać z przysługującego im prawa własności”.

Chodzi o to, by było łatwiej pozyskać drzewo na opał

Nie wszyscy podpisaliby się jednak pod tym uzasadnieniem. Zdaniem Dawida Kaźmierczaka, prezesa zarządu Fundacji Dzika Polska, prawdziwy cel projektu jest zgoła inny. A chodzi po prostu o to, by ułatwić pozyskiowanie drewna na opał.

To oczywiste, skoro kolejne większe drzewa nie będą musiały być zgłaszane do wycinki, a właściciel będzie miał wolną rękę. Ludzie starają się zabezpieczyć przed zimą, a ten przepis im to ułatwi. Będą mieli tani opał, nie licząc się z konsekwencjami dla środowiska – ocenił Kaźmierczak w rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną”

Wszystko, co tej jesieni i zimy musisz wiedzieć o ogrzewaniu:

Aktywista zwrócił też uwagę, że drzewa już teraz znikają regularnie w ramach prowadzonej przez miasta „rewitalizacji”, która bardzo często przybiera postać „betonozy”. A teraz do tej ogólnonarodowej wycinki mają dołączyć jeszcze osoby prywatne, które będą mogły wyciąć „praktycznie wszystko”. „Mamy w Polsce coraz mniej drzew, a to przekłada się na zanieczyszczenie powietrza. Efekt jest taki, że coraz bardziej chorujemy przez np. smog” – podkreśla Kaźmierczak. 

ML

Źródło:
Tematy
Szukasz pracownika? Znajdź go na Pracuj.pl

Szukasz pracownika? Znajdź go na Pracuj.pl

Advertisement

Komentarze (14)

dodaj komentarz
arzab
Ooo jaki dobry pan, jaki dobry ! Pozwoli swoim niewolnikom wyciąć trochę grubsze drzewa, mimo iż ci bezczelnie posadzili je samowolnie, bez wiedzy i zgody pana ! Zaiste dobry to pan !
zezd
Może być jeszcze głupiej, taka Polanica-Zdrój - strefa uzdrowiska i na wycinkę oficjalnie musi wydać pozwolenie konserwator zabytków z Wałbrzycha, dlatego cały "kurort" wygląda jak cholerny las. Słońce świeci a grzać trzeba bo wszystko w cieniu. W efekcie wyrżnąłem na swojej działce wszystkie drzewka, które mogłyby za parę Może być jeszcze głupiej, taka Polanica-Zdrój - strefa uzdrowiska i na wycinkę oficjalnie musi wydać pozwolenie konserwator zabytków z Wałbrzycha, dlatego cały "kurort" wygląda jak cholerny las. Słońce świeci a grzać trzeba bo wszystko w cieniu. W efekcie wyrżnąłem na swojej działce wszystkie drzewka, które mogłyby za parę lat przekroczyć limit obwodu i sadzę tylko owocowe albo krzewy...
zoomek
To pokazuje że nie jesteś tak na prawdę właścicielem. Matka biurwa musi się zgodzić abyś mogł wyciąć to co sam na swojej działce posadziłeś. Strach cokolwiek posadzić!
jas2
Aktywiści niech sobie sadzą drzewa do woli na swoich działkach a nie wtrącają się w czyjeś prywatne sprawy.

Kiedy wybudowałem dom, działka była pusta, więc nasadziłem dużo drzew. Kiedy wszystko urosło, mam ich już dość. Za dużo cienia, za dużo liści, ciemno w domu. Chcę wyciąć, pozostawić jedno duże, wysokie, ale a ktoś mi
Aktywiści niech sobie sadzą drzewa do woli na swoich działkach a nie wtrącają się w czyjeś prywatne sprawy.

Kiedy wybudowałem dom, działka była pusta, więc nasadziłem dużo drzew. Kiedy wszystko urosło, mam ich już dość. Za dużo cienia, za dużo liści, ciemno w domu. Chcę wyciąć, pozostawić jedno duże, wysokie, ale a ktoś mi to reglamentuje. Ktoś wie lepiej co jest dla mnie dobre.
znawca_wszystkiego
Jak słyszę słowo "aktywista" to mam ochotę komuś dać w mordę.
lipsk
To jest dopiero niewola nie znana od czasów rzymskich żeby jakiś patałach z urzędu decydował co na mojej działce rośnie.
bankierek15
A ja bym powiedział inaczej. Wiele usób na swoich działkach nie sadzi drzew bo nie chcą mieć problemu z późniejszym ich usunięciem, lub sadzą i wycinają po kilka latach aby zmieścić się w normie bez zgłaszania. Potem mamy takie cyrki, że jest 20 letni pień z obiętymi gałęziami bo to można zrobić bez zezwolenia (podcięcie a nie wycięcie) A ja bym powiedział inaczej. Wiele usób na swoich działkach nie sadzi drzew bo nie chcą mieć problemu z późniejszym ich usunięciem, lub sadzą i wycinają po kilka latach aby zmieścić się w normie bez zgłaszania. Potem mamy takie cyrki, że jest 20 letni pień z obiętymi gałęziami bo to można zrobić bez zezwolenia (podcięcie a nie wycięcie) Jak dla mnie to jednyną miarą powinna być dozwolona ilość do wycięcia na dany hektar. Chodzi o to żeby ludzie nie wycinali całych lasów a nie pier...lili się z wycięciem jednego drzewa na działce bo obwód pnia jest za duży.

Powiązane: Ogrzewanie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki