REKLAMA

W sklepikach szkolnych będą sprzedawane białe pieczywo i kawa

2016-05-12 08:09
publikacja
2016-05-12 08:09

Urozmaicone kanapki przygotowywane na bazie różnych rodzajów pieczywa mają być ważnym elementem posiłków spożywanych przez uczniów w ciągu dnia - wynika z uzasadnienia projektu rozporządzenia sklepikowego, do którego dotarła PAP. Do sklepików szkolnych wróci m.in. kawa.

fot. Anatol Chomicz / / FORUM

Od początku tego roku szkolnego obowiązują nowe przepisy dotyczące zasad przygotowywania posiłków w stołówkach szkolnych i przedszkolnych oraz produktów sprzedawanych w szkolnych sklepikach. Przepisy te od początku budziły wiele kontrowersji - protestowali właściciele sklepików szkolnych, a rodzice skarżyli się, że dzieci nie chcą jeść posiłków przygotowanych według nowych zasad; wskazywano, że przepisy są zbyt restrykcyjne, zabraniały np. kanapek z białego pieczywa i słodzenia herbaty cukrem.

Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł zapowiadał, że rozporządzenie zostanie zmienione, zapewniając jednocześnie że promocja zdrowego żywienia pozostaje wśród priorytetów resortu. Jak podkreśla ministerstwo, celem projektu nowelizacji rozporządzenia jest poszerzenie oferty żywieniowej sklepików szkolnych, przy uwzględnieniu konieczności ograniczenia sprzedaży środków spożywczych zawierających znaczne ilości cukrów, tłuszczu oraz soli. Przepisy mają też promować spożycie warzyw, owoców, żywności bogatej w wapń, a także nawyk picia wody.

Zgodnie z projektem w sklepikach szkolnych uczniowie będą mogli kupić pieczywo pszenne, razowe i pełnoziarniste (żytnie, pszenne, mieszane), co ma promować urozmaiconą dietę oraz spożycie produktów pełnoziarnistych o wyższej zawartości składników mineralnych i błonnika. Pozwoli także uczniom kształtować świadome wybory żywieniowe. W ofercie sklepiku będzie mogło znaleźć się także m.in. pieczywo niskobiałkowe lub bezglutenowe. Pieczywo dostępne w sklepiku może być bazą do przygotowania kanapek, jak również stanowić dodatek do jogurtu lub innych produktów mlecznych.

W sklepikach będzie mogło być sprzedawane także pieczywo półcukiernicze i cukiernicze, jednak musi ono spełniać określone kryteria: w 100 g produktu nie powinno ono zawierać więcej niż 15 g cukru, 15 g tłuszczu i nie więcej niż 0,45 g sodu/1,2 g soli.

Autorzy projektu proponują, by ważnym elementem posiłków spożywanych przez uczniów w ciągu dnia były kanapki. Ich skład powinien być urozmaicony poprzez stosowanie takich dodatków, jak np.: chude przetwory mięsne, przetwory z ryb, skorupiaków lub mięczaków, jaja, ser. W uzasadnieniu projektu podkreślono także, że w przygotowaniu kanapek należy pamiętać o ograniczaniu dodatku soli na rzecz świeżych lub suszonych ziół oraz przypraw. Ponadto należy zadbać o dodatek warzyw lub owoców.

W sklepikach będą także sprzedawane sałatki i surówki o urozmaiconym składzie, zawierające m.in. chude przetwory mięsne, przetwory z ryb, jaja, ser, produkty zbożowe, orzechy. Sałatki i surówki nie powinny być dosalane, a alternatywą dla soli - jak wskazano w uzasadnieniu - mogą być świeże lub suszone zioła. Z kolei tłuste sosy przygotowywane na bazie majonezu i śmietany powinny być zastępowane dressingami na bazie jogurtu naturalnego.

Uczniowie będą mogli kupić mleko, a także napoje je zastępujące, takie jak napój: sojowy, ryżowy, owsiany, kukurydziany, gryczany, orzechowy lub migdałowy. Napoje te powinny zawierać ograniczoną ilość cukru, tłuszczu i sodu/soli.

Resort proponuje, by w sklepikach były dostępne produkty mleczne, np. jogurty, kefiry, mleko smakowe, serki homogenizowane. W związku z coraz większą popularnością produktów, które powstają na bazie soi, ryżu, owsa, orzechów czy też migdałów, w sklepikach będzie można także kupić np. jogurt sojowy lub deser na bazie ryżu. Określono, że produkty mleczne również powinny mieć ograniczoną ilość cukru, tłuszczu i sodu/soli.

W sklepikach będą mogły być także sprzedawane zbożowe produkty śniadaniowe oraz inne produkty zbożowe, jeśli w 100 g nie zawierają one więcej niż 15 g cukrów oraz 0,4 g sodu/1 g soli.

Ze względu na niskie spożycie warzyw i owoców przez dzieci i młodzież resort proponuje, by były one dostępne w sprzedaży w sklepikach szkolnych bez ograniczeń. Sprzedawane będą także suszone warzywa i owoce, orzechy oraz nasiona.

Zaproponowano także, by bez ograniczeń w sklepikach sprzedawano soki owocowe, warzywne i owocowo-warzywne. Uczniowie będą mogli także kupić przeciery, musy owocowe, warzywne oraz owocowo-warzywne bez dodatku cukrów i soli. Sprzedawane będą też koktajle owocowe, warzywne oraz owocowo-warzywne na bazie mleka lub napojów je zastępujących, ale nie można do nich dodawać cukrów i substancji słodzących.

Uczniowie będą mogli kupić naturalną wodę mineralną nisko- lub średniozmineralizowaną, wodę źródlaną i wodę stołową. W sklepikach będą też przygotowywane takie napoje jak herbata, kawa, kawa zbożowa, kakao naturalne, kompot i napary owocowe. Napoje te mogą być dosładzane, ale w ilości nie większej niż 10 g cukru w 250 ml produktu gotowego do spożycia.

W sklepikach nadal nie będą mogły być sprzedawane napoje energetyzujące oraz słodkie napoje niegazowane i gazowane, np. oranżady.

Resort zdrowia podkreśla też, że uczniowie powinni mieć dostęp do bezcukrowej gumy do żucia, dzięki której będą mogli zadbać o higienę jamy ustnej po posiłkach i przekąskach konsumowanych w ciągu dnia.

Turystyka socjalna Polaków nadal ma się dobrze

Turystyka socjalna Polaków nadal ma się dobrze

23 proc. Polaków uważa, że ograniczenie zasiłków socjalnych dla cudzoziemców powstrzymałoby ich przed emigracją. Trend ten zauważa się przede wszystkim wśród kobiet (28,7 proc.), które częściej od mężczyzn (19,4 proc.) uzależniają decyzję o wyjeździe od zaplecza socjalnego.

W celu poszerzenia dotychczasowej oferty żywieniowej sklepików szkolnych, resort dopuszcza sprzedaż innych produktów niż wymienione w rozporządzeniu (z wyjątkiem napojów i czekolady gorzkiej), o ile spełnią one określone kryteria zawartości cukrów, tłuszczu oraz soli.

Z kolei środki spożywcze stosowane w stołówkach szkolnych zgodnie z projektem "muszą być podawane zgodnie z zasadami prawidłowego żywienia dzieci i młodzieży wynikającymi z norm żywienia".

Rozporządzenie miałoby wejść w życie 1 września 2016 r. Jednak do końca 2016 r. w ramach żywienia zbiorowego dzieci i młodzieży w jednostkach systemu oświaty będą mogły być stosowane przepisy obecnie obowiązującego rozporządzenia.

"Ustalony okres przejściowy podyktowany jest koniecznością dostosowania do wymogów rozporządzenia oferty żywieniowej na terenie jednostek systemu oświaty, z uwagi na podjęte w 2016 r. zobowiązania w postaci zawartych umów pomiędzy dyrektorem jednostki systemu oświaty a dostawcami artykułów żywnościowych czy realizatorami żywienia zbiorowego (np. firmy cateringowe)" - wyjaśnia resort. (PAP)

ozk/ akw/

Źródło:PAP
Tematy
Nawet 360 zł z Kontem 360° w Banku Millennium

Nawet 360 zł z Kontem 360° w Banku Millennium

Komentarze (8)

dodaj komentarz
~endi
A nie prościej byłoby wprowadzić zakaz sprzedaży drożdżówek uczniom z nadwagą ? uczeń , który kupiłby drożdżówkę miałby obowiązek zjeść ją na miejscu , a resztki wyrzucić do kosza
~JA6969
Ptanie tylko dla których sklepików? W mojej okolicy jest 6 szkół a w nich ZERO sklepików. Wszytskie pozamykane. Dzieciaki jak chcą coś sobie kupić do jedzienia latają najczęściej na drugą stronę ulicy. No ale cóż bardziej zaszkodzi im troszkę cukru czy porzypraw niż potrącenie przez samochód.
~xxl
3 gramy drożdżówki na własny użytek nabędę.
~Maria
No uzasadnienie mnie powaliło : " Pozwoli także uczniom kształtować świadome wybory żywieniowe. "
Wg mnie świadomy wybór byłby jeśli uczeń wybiera miedzy batonikiem a bułka grahamką tę drugą ale jeśli wybiera między dozwolonymi samymi "zdrowymi" produktami to co to za świadomy wybór.
~JA6969
"kształtować świadome wybory żywieniowe" nalezy czytać - widzisz "zdrową" żywność wybierasz zdrową żywność.
TOTALNA bzdura bo albo dzieciaki z domu przyniosą batonika albo na przerwie śmigną do skelpiku obok szkoły. No ale to nie pierwsza i jak sądzę nie ostatnia bzdura w tej sprawie.
~wanker
zniszczyli biznes setkom o ile nie tysiącom ludzi. I to w imię idiotycznej idei odchudzania dzieci, które i tak wszystko "zakazane" kupują w sklepie obok szkoły. A nikt nie chce widzieć grubasów robiących karierę w mediach, którzy śmieją się nam w nos tłustymi pyskami i których nikt nie wytyka palcem, bo zniszczyli biznes setkom o ile nie tysiącom ludzi. I to w imię idiotycznej idei odchudzania dzieci, które i tak wszystko "zakazane" kupują w sklepie obok szkoły. A nikt nie chce widzieć grubasów robiących karierę w mediach, którzy śmieją się nam w nos tłustymi pyskami i których nikt nie wytyka palcem, bo są nietykalni.
~posrednik
dobrze powiedziane! najpierw wypadałoby zacząć od siebie

Powiązane: Żywność

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki