Remont domu studenckiego Jowita w Poznaniu ruszy jeszcze w tej kadencji rządu – powiedział w środę minister nauki Marcin Kulasek. Mówił też o staraniach resortu, by w obecnym budżecie zwiększyć nakłady na naukę.


Szef Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego pytany był w środę w Polsat News o poznański akademika Jowita, którego remont obiecał jeszcze jego poprzednik, pierwszy koalicyjny minister nauki Dariusz Wieczorek. Jego deklaracje podtrzymał Marcin Kulasek. Tymczasem Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu nie otrzymał środków z MNiSW na prace projektowe. Uczelnia poinformowała PAP, że „stoi przed koniecznością znalezienia innego źródła finansowania realizacji projektu architektonicznego, przy równoczesnym braku zapewnienia finansowania przebudowy DS Jowita”.
"Pieniądze się znajdą". Obietnica dla Jowity mimo braku wkładu własnego
Według wyliczeń z 2023 r. odtworzony dom studencki miał kosztować ok. 100 mln zł. Po dwóch latach uczelnia ma przeprowadzony i rozstrzygnięty konkurs urbanistyczno-architektoniczny na projekt akademika. Nie ma jednak środków na kontynuację prac.
Zespół prasowy resortu poinformował w styczniu PAP, że uczelnia może złożyć wniosek do ministra, który zostanie rozpatrzony zgodnie z przepisami regulującymi zasady przyznawania, rozliczania i przekazywania środków na inwestycje w szkolnictwie wyższym i nauce. Minister Kulasek przyznał w środę, że na złożony w ubiegłym roku wniosek UAM nie wystarczyło środków, ale zaznaczył, że jest nowy rok budżetowy.
Od 1 stycznia uczelnie publiczne mogą ubiegać się o dofinansowanie Funduszu Dopłat BGK na pokrycie części kosztów przedsięwzięć związanych z domami studenckimi. Na ten cel w 2026 r. przeznaczono 400 mln zł. Jednak żeby otrzymać dofinansowanie, uczelnie muszą dysponować 20-procentowym wkładem własnym, którego UAM nie jest w stanie pokryć.
– Myśmy przeznaczyli już 3,5 mln zł na przygotowanie dokumentacji, która pozwoli wyremontować ten akademik. (…) Te pieniądze się znajdą. Myślę, że wspólnie z Uniwersytetem Adama Mickiewicza sobie poradzimy z tym wkładem – zapewnił Marcin Kulasek i dodał, że remont DS Jowita na pewno ruszy jeszcze w tej kadencji rządu.
Minister Kulasek powiedział też, że chciałby, by zarobki naukowców były zbliżone do średniej zarobków w przemyśle.
Doktorat za 4800 brutto. Burza wokół ogłoszenia PAN
Odniósł się w ten sposób do ogłoszenia o pracę dla asystenta w Instytucie Fizyki Polskiej Akademii Nauk (IF PAN). W ofercie wymieniono m.in., że kandydat musi mieć doktorat w dziedzinie fizyki, kompetencje operatora transmisyjnego mikroskopu elektronowego, udokumentowaną publikacjami znajomość i wykorzystanie metod badawczych mikroskopii elektronowej w badaniach materiałowych oraz doświadczenie od 4 do 10 lat. Tak wykwalifikowanemu pracownikowi za pracę w Grupie Mikroskopii Elektronowej IF PAN instytut proponuje wynagrodzenie 4806 zł brutto.
Instytut Fizyki, Polska Akademia Nauk, styczeń 2026. Praca na cały etat dla naukowca z doktoratem: 4806 zł brutto. pic.twitter.com/QYcvpVxGG9
— Związkowa Alternatywa (@zwiazkowa) January 26, 2026
Ogłoszenie wywołało ogromne kontrowersje, w portalach społecznościowych szeroko komentowali je m.in. naukowcy. Na przykład prof. Piotr Sankowski, dyrektor Instytutu Badawczego IDEAS, napisał w serwisie X: „To niestety smutna rzeczywistość polskiej nauki. Nie wiem, w jaki sposób takie warunki mają zachęcić młodych ludzi do wyboru kariery naukowej, nie mówiąc już o zachęceniu do przyjazdu kogoś z zagranicy”.
To są wieloletnie zaniedbania, przede wszystkim naszych poprzedników, mówię tu o Prawie i Sprawiedliwości. Koalicja, jak doszła do władzy, spełniła jedną z pierwszych obietnic (…) – o podwyżkach dla nauczycieli akademickich na poziomie 30 proc. Ale zaniedbania są tak wielkie, że to jest kropla w morzu potrzeb i początek drogi – przekonywał minister Kulasek w Polsat News.
Dodał, że ma nadzieję, że dla fizyka, który zgłosi się do pracy w IF PAN, znajdą się „dodatkowe pieniądze” poza etatem, np. z grantów. Zaznaczył, że wciąż prowadzi rozmowy z ministrem finansów, ministrem obrony narodowej i premierem, by zwiększyć nakłady na naukę także w budżecie państwa na bieżący rok. – To oczywiście jest niesatysfakcjonujący budżet i o tym wie zarówno całe środowisko, jak i resort, jak i na końcu rząd – przyznał.
Przypomniał, że w rozmowach z szefami resortów finansów Andrzejem Domańskim i obrony Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem zabiega o to, by MON przekazał na naukę 1 proc. swojego budżetu, czyli 2 mld zł. (PAP)
abu/ zan/























































