Do tragedii doszło w mieście Wah, 30 km od stolicy Pakistanu Islamabadu. Zamachowcy zdetonowali ładunki przy dwóch głównych bramach fabryki. Ofiary to robotnicy wychodzący w tym momencie z pracy.
Fabryka jest obiektem o strategicznym znaczeniu. Miasto Wah ma specjalny system kontroli bezpieczeństwa. Tutaj produkuje się większość broni, której używa armia w walce z Talibami.
Talibowie od razu przyznali się do zorganizowania zamachu. Rzecznik pakistańskiej komórki organizacji stwierdził, że jest to odpowiedź na ofensywę armii na terenach aktywności Talibów w północno-zachodniej części kraju.
Od czasu odejścia prezydenta Musharrafa w poniedziałek to drugi krwawy zamach terrorystów. We wtorek w eksplozji w szpitalu w Dera Ismail Khan na północy kraju zginęły 32 osoby. Talibowie zapowiadają, że to nie koniec. Grożą, że w najbliższym czasie uderzą w dwa duże miasta Pakistanu Islamabad i Lahore.
Od dwóch tygodni armia pakistańska walczy z Talibami na północy kraju. Według oficjalnych danych w ataku zginęło do tej pory 500 bojowników i 30 żołnierzy. Likwidacja obozów partyzantów w Pakistanie ma kluczowe znaczenie dla powodzenia operacji NATO i USA w Afganistanie.
Na podstawie: hindustantimes.com, news.bbc.co.uk
Portal Spraw Zagranicznych





























































