Wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski uważa, że do czerwca tego roku Jastrzębska Spółka Węglowa (JSW) ustabilizuje swoją sytuację i sprosta wymogom porozumienia z bankami. Jego zdaniem budowana dla spółki konstrukcja naprawcza jest realna i spójna biznesowo.
[Aktualizacja 17:55]
Kontynuujemy proces restrukturyzacji JSW, obniżenia kosztów, i faktycznie, po ostatnich spotkaniach, zaczynamy się bilansować. To dobra wiadomość powiedział wiceminister podczas czwartkowego spotkania z dziennikarzami w Katowicach.
Mam nadzieję, że zdążymy do czerwca, bo mamy termin czerwcowy (wynikający z porozumienia JSW za obligatariuszami - PAP); próbujemy przyspieszać pewne kwestie sprzedaży węgla, żeby zdążyć na czas z pewnymi zobowiązaniami. Myślę, że okres maja-czerwca dla JSW powinien być okresem wychodzenia z tej trudnej sytuacji - ocenił Tobiszowski.
1 grudnia 2015 r. JSW porozumiała się ze swoimi obligatariuszami ws. uzgodnienia scenariusza restrukturyzacji zadłużenia i zawarcia umowy restrukturyzacyjnej do 30 czerwca 2016 r. Dało to firmie siedem miesięcy na wypracowanie umowy restrukturyzacyjnej - w tym czasie m.in. obligatariusze zobowiązali się do dalszego powstrzymywania od wykonania swoich praw, wynikających z możliwości żądania wcześniejszego wykupu obligacji spółki.
Przygotowany został program naprawczy dla firmy, którego założenia - jak przypomniał w czwartek Tobiszowski - musiały być jednak zweryfikowane z powodu dalszego spadku cen węgla koksowego na przełomie roku. Później - jak mówił nastąpiło drgnięcie cen, dzięki czemu nie ma obecnie dalszych spadków.
Spadki cen - dodał wiceminister - wpłynęły również na spadek wartości aktywów, na podstawie których budowany jest plan naprawczy dla JSW. Chodzi o Wałbrzyskie Zakłady Koksownicze Victoria, Koksownię Przyjaźń, Spółkę Energetyczną Jastrzębie i miejscowe Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplej. M.in. dzięki nim JSW ma pozyskać środki, jednak Skarb Państwa ma utrzymać kontrolę nad tymi aktywami.
Kilka tygodni temu JSW otrzymała od PGNiG Termika ofertę na zakup Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej należącego do Spółki Energetycznej Jastrzębie z grupy JSW. Trwają analizy tej oferty.
Tobiszowski wskazał także w czwartek na konieczność przyspieszenia procesu łączenia kopalń JSW. Jego zdaniem, stworzona dla tej spółki konstrukcja naprawcza zaczyna się biznesowo sklejać. Z pewnością nie jest tak, że ratujemy trupa - podkreślił wiceminister.
Na początku marca minister energii Krzysztof Tchórzewski potwierdził możliwość częściowej sprzedaży wybranych spółek zależnych Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Zaznaczył przy tym, że nie jest to jeszcze przesądzone.
JSW, która specjalizuje się w produkcji węgla koksowego, dotyka trudna sytuacja sektora węgla kamiennego. Na początku 2015 r. w spółce wprowadzono program restrukturyzacji, zakładający m.in. zmniejszenie kosztów i poprawę efektywności.
W marcu JSW podała, że jej strata netto za ubiegły rok przekroczyła 3,1 mld zł; na wynik w znacznym stopniu wpływają odpisy na majątku dokonane na ponad 2,83 mld zł. Chodzi o odpisy aktualizujące, dotyczące aktualizacji majątku w segmencie węglowym, koksowym i energetycznym.
Spółka podała, że w ostatnich miesiącach 2015 r. nastąpił dalszy spadek cen węgla koksowego na świecie, co znalazło odbicie w naszych wynikach finansowych za czwarty kwartał 2015 r. Dotychczasowe działania oszczędnościowe i optymalizacyjne przynoszą efekty, jednak na niekorzyść JSW oddziałują niezmiennie drastycznie niskie poziomy benchmarków - wynika z niedawnej informacji JSW.
Tobiszowski: liczymy na notyfikację programu dla górnictwa w KE do lipca
Wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski spodziewa się, że najdalej do lipca tego roku Komisja Europejska notyfikuje program naprawczy dla polskiego górnictwa. Klimat rozmów na ten temat w Brukseli wiceminister uważa za pozytywny.
Podczas czwartkowego spotkania z dziennikarzami w Katowicach Tobiszowski zapewnił, że uczestniczący dotąd w rozmowach o górnictwie w Brukseli wiceminister Wojciech Kowalczyk nadal będzie zaangażowany w proces starań o notyfikację.
W środę, decyzją premier Beaty Szydło, Tobiszowski zastąpił Kowalczyka w roli pełnomocnika rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego.
Kowalczyk, który należy do współautorów programu naprawczego dla polskich kopalń i zajmował się górnictwem także w poprzednim rządzie, zajmie się teraz w resorcie energii - jako podsekretarz stanu - tworzeniem i nadzorowaniem departamentu analiz ekonomicznych i polityki właścicielskiej.
Tobiszowski zapewnił jednak, że wiceminister Kowalczyk nadal będzie aktywny także w sprawach związanych z notyfikacją programu górniczego. Ocenił, że błędem byłaby zmiana polskiej twarzy w rozmowach w Brukseli w ostatnim etapie starań o notyfikację.
Wiceminister zapowiedział, że w ciągu najbliższych 2-3 tygodni strona polska po raz kolejny spotka się z przedstawicielami Komisji Europejskiej, aby rozmawiać o programie dla górnictwa. Natomiast po powołaniu z początkiem maja Polskiej Grupy Górniczej, starania o notyfikację mają nabrać przyspieszenia, aby do lipca możliwe było pozytywne dla strony polskiej zamknięcie tego procesu.
Informacje z planowanego w najbliższych tygodniach spotkania mają być także przekazane inwestorom, którzy deklarują zaangażowanie w Polską Grupę Górniczą. To PGE, Energa i PGNIG Termika oraz katowicki Węglokoks. Liczymy na potwierdzenie, ścieżki, którą realizujemy - powiedział Tobiszowski.
Pytany, czy zaangażowanie w PGG inwestorów z dominującym udziałem Skarbu Państwa wystarczy, by KE uznała, iż nie jest to niedopuszczalna pomoc publiczna dla górnictwa, wiceminister wskazał na pozytywny klimat towarzyszący dotąd rozmowom w Brukseli. Na naszym przykładzie coś się w Europie trenuje; nie mamy się gdzie wzorować ocenił wiceminister, podkreślając, że proponowane w programie naprawczym rozwiązania nie były dotąd stosowane w UE.
Nie chcę być za bardzo pewny, bo rozsądek nakazuje, że należy z respektem podchodzić do wszystkich zdarzeń, które są przed nami, ale byłbym też nieuczciwy, gdybym powiedział, że mam jakieś niepokojące sygnały - podsumował Tobiszowski.
Zasygnalizował, że resort energii ma również przygotowany wariant działania na wypadek zastrzeżeń KE do polskiego programu. Gdyby, nie daj Boże, do tego doszło, mamy przygotowanego inwestora na wszelki wypadek - zadeklarował wiceminister, nie zdradzając jednak szczegółów ewentualnego planu awaryjnego.
Plan dla Kompanii Węglowej zakłada przejęcie jej kopalń i zakładów przez nowy podmiot - Polską Grupę Górniczą, której inwestorami będą m.in. podmioty z sektora energetycznego. W końcu przyszłego roku grupa ma osiągnąć rentowność. W rozmowach z KE strona polska musi m.in. udowodnić, że zaangażowani w PGG inwestorzy wchodzą do niej na warunkach rynkowych i będą mieli zwrot z tej inwestycji.
Oszczędności w KW możliwie mało dotkliwe dla górników
W Kompanii trwa obecnie spór zbiorowy, w ramach którego związki domagają się gwarancji, że średnie miesięczne wynagrodzenia w spółce nie będą w tym roku niższe od ubiegłorocznych, z uwzględnieniem wszystkich dodatkowych świadczeń. Rozmowy dotyczą też biznesplanu Polskiej Grupy Górniczej (PGG), która z początkiem maja - w ramach programu naprawczego - ma przejąć kopalnie i zakłady Kompanii.
Odnosząc się do prowadzonych w KW rozmów Tobiszowski ocenił, że ewentualne oszczędności w sferze pracowniczej, takie jak zawieszenie na jakiś czas wypłat 14. pensji, powinny być omawiane na końcu - dopiero wówczas, gdy nie uda się znaleźć wystarczających oszczędności w innych miejscach.
Wiceminister podkreślił, że oszczędności mają w najmniejszym stopniu dotknąć osoby, które są zatrudnione, a bonusem z tytułu ewentualnych ograniczeń i wyrzeczeń strony społecznej będzie zbudowanie rentownej, perspektywicznej i stabilnej pod względem zatrudnienia spółki, jaką ma być PGG.
Obecnie w KW powstaje zespół, w ramach którego związkowcy i przedstawiciele zarządu firmy mają wspólnie przeanalizować założenia biznesplanu PGG, szukając możliwych oszczędności - tak, aby grupa osiągnęła rentowność w końcu przyszłego roku, co jest warunkiem zaangażowania inwestorów.
Jesteśmy otwarci - jeżeli (związkowcy - PAP) znajdą pewne pozycje do tego, żebyśmy mogli zrealizować to, co zaplanowaliśmy (), pewne pozycje kosztowe, to my się do tego przychylimy. Nie chodzi o to, że chcemy na siłę narzucić rację i nie jesteśmy nastawieni na korekty - zapewnił Tobiszowski, podkreślając, że celem musi być rentowność spółki.
Jego zdaniem płace w Kompanii Węglowej nie są wysokie i nie ma planu ich redukcji, a ewentualne ograniczenia mogą dotyczyć np. zawieszenia wybranych dodatkowych świadczeń, wśród których wymienił tzw. 14. pensję (nagrodę roczną; w KW to koszt ok. 226 mln zł rocznie - PAP) oraz świadczenie pieniężne na pomoce szkolne, które - według Tobiszowskiego - może wymagać analizy, czy powinno przysługiwać wszystkim, czy np. węższej grupie uprawnionych.
Na pewno będzie kwestia zastanowienia się nad zawieszeniem pewnych pozycji - czy będziemy w stanie je zrealizować w przyszłym roku czy za dwa lata (). Daleki jestem od tego, żeby dotykać kwestii pracowniczych; może gdzieś tam pojawi się kwestia zawieszenia na jakiś okres czasu czternastki - mówił wiceminister, zastrzegając, że nie ma mowy o odbieraniu świadczeń, ale o ewentualnym czasowym zawieszeniu.
Zredukowane będą natomiast wynagrodzenia kierownictwa KW. Tobiszowski poinformował, że wartość kontraktu obecnego prezesa Kompanii jest prawie o połowę mniejsza niż wynagrodzenie jego poprzednika. Obniżenie wynagrodzeń ma dotyczyć także pozostałych stanowisk kierowniczych spółki i poszczególnych kopalń. Kompania rezygnuje również z kosztownych doradców zewnętrznych, na których - jak wykazał niedawny audyt w spółce - w ciągu kilku ostatnich lat wydano prawie 45 mln zł.
Tobiszowski wyraził nadzieję, że dojdzie do porozumienia ze stroną społeczną w sprawie zasad działania PGG i biznesplanu dla grupy. Brak takiego porozumienia - jak mówił wiceminister - mógłby zaszkodzić nowej spółce, ponieważ związki czy poszczególni pracownicy mogliby np. domagać się w sądach określonych świadczeń, zagwarantowanych wcześniej zawartymi porozumieniami. Stąd potrzeba akceptacji strony społecznej dla planowanych działań naprawczych.
Bardzo chcę, żebyśmy przeprowadzili ten proces w dialogu (). Mam świadomość i nadzieję, że po stronie społecznej jest zrozumienie powagi sytuacji - powiedział wiceminister, który od środy - decyzją premier Beaty Szydło - jest także pełnomocnikiem rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego.
Tobiszowski zapowiedział działania na rzecz tworzenia w Kompanii kopalń zespolonych, znaczącego ograniczenia zatrudnienia osób z uprawnieniami emerytalnymi, a także takie sprofilowanie produkcji poszczególnych kopalń, aby odpowiadała ona zapotrzebowaniu konkretnych odbiorców w energetyce i innych sektorach. Mają być też podjęte działania eliminujące niegospodarność w kopalniach, na którą zwrócił uwagę niedawny audyt zlecony przez resort energii.
(PAP)
mab/ par/ mhr/


























































