Pracownikom kopalni Silesia grożą zwolnienia grupowe? Zarządca PG Silesia wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób, informuje podbeskidzka Solidarność. Mimo pozytywnej decyzji sądu w sprawie dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona, co ma uniemożliwić dokończenie procesu i przejście górników do nowego pracodawcy.


Kilkuset pracowników PG Silesia może stracić pracę
Zawarte 29 grudnia 2025 r. porozumienie między zarządcą sądowym PG Silesia, stroną związkową, stroną rządową reprezentowaną przez Ministra Energii oraz właścicielem kopalni - spółką Bumech przewidywało, że kopalnia Silesia przejdzie w dzierżawę Bumechu, a górnicy zachowają miejsca pracy. Jak wynika z doniesień podbeskidzkiej Solidarności, zarządca kopalni wystosował pismo do sygnatariuszy dokumentu oraz resortu klimatu, w którym poinformował o krytycznej sytuacji finansowej Silesii oraz braku środków na dalsze prowadzenie działalności wydobywczej. Wiele wskazuje na to, że już w tym tygodniu w zakładzie może dojść do zatrzymania ruchu górniczego i przeprowadzenia zwolnień grupowych, które objęłyby nawet kilkaset osób.
Przyczyną impasu jest przedłużające się postępowanie w przedmiocie przeniesienia koncesji na rzecz spółki Bumech. Mimo zgody Sądu Rejonowego w Katowicach na zawarcie umowy dzierżawy kopalni z lutego 2026 roku, Ministerstwo Klimatu i Środowiska wciąż nie podjęło kluczowej decyzji, co uniemożliwia realizację grudniowego porozumienia. Z informacji związku zawodowego Kadra przy PG Silesia wynika, że czas na przeniesienie koncesji upłynął 2 marca, a ten fakt był jednym z warunków wejścia w życie umowy dzierżawy i uregulowania sytuacji kopalni i jej pracowników.
Niepewna przyszłość górników Silesii
W liście do sygnatariuszy porozumienia zarządca PG Silesia prosi o informacje dotyczące "możliwego terminu rozpoczęcia alokacji pracowników", co jest podyktowane troską o ich interes i ciągłość zatrudnienia. W grudniowym dokumencie deklarowano, że w razie likwidacji lub upadłości kopalni górnicy zostaną przeniesieni do innych zakładów, a Bumech zastrzega sobie prawo do odstąpienia od umowy dzierżawy przy braku przeniesienia koncesji.
Związkowcy z podbeskidzkiej Solidarności działania zarządcy kopalni Silesia nazywają hipokryzją, a przewodniczący związku w zakładzie, Grzegorz Babij, pisze o oszukaniu pracowników i szantażu sygnatariuszy porozumienia. Związkowcy zgodnie wzywają do respektowania grudniowych ustaleń i dialogu, który nie będzie jednostronny.
Konflikt związkowców z właścicielem kopalni
Napięcie i konflikty wokół kopalni Silesia narastają od stycznia 2026 r., kiedy to górnicy informowali o otrzymywanych wypowiedzeniach mimo zawartego porozumienia z zarządcą i właścicielem. W PG Silesia ogłoszono pogotowie strajkowe, a związkowcy wprost mówili o zastraszaniu pracowników, jednak właściciel kopalni - Bumech - tłumaczył wszystko brakiem zgody związków zawodowych w zakładzie na zmianę warunków zatrudnienia. W połowie lutego Bumech w liście do przewodniczącego krajowej Solidarności alarmował o zarejestrowaniu przez Solidarność spółki, która miała przejąć działalność Silesii, co związkowcy tłumaczyli jako próbę ratowania kopalni.






















































