Sytuacja na Ukrainie jest coraz bardziej napięta. Eskalacja konfliktu popycha inwestorów do sprzedaży aktywów z regionu. Złoty i GPW spadają.
WIG20 stracił 1,37% przy obrotach o wartości ponad 570 mln zł. Indeks WIG30 spadł o 1,13%. Indeks szerokiego rynku WIG oddał 1,06% przy obrotach o wartości 680 mln zł.

W zestawieniu blue chipów znowu najgorzej wypadł Kernel, którego przeceniono o 2,7%. Niewiele lepiej wypadł PKN Orlen (-2,6%). Ponad dwuprocentową stratę zanotowały ponadto Bank Pekao, PKO BP i Alior Bank. Z kolei najlepiej wypadły Grupa Lotos (+1,65%) i Bogdanka (+1,20%).
Kolejna sesja przebiega pod dyktando doniesień z Ukrainy. Rząd w Kijowie rozpoczął operację usuwania rebeliantów z zajętych przez nich obszarów na wschodzie kraju. Media donoszą, że w trakcie operacji doszło do wymiany ognia. Są informacje o zabitych.
Ukraiński rząd poinformował, że zidentyfikował rosyjskich żołnierzy wśród rzekomych separatystów. W dodatku Kijów twierdzi, że separatyści są finansowani przez rosyjskie banki działające na Ukrainie.
Niechęć do aktywów z regionu znalazła odbicie nie tylko w postawie GPW, lecz także w przecenie złotego. Polska waluta straciła najmocniej do dolara i franka. Kurs tych walut wzrósł odpowiednio do 3,03 złotego i 3,45 złotego. Euro zdrożało do ponad 4,19 złotego.

Tanieją także polskie obligacje. Rentowność papierów dziesięcioletnich wzrosła do 4,16% we wtorek wobec poniżej 4% w poprzednim tygodniu.
Obok ukraińskiego kryzysu zawodem były dane o koniunkturze w Stanach Zjednoczonych. Indeks New York Empire State zanotował ostry spadek do zaledwie 1,3 punktu z 5,6 punktu przed miesiącem przy prognozie 8,2 punktów.
Amerykańska giełda notuje silne na początku sesji, które sięgają nawet 0,9% w przypadku indeksu Nasdaq. Rosyjska giełda straciła 2,5%. Na zamknięciu sesji DAX spadł o 1,77%, CAC 40 o 0,89%, a FTSE 100 o 0,64%.
/rm



























































