Dotychczasowy lider mazowieckiego SLD i wieloletni szef Stowarzyszenia Ordynacka Włodzimierz Czarzasty został w sobotę nowym przewodniczącym Sojuszu. W II turze wyborów pokonał b. wicemarszałka Sejmu Jerzego Wenderlicha. Zastąpił na tej funkcji Leszka Millera.
Czarzasty pokonał Wenderlicha w drugiej turze wewnątrzpartyjnych wyborów na szefa partii stosunkiem głosów 428 do 305.
Nowy lider Sojuszu był faworytem II tury wyborów nowego lidera SLD. W I turze przed tygodniem uzyskał ok. 38 proc. głosów; byłego wicemarszałka Sejmu poparło ok. 25 proc. działaczy SLD.
Czarzasty zaprosił do objęcia funkcji wiceprzewodniczących partii: swego kontrkandydata Jerzego Wenderlicha, b. premiera Leszka Millera oraz sekretarza generalnego partii Krzysztofa Gawkowskiego.
Pierwsze przemówienie po wyborze nowy szef partii rozpoczął od gratulacji dla Wenderlicha. "Chciałem Jurek powiedzieć taką rzecz, żebyśmy dali przykład radom wojewódzkim i radom powiatowym. Zapraszam cię i proszę, i zgłaszam jednocześnie na wiceprzewodniczącego naszej partii. Zgódź się" - apelował Czarzasty.
Do kierownictwa SLD zaprosił też b. premiera i do soboty przewodniczącego partii Leszka Millera. Zapewnił przy tym o szacunku dla wszystkich byłych szefów partii. Zaproszenie otrzymał też dotychczasowy sekretarz generalny SLD Krzysztof Gawkowski.
Czarzasty wielokrotnie w wywiadach prasowych przekonywał, że Sojusz wciąż ma przyszłość. "Chcę, żeby SLD wrócił do Sejmu, bo to nie jest normalne, że lewicy w nim nie ma, choć dostała ponad milion głosów. Owszem, zrobiliśmy mnóstwo błędów, był próg 5 proc., a mierzyliśmy się z 8 proc. Wyborcy jednak są" - mówił na początku stycznia w rozmowie z "Super Expressem".
W piątkowym wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" Czarzasty podkreślił z kolei, że "jest tylko jedna partia, która chciałaby dawać dzieciom najbiedniejszych rodzin po 500 zł, podnieść kwotę wolną od podatku, żeby był podatek dla najbogatszych, żeby emerytury i renty i najniższe pensje podnosić, żeby dbać o przedsiębiorców, a jednocześnie jest za państwem świeckim, in vitro uważa za metodę leczniczą, nie ideologiczną i dbała o to, żeby ład konstytucyjny był przestrzegany". "To SLD" - dodał.
Czarzasty związany jest z SLD od wielu lat; wcześniej należał do PZPR. W 2012 r. dość niespodziewanie w wyborach szefa mazowieckiego Sojuszu kilkoma głosami pokonał jego dotychczasową liderkę, Katarzynę Piekarską. W ubiegłorocznych wyborach parlamentarnych startując z pierwszego miejsca w Płocku, Czarzasty otrzymał ponad 13 tys. głosów. Do Sejmu nie dostał się bo koalicji Zjednoczonej Lewicy nie udało się przekroczyć 8-procentowego progu wyborczego.
Od 2006 roku stoi na czele Stowarzyszenia "Ordynacka", skupiającego byłych działaczy Zrzeszenia Studentów Polskich.
Leszek Miller ogłosił decyzję o rezygnacji z kandydowania na przewodniczącego po zakończeniu swojej bieżącej kadencji, po wyborach prezydenckich, w których kandydatka SLD Magdalena Ogórek otrzymała 2,38 proc. głosów. Jej kandydaturę - promowaną przez Millera - krytykowało wielu polityków Sojuszu.
Ur. 3 maja 1960 r. Czarzasty to absolwent stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Warszawskim. W latach 80. był działaczem studenckim, pełnił funkcję wiceprzewodniczącego ZSP. Do 1990 należał do PZPR, a po przemianach politycznych związał się z SLD.
Zawodowo związany był z branżą wydawniczą jako członek władz spółek prawa handlowego. Na początku lat 90. wraz z żoną zaangażował się w działalność oficyny wydawniczej Muza. Był także członkiem rady nadzorczej spółki producentów Euromedia. Zasiadał w radzie nadzorczej Polskiego Radia, w 1998 z tej funkcji odwołał go minister skarbu państwa Emil Wąsacz (decyzję tę w 2002 zakwestionował Sąd Okręgowy w Warszawie).
W maju 1999 prezydent Aleksander Kwaśniewski powołał go w skład Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Od marca 2000 do sierpnia 2004 zajmował stanowisko sekretarza KRRiT. Ustąpił w styczniu 2005 na kilka miesięcy przed upływem sześcioletniej kadencji.
Nazwisko Czarzastego pojawiło się w trakcie tzw. afery Rywina. Według przyjętego przez Sejm w 2004 r. raportu z prac komisji śledczej badającej aferę Lwa Rywina autorstwa Zbigniewa Ziobry, Czarzasty miał być członkiem "grupy trzymającej władzę", która wysłała producenta z korupcyjną propozycją do "Gazety Wyborczej". W skład grupy mieli wchodzić też: b. premier Leszek Miller, b. prezes TVP Robert Kwiatkowski, b. wiceminister kultury Aleksandra Jakubowska oraz b. minister w kancelarii Millera, Lech Nikolski. Sąd orzekł, skazując Rywina, że grupa trzymająca władzę istniała, jednak nie da się ustalić jej składu.
Czarzasty znany jest z oryginalnego stylu, w programach telewizyjnych często można go zobaczyć ubranego w kolorowe swetry. Dwa lata temu swój słynny żółty sweter wystawił na aukcję dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. (PAP)
mkr/ par/



























































