REKLAMA

Unijny budżet - ostateczne starcie

2012-11-22 04:50
publikacja
2012-11-22 04:50
Europejskich przywódców czeka dziś ciężka przeprawa - spróbują uzgodnić wydatki Wspólnoty w latach 2014-20. O porozumienie będzie trudno, ponieważ część krajów chce zaciskać pasa, a a inne, w tym Polska, opowiadają się za zwiększeniem wydatków.

Dziś rozstrzygną się losy budżetu UE
Źródło: iStockphoto/Thinkstock

W Brukseli wieczorem rozpoczyna się unijny szczyt. Wcześniej, bo od 10.00 szef Rady Europejskiej Herman Van Rompuy będzie prowadził dwustronne konsultacje z przywódcami wszystkich krajów.Unijne państwa podzieliły się na dwa obozy.

Po jednej stronie są takie kraje jak Polska, które chcą utrzymania hojnego wsparcia na rozwój regionów. Obecny projekt budżetu daje Polsce prawie 104 miliardy euro - to łączna kwota funduszy na politykę spójności i rolnictwo. Drugi obóz to państwa, które więcej wpłacają do unijnej kasy niż z niej otrzymują i które chcą ograniczenia wydatków. Wielka Brytania, stojąca na czele tej grupy, już zagroziła wetem. Uważamy, że są możliwości, by jeszcze zaoszczędzić pieniądze - mówi brytyjski europoseł Martin Callanan.

Walka o unijny budżet»Walka o unijny budżet
Te różnice stanowisk powodują, że niewiele osób wierzy w porozumienie. Rozmowy raczej zakończą się fiaskiem. Może zdarzyć się polityczny cud, ale wydaje się to mało prawdopodobne - komentuje Hugo Brady ekspert londyńskiego instytutu badawczego Centre for European Reform. Tym bardziej, że wetem grozi coraz więcej państw, to już nie tylko Wielka Brytania, wspierana przez Danię i Szwecję, ale także Francja z powodu obciętych wydatków na rolnictwo i Węgry, które chcą więcej funduszy na rozwój regionów.

Eksperci: fiasko unijnego szczytu to nie katastrofa


Fiasko szczytu budżetowego będzie złą wiadomością dla Unii, choć jeszcze nie katastrofą - oceniają eksperci. W Brukseli wieczorem rozpoczyna się spotkanie europejskich przywódców, którzy podejmą próbą uzgodnienia wydatków w unijnej kasie na lata 2014-2020. Z powodu różnicy zdań o porozumienie będzie bardzo trudno. Co się stanie jeśli szczyt zakończy się fiaskiem?

Mimo, że kilka krajów zagroziło wetem, to - jak przekonują unijni dyplomaci - nie ma przygotowanego planu B. Eksperci uważają, że w przypadku braku porozumienia trzęsienia ziemi nie będzie. Jest jeszcze czas na znalezienie kompromisu. Choć oczywiście z psychologicznego punktu widzenia to nie będzie pozytywny sygnał - podkreślił szef brukselskiego biura Carnegie Europe Jan Techau.

Polska nie potrzebuje unijnej jałmużny»Polska nie potrzebuje unijnej jałmużny
Jest jeszcze możliwe zwołanie szczytu na początku przyszłego roku, ale za kilka miesięcy wcale nie będzie łatwiej o porozumienie. A to ostatni moment na uzgodnienie przepisów prawnych, które są podstawą do wypłacania pieniędzy z unijnej kasy. Samo przygotowanie projektów finansowanych ze wspólnego budżetu też zajmuje dużo czasu. Jeśli jednak kraje członkowskie uznają, że kompromis w ogóle nie jest możliwy, to pozostaje prowizorium i budżetu roczne, ale wtedy trudniej planować długofalowe, wieloletnie wydatki - komentuje europoseł Jacek Saryusz-Wolski.

Na prowizorium tracą wszystkie kraje - kilka bogatych państw straci zredukowaną składkę do unijnej kasy, z wyjątkiem Wielkiej Brytanii. Ona z kolei straci prawo weta przy uchwalaniu rocznych budżetów, bo decyzje podejmowane są już większością głosów.

Informacyjna Agencja Radiowa/Beata Płomecka/Bruksela/pbp



Źródło:IAR
Tematy
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj premię
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj premię

Komentarze (1)

dodaj komentarz
~fred
No to dzis KGHM po 200 , eu po 3,5 fr po 3,2 a usd po 2 zł.
Czekam na KGHM po 1000 zł ( wtedy sprzedam wszystkie swoje akcje za co kupie skromny domek z basenem ), euro po złotowce a dolara po pol, wtedy ze swoja emerytura 4 tys zl bede zyl jak Bolek, Mira , Zdzicho na Florydzie przygladajac sie jak graja w golfa.
Zawsze bede
No to dzis KGHM po 200 , eu po 3,5 fr po 3,2 a usd po 2 zł.
Czekam na KGHM po 1000 zł ( wtedy sprzedam wszystkie swoje akcje za co kupie skromny domek z basenem ), euro po złotowce a dolara po pol, wtedy ze swoja emerytura 4 tys zl bede zyl jak Bolek, Mira , Zdzicho na Florydzie przygladajac sie jak graja w golfa.
Zawsze bede glosowal na ekipe Mazowieckiego. Oni dbaja o Polakow.

Powiązane: Wielka Brytania

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki