Przejęcie będącego w sporych kłopotach Deutsche Banku zaproponował dziś na Twitterze Yigit Bulut, główny doradca tureckiego prezydenta Recepa Erdogana – informuje agencja Bloomberg.
Doradca tureckiego prezydenta oznajmił na Twitterze, że Turcja powinna rozważyć przekształcenie Deutsche Banku w bank turecki. Środki na to miałaby pochodzić z nowo utworzonego funduszu, który ma być wykorzystywany na finansowanie wielkich projektów infrastrukturalnych lub zostać wyłożone przez państwowe banki.
„Przez wiele miesięcy namawiałem turecki kapitał, publiczny i prywatny, że jest wiele europejskich dobrych, europejskich firm, które popadły w kłopoty i powinniśmy być gotowi do przejęcia nad nimi kontroli” – napisał Bulut. „Czy nie byłoby wspaniale, gdyby największy niemiecki bank zmienił nazwę na Bank Turcji?” – zapytał retorycznie Bulut na Twitterze.
Wygląda na to, że Turcja chce w ten sposób podgrzać polityczny spór z Europą, który toczy od ponad roku, a który koncentruje się głównie wokół rozwiązania problemu imigrantów napływających do Unii Europejskiej oraz akcesji Turcji do UE. Deutsche Bank, mimo oficjalnego zdementowania informacji o planie pomocy, wciąż jest uważany w Niemczech za jedną z wizytówek kraju oraz integralną część niemieckiego systemu finansowego.
Ze strony Turcji wygląda to raczej na prężenie muskułów w sytuacji, kiedy kapitał zagraniczny z coraz większą rezerwą podchodzi do inwestycji w tym kraju. W ostatni piątek agencja Moody’s obniżyła rating kraju do poziomu „śmieciowego” Ba1. To druga agencja, po Standard & Poor’s, która zdecydowała się na taki krok. Już tylko Fitch utrzymuje rating Turcji powyżej poziomu „śmieciowego”.
Kapitalizacja tureckiego rynku giełdowego to nieco ponad 49 mld dolarów, tymczasem wycena rynkowa Deutsche Banku to wciąż 17 mld dolarów. Aktywa tureckich banków wynoszą 836 mld dolarów, podczas gdy niemiecki gigant dysponuje aktywami o wartości ponad 1,8 biliona dolarów.
Czy PKO BP pod wodzą Jagiełły przejmie "Niemców"?

W obliczu rosnącej presji rynkowej na Deutsche Bank nie jest wykluczone, że Niemcy zdecydują się sprzedać swoją polską filię. Gdyby zarządzany przez Zbigniewa Jagiełłę PKO BP przejął DB Polska, efekt propagandowy byłby znakomity.
W powodzenie przedsięwzięcia wątpi Timothy Ash, analityk banku Nomura, który w komentarzu dla Bloomberga przypomniał, że fundusz, o którym pisał Bulut, jeszcze nie funkcjonuje, a tureckie banki borykają się z własnymi problemami.
Marcin Dziadkowiak




























































