W ubiegłym tygodniu „Gazeta Wyborcza” ujawniła pomysł Telewizji Polskiej na zebranie dodatkowych pieniędzy od pośredników w przekazie sygnału telewizyjnego. Operatorzy platform cyfrowych oraz telewizji kablowych mieliby płacić na rzecz TVP specjalne opłaty za reemisję programów telewizji publicznej. Operatorzy przerzuciliby oczywiście dodatkowe koszty na swoich klientów. To doprowadziłoby do sytuacji, że płaciliby oni podwójnie za prawo do oglądania programów TVP. Raz w abonamencie telewizyjnym, dwa w opłatach za odbiór telewizji cyfrowej lub kablowej.
Teraz ujawniono kolejne szczegóły propozycji TVP. Okazuje się, że telewizja publiczna chciałaby, żeby operatorzy telewizji kablowych przygotowali specjalny pakiet obejmujący tylko programy telewizji publicznej. Pakiet ten miałby być oferowany bezpłatnie odbiorcom opłacającym abonament telewizyjny. Na operatorach telewizji kablowej spoczywałby więc obowiązek kontroli, czy dane gospodarstwo domowe taki abonament opłaca. Telewizja tłumaczy, że to zabezpieczyłoby przez podwójnym pobieraniem opłat od klientów końcowych.
Jak na razie pomysły Telewizji Polskiej nie wyszły poza fazę planów i wszyscy życzymy sobie, żeby tam pozostały. Jednak wiele wskazuje na to, że już w najbliższym czasie TVP oficjalnie przedstawi swoje zamiary, a obecna sytuacja, to typowe „badanie gruntu”.
Zdaniem Marka Sowy, wiceprezesa UPC Polska, „ideał ‘misyjnej’ telewiji publicznej sięgnął bruku”.
M.D.
Źródło: „Gazeta Wyborcza”



























































