REKLAMA
TYLKO U NAS

Turcy ścięli stopy jeszcze mocniej, niż oczekiwano

2022-10-20 13:36
publikacja
2022-10-20 13:36

Turecki bank centralny nie przestawia zadziwiać świata finansów. Pomimo szalejącej w kraju hiperinflacji ponownie ściął stopy procentowe. Dla Turków taki „monetarny szamanizm” zapewne skończy się tragicznie.

Turcy ścięli stopy jeszcze mocniej, niż oczekiwano
Turcy ścięli stopy jeszcze mocniej, niż oczekiwano
fot. MURAD SEZER / / Reuters

Referencyjna stopa procentowa Banku Centralnego Republiki Tureckiej (TCMB) została w czwartek obniżona o 150 punków bazowych, z 12% do 10,50%. Analogicznie po 150 pb. w dół poszły pozostałe stopy TCMB: pożyczkowa (do 12,0%), depozytowa (do 9,0%) oraz płynnościowa (do 15,0%).

Trading Economics

Ekonomiści tym razem byli przygotowani na taką „nieortodoksyjną” obniżkę stóp, ale spodziewali się cięcia „tylko” o 100 pb. Październikowa obniżka nastąpiła po dwóch stupunktowych cięciach z rzędu. Poprzednia została dokonana we wrześniu po sensacyjnej obniżce w sierpniu. Już wtedy zakrawało to na przejaw monetarnego szaleństwa. Przypomnijmy tylko, że oficjalna inflacja CPI w Turcji przekroczyła 80%, a nieoficjalne szacunki mówią o wzroście cen rzędu 186% w skali roku. W rezultacie Turcja ma najbardziej ujemne realne stopy procentowe wśród wszystkich dużych gospodarek świata.

W ubiegłym roku TCMB pod naciskiem prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana dokonał czterech obniżek stopy referencyjnej, sprowadzając ją z 19% do 14%. Były to zadziwiające decyzje, ponieważ jesienią 2021 roku oficjalna inflacja CPI w Turcji zbliżała się do 20%. Teraz przekracza 80%.

„Erdoganomika” nie odpuszcza

Nie jest żadnym sekretem, że obniżki stóp procentowych na TCMB wymusza prezydent Recep Tayyip Erdoğan. Raptem kilka dni temu turecki „sułtan” oznajmił, że "stopa procentowa będzie spadać z każdym mijającym dniem i każdym mijającym miesiącem" i zachęcał firmy do zaciągania kredytów. Erdoğan od lat stoi na stanowisku, że to wysokie stopy procentowe powodują szybki wzrost cen, więc żeby zdusić inflację, należy je obniżać. W przeszłości nazywał stopy procentowe "swoim największym wrogiem" i "matką wszelkiego zła" oraz podkreślał, że ich wysoki poziom czyni bogatych bogatszymi, a biedniejszych biedniejszymi.

O ile już zeszłoroczne obniżki stały w sprzeczności z podręcznikowymi zasadami prowadzenia polityki monetarnej, to tegoroczne cięcia mogą się zapisać w historii jako jedna z najgłupszych decyzji w dziejach bankowości centralnej. W kraju igrającym z hiperinflacją bank centralny obniża stopy procentowe, zachęcając ludzi do pozbywania się pieniędzy i nakręcając inflacyjną spiralę. Podręczniki ekonomii w takiej sytuacji dość zgodnie zalecają podwyżki stóp procentowych, aby zahamować ekspansję kredytu, zachęcić ludzi do oszczędzania i w ten sposób ograniczyć tempo spadku siły nabywczej pieniądza.

Ale w Turcji postanowili zrobić dokładnie na odwrót i obniżyć stopy procentowe w warunkach bardzo wysokiej i wciąż rosnącej inflacji. To efekt ekscentrycznych poglądów wszechwładnego prezydenta Recepa Erdogana, który z tylnego siedzenia steruje tureckim bankiem centralnym. Zdaniem Erdogana to wysokie stopy procentowe powodują inflację, podczas gdy ekonomiści dość powszechnie uważają, że jest dokładnie odwrotnie.

Lira szoruje po dnie

Główną ofiarą „erdoganomiki” jest turecka waluta. Nad Bosforem od kilku lat trwa pełzający kryzys walutowy, objawiający się permanentną deprecjacją tureckiej liry. Po czwartkowym komunikacie TCMB kurs dolara w Turcji podniósł się do przeszło 18,50 lir, niemal wyrównując niedawne rekordy wszech czasów. Póki co gwałtowniejsze osłabienie liry jest powstrzymywane przez działania rządu, który w grudniu 2021 roku wprowadził nowy program ochrony depozytów złożonych w tureckiej walucie.

- Dzięki tym obniżkom stóp procentowych doczekamy się spadku inflacji w ciągu miesięcy. Nasz kraj nie będzie już rajem dla tych, którzy wzbogacają się na wysokich stopach procentowych – powiedział w grudniu 2021 roku Recep Erdogan. Od tego czasu oficjalna inflacja CPI przyspieszyła z 36% do przeszło 80% w skali roku.

Ci, którzy uwierzyli w obietnice tureckiego „sułtana”, ponieśli dotkliwe straty.  Od początku 2022 roku lira straciła do dolara już prawie 29%. Przez ostatni rok utraciła połowę swej wartości, a w ciągu 5 lat oddała 80%. W Turcji zapewne już nikt rozsądny nie trzyma istotnych oszczędności w krajowej walucie.

KK

Źródło:
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (52)

dodaj komentarz
lightning_network
Ciekawe czy Turcy zastosowali się do złotej zasady: Buy Bitcoin
Kto jeśli nie oni? :)
adam.1983
Po co on się bawi w te obniżki o 100 czy 150 punktów, niech od razu zrobi stawkę 0 i po sprawie a cały świat będzie się przyglądał upadkowi ich kraju.
iluminata_4
Co się śmiejecie u nas przy Donku u władzy byłoby to samo.
Za PiS 20% inflacji, przy mafii i złodziejach z PO spokojnie by było 80% już teraz.
mesten
Wydaje mi się, że za innej władzy spadło z 15% do 2%. Jak chcesz się kłócić z liczbami polecam klinikę zdrowia mentalnego.
go_ral
PiS, PO, Lewica, Holownia jedno socjalistyczne zło
hotei
To że wysokie stopy procentowe to nabijanie kasy bogatym a okradanie biednych to akurat prawda. Każdy kto ma kredyt płaci za raty coraz więcej, a Ci którzy maja oszczędności dostają więcej odsetek. Gdy dodać do tego fakt, że stopy procentowe nie są jedynym czynnikiem kształtującym inflację to ich podnoszenie może de facto robić więcej To że wysokie stopy procentowe to nabijanie kasy bogatym a okradanie biednych to akurat prawda. Każdy kto ma kredyt płaci za raty coraz więcej, a Ci którzy maja oszczędności dostają więcej odsetek. Gdy dodać do tego fakt, że stopy procentowe nie są jedynym czynnikiem kształtującym inflację to ich podnoszenie może de facto robić więcej szkody niż pożytku. Tzn ukręci się głowę ekonomii a inflacja dalej będzie obecna.
tomskitom
W większości masz rację. Ale podążanie uproszczeniem Sułtana to tylko powielanie jego aberacji ekonomicznych.
W obecnej sytuacji (wysokich bezwzględnych i ujemnych realnych stóp) to właśnie Ci co mają kredyt najwięcej zarabiają. Przy takiej inflacji i kosztach kapitału za 5 lat kredo na 500k będzie kupą śmiechu.
A Ci mają gotówkę
W większości masz rację. Ale podążanie uproszczeniem Sułtana to tylko powielanie jego aberacji ekonomicznych.
W obecnej sytuacji (wysokich bezwzględnych i ujemnych realnych stóp) to właśnie Ci co mają kredyt najwięcej zarabiają. Przy takiej inflacji i kosztach kapitału za 5 lat kredo na 500k będzie kupą śmiechu.
A Ci mają gotówkę są umoczeni bo tracą.
pareto
To się nazywa żelazna logika. Czyli kredyty zaciągają tylko biedni? Bogaci i firmy już nie?

Jesteś pewien, że ludzie z oszczędnościami "zarabiają" na odsetkach? W Polsce mamy prawie 20% inflację. Pokaż mi konto z oprocentowaniem wyższym niż inflacja? Ja takiego nie znalazłem.
adam.1983
nikomu nic nie nabijasz, skoro ktoś ci pożyczył forsę to chce ją odzyskać + premia czyli odsetki to nic innego jak inwestycja.
A wysokie stopy są z powodu wysokiej inflacji i ty płacisz więcej bo waluta w której wziąłeś kredyt jest coraz mniej warta, jak byś płacił tyle samo to stratny byłby ten co pożyczył.
Przy inflacji 20%
nikomu nic nie nabijasz, skoro ktoś ci pożyczył forsę to chce ją odzyskać + premia czyli odsetki to nic innego jak inwestycja.
A wysokie stopy są z powodu wysokiej inflacji i ty płacisz więcej bo waluta w której wziąłeś kredyt jest coraz mniej warta, jak byś płacił tyle samo to stratny byłby ten co pożyczył.
Przy inflacji 20% i odsetkach od kredytu 10% ten co ci pożyczył jest 10% w plecy jakby odsetki były na poziomie 5% to pożyczający byłby 15% w plecy więc komu tu się kieszeń nabija ?
Na chwilę obecną nabija się kieszeń zakredytowanym kosztem tych co mają oszczędności.
hotei odpowiada pareto
Relatywnie zarabiają wraz ze wzrostem stóp procentowych. Nie odnosiłem się do tego ile zarabiają względem inflacji, dlaczego mielibyśmy odnosić % z oszczędności do inflacji, która liczona jest wobec pewnego koszyka dóbr a niekoniecznie celów oszczędnościowych? Nie o tym rozmawiamy. Natomiast zgadzam się, że nawet przy podwyższanych Relatywnie zarabiają wraz ze wzrostem stóp procentowych. Nie odnosiłem się do tego ile zarabiają względem inflacji, dlaczego mielibyśmy odnosić % z oszczędności do inflacji, która liczona jest wobec pewnego koszyka dóbr a niekoniecznie celów oszczędnościowych? Nie o tym rozmawiamy. Natomiast zgadzam się, że nawet przy podwyższanych stopach procentowych Ci, którzy mają oszczędności zarabiają mniej, niż to co płacą Ci, którzy mają kredyty. To tylko potwierdza, że stopy procentowe to nie jest najlepszy mechanizm antyinflacyjny. Jednocześnie nie twierdze, że działania Erdogana są właściwe.

Powiązane: Turcja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki