REKLAMA

Wybory we Francji - podstawowe pytania i odpowiedzi

Robert Szklarz2017-05-06 06:00redaktor
publikacja
2017-05-06 06:00

W niedzielę stanie się jasne, kto zostanie nowym rezydentem Pałacu Elizejskiego. Na wynik wyborów z zapartym tchem będzie czekać cały świat, bo od niego zależeć może przyszłość Unii Europejskiej.

fot. / / FORUM

Czego dotyczą wybory?

Druga tura wyborów prezydenckich 7 maja przyniesie ostateczne rozstrzygnięcie wyścigu o fotel prezydenta Republiki Francuskiej. Głowa państwa ma szerokie uprawnienia i faktycznie sprawuje władzę wykonawczą w kraju, więc wybór ma istotne znaczenia z punktu widzenia przyszłej polityki kraju.

Jak długo potrwają wybory?

Lokale wyborcze otwierają się o godzinie 8 rano i zamykają po 12 godzinach, czyli o 20. W mniejszych miejscowościach możliwe jest zakończenie głosowania już o 18, jeżeli lokalne władze tak zadecydują. Z uwagi na różnicę czasu komisje wyborcze na kontynencie amerykańskim będą działały w sobotę, aby mieszkańcy terytoriów zamorskich nie byli zniechęceni do pójścia do urn przez pierwsze wyniki exit polls.

Kiedy poznamy wyniki?

Zaraz po zamknięciu lokali wyborczych zostaną ogłoszone pierwsze nieoficjalne wyniki oparte na badaniach ankietowych (exit polls). Przecieki z danych ankietowych będą jednak dostępne w szwajcarskich i belgijskich mediach, gdzie nie mają odniesienia francuskie przepisy. Oficjalne wyniki drugiej tury wyborów prezydenckich zostaną ogłoszone około 11 maja po zatwierdzeniu przez Radę Konstytucyjną.

Kiedy nowy prezydent zacznie rządzić?

Oficjalne ogłoszenie zwycięzcy drugiej tury wyborów nastąpi najprawdopodobniej 11 maja, a inauguracja odbędzie się około 10 dni po zakończeniu wyborów. Wówczas prezydent powoła rząd tymczasowy, który będzie z nim rządził, do powołania nowego parlamentu, czyli przez około dwa miesiące.

Czy to będzie koniec wyborczej gorączki we Francji?

Francuska konstytucja zakłada zaawansowane mechanizmy kontroli i równowagi między władzą wykonawczą (prezydent) i ustawodawczą (parlament), które pozwalają temu drugiemu nawet na zmarginalizowane głowy państwa do pełnienia funkcji reprezentacyjnych w przypadku braku porozumienia. Oznacza to, że dopiero po wyborach do Zgromadzenia Narodowego będzie tak naprawdę wiadomo, kto będzie rządził Francji i na ile silną będzie mieć władzę.

Wybory do Zgromadzenia Narodowego we Francji odbywają się w 577 okręgach jednomandatowych, z czego 27 przedstawicieli wybieranych jest w terytoriach zamorskich. Mandat otrzymuje kandydat, który zdobędzie ponad 50 proc., co zwykle wymaga przeprowadzenia dwóch tur. W tym roku wybory odbędą się 11 i 18 czerwca. Taka ordynacja promuje tradycyjnie największe na francuskiej scenie politycznej Partię Socjalistyczną oraz Republikanów (przed 2015 r. funkcjonującej pod nazwą Unia na rzecz Ruchu Ludowego). W 2012 r. te ugrupowania zdobyły łącznie 474 mandaty.

Kto będzie głosował?

Prawo głosu mają wszyscy obywatele francuscy, którzy ukończyli 18. rok życia, w tym także zamieszkujący 10 terytoriów zamorskich. Liczbę wyborców obecnie szacuje się na około 48 milionów. Frekwencja w wyborach prezydenckich zazwyczaj jest stosunkowo wysoka i kształtuje się w okolicach 80 proc., choć w tym roku frekwencja może być niższa, ponieważ, według badań, około jedna trzecia wyborców nie wie, na kogo zagłosować i czy w ogóle weźmie udział w wyborach.

Kto bierze udział?

W tegorocznych wyborach prezydenckich we Francji bierze udział 11 kandydatów, choć największe szanse na przejście do drugiej tury ma piątka:

Marine Le Pen (Front Narodowy)

Prawniczka. Przewodnicząca Frontu Narodowego od 2011 r., po 40 latach zastąpiła na tym stanowisku swojego ojca Jean-Marie Le Pen. Skupiła się na wyważaniu wizerunku partii kojarzonej przedtem z jej antysemityzmem i negacją Holokaustu przez jej założyciela. Nawołuje do wystąpienia Francji ze strefy euro oraz domaga się referendum w sprawie wystąpienia z Unii Europejskiej. Sama nazywa się czasem "Madame Frexit". Postuluje protekcjonizm mający na celu zahamowanie przenoszenia fabryk za granicę, w tym do Polski. Kampanię wyborczą buduje na silnej retoryce antyimigranckiej i antyislamskiej. Nie są tajemnicą jej dobre stosunki z rosyjskim prezydentem Władmirem Putinem.

Po pierwszej turze nieco złagodziła stanowisko w kontrowersyjnej dla swojego obozu kwestii ponownego przyjęcia franka, zaznaczając, że euro może być zastąpione systemem podobnym do ECU, który obowiązywał przed przyjęciem wspólnej waluty

Emmanuel Macron (Naprzód!) 

Były bankowiec. W latach 2006-2009 członek Partii Socjalistycznej. Nigdy wcześniej nie zajmował stanowiska wymagającego zwycięstwa w wyborach, przez co zarzuca mu się brak doświadczenia. Nie ma też jasno sprecyzowanych poglądów ani spójnego programu. Jak sam określa, nie jest ani prawicowcem, ani lewicowcem. Był doradcą prezydenta Francoisa Hollande'a, a w latach 2014-2016 ministrem gospodarki. Przeforsował wówczas dwie kontrowersyjne ustawy uelastyczniające nieco francuski rynek pracy, które wywołały szereg protestów w całym kraju. Jego sztandarowym postulatem jest program inwestycyjny o wartości 50 mld euro mający na celu m.in. zastąpienie węgla energią odnawialną w miksie energetycznym, szkolenia zawodowe dla bezrobotnych czy rozwój infrastruktury. Zamierza ciąć podatki dla przedsiębiorstw, by firmy nie uciekały za granicę. Skupia się na obniżaniu bezrobocia.

Tuż przed drugą turą dodał do kampanii wyborczej nowy wątek związany z nałożeniem na Polskę sankcji ekonomicznych w związku z wykorzystaniem przez nasz kraj różnicy w kosztach pracy i przyciągania zlokalizowanych we Francji zakładów pracy.

Jak układają się sondaże?

Sondaże nie dają praktycznie żadnych szans kandydatce Frontu Narodowego. Na kilka dni przed wyborami Macron ma przewagę około 20 punktów procentowych. Należy jednak podkreślić, w ostatnich tygodniach dystans się zmniejszył. Przed pierwszą turą szacowany wynik kształtował się na poziomie 65-35, a niektóre środki badań opinii publicznej dawały byłemu bankierowi nawet ponad 70 proc. poparcia. Wszystko wskazuje więc na to, że Le Pen przegra, jednak nie będzie powtórki z 2002 r., kiedy jej ojciec, Jean-Marie Le Pen poniósł w drugiej turze wyborów prezydenckich druzgocącą porażkę z Jacqueem Chirakiem, zdobywając niecałe 18 proc. głosów.

Dodatkowo na korzyść nacjonalistki działa potencjalne niska frekwencja, która może być pod presją niezdecydowania sporej części wyborców oraz możliwego zagrożenia terrorystycznego.

Jakie są najważniejsze kwestie w kampanii?

Tematy w kampanii obracają się wokół kwestii socjalnych, takich jak długość tygodnia pracy i wiek emerytalny, ochrona miejsc pracy, a także wyrównywaniu szans i tożsamości narodu francuskiego. Wiele uwagi poświęca się także kwestiom imigracji. Swoje miejsce ma także tematyka terroryzmu islamskiego i związanych z nim zagrożeń.

Przed drugą turą wiele uwagi poświęcano fabryce suszarek do bielizny firmy Whirpool w Amiens, rodzinnym mieście Emmanuela Macrona. Ma ona zostać przeniesiona do Łodzi, przez co pracę straci około 300 osób. Tym samym liczba miejsc pracy zlikwidowanych w wyniku zamykania w tym mieście fabryk w ostatniej dekadzie wzrośnie do 5 tys.

Marine Le Pen zarzeka się, że stoi po stronie pracowników i obiecuje zatrzymanie zakładu we Francji. W osiągnięciu tego celu pomóc ma zamknięcie granic kraju i uniemożliwienie swobodnego przepływu kapitału w ramach Unii Europejskiej. Emmanuel Macron z drugiej strony obiecuje zatrzymanie procederu przenoszenia fabryk poprzez nałożenie sankcji ekonomicznych na kraj, do którego miejsca pracy z Amiens mają zostać przeniesione, czyli na Polskę.

Dlaczego te wybory są takie ważne?

W kampanii wyborczej pojawiają się silne głosy przeciwko Unii Europejskiej, a także wspólnej walucie, które znajdują spory odzew w stosunkowo dużej części elektoratu. Francja to jeden z głównych filarów, na których opiera się idea integracji europejskiej i wystąpienie Paryża z tego procesu mogłoby oznaczać koniec euro oraz wspólnoty europejskiej.

Źródło:

Tematy
Czy to dobry moment na inwestowanie?

Czy to dobry moment na inwestowanie?

Komentarze (83)

dodaj komentarz
~gawron
francuzi to tchurze i pacany ze sprana muzgownica. dalej beda im muzole sr.c na łby a podnozek zydowski necronom bedzie ich kamil aspartamem. tak to wyglada. w normalnym zdrowym poleczenstwie nie spaczonym regia i fluorem w pascie dostalby szpica na brazowo.
~weq
Idź do szkół dziecko - ja cię uczyć każę. Jesteś przykładem porażki cywilizacyjnej i edukacyjnej jaka dokonała się w tym kraju w polskich szkołach.
~Abdullah_Mehmet
Calais cieszy sie
Macron podrzuci jeszcze pare tysiecy ciaoatych do "dzungli"
~ajwaj
juz NIKT TIRem, czy osobówka na prom do Anglii sie nie dostanie :)
~gawron
LePen - 65
Necronom - 35


Amba Fatima było i nima.
Na kompani rzadzi rezerwa, tak było jest i będzie.
Lepiek z jeżem mieć stosunek niż z rezerwą porachunek.

i wszystko w tym temacie.
~Waldy
Powinniśmy zaprosić "Babcię Macron" do jakiegoś SPA do Polski i przekonać ją, żeby kogucik nie robił Polsce krzywdy.
~ja
babcia makron to lesbijka
a makron homo
~plutarch_i_macron
Czekam na wieczorny kwik wiadomo kogo.
~lotb
Niestety nie tym razem. Choć akurat w tym przypadku Le Pen jest tak samo złym kandydatem jak Marcon.

Powiązane: Francja - wybory prezydenckie 2017

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki