Tesla Motors ponownie odnotowała stratę i to znacznie większą od oczekiwań. Komentatorzy zwracają jednak przede wszystkim uwagę na rosnącą liczbę wyprodukowanych samochodów.
W drugim kwartale tego roku Tesla odnotowała stratę netto w wysokości 1,06 dolara na akcję przy przychodach sięgających 1,56 mld dolarów. Wyniki te rozminęły się z oczekiwaniami analityków, którzy oczekiwali przychodów na poziomie 1,62 mld dolarów oraz straty na akcję rzędu 52 centów.
Amerykańscy komentatorzy zwracają uwagę na liczbę wyprodukowanych aut. Tesla zaraportowała w drugim kwartale 18 345 egzemplarzy – o 18% więcej niż w pierwszym kwartale i 43% niż rok temu. Co więcej, w ostatnich tygodniach kwartału Tesli udało się produkować powyżej 2000 samochodów tygodniowo – przed końcem tego kwartału liczba ta ma wzrosnąć do 2200, a przed końcem roku do 2400.
W ciągu trzech miesięcy, które obejmuje najnowszy raport, do klientów dostarczono 14 402 samochodów: 9764 sztuk modelu S i 4648 sztuk modelu X. 5150 klientów wciąż czeka na już zamówione pojazdy.
W liście do akcjonariuszy Tesla stwierdza, że zakończyła prace projektowe nad przeznaczonym dla masowego odbiorcy modelem 3. Jeszcze w tym roku ruszyć mają prace nad elementami linii produkcyjnej. Budowana wciąż „gigafabryka” baterii ma natomiast rozpocząć produkcję w drugiej połowie 2017 r.
Inwestorzy z mieszanymi uczuciami przyjęli wyniki Tesli. W handlu posesyjnym akcje najpierw podrożały do 229,7 USD, by ostatecznie potanieć do 224 USD. Na początku tego roku za papiery Tesli płacono 240 USD, zaś rok temu kosztowały 266,28 USD.
Elon Musk zdradził plany rozwoju Tesli - elektryczne ciężarówki i autobusy

Tesla Motors zamierza wejść w transport miejski i ciężarowy. Nie zabraknie także kolejnych propozycji dla klientów prywatnych. Na tańszy model niż najświeższy model 3 klienci nie mają jednak co liczyć. Elon Musk zdradza, co jego firma chce wprowadzić na rynek w najbliższych latach
Michał Żuławiński


























































