REKLAMA

Uważaj nie tylko na parabanki

Jarosław Ryba2012-08-23 15:49
publikacja
2012-08-23 15:49

Afera parabankowa daje szansę wybielenia się tradycyjnej bankowości. Na tle oszustw wyłudzaczy nawet oskarżani o wywołanie kryzysu bankierzy nie wyglądają tak źle. W rzeczywistości naganne praktyki stosowane w parabankach nie są obce również tradycyjnej bankowości.


Prawie 90 proc. ankietowanych pracowników i klientów banków uważa, że bankowcy rekomendują te produkty, które dają im większe korzyści, zamiast tych, które w rzeczywistości są potrzebne klientowi, wynika z raportu autorstwa IABC/Poland i Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu.

„44,34% badanych uważa, że kredyt można uzyskać, nie mając wiarygodności kredytowej, ale posiadając przydatne powiązania polityczne czy gospodarcze. Świadczy to o dość niskim poziomie etyki bankowej, a bynajmniej niskiej ocenie Etyki Bankowej przez społeczeństwo”, czytamy dalej w raporcie „Hazard Moralny w instytucjach finansowych ze szczególnym uwzględnieniem sektora bankowego”.

M jak moralność


knf » KNF apeluje o moralność szefów banków
Problemy z etyką bankowców dostrzega również Komisja Nadzoru Finansowego w najnowszej rekomendacji M. Nadzorca zwraca uwagę, że „przykład idzie z góry”, co kładzie ciężar odpowiedzialności na barki zarządów i rad nadzorczych banków. A jaki to przykład dają prezesi, opinia publiczna dowiaduje się regularnie przy okazji ujawniania kolejnych afer.

Kreatywna księgowość, bagatelizowanie ryzyka, spekulacja, manipulowanie wskaźnikami i instrumentami finansowymi czy nawet pospolite oszustwa finansowe to główne grzechy niektórych szefów największych światowych banków. Większość z nich została „ukarana” rekordowymi zarobkami i złotymi parasolami.

Ryba psuje się od głowy


Problem nie jest nowy. Autorzy raportu o hazardzie moralnym w bankach za przykład podają fakt, że w Wielkiej Brytanii „w latach 2000-2008 wynagrodzenia prezesów wzrosły o 80%, podczas gdy wartości firm na giełdzie spadały o 30%”. Konsekwencją zepsucia i braku kontroli kierownictwa jest kwitnąca patologia w placówkach, którą na przykładach kolejnych wpadek bankowców widzimy również na gruncie polskim.

»Dwie kolejne firmy udają banki?


Klienci indywidualni naiwnie wierzą, że banki to instytucje zaufania publicznego, a bankowcy z pierwszej linii frontu, pod presją planów sprzedażowych, zaufanie to wykorzystują. - Banki mistrzowsko opanowały sztukę niedopowiedzeń i omijania niewygodnych faktów – uważa Wojciech Boczoń, szef branżowego PRNews.pl.

Banki w reklamach zaniżają oprocentowanie kredytów, równocześnie dodatkowe opłaty ukrywając pod gwiazdkami. Z drugiej strony wyolbrzymiają oferowane na lokatach odsetki, licząc je bez podatku lub tylko za wybrany promocyjny okres. Podobnie z kontami, które bezpłatne są tylko w teorii. - Wybrane przykłady to tylko kropla w morzu bankowych niedomówień – podsumowuje Boczoń.

Oddaj nam swoje pieniądze


11586 Jeszcze większe pole do nadużyć istnieje w palecie produktów inwestycyjno-oszczędnościowych. Banki z premedytacją wykorzystują asymetrię wiedzy w relacji z Kowalskimi i konstruują produkty, których nikt bez doświadczenia w finansach zrozumieć nie może. Daje to ogromne pole do popisu dla doradców klienta, którzy w rozmowie w cztery oczy, mogą swobodnie nim manipulować.

Z badania IABC wynika, że aż w 40 proc. przypadków pracownik banku przy sprzedaży produktu „czuje się zmuszany do udzielania rekomendacji w danej sprawie, podczas gdy jego przekonanie jest inne”. Wyniki potwierdza przeprowadzone wcześniej badania Deloitte, który metodą tajemniczego klienta, ocenił poziom obsługi w bankach.

Z badania wynikło, że aż 64 proc. doradców, aby przyspieszyć zawarcie transakcji, łagodnie sugerowało rezygnację z przeczytania prospektów i informacji o ryzyku. Z kolei w 56 proc. przypadków doradcy nie podawali informacji o ryzyku związanym z inwestycją w dany produkt lub nakłaniali do zakupu bardziej ryzykownych instrumentów.

Ograniczone zaufanie do instytucji zaufania publicznego


Największe parabanki, w skali i metodach działania, coraz bardziej przypominają zwykłe banki. A tradycyjne duże banki, często w pogoni za zyskiem, zniżają się do stosowania chwytów rodem z finansowego półświatka.

W zamieszaniu tym pozostawiony sobie samemu klient zawsze powinien czytać każdy podłożony mu do podpisania dokument, domagać się pokwitowań i potwierdzeń, pytać do upadłego, gdy cokolwiek jest niejasne, żądać przedstawienia oferty na piśmie, zawsze domagać się pełnej dokumentacji i nie dać się zwieść atrakcyjnie wyglądającej ofercie, ponieważ zysku bez ryzyka i darmowych obiadów po prostu nie ma – szczególnie w bankach.

Jarosław Ryba
Bankier.pl
j.ryba@bankier.pl

Źródło:
Tematy
Sprawdź kredyt hipoteczny w Citi Handlowy!

Sprawdź kredyt hipoteczny w Citi Handlowy!

Komentarze (16)

dodaj komentarz
~tom
I w czym wy wszyscy widzicie problem. Niech klient mysli i docieka. Sprzedawca mowi tylko nie cala prawde. Kit wciska to fakt ale nikt mu tego nie udowodni. Jak sie czegos do konca nie rozumie to sie nie bierze. A oprocentowanie powinno byc jak najwyzsze! Powinno sie skonczyc z wirtualnym pieniadzem.
~Liderpracy.pl
Najlepsze numery Banki robią jak tylko założymy konto firmowe. Rzucają się jak harpie i wydzwaniają wciskając różne usługi i nie rozumieją słówa NIE. Po kilku dniach przerwy zaczynają akcje od nowa.
~Pan Tau
Moją żonę kobieta w banku namawiała na kontrakty na WIG20. Najlepsza była jej motywacja: "WIG20 tak nisko spadł, że teraz może już tylko rosnąć"... I tacy ludzie tam pracują.
~Joseph
Dlaczego nie ustali się prawa bankowego międzynarodowego gdzie pozyczki powyżej 10% to lichwa i powinna być ścigana przez wszystkie instytucje na świecie. Zobaczylibyście jaki impuls dostala by gospodarka swiatowa, a tak lichwiarze tlamszą narody i gospodarke a także postep nauki.
~piotro
Dnia 2012-08-24 o godz. 22:04 ~Joseph napisał(a):
> Dlaczego nie ustali się prawa bankowego międzynarodowego
> gdzie pozyczki powyżej 10% to lichwa i powinna być ścigana
> przez wszystkie instytucje na świecie. Zobaczylibyście jaki
> impuls dostala by gospodarka swiatowa, a tak lichwiarze
> tlamszą narody
Dnia 2012-08-24 o godz. 22:04 ~Joseph napisał(a):
> Dlaczego nie ustali się prawa bankowego międzynarodowego
> gdzie pozyczki powyżej 10% to lichwa i powinna być ścigana
> przez wszystkie instytucje na świecie. Zobaczylibyście jaki
> impuls dostala by gospodarka swiatowa, a tak lichwiarze
> tlamszą narody i gospodarke a także postep nauki.

tylko że mniej byłoby pieniądza na rynku, asie ekonomii
~Alior
Skoro wszyscy o tym wiedzą, skoro tyle w tym zła, podstępu i oszustwa to DLACZEGO NIC w tej sprawie się nie robi ,bo generalnie jest to złodziejstwo w białych rękawiczkach a działania bankowców to nazywając rzecz po imieniu LICHWA !!!!!!!!!
~ktosik
sam byłem świadkiem jak "bankowiec" z banku na G wcisnął niemal na siłę lokatę z atrakcyjnym oprocentowaniem starszym ludziom wspominając już w momencie podpisywania że jest to lokata z ubezpieczeniem i w razie zerwania zapłacą karę umowną i jeszcze kilka "kwiatków"...
~przedszkolak
Z tego co Pan napisał wynika, że jak jest ryzyko i są darmowe obiady to wtedy jest zysk ale jak sądze to taka retorka jest z której wynika zupełnie co innego ;-)
~Grzechu comeback
No dobra... ale co w summie w tej sytuacji zrobić: "wszędzie oszukują, TEŻ w banku"? Bo przecież tego się można dowiedzieć z tego artykułu.
Skoro jest przyzwolenie na PO to jest to również przyzwolenie na afery których "nie było", lub "nic nie mów, poczekaj, wszystko ucichnie", lub zostań radnym a
No dobra... ale co w summie w tej sytuacji zrobić: "wszędzie oszukują, TEŻ w banku"? Bo przecież tego się można dowiedzieć z tego artykułu.
Skoro jest przyzwolenie na PO to jest to również przyzwolenie na afery których "nie było", lub "nic nie mów, poczekaj, wszystko ucichnie", lub zostań radnym a zaraz trafisz do zarządu lub rady nadzorczej (jak donosiła Rzeczpospolita)
Jak się głosowało tak się będzie miało!
Teraz oszustwo jest trendy. Można mieć 9 wyroków i swobodnie dalej oszukiwać, bo kiedyś straszakiem było "CBA o 6:00 pukające do drzwi".
Nie trzeba patrzeć na rekomendację M lub XYZ tylko zacząć od siebie!
jankosmoski
Tak. Oczywiście, że zacząć od siebie. Na początek od edukacji. Bo stan wiedzy jest mizerny. A jeszcze mniejsza chęć do pracy nad nim. Tu znalazłem stosowny raport:
http://www.totalmoney.pl/artykuly/11533,kredyty-hipoteczne,bank-czy-parabank-dla-polakow-nie-ma-roznicy,1,1

Powiązane: Karty

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki