Techland, który na coroczne targi gier E3 w Los Angeles pojechał ze zwiastunem Dying Light 2, jest zadowolony ze skali zainteresowania graczy swoją nową ofertą - poinformował PAP Biznes prezes Paweł Marchewka. Poza Dying Light 2, którego premierę zapowiedział na wiosnę 2020, Techland pracuje nad kolejną grą klasy AAA.


Podczas konferencji Microsoftu w nocy z niedzieli na poniedziałek otwierającej tegoroczny Electronic Entertainment Expo (E3) w Los Angeles Techland przedstawił - oprócz daty premiery - również kolejny zwiastun filmowy gry oraz głównego bohatera Dying Light 2, Aidena Caldwella.
"Tegoroczne E3 jest dla Techlandu ważnym momentem komunikacyjnym. Nasz zespół prezentuje Dying Light 2 podczas dwóch najważniejszych wydarzeń tej imprezy. Mieliśmy swój pokaz na konferencji Microsoftu, gdzie czas dostają tylko najważniejsze studia z najlepszymi grami. Mamy też prezentację na konferencji Square Enix, naszego partnera, z którym będziemy współpracować przy dystrybucji Dying Light 2 na terenie obu Ameryk" - powiedział w wywiadzie dla PAP Biznes prezes Paweł Marchewka.
"Jesteśmy istotną częścią najważniejszych konferencji podczas całej imprezy, a produkcje tworzone w Polsce po raz kolejny znalazły się w centrum zainteresowania. To oczywiście nie koniec – po prezentacjach czas na same targi i zaplanowane wcześniej spotkania. W tym roku zainteresowanie Dying Light 2 jest tak duże, że musieliśmy dwukrotnie zwiększyć naszą salę do prezentacji" - dodał.
Prezes Paweł Marchewka zwraca uwagę, że branża gamingowa pod względem wartości rynku prześcignęła już dawno branżę filmową. To bardzo szybko rosnący rynek, którego dynamikę wzrostu wyznaczają kolejne udane premiery.
"Obserwujemy od pewnego czasu, że gracze „rosną” razem z naszymi produktami, są starsi, ale cały czas grają w kolejne nasze produkcje. Oczywiście nowe grupy dołączają do grona graczy. Dla nas to szansa na dotarcie do większej grupy odbiorców. Z uwagą przyglądamy się również temu, co dzieje się w obszarze sprzedaży i dystrybucji gier. Steam dorobił się mocnej, agresywnie działającej konkurencji, co jest pozytywnym sygnałem dla takich firm jak Techland. Budujące jest także to, że polskie studia tworzą tytuły, na które gracze na całym świecie czekają z niecierpliwością i są wymieniane w branży jako te najbardziej istotne" - powiedział.
Podczas konferencji Microsoftu na targach E3 w Los Angeles swoje prezentacje - obok Techlandu - mieli dwaj inni producenci gier z Polski: CD Projekt, który ogłosił datę premiery CyberPunk 2077 na 16 kwietnia 2020 roku oraz Bloober Team, który zaprezentował zwiastun swojej nowej gry - Blair Witch.
Techland wydał pierwszą część Dying Light w 2015 roku i do tej pory na świecie zagrało w nią ponad 16 mln osób.
Fabuła kontynuacji osadzona jest piętnaście lat po wydarzeniach z pierwszej części Dying Light. Tym razem ludzkość pogrążona jest w brutalnej walce o przetrwanie, a zarażeni czają się w ciemnych budynkach i piwnicach w oczekiwaniu na zmrok, z którego nadejściem ulice znów należą do nich. W ujawnionym zwiastunie bohater przemierza spustoszony przez zarazę świat, gdzie śmierć czyha za każdym rogiem, a każda decyzja pociąga za sobą dalsze konsekwencje.
Jeszcze przed targami E3 Techland poinformował, że za dystrybucję gry Dying Light 2 na rynkach obu Ameryk odpowiedzialny będzie Square Enix. Firma ta jest częścią globalnej sieci studiów produkujących gry, do której należą m.in. Crystal Dynamics i Eidos Montreal.
Dying Light 2 trafi na PC, konsole z rodziny Xbox One (w tym Xbox One X) i PlayStation 4 wiosną 2020 r.
Marchewka poinformował, że budżet Dying Light 2 może przekroczyć kwotę 100 mln zł.
"Najbardziej obłożone pracą przy projekcie jest wrocławskie biuro Techlandu, podczas gdy biuro w Warszawie skupia się głównie na nowym tytule gry z kategorii AAA" - powiedział prezes.
"Jakością i budżetem nie będzie ona odbiegać od naszych dotychczasowych produkcji tej klasy. Będzie osadzona w świecie fantasy, z elementami RPG i otwartym światem. Jednoczesne tworzenie dwóch gier wpisuje się w naszą politykę efektywności. Narzędzia i rozwiązania, które wypracowujemy w dziale technologicznym, możemy implementować w obu projektach: Dying Light 2 i wspomnianym przed chwilą drugim tytule. Obecnie nie mogę zdradzić więcej, to wciąż tajemnica. Ale jej premiera naturalnie wydarzy się dopiero po premierze Dying Light 2" - dodał Marchewka.
Łącznie Techland zatrudnia ponad 400 osób, z czego około 250 pracuje we Wrocławiu. Stale poszukuje nowych pracowników, chociaż zaznacza, że nie jest łatwe pozyskiwanie odpowiednich kandydatów.
"Poszukujemy osób ambitnych, które razem z nami chcą tworzyć produkcje AAA. Konkurencja na rynku pracy w tej branży jest duża. Zapewne w przypadku części stanowisk konkurujemy o pracowników z mniejszymi deweloperami, jednak nie jest to dla nas istotne ograniczenie" - powiedział Marchewka.
Prezes zaznacza, że dla Techlandu naturalną ścieżką jest wzrost organiczny, dlatego nie rozważa obecnie akwizycji mniejszych deweloperów.
"Zdaję sobie sprawę, że przejęcia mogą być dla innych deweloperów sposobem na pozyskanie zasobów, którymi w danym momencie nie dysponują. W przypadku Techlandu nie widzę obecnie powodu, dla którego mielibyśmy przejmować inne studio. Ale w biznesie obowiązuje zasada „nigdy nie mów nigdy” i być może w przyszłości staniemy przed taką decyzją" - powiedział.
Marchewka po raz kolejny dementuje pojawiające się często na rynku spekulacje o możliwym wkrótce debiucie Techlandu na warszawskiej giełdzie.
"Temat giełdy istnieje obecnie w sferze medialnych spekulacji, a nie w siedzibie Techlandu. Mamy zabezpieczone środki na produkcję obu tytułów" - powiedział.
"Nasz dotychczasowy rozwój finansujemy z wciąż bardzo dobrej sprzedaży wcześniejszych produkcji. Przychody Techlandu są na zadowalającym poziomie, mimo że od premiery naszej ostatniej gry minęły ponad cztery lata. To pokazuje też skalę sukcesu marki Dying Light. Jeśli mielibyśmy sięgnąć po pieniądze z IPO, musielibyśmy mieć wyraźny cel i potrzebę" - dodał.
Techland niedawno opublikował część swoich wyników za 2018 rok. Przychody wyniosły 182,7 mln zł, a zysk netto 101,4 mln zł.
Marchewka poinformował, że spółka zdecydowała się na publikację swoich wyników, chociaż jest to firma prywatna i nie ma takich obowiązków informacyjnych, jak np. spółki notowane na giełdzie.
"Niemniej jednak widzimy, jak duże jest zainteresowanie sektorem produkcji gier w Polsce, dlatego postanowiliśmy przekazać niektóre informacje. Podane przez nas dane jednostkowe miały charakter wstępny. Pełne dane przekazujemy jak zawsze do KRS w połowie roku. Sądzę, że możemy ujawniać dane wstępne finansowe w przyszłości, o ile będzie to zasadne" - powiedział.
Piotr Rożek (PAP Biznes)
pr/ asa/




























































