REKLAMA
GPW

Ubezpieczenia pięć lat po WTC

2006-09-18 06:04
publikacja
2006-09-18 06:04
Kwestia ochrony ubezpieczeniowej na wypadek ryzyka terrorystycznego po 11 września 2001 roku uległa znacznym komplikacjom. Szyb­ko oka­za­ło się, że ter­ro­ryzm – do tej po­ry ra­czej lo­kal­ny – przy­jął ce­chy zja­wi­ska glo­bal­ne­go. Ata­ki na WTC ob­na­ży­ły w spo­sób nie­zwy­kle bru­tal­ny lu­ki w pro­gra­mach za­rzą­dza­nia ry­zy­kiem, nie­do­sko­na­łość do­tych­czas sto­so­wa­nych stra­te­gii un­derw­ri­tin­go­wych, lecz przede wszyst­kim udo­wod­ni­ły, że bran­ża ase­ku­ra­cyj­na zmu­szo­na jest sta­wić czo­ła wy­zwa­niu jesz­cze więk­sze­mu ani­że­li nisz­czy­ciel­ska moc ka­ta­strof na­tu­ral­nych – zda­rzeń, któ­re prze­cież do tej po­ry spę­dza­ły sen z po­wiek un­derw­ri­te­rom, ubez­pie­czy­cie­lom, re­ase­ku­ra­to­rom i fir­mom mo­de­lu­ją­cym ry­zy­ko.

Z dnia na dzień ry­zy­ko ter­ro­ry­zmu – sta­no­wią­ce do mo­men­tu ata­ków część kla­sycz­nych po­kryć (przy­naj­mniej w ubez­pie­cze­niach ma­jąt­ko­wych) – sta­ło się po­wszech­nie sto­so­wa­ną klau­zu­lą wy­klu­cza­nia od­po­wie­dzial­no­ści. W dzi­siej­szych wa­run­kach ochro­na na wy­pa­dek ter­ro­ru na­le­ży na tra­dy­cyj­nym ryn­ku ase­ku­ra­cyj­nym do roz­wią­zań rzad­kich, nie­zwy­kle kosz­tow­nych i nie­wy­star­cza­ją­cych – na­wet po­li­sy stand­-alo­ne nie gwa­ran­tu­ją peł­ne­go za­bez­pie­cze­nia, co jest wi­docz­ne przede wszyst­kim w przy­pad­ku ry­zyk du­żych i pod­mio­tów szcze­gól­nie ter­ro­ry­zmem za­gro­żo­nych. Nie la­da wy­zwa­niem sta­je się na przy­kład zdo­by­cie po­kry­cia z ty­tu­łu od­po­wie­dzial­no­ści cy­wil­nej w bran­ży lot­ni­czej, choć pierw­szy szok już mi­nął. Fak­tem po­zo­sta­je jed­nak, że tuż po ata­kach na WTC pa­ni­ka się­gnę­ła ze­ni­tu. W pio­nier­skim – ofe­ro­wa­nym przez AIG we­spół z in­ny­mi ubez­pie­czy­cie­la­mi i re­ase­ku­ra­to­ra­mi w ra­mach po­olu już w dwa ty­go­dnie po za­ma­chach – po­kry­ciu na wy­pa­dek za­ma­chów w po­wie­trzu i upro­wa­dze­nia sa­mo­lo­tów od­po­wie­dzial­ność w sto­sun­ku do po­je­dyn­cze­go prze­woź­ni­ka ogra­ni­czo­na by­ła do 1 mld USD, przy udzia­le wła­snym na po­zio­mie 150 mln USD!

We­dług ostat­nich sza­cun­ków prze­pro­wa­dzo­nych przez Ame­ri­can Aca­de­my of Ac­tu­aries, atak ter­ro­ry­stycz­ny na No­wy Jork mógł­by po­cią­gnąć za so­bą szko­dy w ubez­pie­czo­nym ma­jąt­ku w wy­so­ko­ści 778 mld USD, a na­wet zwy­kła fur­go­net­ka wy­peł­nio­na ma­te­ria­ła­mi wy­bu­cho­wy­mi spo­wo­do­wa­ła­by znisz­cze­nia rzę­du 12 mld USD! Spe­cy­fi­ka ry­zy­ka ter­ro­ry­zmu wy­mu­sza jed­nak je­go dwu­to­ro­we po­strze­ga­nie – w ka­te­go­riach zja­wi­ska po­wo­du­ją­ce­go szko­dy nie tyl­ko w ubez­pie­czo­nym ma­jąt­ku, lecz tak­że, a mo­że ra­czej przede wszyst­kim, ja­ko zda­rze­nia ruj­nu­ją­ce­go sek­tor ubez­pie­czeń ży­cio­wych. Nie­wy­obra­żal­ne w skut­kach wy­da­ją się ude­rze­nia bro­nią che­micz­ną czy bio­lo­gicz­ną. Bio­ter­ro­ryzm sta­no­wi dla bran­ży ubez­pie­cze­nio­wej pro­blem nie­zwy­kle zło­żo­ny – róż­no­rod­ność moż­li­wych do za­sto­so­wa­nia roz­wią­zań ka­że do­strze­gać nie tyl­ko ry­zy­ko śmier­ci, ale tak­że po­waż­nych, prze­wle­kłych za­cho­ro­wań czy trwa­łej nie­zdol­no­ści do pra­cy.

Ry­zy­ko ter­ro­ry­stycz­ne

Po wy­da­rze­niach z wrze­śnia 2001 r. roz­go­rza­ły w bran­ży ase­ku­ra­cyj­nej dys­ku­sje na te­mat ubez­pie­czal­no­ści ry­zy­ka ter­ro­ry­zmu. Nie spo­sób jed­nak usto­sun­ko­wać się do tej kwe­stii jed­no­znacz­nie – w du­żej mie­rze po­szcze­gól­ne prze­słan­ki ubez­pie­czal­no­ści za­leż­ne są od sa­me­go ryn­ku ubez­pie­czeń, re­gu­la­cji praw­nych czy roz­wią­zań do­ty­czą­cych par­ty­cy­pa­cji pań­stwa w po­kry­wa­niu szkód. Moż­na do­ko­nać pró­by sfor­mu­ło­wa­nia je­dy­nie ba­zo­wych jej re­guł.

Po­stu­lat lo­so­wo­ści w od­nie­sie­niu do ry­zy­ka ter­ro­ry­zmu mu­si być roz­pa­try­wa­ny dwu­aspek­to­wo. Z jed­nej bo­wiem stro­ny trud­no mó­wić o lo­so­wo­ści ry­zy­ka sa­me­go w so­bie – jest ono zde­ter­mi­no­wa­ne moc­niej niż ja­kie­kol­wiek in­ne ry­zy­ko dzia­ła­niem ludz­kim. Już spe­cy­fi­ka sa­mej idei ter­ro­ry­zmu po­wo­du­je, że w tym wy­mia­rze za­kres lo­so­wo­ści w jej kla­sycz­nym uję­ciu jest w pe­wien spo­sób ogra­ni­czo­ny – w sfe­rze te­ry­to­rial­nej mo­że w mniej­szym stop­niu, gdyż mo­wa ra­czej o ter­ro­ry­zmie mię­dzy­na­ro­do­wym, lecz na pew­no w za­kre­sie moż­li­wych ram cza­so­wych sa­mych ata­ków, co wy­ni­ka z prze­ko­nań czy ide­olo­gii wy­zna­wa­nych przez spraw­ców. Z dru­giej jed­nak stro­ny, ta lo­so­wość na płasz­czyź­nie kla­sycz­ne­go sto­sun­ku ubez­pie­cze­nia wy­stę­pu­je. Dla ubez­pie­cza­ją­ce­go za­mach jest zda­rze­niem czy­sto lo­so­wym – przy­szłym, nie­pew­nym, a przy tym wy­bit­nie nie­za­leż­nym od je­go wo­li (w za­sa­dzie nie ma szans na po­ja­wie­nie się ha­zar­du mo­ral­ne­go ex an­te). Sy­tu­acja jest za­tem o ty­le skom­pli­ko­wa­na, że po­mi­mo ja­sne­go wy­od­ręb­nie­nia zna­mion lo­so­wo­ści na grun­cie ubez­pie­cza­ją­cy-ubez­pie­czy­ciel, jest ona eli­mi­no­wa­na przez sa­mo ry­zy­ko – a wła­ści­wie przez oso­bę trze­cią, „po­cią­ga­ją­cą za sznur­ki”. Ko­lej­ną istot­ną kwe­stię ubez­pie­czal­no­ści sta­no­wi moż­li­wość osza­co­wa­nia ry­zy­ka – za­rów­no w ka­te­go­rii praw­do­po­do­bień­stwa wy­stą­pie­nia, jak i roz­mia­ru szko­dy. Po­mi­mo fak­tu, iż ry­zy­ka ter­ro­ry­stycz­ne wy­ka­zu­ją w za­kre­sie na­gro­ma­dze­nia szkód wie­le po­do­bieństw do ka­ta­strof na­tu­ral­nych, klu­czo­wą róż­ni­cę sta­no­wi ist­nie­nie pier­wiast­ka dzia­ła­nia czło­wie­ka ogra­ni­cza­ją­ce znacz­nie moż­li­wo­ści sfe­ry ak­tu­arial­nej – ludz­ka in­te­li­gen­cja nie da­je się bo­wiem za­mknąć w ma­te­ma­tycz­nych for­mu­łach. Nie­moż­li­we jest tak­że od­wo­ła­nie do da­nych hi­sto­rycz­nych, cze­go wy­ni­kiem sta­je się ko­niecz­ność sza­co­wa­nia praw­do­po­do­bień­stwa su­biek­tyw­ne­go – wie­le pa­ra­me­trów mo­że być okre­ślo­nych je­dy­nie przez eks­per­tów do spraw ter­ro­ry­zmu i to wła­śnie ich do­świad­cze­nia i oce­ny sta­no­wią pod­sta­wę dzia­ła­nia. Pod uwa­gę na­le­ży wziąć już nie tyl­ko in­ten­cje czy po­ten­cjał ter­ro­ry­stów, lecz tak­że wraż­li­wość ce­lów ata­ku i wy­ni­ka­ją­cy zeń moż­li­wy ogrom strat de­ter­mi­no­wa­ny przez tech­nicz­ne, eko­no­micz­ne, so­cjo­lo­gicz­ne i po­li­tycz­ne oto­cze­nie. W od­po­wie­dzi na po­wsta­łe w wy­ni­ku ata­ków na WTC za­po­trze­bo­wa­nie na sto­so­wa­nie bar­dziej za­awan­so­wa­nych me­tod oce­ny ry­zyk, czo­ło­we fir­my mo­de­lu­ją­ce ry­zy­ko ka­ta­strof na­tu­ral­nych przed­sta­wi­ły je­sie­nią 2002 ro­ku ana­lo­gicz­ne mo­de­le dla ry­zyk ter­ro­ry­stycz­nych. Na­le­ży jed­nak­że pod­kre­ślić, iż z oczy­wi­stych wzglę­dów są one nie do koń­ca prze­te­sto­wa­ne i trud­ne do zwe­ry­fi­ko­wa­nia (i ca­łe szczę­ście!). Po trze­cie, po­zo­sta­je kwe­stia kon­struk­cji port­fe­li ry­zyk, ma­ją­cych prze­cież z za­ło­że­nia umoż­li­wiać wy­rów­na­nie szko­do­wo­ści. W tym wzglę­dzie ry­zy­ko ter­ro­ry­stycz­ne wy­ka­zu­je po­do­bień­stwo do ka­ta­strof na­tu­ral­nych – wy­stą­pie­nie zda­rze­nia po­wo­du­je szko­dy nie w po­je­dyn­czym ry­zy­ku, a w ca­łych port­fe­lach. O ile w przy­pad­ku ery sprzed 11 wrze­śnia ter­ro­ryzm był ra­czej „lo­kal­ny” – or­ga­ni­za­cje ter­ro­ry­stycz­ne ogra­ni­cza­ły swą dzia­łal­ność do okre­ślo­nych te­ry­to­riów, o ty­le w dzi­siej­szej je­go po­sta­ci po­ja­wia się ak­cent mię­dzy­na­ro­do­wy. Ten fakt rów­nież po­zo­sta­je nie bez wpły­wu na kwe­stie za­leż­no­ści ry­zyk. Wpraw­dzie kie­ru­nek po­dej­mo­wa­nia wy­sił­ków dy­wer­sy­fi­ka­cyj­nych mo­gło­by sta­no­wić okre­śle­nie ce­lów ata­ków: głów­nie bu­dyn­ki rzą­do­we, fa­bry­ki nu­kle­ar­ne czy ho­te­le, ka­sy­na, wie­żow­ce, w prak­ty­ce jed­nak kwe­stia ta jest znacz­nie bar­dziej skom­pli­ko­wa­na i przede wszyst­kim ogra­ni­czo­na fak­tem, że nie wszyst­kie po­kry­cia za­wie­ra­ją klau­zu­le ochro­ny na wy­pa­dek ter­ro­ry­zmu, co z ko­lei sku­tecz­ną dy­wer­sy­fi­ka­cję utrud­nia, je­śli jej nie wstrzy­mu­je w ogó­le.

Pro­gra­my ubez­pie­cza­nia

Wy­so­ki sto­pień skom­pli­ko­wa­nia ry­zy­ka ter­ro­ry­stycz­ne­go i ogra­ni­czo­ne moż­li­wo­ści ak­cep­ta­cyj­ne wy­mu­si­ły ko­niecz­ność stwo­rze­nia pro­gra­mów wy­ko­rzy­stu­ją­cych nie tyl­ko ka­pi­tał to­wa­rzystw ubez­pie­cze­nio­wych i re­ase­ku­ra­cyj­nych, lecz tak­że pań­stwo­we gwa­ran­cje po­mo­cy. Ta­ka kon­cep­cja roz­wi­nię­ta zo­sta­ła pier­wot­nie w kra­jach bez­po­śred­nio na­ra­żo­nych na ter­ro­ryzm (i/lub ka­ta­stro­fy na­tu­ral­ne w prze­wa­ża­ją­cej więk­szo­ści przy­pad­ków) jesz­cze przed ata­ka­mi na WTC. Fak­tem po­zo­sta­je jed­nak­że, iż ata­ki sta­ły się bez­po­śred­nim bodź­cem do roz­po­wszech­nie­nia roz­wią­zań i zwe­ry­fi­ko­wa­nia ist­nie­ją­cych, tak­że w ob­rę­bie Eu­ro­py. Kon­cep­cje te opie­ra­ją się na sta­bil­nych wzor­cach po­oli (w szcze­gól­no­ści ko­ase­ku­ra­cyj­nych), nie­zwy­kle spraw­nie wbu­do­wu­jąc je w struk­tu­ry wła­ści­we umo­wom re­ase­ku­ra­cji nie­pro­por­cjo­nal­nej.

Świa­do­mość ko­niecz­no­ści spraw­ne­go stwo­rze­nia pro­gra­mu dla ry­zyk ter­ro­ry­stycz­nych roz­bu­dzo­na zo­sta­ła we Fran­cji po za­ma­chach na WTC nie­zwy­kle gwał­tow­nie. Ob­ra­na przez zna­ko­mi­tą więk­szość ase­ku­ra­to­rów eu­ro­pej­skich tak­ty­ka wy­łą­cza­nia ry­zy­ka ter­ro­ry­zmu z za­kre­su od­po­wie­dzial­no­ści nie zna­la­zła bo­wiem za­sto­so­wa­nia w przy­pad­ku ubez­pie­czy­cie­li fran­cu­skich – w myśl obo­wią­zu­ją­cych prze­pi­sów pra­wa zo­bli­go­wa­ni oni by­li do do­star­cze­nia po­kry­cia na wy­pa­dek ter­ro­ry­zmu w ra­mach tra­dy­cyj­nych ubez­pie­czeń ma­jąt­ko­wych. Owo­cem po­myśl­nie za­koń­czo­nych, acz­kol­wiek burz­li­wych, ne­go­cja­cji po­mię­dzy przed­sta­wi­cie­la­mi bran­ży ase­ku­ra­cyj­nej i rzą­du sta­ło się utwo­rzo­ne z po­cząt­kiem ro­ku 2002 GA­RE­AT (Ge­stion de l’As­su­ran­ce et de la Réas­su­ran­ce des Ri­squ­es At­ten­tats et Ac­tes de Ter­ro­ri­sme), wy­ko­rzy­stu­ją­ce struk­tu­rę wła­ści­wą umo­wie re­ase­ku­ra­cji nad­wyż­ki szko­do­wo­ści o 4 lay­erach i do­star­cza­ją­ce po­kry­cia na ry­zy­ko ter­ro­ry­zmu dla ubez­pie­cza­ne­go ma­jąt­ku i bu­si­ness in­ter­rup­tion o su­mie ubez­pie­cze­nia prze­kra­cza­ją­cej 6 mln EUR. Dzi­siej­sza kon­struk­cja jest skut­kiem zmian wy­ni­kłych z za­kwa­li­fi­ko­wa­nia do ter­ro­ry­zmu tak­że i ata­ków prze­pro­wa­dza­nych za po­mo­cą bro­ni nu­kle­ar­nej. GA­RE­AT w dzi­siej­szej po­sta­ci skła­da się z dwóch pro­gra­mów: dla ry­zyk du­żych (bu­si­ness in­ter­rup­tion, ma­ją­tek przed­się­biorstw) i ma­so­wych (ma­łe przed­się­bior­stwa, oso­by pry­wat­ne), przy czym gra­ni­cą sta­je się su­ma ubez­pie­cze­nia usta­lo­na na po­zio­mie 6 mln EUR. Zmia­nie ule­gła też struk­tu­ra lay­erów (pier­wot­nie czte­ry – pierw­szy ja­ko po­ol two­rzo­ny przez ubez­pie­czy­cie­li; dru­gi i trze­ci gwa­ran­to­wa­ne przez mię­dzy­na­ro­do­wy ry­nek »re« ase­ku­ra­cyj­ny i czwar­ty »xs 2 mld EUR« ja­ko nie­ogra­ni­czo­ny za­kres od­po­wie­dzial­no­ści pań­stwa). Sche­ma­tycz­nie struk­tu­rę pro­gra­mu dla ry­zyk du­żych przed­sta­wia ry­su­nek nr 1. Przy­na­leż­ność jest obo­wiąz­ko­wa dla człon­ków FFSA (Fe­de­ra­tion Francaise des So­ciétes d’As­su­ran­ce) i GE­MA (Gro­upe­ment des En­tre­pri­ses Mu­tu­el­les de l’As­su­ran­ce) – łącz­nie ok. 70 za­kła­dów ubez­pie­czeń, po­nad­to na ba­zie fa­kul­ta­tyw­no­ści przy­stą­pi­ło do nie­go tak­że 35 in­nych ubez­pie­czy­cie­li dzia­ła­ją­cych na fran­cu­skim ryn­ku. Ubez­pie­czy­cie­le two­rzą po­ol, sta­no­wią­cy pierw­szy lay­er, od­po­wia­da­jąc pro­por­cjo­nal­nie do wiel­ko­ści wnie­sio­nych ry­zyk. CCR (Ca­is­se Cen­tra­le de Réas­su­ran­ce) jest re­ase­ku­ra­to­rem pań­stwo­wym utwo­rzo­nym w ro­ku 1946. Obec­nie jest za­li­cza­ny do 25 naj­więk­szych to­wa­rzystw re­ase­ku­ra­cyj­nych na świe­cie, z rocz­nym przy­pi­sem skład­ki na po­zio­mie prze­kra­cza­ją­cym mi­liard do­la­rów i od 2001 ro­ku o oce­nie ra­tin­go­wej AAA.

Nie­miec­ki Extre­mus AG zo­stał po­wo­ła­ny do ży­cia 3 wrze­śnia 2002 ro­ku przez GDV (Ge­sam­tver­band der Deut­schen Ver­si­che­rung­swirt­schaft) i rząd Nie­miec, i po otrzy­ma­niu przez or­gan nad­zo­ru (BA­Fin) zgo­dy roz­po­czął 1 li­sto­pa­da 2002 ro­ku pro­wa­dze­nie dzia­łal­no­ści. Ak­cjo­na­riu­sza­mi jest 16 ubez­pie­czy­cie­li i re­ase­ku­ra­to­rów – m.in.: Swiss Re, Mu­nich Re, AIG Eu­ro­pe, ABM Ge­ne­ra­li Hol­ding AG, Al­lianz Ver­si­che­rungs­-Ak­tien­ge­sel­l­schaft, Ger­ling­-Kon­zern Al­l­ge­me­ine Ver­si­che­rung­-Ak­tien­ge­sel­l­schaft, Zürich Ver­si­che­rung Ak­tien­ge­sel­l­schaft, HDI In­du­strie Ver­si­che­rung AG. Po­dob­nie jak w przy­pad­ku GA­RE­AT, pod­sta­wo­wym je­go ce­lem sta­ła się ochro­na ubez­pie­czo­ne­go ma­jąt­ku i bu­si­ness in­ter­rup­tion. Ce­sji pod­da­wa­ne są, na za­sa­dzie fa­kul­ta­tyw­no­ści, ry­zy­ka o su­mie ubez­pie­cze­nia prze­kra­cza­ją­cej 25 mln EUR. Mak­sy­mal­na od­po­wie­dzial­ność w sto­sun­ku do po­je­dyn­cze­go pod­mio­tu usta­lo­na zo­sta­ła ja­ko 1,5 mld EUR, sa­ma po­jem­ność ak­cep­ta­cyj­na pro­gra­mu ogra­ni­czo­na jest do 10 mld EUR, przy czym 2 mld EUR sta­no­wią­ce pierw­szy lay­er wy­zna­cza li­mit od­po­wie­dzial­no­ści ok. 50 ubez­pie­czy­cie­li i re­ase­ku­ra­to­rów. 8 mld xs 2 mld EUR gwa­ran­to­wa­ne jest przez pań­stwo. EXTRE­MUS AG sta­no­wi po­kry­cie dla szkód wy­ni­kłych z po­ża­ru, eks­plo­zji, na­pa­ści i roz­bi­cia stat­ku po­wietrz­ne­go i in­nych środ­ków ko­mu­ni­ka­cji. Z za­kre­su od­po­wie­dzial­no­ści wy­łą­czo­ne są szko­dy po­wsta­łe w wy­ni­ku od­dzia­ły­wa­nia ener­gii ją­dro­wej, sub­stan­cji ra­dio­ak­tyw­nych, lecz tak­że z za­sto­so­wa­nia bro­ni che­micz­nej i bio­lo­gicz­nej (ATB A1.1), co po­win­no bu­dzić zdzi­wie­nie, szcze­gól­nie ma­jąc na wzglę­dzie po­sze­rza­nie roz­wią­zań do­tych­czas ist­nie­ją­cych wła­śnie o za­kres bro­ni che­micz­nej, bio­lo­gicz­nej i nu­kle­ar­nej. Na fa­li wy­da­rzeń wrze­śnio­wych rów­nież w Ho­lan­dii zo­stał po­wo­ła­ny do ży­cia pro­gram po­kry­wa­ją­cy ry­zy­ka ter­ro­ry­stycz­ne. Z po­cząt­kiem ro­ku 2003 roz­po­czął dzia­łal­ność po­wo­ła­ny przez mi­ni­ster­stwo fi­nan­sów i Ver­bond Van Ve­rze­ke­ra­ars (VVV – pod­miot zrze­sza­ją­cy ubez­pie­czy­cie­li ho­len­der­skich) re­ase­ku­ra­tor – Ne­der­land­se He­rve­rze­ke­ring­sma­at­schap­pij vo­or Ter­ro­ri­sme­scha­den (NHT). Re­gu­łę sta­no­wi ce­do­wa­nie ry­zyk na pod­sta­wie in­dy­wi­du­al­nych kon­trak­tów z po­szcze­gól­ny­mi ubez­pie­czy­cie­la­mi, przy czym sa­ma ce­sja wy­ka­zu­je cha­rak­ter wła­ści­wy kon­trak­tom re­ase­ku­ra­cji ob­li­ga­to­ryj­nej. Gór­ny li­mit od­po­wie­dzial­no­ści wy­no­si 1 mld EUR na jed­no i wszyst­kie zda­rze­nia w cią­gu ro­ku – je­śli su­ma szkód prze­kro­czy tę war­tość, od­szko­do­wa­nie wy­pła­ca­ne ubez­pie­czo­nym zo­sta­nie zre­du­ko­wa­ne pro­por­cjo­nal­nie do do­stęp­nej po­jem­no­ści.

Choć uczest­nic­two w NHT nie jest ob­li­ga­to­ryj­ne, do pro­gra­mu przy­stą­pi­ło ok. 270 za­kła­dów ubez­pie­czeń, re­pre­zen­tu­ją­cych 92,5 proc. ryn­ku (z wy­łą­cze­niem ubez­pie­czeń zdro­wot­nych). W po­rów­na­niu do in­nych eu­ro­pej­skich pro­gra­mów, roz­wią­za­nie ho­len­der­skie wy­róż­nia się przede wszyst­kim za­kre­sem ochro­ny – ce­sji pod­da­wa­ne są po­li­sy ży­cio­we i ma­jąt­ko­we, pod­czas gdy or­ga­ni­za­cje ist­nie­ją­ce w in­nych kra­jach ogra­ni­cza­ją za­kres ochro­ny za­zwy­czaj je­dy­nie do ma­jąt­ku i bu­si­ness in­ter­rup­tion.

Sto­sun­ko­wo ubo­gi, bo o po­jem­no­ści je­dy­nie 200 mln EUR, pro­gram funk­cjo­nu­je w Au­strii – Öster­re­ichi­scher Ver­si­che­rung­spo­ol zur Dec­kung von Ter­ror­ri­si­ken utwo­rzo­ny zo­stał w ro­ku 2002 przez VVO (Ver­band der Ver­si­che­rung­sun­ter­neh­men Öster­re­ichs). Kon­struk­cja za­bez­pie­cze­nia opie­ra się na kom­bi­na­cji po­olu re­ase­ku­ra­cyj­ne­go i ko­ase­ku­ra­cyj­ne­go – po­ol dzia­ła ja­ko re­ase­ku­ra­tor dla obej­mu­ją­cych ry­zy­ko ter­ro­ry­zmu po­lis ma­jąt­ko­wych (oprócz OC, car­go i ochro­ny praw­nej). Po­mi­mo fak­tu, iż przy­na­leż­ność do pro­gra­mu nie jest obo­wiąz­ko­wa, na­le­ży doń 99 proc. ubez­pie­czy­cie­li – człon­ków VVO, a od­po­wie­dzial­ność dzie­lo­na jest po­mię­dzy uczest­ni­ków pro­por­cjo­nal­nie do ich udzia­łu w ryn­ku ubez­pie­czeń ma­jąt­ko­wych. Po­ol skła­da się z 2 lay­erów: pierw­szy z nich – o po­jem­no­ści 50 mln EUR – kształ­tu­je od­po­wie­dzial­ność ubez­pie­czy­cie­li, dru­gi z ko­lei – usta­lo­ny na po­zio­mie 150 xs 50 mln EUR – za­bez­pie­cza­ny jest przez re­ase­ku­ra­to­rów. Po wstęp­nych roz­mo­wach mi­ni­ster­stwo fi­nan­sów nie zde­cy­do­wa­ło się na kon­struk­cję trze­cie­go – o po­jem­no­ści 600 mln EUR – ja­ko gwa­ran­cji pań­stwo­wej, ar­gu­men­tu­jąc, że roz­wią­za­nia w sfe­rze ubez­pie­czeń ry­zy­ka ter­ro­ry­zmu le­żą nie w ge­stii pań­stwa, a bran­ży (re) ase­ku­ra­cyj­nej. Dla­te­go też mak­sy­mal­ne po­kry­cie w sto­sun­ku do po­je­dyn­cze­go ry­zy­ka wy­no­si je­dy­nie 5 mln EUR, a prze­kro­cze­nie przez sku­mu­lo­wa­ne szko­dy 200 mln EUR skut­ko­wać bę­dzie zmniej­sza­niem od­szko­do­wań dla ubez­pie­czo­nych. Fiń­ski po­ol ter­ro­ry­stycz­ny – w któ­rym par­ty­cy­pu­ją wszyst­kie oprócz Po­hjo­la i If za­kła­dy ubez­pie­czeń – sta­no­wi po­kry­cie „ostat­niej szan­sy” w przy­pad­ku zaj­ścia zda­rze­nia o cha­rak­te­rze ter­ro­ry­stycz­nym i uru­cha­mia­ne jest do­pie­ro w sy­tu­acji wy­czer­pa­nia tra­dy­cyj­nych pro­gra­mów re­ase­ku­ra­cyj­nych. Co istot­ne, po­dob­nie jak w przy­pad­ku nie­miec­kim, wy­łą­czo­ne z za­kre­su od­po­wie­dzial­no­ści są szko­dy wy­ni­kłe z za­ma­chów prze­pro­wa­dzo­nych za po­mo­cą bro­ni bio­lo­gicz­nej, che­micz­nej i nu­kle­ar­nej.

Za­ma­chy z 11 wrze­śnia wy­mu­si­ły nie tyl­ko po­wsta­nie no­wych pro­gra­mów po­kry­cia dla ry­zyk ter­ro­ry­stycz­nych, lecz tak­że we­ry­fi­ka­cję i po­sze­rze­nie do­tych­czas ist­nie­ją­cych.

W przy­pad­ku Hisz­pa­nii ter­ro­ryzm nie jest za­gro­że­niem no­wym – w la­tach 1987-2002 zo­sta­ło wy­pła­co­nych 15 344 od­szko­do­wań z ty­tu­łu ter­ro­ry­zmu na łącz­ną kwo­tę 151 995 961 EUR. No­wym wy­zwa­niem sta­ła się jed­nak­że je­go mię­dzy­na­ro­do­wa od­mia­na.

Con­sor­cio de Com­pen­sa­ción de Se­gu­ros (CCS) jest or­ga­ni­za­cją po­wsta­łą w ro­ku 1941 w związ­ku z ko­niecz­no­ścią po­kry­cia szkód z hisz­pań­skiej woj­ny cy­wil­nej, prze­mia­no­wa­ną ofi­cjal­nie w ro­ku 1954, po se­rii ka­ta­strof w la­tach czter­dzie­stych ubie­głe­go stu­le­cia, na jed­nost­kę kon­tro­lo­wa­ną przez pań­stwo. Ce­lem pod­mio­tu jest do­star­cze­nie po­kry­cia dla szkód wy­ni­ka­ją­cych z ka­ta­strof na­tu­ral­nych i ry­zyk so­cjo­po­li­tycz­nych (w tym ter­ro­ry­zmu), któ­rych ubez­pie­cze­nie jest w Hisz­pa­nii obo­wiąz­ko­we. Ry­zy­ko ter­ro­ry­zmu nie jest za­tem w tym przy­pad­ku trak­to­wa­ne osob­no i w spo­sób szcze­gól­ny. Otrzy­my­wa­ne przez CCS skład­ki re­ase­ku­ra­cyj­ne uza­leż­nio­ne są, po­dob­nie jak w przy­pad­ku Nie­miec i Fran­cji, od sum ubez­pie­cze­nia. Z uwa­gi na fakt zmniej­sze­nia po­jem­no­ści re­ase­ku­ra­cyj­nej po za­ma­chach na WTC, CCS po­sze­rzy­ło swo­ją dzia­łal­ność, ofe­ru­jąc po­kry­cie tak­że na ry­zy­ka bu­si­ness in­ter­rup­tion – ce­na za tę do­dat­ko­wą ochro­nę (na ry­zy­ka ka­ta­stro­fo­we i po­li­tycz­ne łącz­nie) wy­no­si 0,015 proc. su­my ubez­pie­cze­nia.

Sa­mo CCS za­an­ga­żo­wa­ne jest w dzia­łal­ność nie tyl­ko stric­te ubez­pie­cze­nio­wą – choć pod­sta­wo­wym je­go ce­lem po­zo­sta­je pro­wa­dze­nie dzia­łal­no­ści na za­sa­dach wła­ści­wych ubez­pie­czy­cie­lom pry­wat­nym (a jed­nak cią­gle ja­ko pod­miot pu­blicz­ny!), gwa­ran­tu­je tak­że po­kry­cie w przy­pad­ku bra­ku ubez­pie­cze­nia czy za­gro­że­nia nie­wy­pła­cal­no­ścią ubez­pie­czy­cie­li. Pod­miot jest fi­nan­so­wa­ny przez sys­tem ob­li­ga­to­ryj­nych opłat wy­ni­ka­ją­cych ze zwy­żek skła­dek z ty­tu­łu ry­zyk ka­ta­stro­fo­wych i so­cjo­po­li­tycz­nych. To, jak waż­ne jest po­sia­da­nie roz­wią­za­nia w po­sta­ci CCS do­wiódł za­mach w Ma­dry­cie w mar­cu 2004 ro­ku. Więk­szość rosz­czeń (oprócz świad­czeń z ty­tu­łu ubez­pie­czeń ży­cio­wych i szkód z ty­tu­łu znisz­czo­nych po­cią­gów) sfi­nan­so­wa­na zo­sta­ła wła­śnie przez CCS.

Rów­nież w przy­pad­ku Po­ol Re – bry­tyj­skie­go po­olu za­ło­żo­ne­go w 1993 ro­ku w od­po­wie­dzi na prze­pro­wa­dzo­ne przez IRA w Lon­dy­nie ata­ki – wy­da­rze­nia z wrze­śnia 2001 ro­ku wy­mu­si­ły ko­niecz­ność we­ry­fi­ka­cji sto­so­wa­nych pro­ce­dur. W pier­wot­nej wer­sji pro­gram pod­mio­tu za­kła­dał po­kry­cie dla szkód w ma­jąt­ku i bu­si­ness in­ter­rup­tion wy­ni­kłych je­dy­nie z ognia lub eks­plo­zji, nie uwzględ­nia­jąc rów­no­cze­śnie moż­li­wo­ści in­nych form ata­ków. Rząd bry­tyj­ski zgo­dził się na przy­ję­cie ro­li ubez­pie­czy­cie­la „ostat­niej szan­sy” na wy­pa­dek wy­czer­pa­nia środ­ków zgro­ma­dzo­nych przez pro­gram, przy czym po­kry­cie zsyn­chro­ni­zo­wa­ne jest z po­jem­no­ścią ak­cep­ta­cyj­ną mię­dzy­na­ro­do­we­go ryn­ku re­ase­ku­ra­cyj­ne­go, co ma z za­ło­że­nia po­zwo­lić ubez­pie­czy­cie­lom na two­rze­nie kom­plet­nych pro­gra­mów za­bez­pie­cze­nia. Na­tu­ral­nym na­stęp­stwem za­ma­chów na WTC sta­ły się pró­by wpro­wa­dza­nia przez za­kła­dy ubez­pie­czeń wy­łą­czeń dla szkód spo­wo­do­wa­nych przez ry­zy­ka in­ne niż ogień i eks­plo­zja, co roz­bu­dzi­ło żar­li­we dys­ku­sje na te­mat de­fi­ni­cji sa­me­go ter­ro­ry­zmu. W wy­ni­ku ne­go­cja­cji i usta­leń z przed­sta­wi­cie­la­mi rzą­du za­kres po­kry­cia Po­ol Re zo­stał roz­sze­rzo­ny na wszyst­kie ry­zy­ka no­szą­ce zna­mio­na ter­ro­ry­zmu. To po­su­nię­cie po­skut­ko­wa­ło jed­nak­że po­dwo­je­niem w sto­sun­ku do okre­su sprzed 11 wrze­śnia 2001 ro­ku wy­so­ko­ści skła­dek wno­szo­nych do po­olu. War­to wspo­mnieć o sa­mej za­sa­dzie uisz­cza­nia skła­dek, gdyż róż­ni się znacz­nie od roz­wią­zań sto­so­wa­nych w po­zo­sta­łych pro­gra­mach. Wy­so­kość skład­ki uza­leż­nio­na jest od lo­ka­cji ry­zy­ka – w kra­ju zde­fi­nio­wa­ne zo­sta­ły czte­ry stre­fy, przy czym mak­sy­mal­na skład­ka wy­no­si 0,06 proc. i do­ty­czy stre­fy cen­tral­ne­go Lon­dy­nu. Uczest­nic­two w pro­gra­mie jest opcjo­nal­ne i otwar­te dla każ­de­go ubez­pie­czy­cie­la pro­wa­dzą­ce­go dzia­łal­ność w sfe­rze ubez­pie­czeń ma­jąt­ko­wych. Co istot­ne, człon­ko­wie po­olu nie ma­ją pra­wa wy­bo­ru co do ob­sza­ru dzia­łal­no­ści po­kry­wa­ne­go na wy­pa­dek ter­ro­ry­zmu – al­bo po­sia­da­ją peł­ne po­kry­cie na wy­pa­dek ter­ro­ry­zmu, al­bo nie po­sia­da­ją go w ogó­le. Za­kres od­po­wie­dzial­no­ści nie mo­że być mniej­szy niż zde­fi­nio­wa­ny przez Po­ol Re, po­nad­to każ­de ry­zy­ko prze­kra­cza­ją­ce obo­wiąz­ko­we za­trzy­ma­nie mu­si być ce­do­wa­ne do po­olu.

Se­ku­ry­ty­za­cja ry­zy­ka

Idea se­ku­ry­ty­za­cji ry­zyk ubez­pie­cze­nio­wych dość do­brze od­na­la­zła się w rze­czy­wi­sto­ści ase­ku­ra­cyj­nej. Choć ter­ro­ryzm w dzi­siej­szej po­sta­ci sta­no­wi dla bran­ży ry­zy­ko cią­gle no­we i o nie­zba­da­nym po­ten­cja­le szkód, prze­pro­wa­dzo­ne zo­sta­ły trzy po­myśl­ne emi­sje ob­li­ga­cji, (współ) trans­fe­ru­ją­ce to ry­zy­ko na ry­nek ka­pi­ta­ło­wy. Tak jak szko­dy bę­dą­ce wy­ni­kiem zda­rze­nia ter­ro­ry­stycz­ne­go po­win­ny być po­strze­ga­ne dwu­aspek­to­wo: nie tyl­ko z punk­tu wi­dze­nia strat w ubez­pie­czo­nym ma­jąt­ku, lecz tak­że w od­nie­sie­niu do bran­ży ży­cio­wej, tak róż­ne oka­za­ły się idee se­ku­ry­ty­za­cji. Pierw­sza z nich do­ty­czy­ła za­bez­pie­cze­nia im­pre­zy ma­so­wej, pod­czas gdy dwie po­zo­sta­łe skon­cen­tro­wa­ły się na ry­zy­ku wzmo­żo­nej śmier­tel­no­ści. Wart pod­kre­śle­nia jest fakt, iż we wszyst­kich przy­pad­kach ter­ro­ryzm nie sta­no­wił wy­łącz­ne­go ry­zy­ka – w pierw­szym był współ­trans­fe­ro­wa­ny z ry­zy­kiem ka­ta­strof na­tu­ral­nych, w dru­gim i trze­cim – z ry­zy­kiem epi­de­mii.

Kwe­stia trans­fe­ru ry­zy­ka ter­ro­ry­zmu na ry­nek ka­pi­ta­ło­wy by­ła dość sze­ro­ko ko­men­to­wa­na w związ­ku z wpro­wa­dza­niem w USA TRIA (Ter­ro­rism Risk In­su­ran­ce Act). Moż­li­wo­ści stwo­rze­nia atrak­cyj­ne­go z punk­tu wi­dze­nia in­we­sto­rów in­stru­men­tu kom­pli­ku­je nie­zwy­kle sil­na ko­re­la­cja po­mię­dzy za­ma­cha­mi ter­ro­ry­stycz­ny­mi i ryn­ka­mi fi­nan­so­wy­mi – to, co uzna­wa­ne by­ło za atrak­cyj­ne dla in­we­sto­rów w przy­pad­ku se­ku­ry­ty­za­cji ka­ta­strof na­tu­ral­nych – a więc moż­li­wość dy­wer­sy­fi­ka­cji port­fe­li – w przy­pad­ku ry­zy­ka ter­ro­ry­zmu mu­si zo­stać pod­da­ne pod wąt­pli­wość. Po­zo­sta­je do­dat­ko­wo kwe­stia do­cho­do­wo­ści tych­że in­stru­men­tów – w za­sa­dzie ogra­ni­czo­ne moż­li­wo­ści mo­de­lo­wa­nia szkód ter­ro­ry­stycz­nych i praw­do­po­do­bieństw sa­mych za­ma­chów nie po­zwa­la­ją na pre­cy­zyj­ną oce­nę ry­zy­ka. Sza­cu­je się, że w przy­pad­ku se­ku­ry­ty­za­cji czy­ste­go ry­zy­ka ter­ro­ry­stycz­ne­go ku­pon za­pew­nia­ją­cy in­stru­men­tom atrak­cyj­ność mu­siał­by wy­nieść 12-20 proc. Mo­gło­by się więc oka­zać, że uzy­ska­ne w ten spo­sób po­kry­cie by­ło­by zbyt kosz­tow­ne. Z te­go też wzglę­du prze­wi­du­je się ra­czej po­sze­rze­nie po­jem­no­ści ak­cep­ta­cyj­nej dla ry­zy­ka ter­ro­ry­stycz­ne­go na mię­dzy­na­ro­do­wym ryn­ku ase­ku­ra­cyj­nym i wzrost za­in­te­re­so­wa­nia dla ta­kich po­kryć ze stro­ny re­ase­ku­ra­to­rów.

Jak więc tłu­ma­czyć suk­ces trzech po­wy­żej wspo­mnia­nych trans­ak­cji? Wy­da­je się, iż wła­śnie fak­tem współ­ist­nie­nia ry­zy­ka ter­ro­ry­stycz­ne­go z in­ny­mi ry­zy­ka­mi pod­da­ny­mi trans­fe­ro­wi.

Po­su­nię­cie FI­FA, emi­tu­ją­cej w grud­niu 2003 ro­ku ob­li­ga­cję sta­no­wią­cą za­bez­pie­cze­nie te­go­rocz­nych

Mi­strzostw Świa­ta w Pił­ce Noż­nej, by­ło po­śred­nim na­stęp­stwem za­ma­chów na WTC. Po­kry­cie ma­so­wych im­prez na wy­pa­dek ter­ro­ry­zmu sta­ło się bar­dzo dro­gie i trud­ne do uzy­ska­nia z ra­cji ogra­ni­czo­nej po­jem­no­ści ak­cep­ta­cyj­nej bran­ży (re) ase­ku­ra­cyj­nej, po­za tym lo­gicz­nym po­su­nię­ciem by­ło po­szu­ki­wa­nie przez FI­FA al­ter­na­tyw­nych roz­wią­zań po per­tur­ba­cjach z kon­cer­nem ubez­pie­cze­nio­wym AXA przed czte­re­ma la­ty. W rze­czy­wi­sto­ści wy­emi­to­wa­na przez FI­FA ob­li­ga­cja o war­to­ści no­mi­nal­nej 260 mln USD, sta­no­wią­ca za­bez­pie­cze­nie przed od­wo­ła­niem im­pre­zy, by­ła pierw­szą w hi­sto­rii skon­stru­owa­ną w spo­sób ma­ją­cy za za­da­nie do­ko­na­nie trans­fe­ru ry­zy­ka ter­ro­ry­zmu do in­we­sto­rów. Po­su­nię­cie war­te jest ko­men­ta­rza z co naj­mniej czte­rech wzglę­dów. Po pierw­sze, uda­ło się FI­FA w peł­ni omi­nąć tra­dy­cyj­ny ry­nek ubez­pie­cze­nio­wy – skład­ka za ochro­nę tra­fia­ła bez­po­śred­nio do spół­ki spe­cjal­ne­go prze­zna­cze­nia – Gol­den Go­al Ltd. Po dru­gie, sa­mo za­bez­pie­cze­nie im­pre­zy sta­no­wi­ło pro­blem bar­dzo zło­żo­ny – roz­gryw­ki od­by­wa­ły się w 12 róż­nych mia­stach Nie­miec, a aż 21 wi­do­wisk zo­sta­ło skla­sy­fi­ko­wa­nych ja­ko me­cze wy­so­kie­go ry­zy­ka. Dla­te­go za­kres ochro­ny mu­siał uwzględ­niać sze­reg moż­li­wych zda­rzeń – od chu­li­gań­stwa, po­przez ka­ta­stro­fy na­tu­ral­ne, po ak­cje ter­ro­ry­stycz­ne – uwzględ­nia­jąc jed­no­cze­śnie ol­brzy­mi po­ten­cjał strat. Po trze­cie, ochro­na skon­stru­owa­na zo­sta­ła na tzw. dru­gie zda­rze­nie – w sy­tu­acji nie­odby­cia się mi­strzostw w pla­no­wa­nym ter­mi­nie or­ga­ni­za­tor otrzy­mał­by do­dat­ko­wą szan­sę na ich prze­pro­wa­dze­nie – z uwzględ­nie­niem moż­li­wo­ści prze­ło­że­nia w cza­sie lub re­lo­ko­wa­nia i do­pie­ro dru­gie nie­po­wo­dze­nie im­pre­zy spo­wo­do­wa­ło­by uru­cho­mie­nie po­kry­cia. Stwo­rze­nie tak ela­stycz­ne­go in­stru­men­tu moż­li­we by­ło dzię­ki do­świad­cze­niom wcze­śniej­szych im­prez spor­to­wych – Pu­char Świa­ta Ko­biet zo­stał prze­nie­sio­ny w 2003 ro­ku z Chin do USA z po­wo­du SARS, zaś Mło­dzie­żo­wy Pu­char Świa­ta prze­ło­żo­ny zo­stał z wio­sny na li­sto­pad­-gru­dzień, z uwa­gi na za­gro­że­nie woj­ną z Ira­kiem. Po czwar­te, ry­zy­ko od­wo­ła­nia im­pre­zy by­ło na ty­le spe­cy­ficz­ne, że bez­pro­ble­mo­wo iden­ty­fi­ko­wa­ne mo­gło być tak­że z ry­zy­kiem po­li­tycz­nym. To wła­śnie tą „po­li­tycz­no­ścią” i ist­nie­niem gwa­ran­cji rzą­do­wych tłu­ma­czy się re­la­tyw­nie ni­ską ce­nę za ochro­nę. Wresz­cie, nie­zwy­kłe dla te­go in­stru­men­tu by­ło tak­że na­ra­że­nie środ­ków wnie­sio­nych przez in­we­sto­rów na ry­zy­ko nie w ca­łym okre­sie trwa­nia ob­li­ga­cji, a je­dy­nie w nie­wiel­kiej je­go czę­ści (abs­tra­hu­je­my od se­zo­no­wo­ści wy­stę­po­wa­nia cy­klo­nów »sub« tro­pi­kal­nych i ob­li­ga­cji sta­no­wią­cych za­bez­pie­cze­nie przed tym po­je­dyn­czym ry­zy­kiem).

Ob­li­ga­cje wy­emi­to­wa­ne zo­sta­ły w czte­rech kla­sach w trzech róż­nych wa­lu­tach. Pierw­sza tran­sza (A1) za­wie­ra­ła pa­pie­ry o łącz­nej war­to­ści 210 mln USD, ku­pon wy­no­sił 150 bp po­nad trzy­mie­sięcz­ny Li­bor. Kla­sa dru­ga (A2) – o war­to­ści 30 mln CHF – gwa­ran­to­wa­ła sta­łą sto­pę zwro­tu w wy­so­ko­ści 2,851 proc. In­we­sto­rzy po­sia­da­ją­cy ob­li­ga­cje z tran­szy A3 (łącz­nie 16 mln EUR) otrzy­my­wa­li 150 bp po­nad trzy­mie­sięcz­ny Eu­ri­bor; tran­sza ostat­nia (10 mln USD) z ko­lei gwa­ran­to­wa­ła sto­pę w wy­so­ko­ści 3,895 proc.

Dru­gi aspekt ry­zy­ka ter­ro­ry­stycz­ne­go zwią­za­ny jest bez­po­śred­nio z po­ten­cja­łem strat w sek­to­rze ubez­pie­czeń ży­cio­wych. Se­ku­ry­ty­za­cja ry­zy­ka śmier­tel­no­ści wy­cho­dzi na­prze­ciw za­rów­no nie­bez­pie­czeń­stwu tkwią­ce­mu w ata­kach ta­kich jak w No­wym Jor­ku, Ma­dry­cie czy Lon­dy­nie, jak i za­gro­że­niom wy­ni­ka­ją­cym z uży­cia bro­ni che­micz­nej, bio­lo­gicz­nej i nu­kle­ar­nej. Emi­tu­jąc za po­śred­nic­twem ulo­ko­wa­nej na Kaj­ma­nach spół­ki spe­cjal­ne­go prze­zna­cze­nia – Vi­ta Ca­pi­tal Ltd. – ob­li­ga­cje o zmien­nym opro­cen­to­wa­niu z za­gro­żo­ną war­to­ścią no­mi­nal­ną, Swiss Re uzy­ska­ło w grud­niu 2003 ro­ku po­kry­cie w wy­so­ko­ści 400 mln USD na ry­zy­ko wła­śnie wzmo­żo­nej śmier­tel­no­ści. Struk­tu­ra me­cha­ni­zmu uru­cha­mia­ją­ce­go ochro­nę ma u pod­staw in­deks śmier­tel­no­ści wa­żo­ny płcią (ko­bie­ty 35 proc., męż­czyź­ni 65 proc.), ob­sza­rem (USA – 70 proc., Wiel­ka Bry­ta­nia – 15 proc., Fran­cja – 7,5 proc., Szwaj­ca­ria – 5 proc., Wło­chy – 2,5 proc.) i gru­pa­mi wie­ko­wy­mi. Przy­po­rząd­ko­wa­nie róż­nych wag po­szcze­gól­nym gru­pom wie­ko­wym by­ło wy­ni­kiem prze­pro­wa­dzo­nej wcze­śniej do­głęb­nej ana­li­zy moż­li­wych ce­lów ata­ku – naj­bar­dziej za­gro­żo­na ata­ka­mi ter­ro­ry­stycz­ny­mi w miej­scach pu­blicz­nych w go­dzi­nach szczy­tu jest wła­śnie gru­pa lu­dzi w śred­nim wie­ku – po­ten­cjal­nie ak­tyw­nych, re­la­tyw­nie za­moż­nych i przede wszyst­kim z du­żym praw­do­po­do­bień­stwem po­sia­da­ją­cych po­li­sę na ży­cie – dla­te­go przy­kła­do­wo wa­ga dla grup wie­ko­wych: 35-39 i 40-44 la­ta usta­lo­na zo­sta­ła ja­ko 20 proc., pod­czas gdy śmier­tel­ność dwu­dzie­sto­pię­cio­-, dwu­dzie­sto­dzie­wię­cio­lat­ków wpły­wa na in­deks je­dy­nie w 5 proc., a osób z prze­dzia­łu wie­ko­we­go 60-64 la­ta – w 3 proc. Tak zde­fi­nio­wa­ny in­deks po­zwo­lił z jed­nej stro­ny na per­fek­cyj­ną dy­wer­sy­fi­ka­cję geo­gra­ficz­ną, a z dru­giej na za­cho­wa­nie przej­rzy­sto­ści wa­run­ków uru­cho­mie­nia po­kry­cia: da­ne na te­mat śmier­tel­no­ści w po­szcze­gól­nych kra­jach po­cho­dzą z obiek­tyw­nych źró­deł: U.S. Cen­ter of Di­se­ase Con­trol and Pre­ven­tion i Na­tio­nal Cen­ter for He­alth Sta­ti­stics, Of­fi­ce for Na­tio­nal Sta­ti­stics, In­sti­tut Na­tio­nal de la Sta­ti­sti­que et des Étu­des Éco­no­mi­qu­es, Swiss Fe­de­ral Sta­ti­sti­cal Of­fi­ce oraz Isti­tu­to Na­zio­na­le di Sta­ti­sti­ca.

Kon­struk­cja in­stru­men­tu za­kła­da­ła utra­tę war­to­ści no­mi­nal­nej w przy­pad­ku prze­kro­cze­nia przez in­deks śmier­tel­no­ści 130 proc. war­to­ści ba­zo­wej z ro­ku 2002 w któ­rymś z lat 2003-2006, przy czym utra­ta ta na­stę­po­wać mia­ła suk­ce­syw­nie o 5 proc. na każ­dy 1-pro­cen­to­wy wzrost in­dek­su, by wresz­cie w chwi­li prze­kro­cze­nia prze­zeń 150 proc. do­tknąć ca­ło­ści wnie­sio­ne­go ka­pi­ta­łu. Za­leż­ność tę przed­sta­wia ry­su­nek nr 3 – nie­trud­no za­uwa­żyć, iż ta­ki spo­sób sfor­mu­ło­wa­nia utra­ty ka­pi­ta­łu toż­sa­my jest z przy­ję­ciem przez Swiss Re dłu­giej po­zy­cji we wbu­do­wa­nej w in­stru­ment opcji call spre­ad z dol­ną ce­ną wy­ko­na­nia na po­zio­mie 130 proc. i gór­ną ce­ną wy­ko­na­nia na po­zio­mie 150 proc. war­to­ści in­dek­su z ro­ku 2002. War­tość „po­przecz­ki” uru­cha­mia­ją­cej po­kry­cie (tzw. trig­ger) zo­sta­ła usta­lo­na na ta­kim po­zio­mie, że mo­że ona zo­stać osią­gnię­ta je­dy­nie (wg sza­cun­ków S&P) wsku­tek ata­ku ter­ro­ry­stycz­ne­go z po­mo­cą bro­ni che­micz­nej, bio­lo­gicz­nej lub nu­kle­ar­nej. Na pod­sta­wie bo­wiem prze­pro­wa­dzo­nych ba­dań, po­prze­dza­ją­cych nada­nie ra­tin­gu, wy­ka­za­no, iż w cią­gu ostat­nich stu lat wa­run­ki zda­rze­nia kwa­li­fi­ku­ją­ce­go się do prze­kro­cze­nia trig­ge­ra mo­gły­by speł­nić je­dy­nie: epi­de­mia gry­py „hisz­pan­ki” w 1918 ro­ku, któ­ra spo­wo­do­wa­ła 33,2-pro­cen­to­wy wzrost śmier­tel­no­ści w cią­gu ro­ku i rok 1940 w związ­ku z ofia­ra­mi woj­ny (wzrost śmier­tel­no­ści o 6,5 proc.).

Dru­ga se­ku­ry­ty­za­cja ry­zy­ka śmier­tel­no­ści przez Swiss Re mia­ła miej­sce w kwiet­niu 2005 ro­ku i do­star­czy­ła po­kry­cie w wy­so­ko­ści 362 mln USD. W tym przy­pad­ku ob­li­ga­cje zo­sta­ły wy­emi­to­wa­ne w trzech tran­szach – kla­sach: B, C i D o war­to­ściach no­mi­nal­nych at Risk (od­po­wied­nio 62, 200 i 100 mln USD) w sy­tu­acji prze­kro­cze­nia przez in­deks śmier­tel­no­ści od­po­wied­nio 120 proc., 115 proc. i 110 proc. ocze­ki­wa­ne­go po­zio­mu śmier­tel­no­ści w dwóch na­stę­pu­ją­cych po so­bie la­tach. We­dług sza­cun­ków S&P, śmierć mu­sia­ło­by po­nieść w dwóch na­stę­pu­ją­cych po so­bie la­tach o 860 000 wię­cej osób ani­że­li w okre­sie 2002-2003, aby osią­gnąć po­przecz­kę kla­sy B, 646 000 – kla­sy C, 430 000 dla kla­sy D. Idea in­dek­su bę­dą­ce­go pod­sta­wą do uru­cha­mia­nia wy­płat opie­ra­ła się na kon­struk­cji cha­rak­te­ry­stycz­nej dla se­ku­ry­ty­za­cji z ro­ku 2003, zmia­nie ule­gła jed­nak struk­tu­ra kra­jów – oprócz USA i Wiel­kiej Bry­ta­nii uwzględ­nia on śmier­tel­ność w Niem­czech, Ja­po­nii i Ka­na­dzie, od­po­wied­nio w 62,5 proc., 17,5 proc., 7,5 proc., 7,5 proc. i 5 proc.

Co da­lej?

W rze­czy­wi­sto­ści tak wy­so­kie usta­no­wie­nie trig­ge­ra spra­wia, że na­wet su­ma ofiar gru­dnio­we­go tsu­na­mi ro­ku 2004, za­ma­chów na WTC i re­kor­do­wej śmier­tel­no­ści w wy­ni­ku AIDS w ro­ku 1995 nie spo­wo­do­wa­ła­by uru­cho­mie­nia po­kry­cia; co wię­cej – na­wet epi­de­mia „hisz­pan­ki”, uru­cha­mia­ją­ca prze­cież po­kry­cie pro­gra­mu Vi­ta Ca­pi­tal, w przy­pad­ku Vi­ta Ca­pi­tal II nie by­ła­by wy­star­cza­ją­ca, by na­stą­pi­ła utra­ta wnie­sio­ne­go ka­pi­ta­łu. Ter­min wy­ku­pu in­stru­men­tów przy­pa­da na 1 stycz­nia 2010 ro­ku. Wy­mie­nio­ne po­wy­żej roz­wią­za­nia usta­na­wia­nia po­kry­cia dla ry­zyk ter­ro­ry­stycz­nych wska­zu­ją na ko­niecz­ność po­szu­ki­wa­nia dal­szych roz­wią­zań. Przede wszyst­kim we wszel­kich dzia­ła­niach na­le­ży mieć na wzglę­dzie róż­no­rod­ność moż­li­wych na­rzę­dzi ata­ków, skut­ku­ją­cą po­ten­cja­łem szkód we wszyst­kich w za­sa­dzie gru­pach ubez­pie­czeń.

Ko­niecz­na sta­je się im­ple­men­ta­cja roz­wią­zań in­no­wa­cyj­nych w sfe­rze oce­ny ry­zy­ka – po­zwa­la­ją­cych na choć czę­ścio­we „roz­gry­zie­nie” te­go zło­żo­ne­go zja­wi­ska. I tu kwe­stia się nie­bez­piecz­nie kom­pli­ku­je. Z jed­nej bo­wiem stro­ny nie do koń­ca tra­fio­ne wy­da­ją się pró­by mo­de­lo­wa­nia te­go ty­pu zda­rzeń, ma­ją­cych prze­cież u pod­staw me­cha­nizm naj­bar­dziej ze wszyst­kich nie­prze­wi­dzial­ny – czło­wie­ka, z dru­giej zaś stro­ny wy­da­ją się lo­gicz­ne – trud­no bo­wiem ocze­ki­wać, by bran­ża ase­ku­ra­cyj­na swe sta­bil­ne ak­tu­arial­ne fun­da­men­ty w tym przy­pad­ku za­mie­ni­ła na czy­ste „za­kła­dy” o ter­ro­ryzm. Wyj­ściem z sy­tu­acji wy­da­ją się pro­gra­my łą­czą­ce ka­pi­tał bran­ży ase­ku­ra­cyj­nej z gwa­ran­cja­mi pań­stwo­wy­mi. Na­le­ży jed­nak ja­sno pod­kre­ślić, iż ta­kie po­su­nię­cie wy­ma­ga sta­bil­nych pod­staw praw­nych. Ko­niecz­na jest ob­li­ga­to­ryj­ność ofe­ro­wa­nia po­kry­cia na wy­pa­dek ter­ro­ry­zmu, po­zwa­la­ją­ca na bu­do­wa­nie zdy­wer­sy­fi­ko­wa­nych port­fe­li i wy­rów­na­nie ry­zyk. Du­że po­le do po­pi­su sta­no­wi też wy­so­kość udzia­łów wła­snych uczest­ni­ków ta­kie­go pro­gra­mu, a tak­że i sa­mych ubez­pie­czo­nych. Cie­ka­wym roz­wią­za­niem, mo­gą­cym sta­no­wić atrak­cyj­ne uzu­peł­nie­nie dla te­go ty­pu pro­gra­mów, jest se­ku­ry­ty­za­cja ry­zy­ka ter­ro­ry­zmu, szcze­gól­nie w po­łą­cze­niu z in­ny­mi ry­zy­ka­mi – ka­ta­strof na­tu­ral­nych czy epi­de­mii.

Wresz­cie, atrak­cyj­ne wy­da­je się stwo­rze­nie mię­dzy­na­ro­do­we­go pro­gra­mu na wzór tych ist­nie­ją­cych w opi­sa­nych po­wy­żej kra­jach. Ma­jąc jed­nak na wzglę­dzie burz­li­we ne­go­cja­cje i nie­po­ro­zu­mie­nia na li­nii pań­stwo-ubez­pie­czy­cie­le, po­zo­sta­je chy­ba ra­czej je­dy­nie wznio­słą ideą. Oby nie do ko­lej­ne­go nie­szczę­ścia…

Aleksandra Małek

Au­tor­ka jest pra­cow­ni­kiem jed­nej z pol­skich in­sty­tu­cji fi­nan­so­wych, ab­sol­went­ką Aka­de­mii Eko­no­micz­nej we Wro­cła­wiu

Treść ni­niej­sze­go ar­ty­ku­łu sta­no­wi oso­bi­ste po­glą­dy au­tor­ki, a nie po­glą­dy in­sty­tu­cji, w któ­rej pra­cu­je.
Źródło:
Tematy
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki