Tam mieszkam: Alpy - Dolina Aosty

zastępca redaktora naczelnego Bankier.pl

Ukochany przez fanów gór region ponad czterdziestu 4-tysięczników i 800 km tras narciarskich, a w nim Aosta, miejscowość zwana Rzymem Alp. Na czym polega trwający tu kryzys mężczyzn, jaki surowiec uznano za lokalne błękitne złoto i którego przepisu Dolinie Aosty jeszcze kilka lat temu zazdrościły całe Włochy?

Między innymi o tym w rozmowie z cyklu #TamMieszkam opowiada mieszkająca tu i zajmująca się funduszami europejskimi Polka Agnieszka Stokowiecka*.

Malwina Wrotniak-Chałada, Bankier.pl: Myli się, kto sądzi, że będziemy mówić o prowincjonalnym miasteczku położonym nie wiadomo gdzie. O Aoście mówią przecież „Rzym Alp”. Taki przydomek zobowiązuje.

Agnieszka Stokowiecka: Rzeczywiście, patrząc na mapę Europy Dolina Aosty leży w samym sercu masywu alpejskiego i ze względu na dwie przełęcze (Przełęcz Małego Świętego Bernarda i Przełęcz Wielkiego Świętego Bernarda), które gwarantowały połączenie południowej Europy z północną, jej położenie już w starożytności było postrzegane jako strategiczne.

dolina aosty foto
Dolina Aosty jest jednym z pięciu regionów autonomicznych we Włoszech; fot. Thinkstock

Po okresie rzymskim, nie tylko w Aoście, ale również w całym regionie pozostało mnóstwo świetnie zakonserwowanych zabytków, wystarczy wymienić 6 mostów rzymskich, w tym najdłuższy most rzymski w Europie (w Pont-Saint-Martin), pozostałości konsularnej drogi rzymskiej Via delle Gallie, która łączyła Mediolan z Francją i Szwajcarią, a w Aoście Łuk Augusta, rzymski teatr, mury rzymskie, wieże czy portyk. To tylko część zabytków z okresu rzymskiego, dlatego miano Rzymu Alp jest jak najbardziej zasłużone.

Branża numer jeden tutaj to oczywiście turystyka. W trochę innym niż polskie wydaniu?

Turystyka jest rzeczywiście głównym motorem gospodarki - walory regionu przyciągają turystów z całej Europy i nie tylko. Najwyższe góry i szczyty Europy - Mont Blanc, Matternhorn (Cervino) i Mont Rose - są właśnie tutaj. Dolinę Aosty nazywa się regionem 4-tysięczników, gdyż na jej obszarze znajduje się ponad 40 szczytów, których wysokość przekracza 4000 m n.p.m. Zimą region przyciąga oczywiście narciarzy. W regionie znajduje się ponad 800 km narciarskich tras zjazdowych różnego stopnia, rozłożonych w kilkunastu ośrodkach narciarskich, w tym niektóre o międzynarodowej sławie, jak np. Cervinia czy Monte Rosa Ski.

dolina aosty foto
Agnieszka Stokowiecka - Polka mieszkająca w Alpach; fot. archiwum prywatne

Latem region przyciąga miłośników alpinizmu oraz turystów, którzy doceniają piękno natury i spacery po górskich szlakach. Region jest dość znany również z uwagi na liczne zamki i fortyfikacje.


Pokaż Tam mieszkam - Polacy na całym świecie na większej mapie

Turystyka jest bez wątpienia jednym z głównych generatorów dochodu rodzinnych mikrofirm, które charakteryzują ten region, wystarczy pomyśleć o hotelach, restauracjach, sportach, rekreacji oraz wszystkich usługach powiązanych z turystyką.

Polacy znają leżące nieopodal Chamonix, ale Aosta brzmi raczej obco. Albo działania marketingowe promujące ten kurort są niewystarczające, albo to Polacy nie należą do najbardziej pożądanych klientów? Na sklepowych witrynach ogłoszenia o właśnie rozpoczynających się wyprzedażach po włosku, francuski, angielsku i rosyjsku – pewnie znamienne.

Należy pamiętać, że Dolina Aosty jest najmniejszym regionem we Włoszech i przez bardzo długi okres czasu była odwiedzana głównie przez włoskich turystów przyjeżdżających z położonych w pobliżu regionów Piemont, Lombardia i Liguria.

Czuć jednak powiew zmian, gdyż z ostatnich danych wynika, że w stosunku do lat poprzednich znacznie wzrosła liczba turystów zagranicznych. W 2012 roku Dolinę Aosty najczęściej odwiedzali Francuzi, Brytyjczycy, Szwajcarzy, Niemcy, Holendrzy, Rosjanie i Hiszpanie.

A Polacy?

Według statystyk publikowanych przez Regionalne Ministerstwo Turystyki liczba turystów z Polski nieustannie rośnie. Dziś znajdują się oni wśród 15 narodowości, które najchętniej odwiedzają Aostę. W 2005 roku przyjechało tu 3131 osób z Polski, a w 2012 roku 6978.

Polacy chętnie odwiedzają Dolinę Aosty w okresie letnim i wtedy są to głównie miłośnicy alpinizmu, trekkingu czy MTB, zimą natomiast narciarze i skialpiniści.

Nie bez znaczenia jest fakt, że Jan Paweł II w okresie swojego pontyfikatu przyjeżdżał do Doliny Aosty, aby spędzić tu letnie wakacje, co również przyciąga turystów z Polski, którzy chętnie podążają górskimi szlakami papieża.

Tej zimy obcokrajowcy - prócz tego, że na narty - znowu przyjadą tu na łowy prawdziwych produktów „made in Italy”. Region alpejski słynie ze sprzętu dla fanów sportów górskich. Co poza tym? Sery? Wędliny?

Z pewnością. Kto przyjeżdża w odwiedziny do Doliny Aosty, musi koniecznie spróbować tradycyjnych potraw, jak chociażby polenta concia, czyli zapiekana w piecu kasza kukurydziana przekładana tutejszym alpejskim żółtym serem fontina. Wiem, nie brzmi dietetycznie, ale gwarantuję, że jest pyszne. Inny lokalny przysmak to Lardo di Arnad (macerowana słonina).

dolina aosty foto
"Uważam, że jest to fantastyczne miejsce do wychowywania dzieci. Bliski kontakt z naturą oraz brak pośpiechu i stresu (...)"; fot. Thinkstock

Nie można zapomnieć o winie. Dolina Aosty ma długą tradycję uprawy winorośli, osobiście polecam lekko musujące Moscato di Chambave lub słodkawe wino lodowe Chaudelune. Z pamiątek może przypaść do gustu tzw. la coppa dell'amicizia (kielich przyjaźni) - rodzaj filiżanki z czterema dzióbkami, z której w towarzystwie przyjaciół pije się kawę z grappą.

Włosi za to w tym sezonie skromniej – wiadomo, kryzys. Północ kraju powinna radzić sobie z nim lepiej, ale to niemożliwe, żeby do tak małego, intymnego regionu nie dotarły żadne gospodarcze reperkusje. Mówiła mi Pani o tutejszym kryzysie mężczyzn.

Kryzys dotarł również do Doliny Aosty i chociaż nie jest on tak odczuwalny, jak na południu Włoch, a statystyki dotyczące rynku pracy nie odstają od innych północnych regionów, to jednak wpływa na zachowania mieszkańców, którzy konsumują mniej. Generalnie w ciągu ostatnich kilku lat zmieniła się struktura rynku pracy, co dotyczy nie tylko Doliny Aosty, ale całego Półwyspu Apenińskiego. Ostatnie lata przyniosły nieoczekiwaną zmianę, która wyraża się tym, że z powodu likwidowanych miejsc pracy w przemyśle kryzys bardziej dotyka mężczyzn, którzy byli zatrudniani częściej właśnie w tym sektorze.

Rośnie natomiast rynek usług, z uwagi na starzejące się społeczeństwo - szczególnie tych skierowanych do osób starszych, a jest to sektor typowo kobiecy. Stąd ta różnica w radzeniu sobie w okresie kryzysu.

dolina aosty foto
Polacy znajdują się wśród 15 narodowości, które najchętniej odwiedzają Aostę; fot. Thinkstock

Warto również dodać, że Włoszki powracają do pracy w zawodach, które przez ostatnich kilkanaście lat były zdominowane przez kobiety ze wschodu Europy, jak właśnie opieka nad osobą starszą. Mężczyznom jest pod tym względem trudniej, gdyż aktualnie sektor przemysłowy nie generuje nowych miejsc pracy, a jak wiadomo proces zmiany zawodu nie jest ani prosty, ani szybki.

Prócz turystyki zarabia się tu też na wodzie, nazywanej zresztą błękitnym złotem. To domena Doliny Aosty czy w ogóle miejscowości położonych u podnóża Alp?

Hydroenergia jest zdecydowanie domeną regionów położonych w górach i właściwie we wszystkich górskich regionach we Włoszech produkcja energii wodnej jest w jakiś sposób rozwinięta, ale to Dolina Aosty jest liderem.

Region z uwagi na obecność lodowców i górzyste ukształtowanie terenu - ponad 60% obszaru Doliny Aosty leży na wysokości ponad 2000 m n.p.m. - posiada idealne warunki do wykorzystania zasobów wodnych i przetwarzania ich w hydroenergię. Aktualnie Dolina Aosty produkuje tak dużo hydroenergii rocznie, że prawie 70% eksportuje do innych włoskich regionów.

dolina aosty foto
"Kryzys dotarł również do Doliny Aosty, chociaż nie jest on tak odczuwalny, jak na południu Włoch"; fot. Thinkstock

Jest to z pewnością bardzo ważny sektor w gospodarce regionu, bez wątpienia jest stabilny, ale trudno powiedzieć, czy jest rozwojowy. W ostatnich latach, z uwagi na ochronę środowiska, zaprzestano budowy dużych elektrowni.

Kto jest największym pracodawcą w regionie?

Samorząd, co wiąże się z dużą ilością zadań publicznych, jakie na podstawie ustawy konstytucyjnej z 1948 roku zostały przyznane Dolinie Aosty, która jest jednym z pięciu regionów autonomicznych we Włoszech. Jako przykład mogę wymienić szkolnictwo, które w pozostałych regionach należy do zadań państwa.

W Dolinie Aosty przeważają mikro i małe firmy, chociaż nie brakuje kilku sporych przedsiębiorstw, jak chociażby Cogne Acciai Speciali S.p.a., które zajmuje się obróbką metali czy Compagnia Valdostana delle Acque, która zarządza hydroelektrowniami w regionie.

Praca to jedno, życie osobiste – drugie. Dolina Aosty to miejsce przyjazne dla rodzin?

Uważam, że jest to fantastyczne miejsce do wychowywania dzieci. Bliski kontakt z naturą oraz brak pośpiechu i stresu, które charakteryzują duże metropolie sprawiają, że żyje się tu po prostu trochę wolniej. Jednocześnie zapewnione są wszelkie wygody, poczynając od dobrze rozwiniętych usług dla dzieci do 3. roku życia (żłobki, kluby malucha, mikrożłobki), bezpłatnego dostępu do przedszkoli dla wszystkich dzieci od 3. rż., po bogatą ofertę kulturalną i sportową dla najmłodszych.

Mówi Pani – wszelkie wygody. Nie wierzę, że wychowywanie dziecka w tak położonym miejscu nie jest choćby odrobinę trudniejsze.

Nie uważam, żeby wychowywanie dziecka tutaj było w jakikolwiek sposób trudniejsze. Kładę jedynie duży nacisk na język polski, gdyż chciałabym, aby córka była dwujęzyczna. Pod tym względem mieszkanie w Dolinie Aosty nie ułatwia mi zadania, mój mąż mówi do córki w lokalnym języku franko-prowansalskim, ja po polsku, a w żłobku po włosku.

dolina aosty foto
Aostę nazywa się Rzymem Alp; fot. Thinkstock

W regionie nie ma żadnych stowarzyszeń kulturalnych Polaków i właściwie córka po polsku rozmawia tylko ze mną, co wiem, że nie jest dobre dla rozwoju dwujęzyczności. Pod tym względem mam rzeczywiście trochę pod górkę.

Wiem, że na infrastrukturę Aosty nie narzeka Pani, ale na przykład przyznaje, że bez samochodu byłoby tu ciężko.

Nie mieszkam w Aoście, która jest stolicą regionu, ale w miejscowości oddalonej 15 minut samochodem od centrum Aosty i przyznaję, że życie bez samochodu nie byłoby możliwe, szczególnie posiadając dziecko i mając wyliczony czas na wszystko.

Okazuje się jednak – to prztyczek w nos niejednego samorządu - że ze względu na nietypowe okoliczności można wdrażać nietypowe rozwiązania. Jest tu przecież chociażby autobus na telefon.

Allo Bus to rzeczywiście ciekawe rozwiązanie, które pozwoliło na uniknięcie pustych kursów autobusów liniowych do miejscowościach, które leżą na obrzeżach Aosty. Sprawa jest niezwykle prosta: zniesione zostały kursy najmniej uczęszczane, co nie oznacza braku połączenia. Jeśli wiemy na przykład, że potrzebne jest nam połączenie za 40 minut, to dzwonimy pod bezpłatny numer, podajemy numer przystanku autobusowego, z którego chcemy odjechać oraz numer przystanku docelowego. Otrzymujemy potwierdzenie i o ustalonej godzinie czeka na nas, w zależności od liczby klientów, mały busik, mały autobus bądź samochód osobowy.

dolina aosty foto
"Turystyka jest jednym z głównych generatorów dochodu rodzinnych mikrofirm, które charakteryzują ten region"; fot. Thinkstock

Za kurs płacimy tyle, ile za zwykły kurs autobusu liniowego (1 EUR). Allo Bus jeździ wyłączenie po trasie autobusu, a głównym atutem jest elastyczność godzin kursów.

Inne osobliwe lokalne przepisy?

W dobie Unii Europejskiej trudno o ciekawe zapisy, chociaż do 2008 roku był taki jeden, którego Dolinie Aosty zazdrościły całe Włochy. Mianowicie każda osoba, która była zameldowana w Dolinie Aosty i posiadała samochód miała prawo do zakupu określonej ilości paliwa (ok. 800 litrów rocznie) lub ropy (ok. 500 litrów rocznie) bez płacenia akcyzy i podatku VAT. Taki przywilej był związany z autonomią regionu oraz faktem, że życie w górach niesie ze sobą ograniczenia dotyczące dostępności terytorium. Niestety, ku ubolewaniu mieszkańców, po naciskach UE, zapis zniesiono.

Mieszka tu Pani już dość długo, od 2006 roku. Jest to, zdaniem Pani, miejsce, do którego można by się przenieść bez większego pomysłu na siebie?

Przyjazd do Doliny Aosty bez pomysłu na siebie, zdecydowanie nie jest dobrym rozwiązaniem i osobiście nie polecam rzucać się na głęboką wodę. Biorąc pod uwagę aktualny kryzys, samym autochtonom nie jest ławo odnaleźć się w bądź co bądź nowej sytuacji, a co dopiero imigrantom. Z drugiej strony sektor usług nadal rośnie, turystyka otwiera się na nowe rynki i w niektórych zawodach nadal jest możliwość znalezienia pracy. Na pewno trzeba mieć plan na siebie i przede wszystkim kochać góry, które na co dzień dominują życie prywatne i zawodowe mieszkańców.

dolina aosty foto
"W 2012 roku Dolinę Aosty najczęściej odwiedzali Francuzi, Brytyjczycy, Szwajcarzy, Niemcy, Holendrzy, Rosjanie i Hiszpanie"; fot. Thinkstock

Trzeba pamiętać, że jest to bardzo mały region i wszystko dzieje się tutaj na małą skalę, a wiadomo, że nie każdy się odnajdzie w rzeczywistości, w której czasami odnosi się wrażenie, że brakuje przestrzeni zarówno na szczeblu prywatnym, jak i zawodowym.

Włada Pani kilkoma językami. To jeden z warunków, jakie należałoby spełnić, chcąc przenieść się w te strony?

Jest to region nastawiony na turystykę i bez wątpienia w tym sektorze znajomość języków jest obowiązkowa. Poza włoskim szczególnie francuskiego - z uwagi na granicę ze Szwajcarią i Francją, angielskiego - z uwagi na rzesze turystów mówiących w tym języku i coraz częściej rosyjskiego - gdyż Dolina Aosty przyciąga coraz więcej turystów właśnie z Rosji.

Dodatkowe kompetencje, które mogą się przydać w Dolinie Aosty zależą od rodzaju pracy, którą chcielibyśmy wykonywać. Należy jednak pamiętać, że Włochy są jednym z państw w UE z największą liczbą regulowanych zawodów i niestety czasami samo doświadczenie i ukończona szkoła nie wystarczą, aby móc wykonywać wymarzoną pracę.

Polka, która z Koszalina przeniosła się do małej miejscowości u podnóża włoskich Alp, nie zrobiła tego dla pracy?

Nie. Studiowałam politologię na Uniwersytecie Szczecińskim i na III roku wyjechałam do Belgii na roczną wymianę w ramach programu Erasmus, gdzie poznałam pewnego Włocha, a właściwie mieszkańca alpejskiego regionu Doliny Aosty, mojego obecnego męża, który również przyjechał do Liège na wymianę. Tak się życie potoczyło, że po studiach i po krótkim epizodzie we Francji przeprowadziłam się do Doliny Aosty i zostałam.

Dolina Aosty to miejsce, w którym Agnieszka Stokowiecka planuje pozostać na dłużej?

Na razie nie planuje przeprowadzki do innego miejsca, chociaż nie wyklucza, że w przyszłości przyjdzie jej taka myśl do głowy.

Dziękuję za rozmowę.

* Agnieszka Stokowiecka jest również autorką strony internetowej ciekawaosta.pl.

Malwina Wrotniak

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
2 1 ~obywatelswiata

powiem brzydko...ustawienie polki zalezy komu da??? czy biednemu asadowi czy bogatemu europejczykowi....czy najlepszemu kandydatowi jaki zawsze bedzie ktosc z Polski swoj chlop....ale One to pojmuja jak juz sie rozwodza z tym obcym....amen.

! Odpowiedz
0 2 ~bankier

A co to ma wspólnego z bankierem. Czuję się jakbym czytała Galę.

! Odpowiedz
2 1 ~aqq

"Rzucic wszystko"? Czyli co? Rozwojowy kierunek studiow na renomowanym uniwersytecie? Wyjechac na Erasmusa i znalezc bogatego gacha. Swietny wzor do nasladowania. Ile przedsiebiorczosci i zaradnosci, no i te wyrzeczenia...

! Odpowiedz
0 1 ~aleoco

Mysle, ze rzucic wszystko nie odnosci sie do autorki,bo nie wiemy co zostawila za soba, a ogolnie do swiata! W sensie, tutaj sie prezentuje miejsca gdzie mieszkaja ludzie i to w jakich warunkach mieszkaja i konkluzja na koniec jest taka: Rzucic wszystko (to co kto aktualnie ma) i przeniesc sie w Alpy. To chyba po to te pytania o prace i uslugi. Otworz troche swoj umysl na innosc :-)

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 2 ~a kto mówi, że

odniosła jakiś sukces? Celem projektu Tam mieszkam jest pokazanie miejsca, w którym dana osoba aktualnie żyje, nie pisanie o osobie. Mało informacji jest o tej dziewczynie, bo to nie ona sama jest ważna, a to co przekazuje o Włoszech. Tyle w temacie.

! Odpowiedz
0 1 ~dr.Dyzma

Malwina, jesteś ładną dziewczyną, ale na tym zdjęciu taka poważna i patrzysz z byka. więcej radości ;-)

! Odpowiedz
1 1 ~hsbs

Dajcie jak sie mieszka w Chinach, kazachstanie i innych miastach nie europejskich. Góry po jakims czasie strasznie sie nudzą. Tak jest w Szwajcarii. Na początku fajnie, pięknie, a później totalna nuda, ze szok. Włochy jako godne miejsce do mieszkania powoli sie kończą. No, ale lepiej się żyje u nich niż u nas.

! Odpowiedz
0 0 ~kel

lllllllllllllllll

! Odpowiedz
1 0 ~zdenek

ojjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjjj

! Odpowiedz
1 1 ~kokoalespokoq

i odnisła "sukces" ,.Obciach na maxa. Kto by o niej usłyszał gdyby nie poznała "pewnego włocha"? heee ,wiecej godnosci , spróbuj w wałbrzychu albo koszalinie .

! Odpowiedz
Rozlicz PIT za 2017
szybko i bez błędów

lub uruchom online teraz

Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl

Czy otrzymałeś już PIT‑11 od swojego pracodawcy?

Bardzo dziękujemy za udział w naszej ankiecie!
Polecamy nasz program e‑pity 2017. Rozlicz PIT‑a kompleksowo i bezpiecznie w kilka minut! Pobierz Program

lub uruchom online

Bardzo dziękujemy za udział w naszej ankiecie!
W naszym programie e‑pity 2017 możesz bezpiecznie rozliczyć wszystkie dostępne deklaracje. Pobierz Program

lub uruchom online